Dexter
"That is not dead, which can eternal lie,
And with strange aeons even death may die."

Odpowiedz
Przejrzałem wątek i to mi wystarczy. Jakoś w ogóle nie jestem zaskoczony rozwojem wydarzeń :)

Ten serial w swoich początkach był o czymś, kryminalnej intrydze towarzyszyły dramaty w iście szekspirowskich proporcjach, a za humorem stały satyryczne intencje. Żal patrzeć co z tego wszystkiego zostało.

Chyba jedynym "odważnym" rozwiązaniem na przestrzeni 3 i 4 sezonu było uśmiercenie Rity. Z drugiej strony była ona jednak niczym więcej jak balastem - jej obecność na początku miała sens wobec reszty opowieści; później przemieniła się w kurę domową i nośnik melodramatycznej pulpy. Meh.

Odpowiedz


Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Można ściągnąć już premierowy odcinek Dextera. Wyciekł do sieci :)

Odpowiedz
tak to jest jak się ciągnie coś w nieskończoność, to był serial na jakieś trzy sezony. niestety popularność zrobiła mu krzywdę.

Odpowiedz
Pierwsze dwa odcinki 6 sezonu to ta sama łopatologia, która odbywa się już od 4 sezonów. Dexter ciągle pieprzy farmazony, monologi godne pożałowania, niekiedy gada o rzeczach które wprost dosłownie widać na ekranie. Widz to jednak debil i trzeba mu to jeszcze wytłumaczyć myślami bohatera. Coś co sprawdzało się w pierwszym, maksymalnie w drugim sezonie, zrobiło się już nudne i żałosne.
Mimo to oglądam, chcę zobaczyć co jeszcze głupszego wymyślą scenarzyści by ciągnąc ten serial w nieskończoność.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Padł moim zdaniem rekord tego serialu w tej serii. Dexter ma PIERŚCIEŃ, którym może potajemnie pobrać krew bez większej wiedzy ofiary. MOC

Odpowiedz
Dla mnie szósty sezon to pozytywna niespodzianka. Po osiągnięciu dna finałem piątego sezonu myślałem, że już się scenarzyści z mułu nie wygrzebią. Dwa pierwsze odcinki były dość letnie, trochę dobre, trochę nijakie, trzeci konkretny, a czwarty bardzo dobry - jego zajebista końcówka to chyba najlepszy moment tego serialu od zabójstwa Rity.
Póki co:

1. Przede wszystkim ? wypieprzenie wątków obyczajowych i wrócenie do formatu ścisłego powiązania wątków pobocznych bądź ze śledztwem, bądź z Dexterem

2. Nowy seryjny morderca (a właściwie to aż dwóch) ? fantastyczny pomysł, by wykorzystać Apokalipsę św. Jana. W związku z tym pojawił się kolejny morderca z misją, a nie zabijający ?bo tak?, a coś takiego zawsze bardzo lubiłem. Bałem się z początku, że Doomsady Killers wyjdą trochę kiczowato, a jednak udało się tak ich pociągnąć, że teraz jestem ich wątkiem autentycznie zainteresowany. Ogromne pole do popisu jest, byle tylko konsekwentnie to ciągnęli. Na chwilę obecną są zadatki na godnych następców Ice-Truck Killera.
W związku z motywami biblijnymi w cały sezon wplatane są religijne wątki, głównie jeśli chodzi o rozmyślania Dextera, pojawia się także postać brata Sama.

3. W sezonach 3-5 serial strasznie się ugrzecznił, ostały się właściwie tylko morza fucków. A teraz, przykładowo, odcinek 4 przyniósł scenę, w której Dexter gawędzi sobie z Deb nad brutalnie poćwiartowanym ciałem, do którego dopasowuje głowę, a później grzebie we wnętrznościach poprzedniej ofiary. Stary, dobry Dexter, chciałoby się powiedzieć :D

4. Uczynienie Deb porucznikiem + nowy detektyw ? fajnie, bo razem z wątkiem religijnym wprowadza to powiew świeżości. Na dodatek, sezony 4-5 rozwijały się bardzo powoli, tutaj dzieje się to o wiele szybciej.


Z wad chyba najbardziej mnie wkurzają łopatologiczne ?wizyty? Harry?ego. Jeszcze żeby miały jakiś cel, to bym to zdzierżył, ale niestety nie mają.
Sezon, jak i 3 poprzednie, był zapowiadany jako ?powrót do korzeni?. Tym razem jednak zdaje się, że może coś z tego być, co pokazali już nowi mordercy. I taką mam nadzieję.

Odpowiedz
Początek sezonu bardzo mocno letni. Z czterech pierwszych odcinków, podobała mi się tylko końcówka trzeciego. Po za tym nuuuuuda. I blubry o wierze od których uszy więdną.

Wykorzystanie Apokalipsy św. Jana to może i dobry pomysł, czego jak na razie nie mogę powiedzieć o odtwórcach ról morderców. Edward James Olmos gra jakby mu się nie chciało i oględnie mówiąc nie zachwyca, a Colin Hanks, to tak niesamowite drewno, że powinien pójść na kilka lekcji aktorstwa do Keanu Reevesa. No sorry, ale gdyby nie nazwisko, to koleś mógłby liczyć co najwyżej na epizody w Gossip Girl i One Tree Hill...

Jeśli twórcom nie odrosną nagle jaja, które stracili w okolicach drugiego sezonu, szykuje się najgorsza seria Dextera.

Odpowiedz
Że Dexter jest ciągnięty na siłę to wiadomo od dawna, właściwie całościowy pomysł tak naprawdę był tylko na 2 sezon (1 nie liczę, gdyż źródło ma w książce) - miał chaotyczną końcówkę, owszem, ale można to wytłumaczyć aferą ze strajkiem scenarzystów. Nie pociągnęli tego dalej, tylko posprzątali wszystkie wątki i właśnie to mnie wkurza - że nic się tu nie zmienia. Jasne, Rita nie żyje, więc pozbyto się dzieci. Ale co z tego? Dexter poznaje co sezon jakiegoś przyjaciela (Lumen) czy też mordercę (Trinity) i jest pewne, kiedy się z nimi pożegnamy.
Tym bardziej podoba mi się rozwiązanie z najnowszego odcinka, czyli
Sam sezon nadal oceniam pozytywnie, bez szału oczywiście (trochę przesadzają już z tym religijnym wątkiem), ale jednak. Chociaż jestem za zakończeniem serialu, bo szczerze wątpię, żeby się odważyli na jakieś warte przyklaśnięcia rozwiązanie relacji Dextera i Debry w przyszłości. Cóż... można to podsumować w prosty sposób: gdyby to robiło HBO... ;)

Powtórzyłem sobie też niedawno sezon 1 i to jest jedna z moich naprawdę ulubionych rzeczy w dziejach TV. Fabuła, klimat, muzyka, zdjęcia, bohaterowie. Mistrzostwo. 11/10.

Odpowiedz
Sorry Dexter, ale obejrzyj sobie promo następnego odcinka ; )

Odpowiedz
Obejrzałem. Co prawda sprawa nie jest na 100% jasna, ale znając zagrywki scenarzystów z poprzednich sezonów, to zajebiście się zawiodę i brother Sam skończy niczym 50 Cent... :(

Odpowiedz
Ale w sumie nawet jak zejdzie, to co z tego? Komuś będzie brakować tej postaci? Bo na pewno nie mi :)

Odpowiedz
O to właśnie chodzi, żeby zszedł ;)

Odpowiedz
Ten serial powinien mieć ze trzy sezony, które widziałbym tak: 1 sezon - Ice Truck Killer, 2 sezon - Dexter poznaje "przyjaciela" o podobnych skłonnościach, 3 sezon - Dexter sam jest ściganym.

Niestety twórcy muszą to ciągnąć, do znudzenia powielając to samo w kółko i upychając tyle zapełniaczy ile się tylko da. Ja na przykład nie wiem co takiego wnoszą kolejni mordercy po Lily. Arthur Mitchell i Miguel Prado to jest jedna i ta sama postać, co ona, a wszelkie innowacje w ramach tych bohaterów można by wdrożyć do niej. Pojawianie się co parę miesięcy nowych morderców i ich "spółkowanie" z Dexterem, to są straszne bajeczki (pomijając, że szybko stało się to nudne), a to, że nikt się ciągle nie może pokapować kim jest bohater przypomina mi już zdeka akcje z Supermanem i jego okularami.

Kompletny brak koncepcji dopadł twórców tego serialu, co akurat dziwnie składa się z odejściem części ekipy po drugim sezonie. Ja pamiętam ten serial w początkach jako coś odważnego, nie zawsze konwencjonalnego i poprawnego politycznie. Teraz to są ciepłe kluchy.

Szczerze nie rozumiem dlaczego ten serial zmierza w takim a nie innym kierunku, nie sądzę aby jego targetem byli ludzie, którzy oczekują od głównego bohatera, aby był postacią pozytywną. Dlaczego działania Dextera ciągle są usprawiedliwiane? Czy naprawdę po "Rodzinie Soprano" ktoś jeszcze boi się o utratę widowni za sprawą amoralnego bohatera? Myślę, że Hall udźwignąłby odważniejszy rozwój tej postaci i miałby wreszcie co grać.

Odpowiedz
Rozpisanie postaci Dextera, to jedna z największych wtop, jakie przydarzyły się temu serialowi. Ze wzbudzającego sympatię, ale jednak psychola z pierwszych dwóch sezonów, zrobiono jakieś ciepłe kluchy. Ot, właściwie normalny koleś z misją oczyszczenia Miami z morderców. Spieprzenie tej postaci porównałbym do tego, co twórcy Trawki zrobili z Nancy, chyba w czwartym sezonie. Jeśli się nie mylę, to też serial Showtime.

Druga wtopa, to totalne wyłożenie się na wątkach pobocznych, ze szczególnym uwzględnieniem LaGuerty, którą naprawdę lubiłem w pierwszych seriach. Może lepiej byłoby, gdyby skończyła tak jak w książce...

Odpowiedz
oo ktoś ją zabił w książce? Kto?

Odpowiedz
(02-11-2011, 23:43)Albertino napisał(a): Kompletny brak koncepcji dopadł twórców tego serialu, co akurat dziwnie składa się z odejściem części ekipy po drugim sezonie.

Kogo masz na myśli? Michael Cuesta, jeden z producentów i reżyser 5 odcinków (w tym pilota i finału 1 serii, co każe przypuszczać, że miał na niego bardzo duży wpływ), opuścił serial po 1 sezonie. Innych osób jakoś nie kojarzę.


Jednak w większości się z Tobą zgadzam. Trzy sezony, ewentualnie cztery to ideał, ale ten problem to chyba norma dla Showtime, bo Trawkę ponoć też zmasakrowali - nie wiem, gdyż naczytawszy się negatywnych opinii z uśmiechem na ustach zakończyłem przygodę z tym serialem na finale 3 serii.

Target Dextera - no właśnie, to jest strasznie niezrozumiałe (przecież Showtime jako stacja może sobie pozwolić na wiele) - z jednej strony można pomyśleć, że przez ugrzecznienie chcą zyskać szerszą widownię, ale z drugiej... ilość fucków padających w jednym odcinku to serialowa czołówka, Tarantino by się nawet tego nie powstydził.
Główny bohater daje olbrzymie pole do popisu, powinno mi szarpać nerwami przez 45 minut, bo koncepcyjnie to jest nieprzewidywalna i pełna sprzeczności postać. Dlaczego nie pokuszą się o to, żeby Mroczny Pasażer uwolnił się w nieodpowiedniej chwili? Dlaczego tak rzadko Dexter 'wpada'? Chociażby głupie przeszukiwanie mieszkania - bardzo, bardzo rzadko zdarza się, że coś mu się nie uda, a jeśli już, to wszystko dobrze się kończy. Dlaczego nie postawią go w sytuacji, w której musiałby zabić budzącą sympatię postać?
Ileż by dynamiki nadało temu serialowi ujawnienie natury Dextera przed Deb, oczywiście jeśli dobrze to poprowadzić. Nie wspominając już o złapaniu go przez kolegów z wydziału zabójstw.


Odpowiedz
Rozumiem, że przez te sześć sezonów jego siostra nigdy się nie domyślała, kim on jest? Ani żaden z jego kolegów z WYDZIAŁU ZABÓJSTW? Chyba jednak dobrze, że skończyłem to oglądać po jednym sezonie.

Odpowiedz
//wujo444: proszę nie przesadzać, niektórzy jeszcze nie widzieli...

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości