Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
O północy w Paryżu - fajny film, co mnie mocno zaskoczyło, bo początek nie zachęcał. Role trzecioplanowe najlepsze - Brody jako Dali to obsadowy strzał w dziesiątkę. Największą wadą (oprócz wkurzającego Owena Wilsona) jest mimo wszystko wtórność - to prosta, u podstaw uszyta według starego wzorca historyjka z nachalnym morałem. Kiedy bohater chce iść w deszczu, ale jego dziewczyna odmawia, WIEDZIAŁEM, że pod koniec filmu przespaceruje się w deszczu z Prawdziwą Miłością. Ech. 6/10
BTW: tu zdjęcia robił Khondji?! To najbardziej standardowo wyglądający film, jaki ostatnio widziałem. Mam wrażenie, że Allen powiedział mu coś w rodzaju "tylko się nie popisuj", bo po stylu Khondjiego nie ma tu ani śladu. Ot, postaw kamerę, niech bohaterowie przed nią stoją i gadają. Wizualna nuda.
20-04-2012, 23:03
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-04-2012, 23:03 przez military.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
No ale kiedy to jest właśnie styl Khondjiego. On się nigdy nie popisywał.
21-04-2012, 00:24
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
military, chcesz zobaczyć paryski film będący wizualnym przeciwieństwem MIP to obejrzyj sobie Amelię :)
21-04-2012, 00:33
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Mental, jak dla ciebie Seven, Alien 4, Delicatessen, Miasto zaginionych dzieci itp. to nie są wizualne popisy, to nie wiem, co za takowe uznajesz. Khondji zawsze miał bardzo "trójwymiarowy" styl, potrafił oddać głębię obrazu na płaskim ekranie - popatrz tylko na czołówkę Delikatesów albo ujęcie z Siedem, w którym Doe celuje w Millsa z pistoletu. Poza tym zajebiście komponował nawet najzwyklejsze kadry. MIP wygląda jak byle film telewizyjny w porównaniu do jego innych projektów.
Amelia za to wygląda świetnie.
21-04-2012, 07:37
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
No dobra, masz rację :)
21-04-2012, 11:16
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,132
Liczba wątków: 67
No ale Amelia jest jednak celowo przestylizowana i to za pomocą komputera. A filmy Allena nigdy nie były olśniewające zdjęciowo - powiedziałbym nawet, że MiP jakoś się na tym tle wyróżnia.
Kuky se vrací - przyjemny, magiczny film. Miejscami co prawda mocno naiwny i lekko głupiutki, ale przecież dla dzieci. Zrealizowany jest jednak niesamowicie, a przy tym cholernie wciąga i ma kilka scen perełek. Przyjemna odskocznia od animowanych wyczynów Pixara.
7.5 / 10
21-04-2012, 14:10
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-04-2012, 14:14 przez Mefisto.)
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Underworld: Awakening - zrobić kino akcji, które nudzi to naprawdę trzeba posiadać niezwykły antytalent. Początek jest obiecujący, ludzie odkrywają istnienie wilkołaków i wampirów. Zaczynają się czystki wśród społeczeństwa, narasta strach i przemoc. Szkoda tylko, że był to tylko wstęp. Dalej standard - Selene biega i strzela, bez większego pomysłu czy ciekawej fabuły. Co więcej akcja to jakieś 90% filmu, dialogi pojawiają się raz na jakiś czas. Zdecydowanie nie wykorzystano potencjału początku filmu. Najgorsza część serii.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
22-04-2012, 14:32
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,132
Liczba wątków: 67
The Good German - troszkę zbyt przestylizowany film, ale koniec końców całkiem nieźle. Intryga, choć medalu nie zdobędzie jest całkiem sprawnie poprowadzona, a aktorzy stają na wysokości zadania, mimo iż miejscami jest tu trochę scen przeszarżowanych/głupich lub zbyt płaskich emocjonalnie. Pomyłką obsadową jest dla mnie Tobey, no ale może to miała być taka postać, wtedy ok. Aha, temat miłosny wypada fantastycznie :)
7 / 10
22-04-2012, 15:07
Stały bywalec
Liczba postów: 779
Liczba wątków: 1
Gniew Tytanów
Powiedział bym, że film jest mniej więcej na poziomie jedynki. Nijaka historyjka, która jest bo w końcu musi być. Ale ogólnie to nie jest ważne, bo reszta też tu jakoś specjalnie dobrze się nie prezentuje. Tu chodzi o efekty specjalne,a te są rewelacyjne i naprawdę potrafią spowodować opad szczęki. Szkoda, że od pewnego momentu film robi się głupi.
dokładnie od momentu kiedy zeus zostaje "wskrzeszony" przez hadesa można obejrzeć jak się nie ma co robić w jakiś ponury wieczór.
6/10
22-04-2012, 16:52
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Carnage - zemdliło mnie na tym filmie. Kiedy bohaterowie sięgają po alkohol, kamera zaczyna drgać. To ledwo zauważalne - nie tak ostra jazda, jak np. w D9 - i pewnie dlatego przyprawiło mnie o chorobę morską. Czekałem na koniec z wytęsknieniem, choć film nie trwa nawet 80 minut.
Poza tym: świetnie zagrany, fajny, choć nieszczególnie angażujący. Urwany w dziwnym punkcie - było kilka lepszych miejsc, w których można by zakończyć historię. Prolog i epilog zbędne i łopatologiczne - prawdopodobnie wciśnięte tylko po to, żeby wydłużyć czas trwania. 6/10. Byłoby wyżej, gdyby nie zdjęcia.
Fright Night (2011) - zaskakująco nieszkodliwy, znośny filmik, w paru scenach naprawdę śmieszny (głównie dzięki Tennantowi i Farrellowi). Trudno mu cokolwiek zarzucić poza cienkim CGI i, oczywiście, CGI-krwią. Był w porządku. 6/10
23-04-2012, 07:36
Stały bywalec
Liczba postów: 779
Liczba wątków: 1
We Are Marshall - Mam problem z tym filmem, z jednej strony film to fajna i na prawdę ciekawa historia o próbie odbudowy drużyny football'owej, której zawodnicy zginęli w katastrofie lotniczej. Wiele przeciwności losu, płaczu, problemów itd, ale w końcu jakiś tam mecz wygrywają. Wszystko fajnie, tylko po co taka ckliwa historyjka, skoro jak się potem okazuje ta drużyna to jedne wielkie cioty, które przez następne klika lat wygrali (o ile dobrze pamiętam) bodajże 9 meczy a przegrali ze 60. Takich historyjek z katastrofa w tle można by znaleźć wiele i to choćby z drużynami, które potem wzniosły się na wyżyny. Żeby daleko nie szukać wspomnę on Manchesterze United.
Mimo wszystko film mi się podobał i warto go obejrzeć.
7/10
Jarhead: Żołnierz piechoty morskiej - Żałuję, że dopiero teraz obejrzałem, bo to na prawdę bardzo dobry film. Muzyka, zdjęcia, aktorstwo, wszystko na bardzo dobrym poziomie. No i film jest bardzo bardzo ciekawy i nie nudzi ani przez chwilę mimo tego, że nie mamy tu nawet żadnej wymiany ognia. Ale po co to, można zrobić ciekawy film wojenny bez tego.
8/10
24-04-2012, 08:08
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-04-2012, 08:11 przez Turus.)
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,208
Liczba wątków: 29
Disturbia - Jeśli oglądałeś "Okno na podwórze" oraz rimejk "Okna na podwórze" to tutaj też będziesz zastanawiał się jakim trzeba być klopem, żeby podglądać ludzi tak, żeby samemu było się idealnie widocznym. Nie pamiętam jak było w powyższych (wiem, że wystawiali łby w odsłoniętych oknach) ale tutaj dodatkowo geniusz-podglądacz ma pozapalane w pokoju chyba wszelkie możliwe światła, światełka, lampki, komputery, duperele. Prawdziwy detektyw.
Co do tego dodamy? Komiczny czarny charakter (którego wyrwali chyba z jakiegoś slashera o teleportujących się, widzących cię i wszystko wiedzących zabójcach).
Niewiarygodny film dla dzieci. Zero napięcia, irytujące postaci.
3/10
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
24-04-2012, 17:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-04-2012, 17:45 przez shamar.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Air Force One - sympatyczna parodia filmów akcji, ale nie wiem, czy zamierzona. Szklana Pułapka, tylko że 124x bardziej niedorzeczna. Na plus trzeba zaliczyć niepodrabialny klimacik filmów akcji z minionej epoki. Na minus - żałosne dialogi i bardzo słabą w wielu momentach grę aktorską. Efekty też nierówne - z jednej strony niektóre ujęcia samolotów wyglądają epicko, a z drugiej - ludzie na spadochronach to porażka nawet jak na ówczesne standardy, a na pewno jak na budżet tego film. Die Hard 2 wyglądał o niebo lepiej, a jest starszy o 6 lat.
Generalnie: ujdzie, choć szału nie ma. 6/10
A, no i nie podobało mi się zatrudnienie człowieka-spoilera, czyli Xandera Berkeleya, choć jego wątek pociągnięto wyjątkowo logicznie.
26-04-2012, 15:35
(24-04-2012, 17:43)shamar napisał(a): Disturbia - Jeśli oglądałeś "Okno na podwórze" oraz rimejk "Okna na podwórze" to tutaj też będziesz zastanawiał się jakim trzeba być klopem, żeby podglądać ludzi tak, żeby samemu było się idealnie widocznym. Nie pamiętam jak było w powyższych (wiem, że wystawiali łby w odsłoniętych oknach) ale tutaj dodatkowo geniusz-podglądacz ma pozapalane w pokoju chyba wszelkie możliwe światła, światełka, lampki, komputery, duperele. Prawdziwy detektyw.
Co do tego dodamy? Komiczny czarny charakter (którego wyrwali chyba z jakiegoś slashera o teleportujących się, widzących cię i wszystko wiedzących zabójcach).
Niewiarygodny film dla dzieci. Zero napięcia, irytujące postaci.
3/10
Wydaje mi się, że jest wątek o tym filmie, który zresztą nie jest tak tragiczny. Jasne, głupota i nielogiczności rażą, ale ogląda się bardzo przyjemnie przynajmniej do końcowych 15 minut.
Takie 5.5 - 6/10
26-04-2012, 15:50
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,208
Liczba wątków: 29
Wyszukiwarka mi go nie pokazuje. Znalazła jedynie 3 czy 4 posty w "krótkiej piłce" ale używając opcji "pokaż post" i tak wywalało mnie w zupełnie inne miejsce.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
26-04-2012, 18:44
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-04-2012, 18:45 przez shamar.)
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Dlatego zawsze szuka się pod oryginalnym i polskim tytułem.
26-04-2012, 18:50
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
God Bless America: jedyny pozytywny aspekt tego filmu to genialny kawałek "Beat The Devil's Tattoo":
Poza tym dla mnie katastrofa. GBA to historia pary psychopatów, zabijających niewinnych ludzi (dosłownie) i robiących z własnej krucjaty grafomańską ideologię. Ofiarą zboczeńców pada każdy, kto akurat im się nawinie pod lufę. Główny bohater dla przykładu chce spalić żywcem nastolatkę, bo ta występuje w jakimś durnym reality show i pyskuje rodzicom. I to mu się nie podoba, dziewczyna jest nieuprzejma, rozpuszczona, opryskliwa, więc musi zginąć. Na domiar złego koleś nie potrafi wyłączyć telewizora (w Ameryce Goldthwaita najwyraźniej istnieje jakiś rządowy przymus oglądania najgłupszych programów w tv), co tylko pogłębia jego frustrację. Zamiast np. poczytać książkę albo pójść na spacer, ów zboczeniec przeskakuje z kanału na kanał faszerując się różnymi reality show, talk show, serwisami informacyjnymi, reklamami etc. Oczywiście celem pogłębienia psychologii zboczeńca, reżyser wprowadza motyw, że jest rozwiedziony i że ma guza mózgu. Huj mu w dupe, niech zdycha.
Gwoździem do trumny tego ze wszech miar gównianego filmu jest nachalne moralniactwo na poziomie "dokąd ten świat zmierza". Bohaterowie gadają tu z manierą, jakby co najmniej wygłaszali manifesty. Wspomniany zbok wylewa łzy nad upadkiem obyczajów, nad konsumpcjonizmem, nad zanikiem dobrych manier wśród młodzieży amerykańskiej. W ogóle film stanowi jakiś chory miks ideologiczny. Koleś jest bowiem wychylony bardziej na prawo, towarzysząca mu nastolatka z kolei reprodukuje lewackie slogany. Koniec końców jednak, szybko okazuje się (rozmowa w hotelu), że zajebać należy wszystkich - łącznie z hippisami. Bez kitu, jak ich oboje zestawić obok siebie, to trudno powiedzieć, kto jest bardziej żałosny i popierdolony na umyśle.
Bardzo lubię postacie wyjętych spod prawa przestępców, "ostatnich kontestatorów systemu" (outlaws) i nie ukrywam, że często solidaryzuje się z nimi. Tymczasem panu Goldthwaitowi udało się nakręcić film, w którym nie mogłem się doczekać, aż system (policja) zabije parkę psycholi.
Dno w trzy dupy, nie polecam, 1/10 - za muze i scenę kupowania broni.
28-04-2012, 13:00
Agent Mossadu
Liczba postów: 31,791
Liczba wątków: 4
Filmu nie widzialem, ale kuzwa - moze oni po prostu z zalozenia mieli miec hujznaczne ideolo? No wiesz, "slonce swici, kwiaty pachnom" - zajebie was wszystkich. Skoro Breivik zabil siedemdziesiat (bialych) malolatow w imie protestu odnosnie islamizacji Europy, to koles moze sobie zajebac jakas pusta malolate z reality show, albo gowniarstow halasujace w kinie. Jak mowie, glupio pytam, bo widzialem tylko trailer.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
28-04-2012, 14:14
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-04-2012, 14:15 przez Bucho.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Cytat:Breivik zabil siedemdziesiat (bialych) malolatow w imie protestu odnosnie islamizacji Europy
Andrzej zabił młodocianych członków tamtejszej przybudówki partyjnej, których uznał za wrogów inicjujących wobec niego agresję. Abstrahując od poglądów tych ludzi (oraz samego Andrzeja), polityka to jest sfera, do której jak wchodzisz, to musisz się liczyć ze śmiercią. Zabijanie ludzi związanych z polityką (obojętnie jakiej opcji i wieku), nie bulwersuje mnie zatem w ogóle. Uważam to za normalną rzecz, a rodzice powinni po prostu wytłumaczyć swoim dzieciom, że mogą zginąć, jeśli będą np. nawoływać do opodatkowanie tej bądź innej grupy w imię ideałów X albo Y.
Natomiast postawa głównych bohaterów GBA jest taka: Ameryka to kraj zamieszkany przez idiotów. Idiotą jest np. juror amerykańskiego "Idola", który nikogo nie okradł, ani nie zamierzał okraść, nikogo też nie zabił. Ot, po prostu był kretynem-celebytą, jakich pełno w tv. Na śmierć zasługuje również uczestnik "Idola", bo robi z siebie debila na wizji. Na śmierć zasługują także rodzice dziewczyny, która była główną bohaterką show w stylu "Kardashians". Umrzeć musiał także autor programu publicystycznego, showman, jakich w USA pełno. Bohaterowie rozważają także możliwość zabijania ludzi, którzy używają następujących słów: "masakrycznie", "namaste", "w sumie", "dosłownie" etc. O tajemniczej sile powstrzymującej ich od wyłączenia telewizora czy o "przymusie" słuchania radia już wspominałem.
28-04-2012, 14:39
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-04-2012, 14:41 przez Mental.)
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,208
Liczba wątków: 29
(28-04-2012, 14:14)Bucho napisał(a): Skoro Breivik zabil siedemdziesiat (bialych) malolatow w imie protestu odnosnie islamizacji Europy...
Jakich białych? Różni tam byli.
Czy tu nie ma tematu o serii Underworld?
Underworld 3 -
Po niezłej (może nawet dobrej) ale niepowalającej 1 (muszę obejrzeć jeszcze raz) i tragicznej 2 (muszę obejrzeć jeszcze raz) spodziewałem się czegoś jeszcze gorszego. A tu zaskoczenie. Historia prosta, postacie dosyć dobre, odpowiednia ilość akcji (pomijam, że często ze słabym CGI), ładne fotki, skąpane głownie w mroku niebieskich filtrów.
Oprócz kilku głupotek jest całkiem nieźle. Może zbyt negatywnie się nastawiłem?
7/10
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
28-04-2012, 14:50
|