Cytat:film miał premierę w ogóle w tym roku - w 2010 bywał jedynie na festiwalach
Aaaaa. To dzięki za info.
13-12-2011, 20:38
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje
|
Cytat:film miał premierę w ogóle w tym roku - w 2010 bywał jedynie na festiwalach Aaaaa. To dzięki za info. 13-12-2011, 20:38
Doom - o maj gad, ale ścierwo.:) Mam wrażenie, że cały film to tylko dodatkowy, zbędny materiał, dokręcony żeby 5-minutowa sekwencja FPP weszła do kin. Całkiem fajna ona jest, momentami przezabawna - aż brakowało mi komentarzy Duke'a, bo te pięć minut to bardziej jego klimat niż Dooma... Cała reszta - rzyg trudny do zniesienia. Na plus animatroniczne potwory. 3/10
13-12-2011, 23:05
North by Northwest - oj, oj, oj, chyba najbardziej głupiutki i naiwny film Hitchcocka z mocno naciąganą intrygą oraz wieloma rzeczami, jakie zwyczajnie się zestarzały. Co prawda wciąż fajne patrzydło, które świetnie trzyma w napięciu, ale... no właśnie - zdecydowanie za dużo tu momentów face palmowych i/lub efekciarskich (scena z samolotem, skądinąd fajna nosi znamiona tricków Baya). No i absolutnie nie przekonał mnie romans między dwójką głównych bohaterów, a i sama postać Thornhilla jest z początku mocno nieatrakcyjna przez swoją bierność - koleś dopiero z czasem się rozkręca i pewnie gdyby nie Grant, to w ogóle by mi wisiał.
7 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 14-12-2011, 02:50
Military: Z tego co pamiętam, to kiedyś pisałeś, że Doom jest niezłym filmem...
Hail to the king, baby!
14-12-2011, 14:10
Alice in Wonderland [1951] - męczące, infantylne i bez fabuły. Alicja spotyka różne postacie, każda z nich śpiewa (sic!), potem płacze, potem spotyka Królową i na końcu budzi się. The End. Za to voice acting na najwyższym poziomie i bardzo ładna animacja (oglądałem najnowszy remaster z Blureja).
15-12-2011, 00:36
The Unbelievable Truth - czyli eksploracja Hartleya w toku. Mega fajny film, choć na dobrą sprawę niemal identyczny z Trust. Ale efekt i wrażenia wywołuje równie duże.
8 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 17-12-2011, 04:00
Kleopatra z 1934 r., reż. Cecil B. DeMille
Nie będę ukrywać, że miałam uśmiech na twarzy, gdy oglądałam ten film. Przede wszystkim moją uwagę zwróciła aktorka grająca postać Kleopatry- Claudette Colbert. Niekoniecznie dlatego, że grała główną rolę, ale dlatego, że mocno (nawet bardzo mocno) odstawała swym poziomem aktorskim od pozostałych. ?Żonglowała? sekwencjami, bawiła się rolą i poszczególnym scenami, co może być (i chyba zresztą tak było) nie komplementem lecz zarzutem. Ja jednak odebrałam to jako ?wyższą szkołę jazdy?, bo aby tak grać, trzeba mieć bogaty warsztat, sporo umiejętności, wiedzy, talentu, doświadczenia, no i tego czegoś. Niestety inne rzeczy leżą i dlatego: Moja ocena 6/10 18-12-2011, 11:46
American Psycho - ciągle na jakiś stronach napotykałem się na ten film, więc w końcu postanowiłem go obejrzeć. Christian Bale w roli psychola wypadł nadzwyczaj dobrze. Najbardziej podobała mi się scena, gdy dzwoni do swojego adwokata i przyznaje się do wszystkiego, co zrobił - mistrz! Jedna z najlepszych jego ról.
8/10 18-12-2011, 12:50
Perfect Sense - love story w czasie dziwacznej choroby, która falami pozbawia ludzi kolejnych zmysłów: smak, słuch, wzrok... Nawet niezłe kino, choć miejscami dość chaotyczne. Ogólnie wygląda jak pochwała życia i miłości, mimo iż przez większość czasu atmosfera jest dość posępna.
7 / 10 The Queen - aktorsko jest świetnie; Mirren jako zimna królowa matka i Sheen jako Blair wymiatają, a i drugi plan jest solidny. Z resztą nieco gorzej, bo nie do końca wiadomo o czym jest to film - czy o śmierci Diany i jej wpływie na monarchię, czy o "przemianie" królowej, czy też stanowić ma portret tejże na podstawie jednego z ważniejszych wycinków w jej życiu. Wszystkiego tu po troszę, a żaden wątek nie wychodzi przed inne, więc koniec końców ma się wrażenie jakby czegoś tu zabrakło. Niemniej dobry film. 7 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 18-12-2011, 17:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-12-2011, 02:02 przez Mefisto.)
Rock'n'Rolla - i właśnie takiego Guya Ritchie cenię najbardziej. Nie jest to oczywiście poziom "Snatch" i "Lock,Stock..." ale równie bardzo dobre kino sensacyjne. Akcja pędzi jak lokomotywa, masa fajnych postaci, wymiata zwłaszcza Tom Hardy i Toby Kebbell. Polecam. Szkoda, że zamiast dwóch sequeli, które ponoć miały być Ritchie postawił na Sherlocka i kasę. 7,5/10
22-12-2011, 14:12
Batman: Year One - ocena na IMDB 7.2, myślę sobie, że będzie lajtowe i nawet klimatyczne. A tu kupa. Film jest strasznie słaby i to pod każdym względem:
- reżyserii brak bo to co widać na ekranie wygląda jak wytwór jakiegoś amatora - brak fabuły, historia leci od sceny do sceny, brak ciągu przyczynowo-skutkowego. - nudne postacie. Wszyscy coś plumkają pod nosem, są zdołowani, "poważni" (w negatywnym tego słowa znaczeniu) - dupiasta końcówka, zupełnie jak z Nagiej Broni - tragiczny pomysł z mocami Wayne'a - kop w drzewo i drzewo się przewraca, lol :) - film trwa godzinę, a wymęczyłem go niemiłosiernie. - nie ma w tym filmie żadnej sceny, która dokładnie określa origin Batmana. Wayne po prostu się nim staje - zwalam to na karb komiksu, ale nie ma tu również sensownego villaina, choć takowy mógłby być (Falcone) gdyby reżyser szanował widza. - postać Catwoman - odbębniona na 2 minuty i to wszystko. - urwane wątki, dziwne dialogi, scenki trwające po 10 sekund - mnóstwo idiotycznych akcji np. Wayne skacze z budynku (około 8 pięter) na dach przejeżdżającej ciężarówki, o końcówce już pisałem. - klimatu starczyło na 30 sekund - muzyka jedynie w napisach bo przez cały film jest zupełnie bezbarwna Podsumowując, to jest taki batmanowy stolec i wyciskacz kasy dla nerdów, którzy pałują się nad kreską Millera. 1/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
23-12-2011, 10:56
Nie chciało mi się wymieniać drugiego współtwórcy, którego i tak pomija się w większości recenzji/opinii nt filmów o Batmanie. Tak czy siak, moja pomyłka nie jest tu sednem katastrofy filmu animowanego Batman: Year One. To debilizm i totalna fuszerka reżysera.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
23-12-2011, 11:24
Rare Exports (2010) - świetny. Oczywiście trudno dobić do poziomu zajebistego szorta, film pełnometrażowy rządzi się trochę innymi prawami, do tego nie ma już tej świeżości. Ale jak to wziąć pod uwagę, to naprawdę kapitalnie znaleźli się z tym w pełnym metrażu. Fajne, nietypowe filmidło.
23-12-2011, 11:55 Cytat:Fakt, że ludzie odpowiedzialni za film przekombinowali końcową scenę i wycieli kilka naprawdę dobrych monologów Gordona, sprawił że to film zaledwie dobry. A nie wybitny jak komiks. Dobry to byłby gdyby posiadał chociaż jakikolwiek ciąg logiczny, a tu nic nie trzyma się kupy. Wayne wraca do Gotham, kopie w drzewo które się przewraca, zauważa potem nietoperza u siebie w domu i już - w 3 minuty wyjaśnione jak stał się Batmanem oraz skąd u niego chęć zwalczania przestępczości. Nosz kuźwa, ktoś kto to reżyserował był niepoważny. To samo tyczy się Gordona, któremu na siłę wrzucono m.in. 30-sekundowy romans, który następnie rozwiązano 5-sekundowym tekstem "odchodzę". Wiem, że było to w komiksie, ale można było z tego zrezygnować bo w filmie zupełnie się nie sprawdza. Do komiksu nic nie mam bo jest znakomity, ale to co czytało się na kartach i dopowiadało wyobraźnią w przypadku filmu nie działa jeśli robi się ekranizację krechę w krechę bez choćby zamysłu stworzenia płynnej historii z konkretnymi wątkami. Wracając do końcówki to jest ona jedynie potwierdzeniem, że za ten materiał wzięła się niewłaściwa ekipa. Gordon z teleportującym się Waynem (na pewno miał w szkole rekord na 100 m) skaczą z mostu po spadające dziecko (sic!). Następuje cięcie, obaj stoją na nogach i otrzepują się z błota a Gordon trzyma dziecko w ręce.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
23-12-2011, 12:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-12-2011, 12:06 przez Snappik.)
One Day - w jednej z polskich recenzji tego filmu znalazłem tekst "Szkoda, bo mogła to być ironiczna egzemplifikacja fatalizmu ludzkiego losu.". Mi nie jest szkoda, bo One Day to zwyczajny melodramat, który fajnie się ogląda przez wzgląd na parę głównych bohaterów. Między Hathaway a Sturgessem iskrzy, jest chemia. Sama historia nie jest może oryginalna, ale przyjemnie obserwowało się zmiany w życiu tych ludzi pod kątem 15 lipca kolejnych lat. Równie ciekawy jest przegląd muzycznych hitów, od lat 80-tych i ostrego disco po 2000 rok i Fatboy Slim. Zakończenie jest przewidywalne, ale mi to zupełnie nie przeszkadzało.
7/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
24-12-2011, 12:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-12-2011, 23:52 przez Snappik.)
Final Destination 5 - nawet nie przyszło mi do głowy, że piąta część dość przewidywalnej i niezbyt dobrej serii może jeszcze czymś zaskoczyć. Myliłem się i to bardzo, bo piątka to zdecydowanie najlepsza część będąca na równi z naprawdę oryginalną i wciągającą na swój sposób jedynką. W sumie oprócz paru drobnych potknięć w stylu dennego aktorstwa tego i tamtego osobnika, przesadzonej śmierci tu i tam oraz efektów ewidentnie krojonych pod czyde (poke-in-the-eye, nomen onem rażące w oczy jak jasna cholera) wszystko jest na zadziwiająco dobrym poziomie. Na pochwałę z kolei zasługuje najbardziej prawdopodobna i najstraszniejsza moim zdaniem śmierć , całkiem zgrabna fabuła i takież same nawiązania do poprzednich części oraz rewelacyjna końcówka, w której przygrywa ACDC.
7/10, a co. 25-12-2011, 22:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-12-2011, 22:58 przez raven.second.)
The Dead - utrzymana w duchu romerowskich zombie-movies opowiastka o amerykańskim mechaniku, który stara się uciec z opanowanej przez umarlaków Afryki. Nie spodziewałem się filmu takiego kalibru i dlatego czuję się mile zaskoczony. Budżet był w tym przypadku skromny, ale reżyser miał łeb na karku i każdego dolara potrafił przekuć na ciekawy efekt. Historia jest powolna, daje czas na zapoznanie się z bohaterem (noname, ale wypadł super). Kiedy trzeba - przyśpiesza. Jest krew, są odgryzione kończyny, wszędzie czai się śmierć. No i bardzo dobre zakończenie, nie sądziłem że to wszystko skończy się tak dobrze.
8/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
26-12-2011, 11:46
Hydra - Banda kapitalistów (choć mogli wśród nich być socjaliści) porywa czwórkę przestępców i wymierzają sprawiedliwość urządzając na nich polowanie na bezludnej wyspie. Lecz na tej wyspie jest... Hydra! Spodziewałem syfu, a otrzymałem znośne filmidło. Jedynie trzeci akt się rozłazi i film mógł skończyć się 10 minut wcześniej. 6/10
Ice Road Terror - dzieło SyFy z tego roku opowiadające o losach kierowców ciężarówek walczących z prehistoryczno-mistycznym waranem na Arktyce. Głupie jak but, wiadomo kto zginie, ale wiedziałem się czego spodziewać po produkcji SyFy. 3/10 za Knapika. 27-12-2011, 12:22
Rare Exports - kto spodziewa się powtórki z krótkometrażówek będzie zawiedziony, wersja pełnometrażowa jest bardzo średnia. Pierwszy błąd pokazanie wydarzeń przed działalnością firmy "Rare Exports" i robienie tajemnicy z fabuły, którą każdy zna. Kolejny błąd to taki, że nie ma praktycznie humoru, a tak karkołomna fabuła jak Święty Mikołaj jako starożytny demon można przedstawić w zasadzie tylko humorystycznie. Poza tym brak klimatu polowań jak z pierwowzoru i akcja, której praktycznie nie ma. Ogromny zawód, liczyłem na naprawdę ciekawy film.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
27-12-2011, 13:57 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach | Mierzwiak | 1,244 | 243,051 |
14-04-2026, 18:15 Ostatni post: shamar |
|
| Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach | Craven | 91 | 23,800 |
07-08-2025, 14:13 Ostatni post: shamar |
|
| Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz | military | 77 | 28,211 |
04-03-2017, 00:43 Ostatni post: Juby |
|
| Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków | wika | 3 | 4,447 |
02-12-2013, 19:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Prawdziwy film, czyli istota kina | Bodzio | 22 | 8,744 |
07-08-2011, 20:23 Ostatni post: MauZ |
|
| Starocie filmowe, czyli trochę klasyki | Eorath | 44 | 17,361 |
20-12-2010, 19:03 Ostatni post: szopman |
|
| Krótka piłka, czyli mini-recenzje | military | 6,447 | 721,946 |
11-04-2009, 16:35 Ostatni post: Negrin |
|
| Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) | Mental | 167 | 31,175 |
26-03-2008, 09:55 Ostatni post: D'mooN |
|
| [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje | 0 | 326 |
Mniej niż 1 minutę temu Ostatni post: |
||
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 2 gości |