Krótka piłka, czyli mini-recenzje
(22-11-2011, 22:52)Phlogiston2 napisał(a): Z tego co słyszałem fabuła jest raczej znana, więc streszczał nie będę,

Wydaje ci się.

(22-11-2011, 22:52)Phlogiston2 napisał(a): a mianowicie diss po demokracji(tak, tak).

następuje kolejne ujęcie, w którym sawanna jest już odrodzona; ja wiem, że to tylko film dla dzieci, ale to rodzi podejrzenie jakiegoś zgniłego kompromisu, grubej kreski...

Trzeba chyba być wyznawcą kościoła JKM, żeby pisać takie nadinterpretacje i wszędzie doszukiwać się dziwnych politycznych podtekstów.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
(23-11-2011, 15:05)Azgaroth napisał(a):
(22-11-2011, 22:52)Phlogiston2 napisał(a): Z tego co słyszałem fabuła jest raczej znana, więc streszczał nie będę,

Wydaje ci się.
Co, nie znasz "Hamleta"? :)


Odpowiedz
The Debt << zaczyna się mozolnie i ciągnie przez czołówkę jak flaki z olejem, jednak jest to jeden z tych filmów który z każdą minutą zyskuje oczko wyżej. Banalna intryga okraszona znakomitym aktorstwem. Worthington powoli wyrasta na wielką gwiazdę i już chyba nigdy po The Debt i Texsas Killing Fields nie bedzie mi przypominał niebieskiego smerfa. Zimny filtr i ogólne przygnębienie to główny atut tego dziełka , no i boska scena:
8/10 zajebiście dobry film !!!

Odpowiedz
Rękopis znaleziony w Saragossie - Incepcja? :) Konstrukcja scenariusza świetna, jest zawiła, oryginalna, a przy tym tak pokazana, że każdy połapie się o co chodzi. Do tego świetny klimat i całkiem przyjemna fabuła. Niestety film trochę za długi przez w kilku momentach mocno się wynudziłem kiedy akcja stawała w miejscu. 8/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Cytat: przy tym tak pokazana, że każdy połapie się o co chodzi
Spróbuj przeczytać książkę, to wysiądziesz, jak ja za pierwszym razem... Film ogranicza się do kilku pierwszych "szkatułek" jedynie, w powieści o wiele więcej historii jest, a i ich zazębianie się nie jest tak proste jak w filmie :-)
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Trespass - z filmu na film Cage wygląda coraz gorzej, a tu zrobili z niego obleśnie bogatego okularnika po solarium. Sam scenariusz jest tak megabsurdalny, że wysypujące się jak z rękawa twisty kwitowałem uśmiechem. Banda złodziei napadająca na dom również nie wykazała się inteligencją, ba, robi wszystko aby Cage dyktował warunki. Śmieszny, słaby film nie mający za wiele wspólnego thrillerem. Schumacherowi ktoś zrobił chyba lobotomię przy B&R i do dzisiaj nie może się odkuć.

3/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Rookie - kapitalny sensacyjniak o twardym gliniarzu i jego cipkowatym partnerze, który później staje się coraz mniej cipkowaty. Super role Eastwooda, Sheena i Julii, masa "twardzielskich gadek", no i Eastwood z polskimi korzeniami :).

Milczenie owiec - dobrze poprowadzona postać Lectera (motyw ucieczki), znakomita rola Foster (najlepsza kreacja w filmie) i ten brudny świat seryjnych psycholi.

Odpowiedz
Eraserhead - wreszcie obejrzałem i mogę stwierdzić, że obecnie Lynch robi całkiem normalne filmy, w porównaniu z jego debiutanckim dziełem. oglądałem to ok. 1.00 w nocy sam w ciemnym pokoju i klimat był wręcz niesamowity. masa psychodelicznych i obrzydliwych scen(to co na końcu się stało z dzieckiem . dobrze, że akurat nic nie jadłem.).

Odpowiedz
W sumie, z całym szacunkiem dla tego genialnego reżysera, jak dla mnie Lynch nie rozwinął się dużo od Eraserhead - stworzył wybitne dzieło i później trochę bazuje na pomysłach z swojego debiutu.

Odpowiedz
Ostatnio oglądałem Eraserhead właśnie. Mój mózg pod koniec wył z rozpaczy.

Odpowiedz
Another Earth - czekałem na ten film od dłuższego czasu, a mało brakowało, bym go w ogóle nie zobaczył na dużym ekranie. Na szczęście film pojawił się w repertuarze krakowskiego Cinema City.
Na niebie pojawia się nowa planeta, która okazuje się być idealną (naprawdę idealną) kopią Ziemi. Wśród ludzi spoglądających ciągle w górę obserwujemy dwójkę bohaterów, którzy próbują poukładać swoje zniszczone życia.
Dla mnie film bomba... chyba mylnie nazywany Sci-Fi bo gdyby patrzeć na ten film takich ramach to raczej nie byłby wysoko ceniony (a przecież wygrał Festiwal Sundance). Rewelacyjna muzyka, piękne zdjęcia i świetnie poprowadzona historia. Dla mnie jeden z lepszych filmów tego roku 9/10

Odpowiedz
The Thing 2011 - prequel filmu z 1982r. Wbrew obawom i typowym objawom nijakosci owczesnych prequel'i i remake'ow, film nie jest profanacja gatunku. Jest dobrze zrealizowany, godny polecenia i doskonale wyważony (napiecie, akcja vs tresc i fabuła). Na minus mozna powiedziec tylko tyle ze nie jest to obraz tak dobry jak dzielo Carpentera. Wszystko idzie w dobra strone ale nie ma tak doskonalego klimatu niepewnosci i braku zaufania jak wczesniej. Efekty specjalne, a chodzi tu glownie o istote pozaziemska moga budzic mieszane uczucia ale jedno jest na plus. Kreatura nie jest juz stojaca w miejscu kukłą z wystajacymi patykami, ale stworzeniem szybkim, silnym i atakujacym z pelna premedytacją kazdego kto jest w poblizu (nie ma juz systuacji jak w wersji z 1982r ze stwor sobie lezy na ziemi, patrzy sie na nas i az prosi o podpalenie :) ). Ciekawostka jest tez polaczenie obu czesci w calosc. Koncowka "Cos 2011" (w przerywniku miedzy napisami koncowymi) to poczatek filmu "Cos 1982".
Zdecydowanie polecam fanom gatunku.

Odpowiedz
Jest temat o tym filmie, kolego!
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Anonymous

Choć nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych i dalej trudno mi uwierzyć, aby Edward de Vere hrabia Oksford był tak naprawdę prawdziwym autorem prac Szekspira, to najnowszy film Emmericha pozytywnie mnie zaskoczył. Naturalnie ?Anonimus? i tu pewnie zgodzi się ze mną większość historyków literatury, to bajka, ale za to jakże dobrze nakręcona, z ciekawymi kreacjamia aktorskimi i wciągająca. Ciekawy film jak na Emmericha. I w przeciwieństwie do ostatnich jego filmów, na których byłem w kinie tym razem nie żałuję pieniędzy wydanych na bilet.

6-7/10
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Akurat historycy literatury mają dużo, dużo więcej dużo, dużo bardziej zakręconych pomysłów na prawdziwego autora sztuk Shakespeare'a. Pamiętam, że wśród nich była nawet... murzynka :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
To nie są teorie spiskowe - to jest poważna IDEOLOGICZNA debata, w której ciosy poniżej pasa stanowią normalność:

Cytat:Jeden ze wspomnianych obozów to uniwersytecka szekspirologia, utrzymująca, że autorem tym jest urodzony w Stratfordzie nad rzeką Avon w 1564 roku i zmarły tamże w roku 1616, kupiec, aktor, przedsiębiorca William Shakspere, dalej nazywany Szaksperem. Naprzeciwko tego obozu, zwykle nazywanego strafordzkim, obozu potężnego, bo dysponującego bronią wszelkiego rodzaju jak szkoły, instytuty, uniwersytety, czasopisma naukowe, fundacje, wydawnictwa, media, kolekcje, muzea, biblioteki, stypendia, granty etc., czyli całą ogromną infrastrukturą kulturalno-naukową, stoi obóz rewizjonistyczny, mały, ale bardzo bojowy, złożony z najróżniejszych ludzi - od outsiderów, ekscentryków, najrozmaitszego autoramentu pasjonatów i badaczy-amatorów, wiecznych kontestatorów kulturalnego establishmentu po ludzi z tytułami uniwersyteckimi i aktorów-odtwórców ról szekspirowskich. Są oni przekonani, że ?William Shake-speare? to literacki pseudonim, i pragną ustalić tożsamość kryjącego się za nim autora.

RAPORT O ?SZEKSPIRZE"

Odpowiedz
Duma i uprzedzenie (Pride and Prejudice), 1940 r., reż. Robert Z. Leonard

Filmidełko. Komedyjka. Bagatelka. Tak mogę określić to ?wcielenie? powieści Jane Austin. Myślałam, że jak dotknę film, co dla niektórych sprzed wieków, to bardziej zbliżę się do epoki w której żyła pisarka. Nic bardziej mylnego. Stroje nie oddają klimatu czasów panny Bennet i pana Darcy'ego. Nie czuję tu w ogóle starej, poczciwej Anglii, pełnej wrzosowisk, a raczej mi to wszystko wygląda na stan Georgia w USA. Nie powinnam się może rzucać, bo za scenografię i dekorację wnętrz film otrzymał Oscara. Myślę jednak, że o wiele lepiej wyszłoby, gdyby twórcy przenieśli po prostu akcję do Ameryki i tam wykorzystali naturalne wnętrza, a nie starli się wmówić, że ?Wydarzyło się to w Starej Anglii, w miasteczku Meryton...?. Czyli w miasteczku stworzonym w jednej z hal wytwórni MGM.

Moja ocena 5/10

Odpowiedz
Źródło (Bergmana) - thriller w klimatach średniowiecza o pewnej zbrodni i jej konsekwencjach. Jak zwykle u Bergamana klimat i aktorstwo na najwyższym poziomie. Świetne czarno białe zdjęcia, scenografie. Rozkręca się powoli i na początku może odrobinę przynudzać, ale im bliżej końca tym ciekawiej i dramatycznej. 8/10

Parada wielkanocna - klasycznych musical z lat 40-tych. Fabuła prosta, ale ma fajny klimat i piosenki. Jak ktoś lubi tego typu filmy to spodoba mu się Parada, a jak nie to ten film go nie przekona :) W jednej z głównych ról Judy Garland, najbardziej znana z roli Dorotki z Czarnoksiężnika z krainy OZ. 7/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Królowa Krystyna (Queen Christina), 1933 r., reż. Rouben Mamoulian

Wspaniała Greta Garbo. Boska Greta Garbo. Utalentowana Greta Garbo. Nie wiem czy ktoś inny mógłby zagrać szwedzką królową Krystynę. Gdyby jednak ktoś taki się znalazł, to byłby to zapewne słabiutki filmik. Bowiem nikt inny nie nadaje się do grania monarchini jak właśnie Greta Garbo. To Ona ten film, nie dźwiga ? bo to nie jest dobre słowo w tym przypadku, ale unosi ze sobą. To Ona nadaje mu charakter i styl. Siła, majestat i dostojność, która wypływa z wnętrza Aktorki. Tu jest prztyczek do tych wszystkich aktoreczek-strojniś, noszących tony makijażu, które myślą, że jak się ubiorą (przebiorą) w te wszystkie tiule, to uczyni je to królowymi. Akurat.
Niestety mimo to film ten nie ?wzburzył? mojego jestestwa. Jestem tak samo niewzruszona jak twarz tej wielkiej Aktorki. Po prostu Aktorka przerosła wszystkich (jeśli nie rozniosła nawet). Osiągnęła poziom znacznie i wyraźnie wyższy od pozostałych aktorów występujących w tym przedsięwzięciu. Jest Ona. Długo, długo nic. No i reszta obsady.

Moja ocena 8/10

Odpowiedz
Death Machine Dir Cut - :D co za film. W jednej chwili śmiertelnie poważny, w drugiej można ryknąć śmiechem - a przez cały czas klimatyczny do niemożliwości i świetnie nakręcony. Wydaje się, że reżyser dostał cienki scenariusz parodii Aliena i powiedział: chooj, robimy to na poważnie. I tak, szalony naukowiec który zachowuje się jak rozwydrzony nastolatek to psychol pierwszej wody dzięki Douriffowi, a sceny śmierci są tak dobre, jak w filmach, które ten parodiuje. Rozdźwięk między elementami komediowymi a całą resztą jest duży, ale kij z tym - to działa. Sama maszyna wygląda świetnie, a wydaje się groźna, bo jest namacalna - dzisiaj pewnie byłaby zrobiona w CGI i nie robiłaby większego wrażenia.

Słowem - podobało mi się, i to bardzo. Padłem ze śmiechu, kiedy zobaczyłem że "widok z oczu maszyny" zamiast terminatoro-podobnych informacji wyświetla wynik punktowy, czułem się mega-podekscytowany podczas końcowej rozpierduchy. 9/10. Chcę to na dvd.

No i fajna muza w stylu FLA.


Moontrap - chciałem lubić ten film, ale się nie da. Paweł Czekow i Bruce Campbell kontra zła maszyna z Księżyca - jak można to spieprzyć? Jakoś można. Film jest drętwy, nudny, brzydki, a w paru scenach w kadr włazi gigantyczny mikrofon. Normalnie nie uznałbym tego za wady - nie przy takim filmie - ale Moontrap jest po prostu niesamowicie nudny. Trwa półtorej godziny, a wydaje się jakby był ze dwa razy dłuższy.

Pierwsza połowa jest jeszcze dość ciekawa - naprawdę chciałem dowiedzieć się, co się dzieje - ale w trakcie drugiej można przysnąć. No i najlepsza sprawa - zagadka w zasadzie nie zostaje rozwiązana. Niby podają wyjaśnienie już w zwiastunie, ale tak naprawdę nie wyjaśniają niczego. 2/10. Nie podnoszę oceny nawet za obsadę, bo Campbell zwyczajnie nie ma czego grać - nawet nie dali mu fajnych tekstów.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,258 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,924 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,258 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,453 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,752 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,426 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 723,028 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,307 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości