Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Incendiary - fajny film aż do momentu mocarnego twista, potem robi się niestety ckliwie, przewidywalnie i nieco dziwnie, bo twórcy próbują połączyć romans, kryminał i dramat, co niezbyt dobrze wychodzi. Na plus jak zawsze Michelle Williams. Można obejrzeć, ale nie warto się nastawiać specjalnie.

6 / 10

Body of Lies - Scott nie zaskakuje, ale i żenady nie ma. Ot, solidne filmidło, świetnie zagrane i przykuwające uwagę na 2 godziny. Na minus przewidywalność i bezjajeczność niektórych wątków, muzyka. Generalnie jednak solidne filmidło.

7 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Witness for the Prosecution (1957) - po raz kolejny Wilder mnie zachwyca. Aktorsko ten film po prostu wymiata: Laughton i Dietrich konkretnie świetni, zaraz za nimi Power i Lanchester. Ciekawy, zaskakujący, nieodkrywający kart aż do samego końca; krótko: dramat sądowy pełną gębą, który oglądało mi się z największą przyjemnością.

9+/10
"I have a competition in me. I want no one else to succeed. I hate most people." - Daniel Plainview

Odpowiedz
A Perfect Getaway - Ładne widoczki i fajny, jak zwykle Olyphant, to jedyne plusy tego kupsztala. Jovovich na początku też jakby dawała radę, ale później miała do zagrania parę "dramatycznych" scen i wypadła dokładnie tak, jak modelki wypadają w takich rolach. Pierwsza połowa filmu jest nudna jak diabli, a druga dodatkowo głupia i tak tandetnie zmontowana, że ręce opadają. Nie polecam.
3/10

Odpowiedz
Szatańskie tango - 7 godzinny dramat o węgierskiej wsi to kawał cholernie ciężkiego kina, ale na szczęście również bardzo dobrego. Reżyser Béla Tarr w ciekawy sposób opowiada o losach mieszkańców jakiejś zapadłej dziury gdzieś na Węgrzech. Poznajemy ludzi, którzy zamiast żyć wegetują, nie mają marzeń, celu, właściwie to nawet hobby nie mają. Tak sobie żyją, a życie im ucieka. Jedyne co jednoczy społeczność i może wywołać zmiany to przybycie do wioski Irimiása. Film bardzo specyficzny. Przede wszystkim wrażenie robią świetne czarno biało zdjęcia i scenografie rozpadającej się wioski. Wszystko jest przedstawione w sposób bardzo naturalny, dbając na najdrobniejszy szczegół. Aktorstwo bardzo dobre, w szczególności ciekawa jest postać Irimiása. Klimat filmu jest ciężki i bardzo wyrazisty. Dwie rzeczy mi przeszkadzały. Długość niektórych scen to było maksymalne przegięcie na dodatek niczemu nie służące. Film ze spokojem można by zamknąć w pięciu godzinach. Poza tym samo zakończenia jakoś do mnie nie trafiło, ale to drobny szczegół. 8/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Cytat:7 godzinny dramat o węgierskiej wsi

No to teraz pora na 11-godzinny dramat o rumuńskim osiedlu cygańskim ;)

Odpowiedz
Mental nic się nie znasz. Teraz czas na 8 godzinny dramat o prostytutce, alfonsie i zakonnicy :)

http://www.filmweb.pl/film/Melancholia-2008-488835
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Bo oczywiście świat filmowy ogranicza się do amerykańskich blockbusterów i tego, co polecają "znawcy epy"... ;-)
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Gattaca - od strony audiowizualnej - cycuś. Treściowo - do postawienia na półce obok Moon, 12 małp czy Drogi (czyli świetnie). Jedyna wada: w pomyśle wyjściowym drzemie taki potencjał, że materiału starczyłoby na pięć sequeli. Z chęcią dowiedziałbym się czegoś więcej o funkcjonowaniu genetycznie zmanipulowanego społeczeństwa, o tym jak przyjmowała się sama idea "usprawniania" człowieka przed narodzinami, o tym jak żyją i co robią przeciwnicy takiego rozwiązania. Gattaca to bardzo małe okienko na ten ciekawy świat. I to wszystko, co mam jej do zarzucenia. 9/10

40-letni prawiczek - może być. Dość śmieszne, zaskakująco mało wulgarne jak na film o takim tytule, nieźle zagrane. Cieszy fakt, że Carrell, mimo swojej "przypadłości", nie jest ostatnim idiotą, a całkiem wiarygodną postacią. Jest tu sporo przewidywalnych zagrań, ale przedstawiono je w całkiem sympatyczny, rzadko spotykany sposób. Największa wada to czas trwania: 2 GODZINY i 12 MINUT!!!! Gattaca, film NIEPORÓWNYWALNIE głębszy i lepszy, trwała pół godziny krócej! Komedie, zwłaszcza tego typu, po prostu nie powinny być tak długie. Gdyby film trwał standardowe 90 minut, dałbym oczko więcej. A tak - 6/10, bo mnie d*pa zaczęła boleć.

Odpowiedz
Więc trzeba było oglądać zwykła wersję "40 year old virgin", a nie rozszerzoną (133 minuty). Podstawowa trwa 116 minut.

Odpowiedz
I tak o 26 minut za długo.

Odpowiedz
Cytat:Bo oczywiście świat filmowy ogranicza się do amerykańskich blockbusterów i tego, co polecają "znawcy epy"... ;-)

Ja nie twierdze, że 7-godzinny dramat o węgierskiej wsi nie nadaje się na film. Oczywiście, że się nadaje - pod warunkiem, że za kamera stoi Mann, Eastwood, Peckinpah, Hill albo - w ostateczności - ja :)


Odpowiedz
The Man Who Wasn't There - w końcu zaliczony i ten film Coenów, w dodatku trafiła mnie się kopia kolorowa. Sam film ok - ni mniej, ni więcej. Jak zwykle świetnie aktorsko, fajna też pokazana przypadkowość i pewna rutyna codzienności. Reszta bez szału - jeden z gorszych ich filmów.

7 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
(21-08-2011, 20:21)Azgaroth napisał(a): Szatańskie tango - 7 godzinny dramat o węgierskiej wsi to kawał cholernie ciężkiego kina, ale na szczęście również bardzo dobrego. Reżyser Béla Tarr w ciekawy sposób opowiada o losach mieszkańców jakiejś zapadłej dziury gdzieś na Węgrzech. Poznajemy ludzi, którzy zamiast żyć wegetują, nie mają marzeń, celu, właściwie to nawet hobby nie mają. Tak sobie żyją, a życie im ucieka. Jedyne co jednoczy społeczność i może wywołać zmiany to przybycie do wioski Irimiása. Film bardzo specyficzny. Przede wszystkim wrażenie robią świetne czarno biało zdjęcia i scenografie rozpadającej się wioski. Wszystko jest przedstawione w sposób bardzo naturalny, dbając na najdrobniejszy szczegół. Aktorstwo bardzo dobre, w szczególności ciekawa jest postać Irimiása. Klimat filmu jest ciężki i bardzo wyrazisty. Dwie rzeczy mi przeszkadzały. Długość niektórych scen to było maksymalne przegięcie na dodatek niczemu nie służące. Film ze spokojem można by zamknąć w pięciu godzinach. Poza tym samo zakończenia jakoś do mnie nie trafiło, ale to drobny szczegół. 8/10

Odnoszę wrażenie, że oglądasz te filmy o których ja coś napomknę. Ale to dobrze, zwłaszcza jak się sięga po dzieła tego kalibru co Tango. :) Klimat to bym bardziej określił akurat jako nie ciężki a mroczny i gęsty jak z filmu grozy. I co do długości ujęć - nie zmieniał bym tam nic ani na jotę. Jest idealnie jak jest. :D
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
(22-08-2011, 10:58)Joe Chip napisał(a): Odnoszę wrażenie, że oglądasz te filmy o których ja coś napomknę.

Po to jest forum, żeby wiedzieć co oglądać :) Plus wyniki plebiscytu, plus ta lista: http://www.filmweb.pl/user/snobistycznytop/blog/510905#komentarze

(22-08-2011, 10:58)Joe Chip napisał(a): Klimat to bym bardziej określił akurat jako nie ciężki a mroczny i gęsty jak z filmu grozy. I co do długości ujęć - nie zmieniał bym tam nic ani na jotę. Jest idealnie jak jest. :D

Również miałem skojarzenia z horrorem. Idealnie nie jest, mógłby chociaż o godzinę skrócić :)

www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Znam ten top. :)

Ujęcia są dostrojone do rytmu filmu, należy się temu poddać a nie psioczyć. Tarr tak se postanowił i nietrudno zrozumieć jego zamysł.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
Sztos - krótka komedyjka o kanciarzach, tyle że taka w sumie dosyć nijaka, do której nie będę miał raczej ochoty wracać; niespecjalnie zabawna, zagrana poprawnie - niestety z mocno irytującym na dłuższą metę duetem Nowicki-Pazura; ujdzie, ale spodziewałem się czegoś lepszego.

5/10
"I have a competition in me. I want no one else to succeed. I hate most people." - Daniel Plainview

Odpowiedz
Glengarry Glen Ross - mogę oglądać bez końca. Kto ci pozwolił pracować z mężczyznami!? - dobre pytanie, Al.

100000000000000000000000000000/10





Odpowiedz
Final Destination 5 - i co z tego, że wiem niemal wszystko co się stanie od początku do końca (chociaż w piątce otworzono nową furtkę), ważne, że nie pozbawiło mnie to niezłej rozrywki i kilku wybuchów śmiechu, i na to liczyłem.

4/10

Nawet 3D było całkiem zauważalne, o dziwo.
"I have a competition in me. I want no one else to succeed. I hate most people." - Daniel Plainview

Odpowiedz
Megamind - podobnież, jak przy Hancocku potencjał nie wykorzystany. Pomysł wyjściowy spoko, humor niezły - niektóre teksty i sytuacje to dobra beka, inne są mało śmieszne i nietrafione, ale poziom jest w miarę równy - intryga się klei, bohaterów da się polubić. Ale przewidywalne nieco toto, zachowawcze i jak na podjęty temat nieco za spokojne. Ale obejrzeć spokojnie można.

6,5 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
W. - dobre. Stone przypomniał sobie, jak kręcić filmy. Bushie jest fajnie nakreśloną postacią - nie zrobili z niego żadnego potwora ani szczególnego tępaka, ale prostego, podatnego na manipulację chłopa na przerastającym go stanowisku. Można mu bardziej współczuć niż nienawidzić. Aktorsko - świetny. Brolin genialnie naśladuje manierę Busha, bez popadania w parodię. Dreyfuss rządzi. Słowem - fajna biografia, nieważne na ile prawdziwa. Szkoda tylko, że po pasji Stone'a nie ma już ani śladu. 8/10 i plus za najtrudniejszy do odszukania tytuł w całej historii torrentów.:)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,063 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,802 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,213 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,447 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,744 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,361 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,971 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,190 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości