Krótka piłka, czyli mini-recenzje
The Perfect Getaway - zajebisty kryminał/przygoda, Olyphant potwierdził, że decyzja, aby grał w każdym moim filmie, była decyzją słuszną, Mila Jovovich w swojej życiowej roli, reszta obsady również na medal, mega dobry klimat z pomarańczowym słoneczkiem pod koniec, ba, zauważyłem nawet nawiązanie do "Bad Taste", jednym słowem, super cymes, 9/10!

[Obrazek: aperfectgetawaykielesan.jpg]

Czujecie to?


Odpowiedz
The Savages - tym razem wykpię się fragmentem recenzji Dejny, pod którą mogę w pełni się podpisać:
Cytat:To naprawdę dobry film, świetnie poprowadzony i świetnie zagrany. Laura Linney jako neurotyczna Wendy i Philip Seymour Hoffman w roli zagubionego Jona znakomicie się uzupełniają, a Philip Bosco, wcielający się w postać chorego ojca, jest przejmująco ludzki i prawdziwy. To bardziej dramat, aniżeli komedia, ale są tutaj elementy czarnego humoru, które dodają lekkości i tworzą równowagę. "Rodzina Savage" jest filmem kameralnym, wyciszonym i refleksyjnym, a co najważniejsze - polegającym na inteligencji i wrażliwości widza. Nie wskazuje palcem, nie tłumaczy, nie dręczy nas łopatologiczną analizą. Rolę komentarza spełnia tutaj sam obraz. Każdemu, kto szuka w kinie refleksji, w zupełności to wystarczy.

niemniej "tylko" 7,5 / 10 gdyż nie do końca mnie porwał, a i też nie miałem nastroju specjalnie na taką "życiówkę"
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Mentalowi podoba się The Perfect Gateway- cool gejowizna:P

Blindness- kto pozwolił na powstanie takiej szmiry? Totalnie nudna fabuła, brak jakichkolwiek emocji, kuriozalne i śmieszne rozwiązania fabularne. Tak w zasadzie można by z tego zrobić niezłą komedię, parodię, ale skoro to poważny film opowiadający o czymś ważnym, a i tak miałem ubaw. Wystarczy.
Zasłużone 1/6
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
To przeczytaj książkę, autorstwa noblisty.

Odpowiedz
Jest lepsza niż film? W sumie głupie pytanie, pewnie jest.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
The Ward - taki sobie horror od mistrza Carpentera. Strasznie wtórna fabuła względem Identity z Cusackiem. Film nie jest specjalnie straszny, ale w miarę przyzwoicie zagrany. Głównie przez tą młodą Amber Heard. Kilka standardowych dla gatunku akcji, ale też bez przasady w kopiowaniu klisz więc ogląda się w miarę dobrze. Efekty i charakteryzacja raczej skromne i nie robią dużego wrażenia. Twist na końcu przewidywalny ze względu na podobieństwo do wyżej wspomnianego obrazu. Brak bardziej okrutnych scen i tzw. momentów. Generalnie ok.

6/10

Odpowiedz
The Tunnel - australijska dziennikarka poluje na sensacyjny materiał. Dowiaduje się, że w tunelach pod miastem, które w czasie wojny służyły za schron, mieszkają bezdomni, a władze miasta chcą ich stamtąd przepędzić. Choć to tylko ogólny zarys fabuły, film trzyma w napięciu od samego początku do niemal samego końca, a wszystko w konwencji filmu dokumentalnego. Tak, wiem, dla wielu to znaczy tyle, że film jest do niczego itd. Możliwe, ale co z tego, skoro Tunnel sprawdza się jako horror i wywołuje emocje u widza? Wszechobecny mrok i ciemność jaka panuje w tunelach tylko potęguję uczucie zagrożenia, bo to, czego nie widzimy, przeraża nas najbardziej.
8/10

Odpowiedz
Lone wolf MacQuade - klasyk. mix spaghetti z 80' action movie. oglada sie zajebiscie.

Code of Silence - znow chuck. fanom poczatkow segala powino sie spodobac. milion pincet na dziewincet
work 8 hours, sleep 8 hours, play 8 hours, buy, consume, submit, conform, watch tv, no thought, obey ...

Odpowiedz
Cytat:Code of Silence - znow chuck. fanom poczatkow segala powino sie spodobac. milion pincet na dziewincet

Od 1:15



Kocham to :)

Odpowiedz
No Strings Attached - łojezu jaka nuda. Obejrzałem tylko ze względu na Portman i zastanawiam się, co ją skłoniło do udziału w tym filmie (no dobra, niby chciała odreagować po Black swan, ale bez przesady). Kompletnie nieangażujące, bezpłciowe, nieśmieszne. Słabe po prostu.

Odpowiedz
Swoją drogą Portman jest świetna gdy ma co grać. W takich filmach jak ten bywa nawet, jak cała reszta, irytująca.

Odpowiedz
Dean Spanley - jestem bardzo zaskoczony, szczególnie, że podszedłem trochę jak pies do jeża. A dostałem kameralny, uroczy, ciepły, kapitalnie zagrany film z sercem, który naprawdę mi się spodobał. Jasne, można czepiać się punktu wyjściowego historii i jej hmm... intra, ale całościowo jestem bardzo na tak.

8 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Amistad - bardzo dobry film, przynajmniej w pierwszej połowie. Jednak mega-żenująca i totalnie niespodziewana scena "Give us free!!!111" wybija z rytmu, a końcówka jest patetyczna do przesady. No i muzyka - taka sama jak w 90% filmów Spielberga. Mimo wszystko oglądało się dobrze, a sceny na statku zrealizowano rewelacyjnie. 8/10

Odpowiedz
Hatchet - coś tam mi się obiło o uszy i oczy, jakoby Hatchet był już pozycją kultową, co jest wyłącznie smutnym obrazem jaki przedstawia amerykańska publiczność - wystarczy wyrwać kilka kończyn i pokazywać cycki w odpowiednich odstępach czasu, a z zachwytem łykną każde gówno. Nie wymagałem nawet, żeby miało to jakikolwiek klimat czy było straszne (bo nie ma i nie jest), ale jako pastisz powinno to być śmieszne. Niestety nie jest. Do tego kurewsko nudne, na jakieś 15 minut gdzieś w środku filmu uciąłem sobie drzemkę i jakoś nie czuję, żeby coś stracił.

Hall Pass - jak mając tak fajny pomysł można zrobić tak nieśmieszną komedię? Do tego męczący się niemiłosiernie Owen Wilson, którego zresztą nigdy nie uważałem za zbyt dobrego aktora komediowego.

Odpowiedz
Extract - takie tam sympatyczne filmidło o... w sumie o niczym. Na plus doborowa obsada i parę rozbrajających wątków. Ale żeby cokolwiek w głowie zostało po, to nie powiem.

niech będzie jednak 6 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Drive Angry- kolejny film Cage'a o zemście, w bardzo złym guście, który niczego nie odkrywa i nie ma nawet śladowych ambicji. Nicolas prezentuje nową nieciekawą fryzurę, Amber Heard ładnie wygląda, a akcja jest żenująco prosta. ogląda się to jednak nieźle jako odtrutkę na tzw. ambitne kino moralnego upodlenia i inne psychodramy. Kiczowate efekty specjalne i zbędne efekty 3D, których na szczęście nie doświadczyłem, bowiem oglądałem na DVD. Kilka śmiesznych patentów, scen przemocy, dobry Fichtner i tyle.

6/10

Odpowiedz
20 Million Miles to Earth - smutny film w sumie. W końcu potwór, który nikomu nic nie robi zostaje zmasakrowany gorzej od Konga. A reszta na poziomie Transformerów, tylko niestety jeszcze bardziej sielska, bezkrwawa i wyluzowana (W TFach przynajmniej jest patos i chodzi o losy świata, a tu wszyscy się zachowują jak na pikniku). Jedyne co broni się po latach, to wciąż niezłe efekty. Temu filmowi dopiero przydałby się jednak remake! Zamiast brać się za wciąż doskonałe Total Recall i The Thing, choliłódź powinno zabrać się za bardziej mroczną, bardziej poważną i bardziej widowiskową wersję tego dziełka. Szczególnie, że sam punkt wyjściowy jest ok.

5 / 10 - z czego jedno oczko za efekty poklatkowe
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Bloodrayne: Third Reich - chciałbym napisać, że Boll nauczył się robić filmy "tak złe, że aż dobre" (zwłaszcza, że Darfur i Rampage były 100% oglądalne) ale nie mogę. Trzeci Bloodrayne to megatanie ścierwo nakręcone chyba z nudów, bez żadnego pomysłu i scenariusza. Fabuła nie istnieje tzn. jakaś tam historia jest ale całość kończy się w miejscu, w którym mogłaby startować. Do tego masa kuriozalnych sytuacji (przebitka narady partyzantów na seks bohaterki w ciężarówce!), dziur logicznych, słabo nakręcone walki, brutalność pokazana bez pomysłu i aktorka grająca Rayne - pozbawiony charyzmy antytalent, który powinien podziękować swoim cyckom, że udało mi się dotrwać do końca seansu. Sytuacji nie ratuje nawet Michael Pare jako nazi-wampir.

0/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
A za lesbisjkie-sekssceny, nie dałbyś tego jednego punktu? ;)

/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Nie jestem taki miętki, by byle miziające się lesby "zmienkczyły" mnie i wywindowały ocenę tego gówna do poziomu przeciętniaka. Scena taka sobie, do tego z tekstami prosto z vintage-porno.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,028 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,793 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,204 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,447 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,743 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,354 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,855 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,160 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości