17-02-2012, 04:53
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje
|
|
Seeking Justice (a po polsku "Bóg zemsty", ROTFL) - całkiem przyzwoity thriller z Cage'em, który miał spore problemy z dystrybucją, a do polskich kin trafi dopiero za kilka tygodni. Nie jest to żaden przełom w karierze Cage'a, a w kinach pewnie nawet się nie zwróci, ale w porównaniu z innymi filmami tego aktora z ostatnich lat prezentuje się całkiem nieźle. Jest R-ka, wciągająca fabuła i dobry pomysł wyjściowy, a na dokładkę świetny Guy Pearce w roli bad guya. Niestety, jest też January Jones, jedna z najgorszych aktorek, jakie można spotkać w kinie. Nie mam pojęcia, dlaczego ktokolwiek ją zatrudnia.
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast
Bugis Street Redux (1995/2012 (Chiny/Singapur)
16 letnia Lian trafia do hotelu SinSin w singapurskiej dzielnicy rozkoszy. Szybko odkrywa, że wszystkie zamieszkujące hotel kobiety (prostytutki) są transwestytami. I w sumie na tym mógłbym zakończyć opis filmu, gdyż większej w tym fabuły nie ma. Zamiast tego otrzymujemy zlepek jakiś dziwnych sytuacji, masę nagich męskich genitalii, irytującą główną bohaterkę i parę pompatycznych i pseudofilzoficznych haseł. Po za tym reżyser nawet nie stara się udawać, że film dzieje się w okresie wojny w Wietnamie i tak też spokojnie widać po samochodach, plakatach kinowych, ubiorze bohaterów, skylinie miasta że mamy do czynienia ze współczesnym Singupurem. Jak dla mnie straszny był to seans. 2/10 From Seul To Varansi (2012) (Korea) Film niby ma nie najgorszą fabułę. Mamy publicystę, który zdradza żonę ze swoją klientką. Znowu jego żona wdaje się w romans z tajemniczym muzułmańskim młodzieńcem, który okazuje się być zmanipulowanym islamistą. Do tego w tle mamy zamach bombowy w Indiach. Brzmi ciekawie i pewnie wyszedłby z tego niezły film, gdyby nie maniera w jakim został nakręcony. Pomijając przez cały seans trzęsącą się kamerę film nie ma żadnej chronologii. Co prawda widz pod koniec mniej więcej rozumie o co chodzi w tej całej układance, ale podczas samego seansu jest ona strasznie męcząca. Po za tym prawie wszystkie ważniejsze sceny i momenty w filmie przerywane są bardzo realistycznymi i odważnymi scenami seksu, niezbyt apetycznych bohaterów. Mogło być nieźle, ale wyszło zbyt niezależnie, za bardzo pseudoartystycznie. 3/10 18-02-2012, 00:34
"Tetsuo" - w końcu obejrzałem i całkiem mi się podobało. Jedyne co mi przeszkadzało to momentami zbyt groteskowe momenty, które całkowicie psuły mroczny i paranoiczny klimat (pierwsza "pogoń", prawie cała końcówka , słynne "wiertło"), przez co film Tsukamoto zamieniał się wręcz w komedię. mimo wszystko wolę "Eraserhead".
18-02-2012, 17:19
Zwycięski sezon - przeskakując z kanału na kanał trafiłem na ten film. Pewnie bym go ominął, gdyby nie nazwisko Sama Rockwella. Film opowiada historię zawodnika akademickiego, któremu nie poszło w życiu i musi pracować na zmywaku w knajpie do czasu, aż znajomy proponuje mu prowadzenie żeńskiej drużyny koszykówki, drużyny która jest beznadziejna.
Fabuła banalna bo widzieliśmy to w kinie już setki razy, ale film ogląda się naprawdę dobrze. Ciekawe są relacje trenera z nastoletnimi dziewczynami, jego problemy z alkoholem i próby pogodzenia się z córką. Klisze zgrany, ale ogląda się nad wyraz dobrze :) 6.5/10 19-02-2012, 16:11
Fright Night - klawa, mocno jajcarska produkcja na pograniczu komedii i horroru, z niezłym i luzackim Farrelem i jak zwykle solidnym Yelchinem. Taki typowy lajtowy filmik na wieczór do browarka, bez szału jeśli chodzi o scenariusz i wykonanie, ale mająca kilka nieźle nakręconych scen (jak choćby ucieczka ze striptizerką z domu Farrela). Jednorazowa pożywka.
6/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
23-02-2012, 19:08
Mnie tez się Fright Night podobało. Yelchin nie gra nic ciekawego w sumie, ale gościa lubie. Za to Colin wymiata, jako uwodzicielski luzak-wampir, który nie jest ani gotyckim amantem Anne Rice, ani błyszczącą pipką - jest ciągle okrutny wobec swoich ofiar. Żal tylko Tenanta, który dostał rolę z potencjałem, ale totalnie słabo napisaną - niewykorzystaną, choć aktor stara się jak może, żeby była ciekawa.
23-02-2012, 22:47
The Descendants - rzekłbym, że typowy Payne, czyli sympatycznie i z urokiem, ale i zwyczajową łezką w oku i posmakiem goryczki. Co prawda w zbytni entuzjazm nie popadam i nie do końca rozumiem tego całego deszczu nagród, ale aktorsko jest świetnie - Clooney i Shailene Woodley wymiatają i choćby i dla nich warto obejrzeć.
7 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 24-02-2012, 00:14
Day of the beast Zabił mnie pomysł na fabułę: grzeszący ksiądz, uczynny satanista oraz telewizyjny okultysta a'la kaszpirowski na tropie szatańskiego dziecięcia. I w sumie nie żałuję, że się skusiłem. Kilka pomysłów boskich(widok księdza okradającego bezdomnych, popychających mimów i kupującego płyty heavy-metalowe - bezcenny).
W filmie dominuje humor sytuacyjny, choć zdarzają się dialogi-perełki: -Zeszły odcinek był naprawdę mocny. Był o jednej lasce zgwałconej przez obcych. Widział to ksiądz? Trzeba ją było zobaczyć!Wyglądała jak ostatnia szmata. Założę się, że sama ich sprowokowała! -Muszę popełniać złe uczynki -Po co? -By skontaktować się z Szatanem -TYM Szatanem?! Dla mnie bomba, ale może jestem dziwny;) Co do wad - twórcy nie mieli dobrego pomysłu na zakończenie, w ostatnich minutach sporo WTFaków...no i maniera aktorska bywa irytująca. Ale generalnie warto. 7+/10 Legenda Gdyby nie intro w pałacu lorda ciemności i muzyka Goldsmitha to wyłączyłbym ten film w cholerę po 30 minutach. Serio, oglądając miałem wrażenie, że trafiłem na jakiegoś pornosa, w którym za młodu wystąpił Cruise i teraz się tego wstydzi; gra aktorska Tomka i tej lasi jest po prostu masakryczna, a dialogi wcale nie lepsze. A gdy wydaje się, że zacznie się coś dziać pojawia się ten dzieciak o irytującym głosie. Arrrrgh! Dopiero jak pojawia się Frank n'Furter z rogami i kopytami zaczyna być naprawdę fajnie. Może byłbym bardziej pobłażliwy, gdybym tym filmem podniecał się jako pięcioletni chłoptaś, i teraz wracał do niego z łezką w oku. Sorry, nie ma tak dobrze. Czekam na recenzję Nostalgii Critica. 5/10. Nie żałuję jednak zakupu. Nie musiałem dzięki temu szukać potem prezentu dla bratanka :) The Commitments Alan Parker doesn't fuck around! Dwa lata po bardzo dobrym Missisipi Burning zabiera się za film o historii pewnego dublińskiego zespołu, i ponownie rozkłada mnie na łopatki. Choć nie jest kolejną cukierkową opowieścią o karierze od pucybuta do bożyszcza tłumów, choć toczy się w zaplutych spelunach i najbardziej syfiastych dzielnicach, to jednak film rozpieprza pozytywną energią. Scenarzysta i goście od castingu musieli się wysilić, bo dawno nie widziałem takiego stężenia pozytywnie zakręconych i realnych postaci(bez obaw - coolowatości i hipsterstwa nie stwierdzono), a i chemia między nimi świetna. Szkoda, że większość z nich nie zrobiła kariery... Ode mnie dycha i szukam polskiego wydania, ponoć istnieje. Dla chętnych: coś na kształt motywu przewodniego: popis umiejętności wokalisty: Chórzystki: PS. Maria Doyle Kennedy(pierwsza po prawej) ![]() <3 PS2 Reżyser w tym filmie oddaje sam sobie hołd:) Anastasia - fajne to je. Dziwnie się czuję pisząc tu o animowanym filmie, w dodatku przeznaczonym dla bab :) Choć trzeci akt taki se, choć klisz i schematów w ciul, choć villain raczej żenuje niż śmieszy, choć z bullshitów historycznych można by napisać pracę magisterską...to damn, podobał mi się. Może nostalgia ma tu coś do rzeczy nie wiem. Ocena 7/10, soundtrack chodzi za mną drugi tydzień. Thank you for smoking [mental mode on] Nigdy nie sądziłem, że film o sługusie korporacji(w dodatku komedię) będzie tak przyjemny w odbiorze. Eckhart miecie - scena z Samem Elliotem i walizką rządzi, a to i tak nic w porównaniu z przesłuchaniem przed komisją senacką - 100% wolnościowej epy! Reszta obsada też kapitalna: Maria Bello i William H. Macy nie zawodzą(nawet Katie Holmes nie irytuje), a w tle przewija się nawet Joannie Stubbs :) W sumie jedyne minusy to niewykorzystany potencjał porwania oraz zrobienie z rzecznika firm zbrojeniowych gun freaka. Generalnie polecam, 9,5/10 [mental mode of] 25-02-2012, 23:18
Phlog - oglądałeś pociętą Legendę, czy reżyserską? Kinowej nie warto tykać nawet przez patyk.
26-02-2012, 01:37
Skoro napomyka o muzyce Goldsmitha, znaczy to, ze reżyserską widział...
Why are you firing wallnuts at me?
26-02-2012, 02:06
To nie wiem w jaki sposób kupił to na dvd skoro wydano ją tylko w regionie pierwszym bez polskich napisów.
26-02-2012, 12:48
Corn, a wiesz że jest coś takiego jak Blu-ray? I że obie wersje legendy wyszły niedawno, np. w UK z polskimi napisami? :)
26-02-2012, 19:48
Ja tylko dopowiem, że potwierdzam domysły Mierzwiaka :)
(28-02-2012, 17:46)Mierzwiak napisał(a): DnoPonownie potwierdzam. Kiedyś czytałem, że MI6 ogłasza nabór na kandydatów w dziale z ogłoszeniami. I wiecie co?i Film zdawał się z początku kierować ostrze satyry na taką właśnie degrengoladę! Niestety szybko stał się kolejną ścierwiastą "komedią". Omijać. 28-02-2012, 23:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-02-2012, 23:05 przez Phlogiston2.)
Chico i Rita-świetna muzyka, ładna animacja, ciekawa historia, ale mimo wszystko nieco nudny, trochę ta historia nie pasuje do animowanego filmu, a może film zrobiony trochę za zwyczajnie, dlatego.7/10
29-02-2012, 20:14
Rampart - nuda, same jakieś pierdoły, przez cały film nic się nie dzieje, dla mnie film o niczym, o kolesiu, co se chodzi od drzwi do drzwi, ogólnie denna historyjka, Woody Harrelson jedynie dobrze zagrał, ale czy on kiedykolwiek zagrał źle? 1/10
Seeking justice - ten film powinien stać w słowniku pod hasłem anty-epa, a Nicolas Cage pod hasłem - najgorszy aktor świata. Dawno nie widziałem tak zjebanego filmu opowiadającego o zemście. 2/10 29-02-2012, 23:38 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach | Mierzwiak | 1,244 | 243,078 |
14-04-2026, 18:15 Ostatni post: shamar |
|
| Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach | Craven | 91 | 23,803 |
07-08-2025, 14:13 Ostatni post: shamar |
|
| Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz | military | 77 | 28,213 |
04-03-2017, 00:43 Ostatni post: Juby |
|
| Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków | wika | 3 | 4,447 |
02-12-2013, 19:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Prawdziwy film, czyli istota kina | Bodzio | 22 | 8,744 |
07-08-2011, 20:23 Ostatni post: MauZ |
|
| Starocie filmowe, czyli trochę klasyki | Eorath | 44 | 17,364 |
20-12-2010, 19:03 Ostatni post: szopman |
|
| Krótka piłka, czyli mini-recenzje | military | 6,447 | 721,999 |
11-04-2009, 16:35 Ostatni post: Negrin |
|
| Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) | Mental | 167 | 31,197 |
26-03-2008, 09:55 Ostatni post: D'mooN |
|
| [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje | 0 | 326 |
Mniej niż 1 minutę temu Ostatni post: |
||
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 2 gości |


![[Obrazek: commitments-01.jpg]](http://blogs.whatsontv.co.uk/movietalk/files/2009/01/commitments-01.jpg)
Spoiler





