Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Nawet deszcz - Film o kręceniu filmu i problemach społecznych, które rzutują na produkcję. Miałem nadzieje na solidny dramat, który po seansie zostawi mnie z setką pytań - bo w tle rozbrzmiewa echo kolonializmu, strajków, rozrób, socjalu. Po obejrzeniu zaś pytań nie mam żadnych bo reżyserka wyprztykała się koncepcyjnie w pierwszych 40 minutach, a motywacja jednego z bohaterów w końcówce jest z dupy. Nie wiadomo też kogo ten film oskarża bo władze ograniczają dostęp do wody, prywaciarz brutalnie odsuwa społeczność od źródeł, a filmowcy płacą miejscowym aktorom jakieś grosze. Wszystko to staje się składnikiem lokalnego konfliktu, choć trzeba przyznać, że najuczciwiej zachowują się Hiszpanie - na wieść o wojnie domowej spieprzają ;) Tak czy siak niezły to film, choć nie powala, ma kilka ciekawych scen, dobre zdjęcia. Ale czegoś ewidentnie zabrakło.

7/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
(02-09-2011, 02:44)Mefisto napisał(a): Nanny McPhee

Nanny, Lemony Snicket i Babe - znakomita trójca kina familijnego. Strasznie lubie każdy z nich i nie wiem jak, ale każdego oglądałem po bodaj 4 razy, nigdy w kinie i nigdy ot tak, sam z siebie :)


Odpowiedz
Najlepszy jest chyba Lemony Snicket. Ma bardzo fajny klimat i dobrą obsadę. Te dzieciaki są świetne.

Odpowiedz
Fright Night - oryginału szczerze mówiąc zupełnie już nie pamiętam, niemniej remake to bardzo fajne, lajtowe kino w sam raz na każde popołudnie. Zagrane jest to przede wszystkim fajnie, zrobione też - nawet 3D daje radę. Wielkiego szału nie ma, ale kasy na bilet nie żałuję, a i chętnie w przyszłości może nawet i powrócę do filmu.

7 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
The Fly (1986) - yuck, obrzydliwy film. Wizualnie, a nie jakościowo oczywiście. Fabuła prosta i wszyscy już pewnie znają, ale dzięki temu nie popada w naukowy bełkot. Obserwowanie kolejnych stadiów przemiany doktorka jest fascynujące i niezbyt zdrowe dla żołądka. Efekty specjalne są fantastyczne, Goldblum chyba więcej czasu spędził u charakteryzatora niż na planie.
9/10
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Stąd do wieczności (1953) - Prawdziwy popis aktorstwa w wykonaniu m.in. Burta Lancastera i Franka Sinatry. Na trzecim planie wyrazisty Ernest Borgnine. Chociaż wśród piątki nominowanych do Oscara aktorów są dwie kobiety to jest to typowo męski film, w którym kobiety mają niewielkie pole do popisu. Ale poza aktorstwem jest to świetnie opowiedziana, wielowątkowa historia, rozgrywająca się przed atakiem na Pearl Harbor. Mimo iż akcja rozgrywa się w jednostce wojskowej, to nikt nie myśli o wojnie, wszyscy zajmują się albo romansami albo piciem w nocnych klubach albo boksowaniem. Świetne zakończenie, a konkretnie dwie ostatnie sceny. No i zapamiętałem z tego filmu pewien dialog na plaży, który w polskim tłumaczeniu nabrał dwuznaczności - dialog między Deborah Kerr i Burtem Lancasterem:
- Pod suknią mam kostium kąpielowy.
- Ja też.
(ang. - I've got a bathing suit under my dress. / - Me too.)

Odpowiedz
M (1931) - reż. Fritz Lang.
Nieuchwytny morderca dzieci grasuje po niemieckim miasteczku.

Do filmów tak starych podchodzę przeważnie jak do ciekawostek niż jak do pełnoprawnych dzieł. W tym przypadku jednak muszę przyznać, że film broni się bez patrzenia na datę produkcji. Jest po prostu świetny. I tematyka aktualna i historia poprowadzona ciekawie, a i wykonanie dobre. Właśnie - wykonanie, dla mnie coś niesamowitego - Lang zastosował długie ujęcia bez żadnych cięć, przejścia kamery przez szyby (1931 rok!) itp. A ja naiwna sądziłam, że te środki wymyślono dekady później.
Świetny pomysł z zainicjowaniem sądu przez kryminalistów i najlepsze: finałowy monolog mordercy (brawa dla Petera Lorrego dla którego w ogóle obejrzałam ten film).

Jak społeczeństwo radzi sobie z bezradnością wobec mordercy, którego policja nie może schwytać; czy 'zwykli' ludzie mają prawo sądzić czy winni to zostawić jurysdykcji państwa; w końcu, jaka kara jest odpowiednia dla psychopaty - śmierć czy też szpital psychiatryczny? Skoro film dotyka tych kwestii, to czy można go nazwać przestarzałym?

Zdecydowanie polecam, 9/10

"I think we can put our differences behind us. For science. You monster."

Odpowiedz
Post zostaje tylko i wyłącznie jako podkładka na moją notkę. W przyszłości, kiedy zbierze ci się na taką "krytykę" to najpierw walnij głową w biurko, a potem wyrejestruj się z forum. Dopiero co się pozbyliśmy jednego trolla...

Odpowiedz
Sunset Limited

Kolejny przykład kina gadanego z zaledwie dwoma postaciami granymi przez gigantów(Samuel jackson i Tommy Lee Jones). Kino wybitnie bazujące na mocarnych dialogach i konflikcie filozoficznym, ideologicznym między dwoma bohaterami. Poza masakrycznie dobrymi dialogami obraz jest bardzo surowy, oszczędna, teatralna scenografia ma nie przeszkadzać w chłonięciu każdego słowa. A słowa są najważniejsze w Sunset Limited. Film w wielu momentach wstrząsający i poruszający zawiera wspaniałą scenę stanowiącą kulminację i rozwiązanie konfliktu między dwoma postawami życiowymi - ateisty i wierzącego.

Zaskakująco mocny i świeży film. 9/10

Odpowiedz
Lisztomania - Liszt największa gwiazda swoich czasów musi na zlecenie papieża pokonać nazi wampira Ryszarda Wagnera, czyli najpierw wzięliśmy narkotyki, a później kręciliśmy film :) Dziwaczny, zabawny i naprawdę świetnie nakręcony film. Wrażenie robią kostiumy i scenografie. Do tego niezła warstwa muzyczna i mnóstwo dziwacznych scen. 8/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
The Beaver - Jestem świeżo po seansie i tak na gorąco ciężko mi napisać cokolwiek więcej, niż, że to znakomity film. Naprawdę świetny i oryginalny obraz choroby psychicznej. Momentami jest zabawnie (ale to właściwie tylko przez króciutką chwilę), a później to już rasowy dramat z bobrem i Melem Gibsonem w roli głównej. W roli, za którą trzeba dodać, należą mu się wszystkie nagrody świata, bo łatwo tu było o śmieszność, a Gibson nawet się do niej nie zbliża. Zdecydowanie jeden z najlepszych filmów tego roku i szkoda tylko, że pogrążył go skandal z Melem...

9/10

Odpowiedz
Film faktycznie przeszedł niemalże bez echa, choć główny jego problem leży niestety w tym, że Foster nie potrafiła dobrze wyczuć proporcji pomiędzy dramatem a komedią. W efekcie dostajemy ni to komedię, ni to dramat, w każdym razie dziełko w cokolwiek letniej atmosferze. Da się to obejrzeć, ale na pewno daleko temu do znakomitości.

Odpowiedz
Ale The Beaver to przecie w 99,9% dramat, więc nie wiem o jakim wyczuciu proporcji tu mówić.

Odpowiedz
Jeżeli to jest dla Ciebie w 99,9% dramat to wolę nie wiedzieć, jakie filmy są Twoim zdaniem dramatami np. w 95% - chyba parodie. ;)

Odpowiedz
Ten 0,01% nie-dramatu w tym filmie, to fakt, że choroba psychiczna głównego bohatera, coś na kształt rozdwojenia jaźni, przybiera formę pluszowego bobra. Tyle. Na papierze brzmi to może i śmiesznie, ale właśnie dzięki roli Gibsona, w moim odczuciu film taki nie był. Fakt, że z tym samym scenariuszem i np. z Jimem Carrey'em w obsadzie (a był on brany pod uwagę do tej roli), można by nakręcić z tego powiedzmy czarną komedię. Foster postawiła jednak na niemal pełną powagę i w/g mnie wyszło to jej i filmowi na dobre.

Odpowiedz
Komedii wiele w Bobrze nie ma. Trochę w absurdalności samego pomysłu, trochę w reakcjach na bobra, ale to zdecydowanie przede wszystkim dramat. Niestety, zbyt rozmyty, żeby poważniej emocjonować. Gibson gra świetnie, depresja kliniczna oddana perfekcyjnie (choć elementy schizofreniczne wydają się być mocno ufilmowione - vide: sam Bóbr), do tego postać Yelchina również fajna, adekwatna i umiejętnie dodana w celu lepszego opisania choroby (to samo jego mały brat). Film byłby znacznie lepszy, gdyby wątek Jennifer Lawrence zmniejszyć i rozwinąć środowisko Yelchina - bardziej zgłębić jego życie i relacje z innymi ludźmi. Wątek czirliderki dodaje trochę niepotrzebnego chaosu do całości i odstaje. Mógł być świetny film, a tak jest tylko ciekawy.

Cytat:Ten 0,01% nie-dramatu w tym filmie, to fakt, że choroba psychiczna głównego bohatera, coś na kształt rozdwojenia jaźni, przybiera formę pluszowego bobra.
Ludzie z depresją kliniczną niekiedy mają halucynacje, coś w stylu schizofrenii, więc to akurat dość sensowne wyjaśnienie. Nie mówiąc juz o przyjmowaniu osobowości dla łatwiejszego egzystowania w tym stanie (vide: gwiazdy estrady, jak na przykład Robbie Williams, który potrafił w czasie napadu depresji wychodzić na scenę, robić szoł i śpiewać, a zaraz po występie "wracać do siebie" i znów chować pod kołdrą).

Odpowiedz
Cytat:Mógł być świetny film, a tak jest tylko ciekawy.

Ale zawsze fajnie zobaczyć Gibsona w akcji - nawet w średniej jakości filmie.

Odpowiedz
To się akurat zgadza.

Odpowiedz
Zgadza się, bo akurat Gibson tworzy bardzo dobrą rolę.

Odpowiedz
Cytat:Ale zawsze fajnie zobaczyć Gibsona w akcji - nawet w średniej jakości filmie.

Wyzywam cię - "Wiecznie Młody" :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,078 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,803 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,213 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,447 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,744 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,364 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,998 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,197 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości