Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Jestem Bogiem - zjadliwy kotlet, ale z masą niedoskonałości. Cooper, facet z czterocyfrowym IQ, mogący robić na giełdzie TAKĄ kasę, że po 10 latach mógłby polecieć na Marsa, spełniać swoje zachcianki, kupić MS i Sony, produkować fury i wykupić wszystkich szejków razem wziętych kończy jako... dobra, nieważne. kto widział ten wie, że bohater postąpił jak debil i wszedł do najgorszego bagna :) Szkoda też zignorowanych "lagów" świadomości. Facet nie pamięta ostatnich 18 godzin, a jedyne na co stać reżysera to potencjalne morderstwo i proces, który kończy się szybciej niż zaczyna. No ale dobra, to film dla młodzieży, to nie miało być drugie Altered States ani tym bardziej Memento. Poza tym Cooper to jednak charyzmatyczny aktor, ale trochę już zaszufladkowany.

5,5/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Ksiądz - na świecie są wampiry i ludzie. Toczą wojnę, aż w końcu ludzie wprowadzają na plan bitwy księży, którzy przechylają szalę zwycięstwa. Jak to jednak bywa w świecie, kiedy kończy się wojna, ludzie którzy znali się tylko na wojaczce nie mają co robić. Taki właśnie los spotkał tytułowego księdza, do czasu, aż zaginęła jego bratanica.
Na długo zapamiętam tylko trzy rzeczy z filmu, pierwsza to kreskówkowy początek, stanowiący wprowadzenie do całościi wyjaśniający, o co właściwie chodzi. Drugą jest miasto, wielkie, ponure, mroczne, zatłoczone, brudne i podporządkowane władzy kościelnej. Trzecia to automat do spowiedzi, jakkolwiek kuriozalnie to brzmi. Ogólnie film jest w stylu obejrzeć i zapomnieć. Oprócz trzech wyżej wymienionych elementów, ma się rozumieć.

5/10

Odpowiedz
(08-06-2011, 10:48)Snappik napisał(a): Poza tym Cooper to jednak charyzmatyczny aktor, ale trochę już zaszufladkowany.
Ale widać, że ma łeb i plan na karierę. Czuje, że jest szufladkowany, dlatego bardzo liczę, że Proyas zatrudni go jako Lucyfera w "Paradise Lost" (podobno, gdy Bradley Cooper wysłał mu swoją kasetę z przesłuchania, to ten odpisał mu: "Satan lives!" :)).


Odpowiedz
Nawet bez kasety pasuje jak ulał.

Odpowiedz
Hanna - na początku zapowiadał się całkiem ciekawie, ale niestety im dalej tym gorzej. Całość sprowadza się do bezsensownej bieganiny. Bardzo nierówny film z wieloma nudnymi wątkami. Dobra obsada dostosowała się do jakości filmu i gra nijako. Reżyserowi udała się sztuka, której nie dokonał nikt przed nim i nawet Cate Blanchett mi się nie podobała zarówno aktorsko jak i wizualnie (skandal). Widocznie twórcy starczyło talentu jedynie na niezłą Pokutę, bo reszta jego prac jest co najwyżej średnia.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Kac Vegas w Bangkoku - to samo co "jedynka", ale w innym klimacie, z mniej irytującym Galifianakisem (ale wciąż irytującym:)), z kilkoma dobrymi gagami i niezłą końcówką. Motyw z pewną panią z klubu nocnego rozłożył mnie na łopatki.

6/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Mniej? W jedynce grał odklejonego przygłupa, tu jest kompletnym psycholem. Zupełnie uniemożliwia zawieszenie niewiary.

Odpowiedz
Salute of the Jugger -

[Obrazek: sotj.png]

10/10

Odpowiedz
:) Witamy w klubie.

Odpowiedz
Kac Vegas 2 - wtórne jak cholera, ale nadal sympatyczne i momentami naprawdę zabawne. Przesadzono z ilością elementów żywcem skopiowanych z jedynki (mogli sobie darować śpiewającego Stu i jego przemówienie na końcu), ale poza tym nie mam na co narzekać, bo bawiłem się nieźle. Jeśli powstanie część trzecia (a ponoć scenariusz już jest) to przydałoby się jednak zmienić formułę.

Hanna - oryginalny, stylowy, pomysłowy i nieźle nakręcony. Podoba mi się podejście reżysera, bezpretensjonalne rozbudowanie psychologii bohaterów (co nie jest w tego typu kinie wcale łatwe) i fantasmagoryczna otoczka.

No i szacuneczek dla twórców za to, że w jedynej scenie rozgrywającej się w Polsce Eric Bana jeździ Polonezem <ok>
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast

Odpowiedz
(11-06-2011, 01:48)Motoduf napisał(a): Hanna - oryginalny,

www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast

Odpowiedz
Masz na myśli tą jedną scenę w pełnometrażowym filmie? Istotnie, tego jeszcze nie było ;)

Odpowiedz
Jaką jedną scenę? :) Mam na myśli prawie cały film - od sceny w hotelu aż po Cate Blanchett wychodzącą z paszczy wielkiego, plastikowego wilka.
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast

Odpowiedz
Marathon Man - ogólnie rzecz biorąc film jest Fucking Awesome - trzyma w napięciu jak diabli, ale ma parę wad. Przede wszystkim opowieść jest dość poszarpana, niektóre wątki niejasne i dziwnie rozmieszczone na przestrzeni całego filmu (np. potrafią o głównym bohaterze zapomnieć na dobrych 20 minut, i to w drugiej połowie filmu). Na dodatek sporo tutaj, niestety, tandeciarstwa - chiński zabójca rodem z Bonda czy ostrze z Assassin's Creed powodują delikatny facepalm. No i końcówka trochę rozczarowuje - oryginalne zakończenie było o wiele ciekawsze i bardziej satysfakcjonujące. 8/10

Odpowiedz
"Born American" R.Harlin (1986)
Pierwszy raz widziałem w epoce Knapika i VHS, teraz ten film to jakaś zemsta po latach. Czas obszedł się z nim bezlitośnie, dosłownie rozszarpując go na strzępy. Ogólny zarys historii wcale niezły, mógł być z tego naprawdę solidny dramat sensacyjno-polityczny (whatever), ale Harlina poniosło w rejony super-cheesy movie. Historia jankeskich turystów, złapanych po zabawie w kotka i myszkę z radziecką strażą graniczną i osadzonych w ichnim pierdlu, wygląda po latach jak zmokła kura nioska przy orle bieliku. Niestety, ledwie dotrwałem do końca.
Jednymi z pierwszych filmów, jakie widziałem na kasetach video, w kilka lat po 89 roku, był "Robocop" i "Commando". Pierwszy z nich - właściwie arcydzieło - nie tyle się broni, co kasuje większość tytułów ze swego gatunku (łącznie z Terminatorami), a "Commando" dobrze się ogląda - po prostu. "Robocop" był naszym z bratem bohaterem numero uno przez spory kawał czasu, więc sentyment plus zajebistość filmu daje niezłą mieszankę :)
Następnie był Mickey Rourke...
Kiedy rozum śpi, budzą się eksperci.

Odpowiedz
Monachium - prze-zaskoczenie. Spielbergowi na chwilę odrosły jaja. Rewelacyjny film, który mimo kosmicznego czasu trwania nie dłuży się nawet przez chwilę. 10/10

High Plains Drifter - baaardzo fajny western, dzięki niedopowiedzeniom lekko zalatujący metafizyką. Nie ma to jak obejrzeć Clinta robiącego całe miasto w przysłowiowego ch*ja (z dedykacją dla Jakuza:) ). Już początek jest niezły - Clint przyjeżdża do miasta żeby się ogolić, załatwia trzech gości, gwałci najlepszą kobietę w mieście, sprawia że karzeł zostaje burmistrzem i załatwia sobie hotel na wyłączność. I zapomina się ogolić.:) 9/10

Good Shepherd - niezły, miejscami bardzo dobry film, ale dłużyznami można by wyłożyć wszystkie polskie autostrady. Przerost formy nad treścią, pełen wątków może nie zbędnych, ale poprowadzonych dość nijako. Chciałbym zobaczyć ten film w reżyserii Manna czy Stone'a, którzy wycisnęliby z materiału ostatnie soki i skoncentrowali się na tym, co najciekawsze - czyli na pracy w CIA, a nie na romansach z głuchymi kobietami. 7/10

Odpowiedz
(12-06-2011, 23:06)military napisał(a): Monachium - prze-zaskoczenie. Spielbergowi na chwilę odrosły jaja. Rewelacyjny film, który mimo kosmicznego czasu trwania nie dłuży się nawet przez chwilę. 10/10

Po wyjściu z kina oceniłem go na 6/10, później wygrałem go gdzieś na dvd i kolejny seans w sumie nie zmienił mojej oceny. Dopiero za trzecim razem zaskoczyło - znakomity film! Choć przyznać trzeba, ze scena seksu, jest jedną z bardziej żenujących jakie miałem okazję oglądać (a widziałem Showgirls) ;)

9/10


Odpowiedz
(17-05-2010, 21:11)Rodia napisał(a): Two Lovers - dramat o miłości, ponoć ostatnia rola Joaquina Phoenixa, który chce odtąd robić za gwiazdę rocka. Niby jest wyjątkowo standardowy, niby są te same elementy, do których zdążyliśmy się już przyzwyczaić, fabuła nie zaskakuje - a mimo to jest w tym filmie coś co do niego przyciąga i dzięki czemu ogląda się go bardzo przyjemnie. Tym czymś jest chyba bardzo dobre pierwszoplanowe aktorstwo, zwłaszcza Phoenixa którego zresztą bardzo lubię i szkoda, że być może już go więcej nie zobaczymy na ekranie. Poza tym film ma bardzo fajny nostalgiczno-depresyjny klimat :) Tylko szkoda, że dużo traci na niedopracowanym zakończeniu.

7.5/10

A ja ledwo wymęczyłem. Aktorsko nie jest jakoś tragicznie, ale cała historia mało wciągająca - ot, nieco podłamany, dziwny Phoenix gra na dwa fronty. Można obejrzeć, ale w sumie po co?

5-6 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
military napisał(a):Już początek jest niezły - Clint przyjeżdża do miasta żeby się ogolić, załatwia trzech gości, gwałci najlepszą kobietę w mieście, sprawia że karzeł zostaje burmistrzem i załatwia sobie hotel na wyłączność. I zapomina się ogolić.:)

Film jest po byku, a najlepszy motyw to pomalowanie z polecenia Eastwooda miasteczka na czerwono i nazwanie go Hell :)

[Obrazek: LagoHell.jpg]

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,013 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,790 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,203 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,447 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,743 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,351 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,823 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,160 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości