Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Cytat:wampiry z Zagłębia
Radzę wczytać się w tę sprawę, by później nie szerzyć takich głupot. To było ukartowane od góry do dołu. Powiesili pedzia, który miał kwity na czerwone świnie, a prawdziwy morderca zginął wraz z rodziną w pożarze domu, który sam wywołał.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
po "Tylko Umarły Odpowie" leciało "Morderca zostawia ślad", zdecydowanie lepszy kryminał. W ogóle, kryminały doby PRL są bardzo często znakomite. Ja polecam np. "Gdzie jest Trzeci Król" Bera, który jest za free na Onet Vod.

Odpowiedz
Take Me Home Tonight

Kolejna - po Hot Tub Time Machine - nieudana próba oddania klimatu lat osiemdziesiątych. Nie wiem, czy założeniem filmu miało być "udawanie" tego, że to produkcja w stylu sprzed z górą trzech dekad (co w ogóle nie wyszło), czy po prostu film jedynie opowiadający historię z tamtych lat. Jeśli to drugie, to równie dobrze wydarzenia opowiedziane mogłyby mieć miejsce w A. D. 2011 i nie byłoby specjalnej różnicy. Historia mało oryginalna, jako komedia średnio zabawna. Scenariusz od twórców "That '70s Show" i to widać, bowiem Topher Grace gra starszego o kilka lat Erica Formana.

Tak więc, jak wspomniałem, jak na film promowany, jako back to eighties, w zaledwie jakimś promilu oddaje ten klimacik - twórcy takich "powrotów do przeszłości" jakoś nie mogą się nauczyć, że dodanie kilku (w tym konkretnym przypadku nawet niezupełnie dobrze dobranych) piosenek z lat 80 w soundtracku to trochę za mało, żeby widza porwać w taką nostalgiczną podróż. A jako autonomiczny film Take Me Home Tonight cierpi na kompletną nijakość, wtórność i jest po prostu nudny. Ot, po raz kolejny opowiedziana historia: kujon kocha super laskę - nie ma bata, w finale będzie buzi-buzi, a może nawet coś więcej :)
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
Hit List (2011) aka Lista Drani, reż. William Kaufman

Facet na rauszu spotyka tajemniczego gostka, który wydaje się być terapeutą. W ferworze złości podaje mu 5 nazwisk osób, życząc im źle. Nazajutrz okazuje się, że istotnie, osoby z listy giną.

Typowy B movie, w którym gra Cuba Gooding Jr. i wraz z Colem Hauserem aż nie pasuje do tego obrazu - panowie naprawdę dają radę, a reżyser serwuje (na zmianę ze scenarzystą) paradę tandetnych klisz i przekłamań. Film od pierwszych minut przywodzi na myśl Collateral Mana i w pewnym sensie fabuła się zazębia: jest tajemniczy badass killer (Gooding), jeździ samochodem wraz ze swoim "wybrańcem" i sprząta ludzi. Jedyna pozytywna akcja to ta na komisariacie, a reszta to lipa do potęgi. Omijać z daleka!

2/10
loading podpis...

Odpowiedz
The New World - extended cut. Podstawowej wersji nie miałem przyjemności, niemniej extended wydaje się filmem pełniejszym, choć też i ciut za długim. Będąc świeżo po seansie Tree of Life dostrzegam sporo podobieństw pomiędzy tymi filmami. Generalnie podobało mi się, choć chyba mniej jak inne filmy Malicka. Niemniej polecam.

7 / 10

The Talended Mr Ripley - swego czasu niesłusznie niedoceniłem tego filmu. Teraz, po latach też nie pieję z zachwytu, ale to solidny thriller z dawką artyzmu, świetnie zagrany i w miarę równy. Także do polecenia.

7,5 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Wujek Boonmee, który potrafi przywołać swoje poprzednie wcielenia - niezwykle klimatyczny, baśniowy film przybliżający wierzenia buddyzmu. Niestety film również dla mnie mało zrozumiały, jest kilka scen, których w ogóle nie rozumiem :) Mimo wszystko kino niezwykłe i warte poznania. Dobrze, że dostał złotą palmę, bo tak może w ogóle bym nie poznał takiego reżysera jak Apichatpong Weerasethakul.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Cape Fear (1991) - niesamowicie intensywne dzieło, z którego klimat wylewa się litrami. Sam nie wiem, co w tym filmie jest najlepsze - aktorzy, reżyseria, cała strona formalna? Na pewno nie scenariusz, bo on jest po prostu dobry i sensowny. Film w ogóle jest dobrym przykładem dla kogoś, kto chce zrozumieć trochę granicę między właśnie skryptem a reżyserią. Oceniam na mocną 8. Wydaje mi się, że to troche zapomniany film w filmografii Scorsese, co nie jest zasłużone. Dziś absolutnie nie ma takich thrillerów.

Odpowiedz
(17-06-2011, 13:00)Azgaroth napisał(a): Niestety film również dla mnie mało zrozumiały, jest kilka scen, których w ogóle nie rozumiem :)reżysera jak Apichatpong Weerasethakul.

Film jest rzeczywiście ciężki,bo operuje symbolami, które dla przeciętnego Europejczyka nie znaczą nic, bądź znaczą co innego niż w swoich właściwym kontekście.

Przed obejrzeniem tego filmu widziałem cztery inne filmy Weerasethakula, których intencje były dla mnie znacznie bardziej przejrzyste.

Generalnie dobry film, który wymaga jednak pewnego doinformowania się po seansie, ale Palmę powinna dostać kilka lat wcześniej jego "Choroba tropikalna".


Odpowiedz
Nanjing! Nanjing! - Japonia dostała o jedną bombę atomową za mało. Chinczyki za miskę ryżu trzasną taki epicki obraz, że reszta świata może się schować. O ile większość azjatyckich filmów działa na mnie odrzucająco, to Nanjing Nanjing traktuję tak, jak Listę Schindlera. Podobnie ukazanie bezsensowne okrucieństwo wojny wobec zwykłych ludzi.

8/10

Odpowiedz
Cytat:Chinczyki za miskę ryżu trzasną taki epicki obraz, że reszta świata może się schować.

Świnte słowa. Mam od kilku tygodni recenzje w dokumentach. Przyjdzie czas, to pojawi się na łamach KMF. Wielki film. Nie wypada stawiać mu oceny, jak np. "X-Menom" :(

Cytat:Japonia dostała o jedną bombę atomową za mało.

Za to powinieneś dostać po pysku :). Niedobrze, że młodym, skądinąd inteligentnym ludziom, tak łatwo przychodzi pisać podobne rzeczy...

Odpowiedz
Rio - przyjemna, kolorowa animacja, która jednak mnie nie porwała. Ot, sprawne rzemiosło z paroma naprawdę śmiesznymi scenami (nie umiem jeździć na motocyklu), schematyczną i przewidywalną fabułą, oraz do bólu ogranymi postaciami. Dzieciaki powinny się bawić lepiej niż dorośli (zbyt wielu dojrzałych nawiązań nie zauważyłem, choć może zabił je średni dubbing), ale do czołówki współczesnych bajek temu tytułowi daleko. Na plus strona muzyczna, choć też bardziej fragmentami, niż po całości (jak to ujął jeden z bohaterów "wszystko do siebie podobne").

6 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Cheri - pierwsze pół godziny tego filmu ledwo zdzierżyłem, bo wszystko sztuczne, na siłę, a bohaterzy irytujący. Ten tytułowy wygląda w dodatku jak trans (facet nosi imię Cheri - jak dla mnie porażka) i zachowuje się wiecznie tak, że nic tylko lać w mordę. Nie wyłączyłem tylko z powodu boskiej Michelle, która notabene nic nie pokazuje, choć to film o kurwach było nie było. Od momentu ślubu jest o niebo lepiej, ale dalej wszystko rujnuje wątek główny, w który trudno uwierzyć przez bite 90 minut. Gwoździem do trumny jest narrator, jakby z innej bajki.

Generalnie 5 / 10, ale ponieważ Michelle zagrała naprawdę dobrze (finał i ostatnia scena - wow!), toteż 6 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Droga smoka -jedynym powodem dla którego warto obejrzeć ten film to pojedynek dwóch tytanów kina kopanego czyli Bruca Lee i Chucka Norrisa, reszta jest nudna, przeciętna i źle zagrana.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Nie prawda! Wszystkie filmy Bruce'a (nie licząc nieskończonego i strasznie źle dokończonego Game of Death) to znakomite kino martial arts!

Odpowiedz
Z wyjątkiem Wejścia Smoka wszystkie są słabo wyreżyserowane i słabo zagrane (pomijam tu film Marlowe, gdzie zagrał drugoplanową postać).
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Azg ma rację. W ogóle większość kina kopanego to z krytycznego punktu widzenia syf, który ratuje się tylko walkami. Niestety niewiele tu wyjątków jest (Pocałunek Smoka, wczesny Seagal).
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
(19-06-2011, 14:05)soldamn napisał(a): Nie prawda! Wszystkie filmy Bruce'a (nie licząc nieskończonego i strasznie źle dokończonego Game of Death) to znakomite kino martial arts!

Raczej Azg ma rację. Naprawdę dobrym filmem Bruce'a do dziś jest Wejście smoka. Droga smoka lub Wściekłe pięści są niezłe ale ogląda się je na teraz jako ciekawostki by sprawdzić co Bruce majstrował przed swym koronnym filmem. Ale tak czy siak one też są klasyką tylko czy takim "Wielkim szefem" interesował by się ktoś gdyby nie zagrał tam Lee?

(19-06-2011, 14:31)Hitch napisał(a): W ogóle większość kina kopanego to z krytycznego punktu widzenia syf, który ratuje się tylko walkami. Niestety niewiele tu wyjątków jest (Pocałunek Smoka, wczesny Seagal).

Fajnych filmów tego typu jest całkiem sporo tylko trzeba lubić ten gatunek i je wyszukać .
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
Ależ ja uwielbiam ten gatunek! Nie oszukujmy się jednak, że większość z tych pozycji to tylko bzdurne preteksty do walenia się po ryjach przy fikuśnych pozach. Dlatego mistrzostwami z dziedziny są filmy, które poważnie traktują zarówno fabułę, jak i sceny akcji.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Fajne są te, które poważnie traktują fabułę i sceny akcji pomimo, że to preteksty do walenia się po ryjach. :) Tego oczekuje jak zasiadam do oglądania kung-fu.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
Human Traffic Remixed - zupełnie niepotrzebna edycja filmu. Te niewielkie dodane sceny nie tylko nic nie wnoszą do całości, ale i potrafią zepsuć jej wydźwięk, a CGI jest zwyczajnie zbędne. Do tego bezsensownie zmienione intro i outro. Zdecydowanie na minus. Warte uwagi jest natomiast samo wydanie, gdzie w końcu dostajemy konkretne dodatki, jak sceny usunięte (tych całkiem sporo), making of, etc.

ocena dla wersji oryginalnej: 8 / 10
ocena dla wersji remixed: 7 / 10
ocena dla wydania remixed: 8 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,258 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,927 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,259 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,453 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,752 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,426 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 723,057 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,309 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Luis Cyfer, 2 gości