01-02-2007, 12:35
|
The Terminator (1984) / Terminator 2: Judgment Day (1991) reż. James Cameron
|
|
A według mnie T2 wygrywa z Aliens, bo Aliens mają spieprzone ostatnie 20 minut, a T2 jest idealny :)
Ja wszystkie trzy częsci Obcego oceniam na równie (10/10) choc ostatnio chyba jednak Aliens minimalnie niżej za to zakończenie.
Natomiast co do terminatorów >>> dla mnie to jest w ogóle równa seria (nawet trójka tak bardzo nie odstaje), poza tym widziałem T2 wcześniej niż T1 i przez długi czas był to mój ulubiony film (niczego nie oglądałem tyle razy co T2) ale obecnei starając się patrzeć na to obiektwnie T2 ma sporą krechę za zbyt wiele powtórek i nawiązań, jak dla mnie przekracza to wszelkie granice przyzwoitości i dlatego oceniam ten film niżej bo razi mnie to bardziej niż zakończenie w Aliens (może napiszę o tym jakiś tekst kiedyś, zeby to wszystkim unaocznić), gdyby jednak zestawić ze sobą terminatory i nie patrzeć na to który kiedy powstał, który którego kopiuje to T2 jest faktycznie najlepszy. 01-02-2007, 12:39
Nie wiem, Gieferg, czy miałes to samo, ale ja po obejrzeniu T2 czekałem z kumplem na rok 1997 (szkoła podstawowa!), żeby ujrzeć grzybka atomowego. Pamiętam, jak siedzieliśmy na dachu jego garażu i gapiliśmy się na horyzont :)
01-02-2007, 12:43
Nie, nie miałem
w 1997 to już byłem w liceum, a poza tym film obejrzałem wystarczająco razy żeby wiedzieć, że nie będzie żadnego grzybka
01-02-2007, 12:50
Może mi ktoś wytłumaczyć, co wam nie pasuje w końcówce Aliens? Bo jak dla mnie to jest świetna (może po prostu nie jestem takim mega fanem jak wy i czegoś nie dostrzegam).
01-02-2007, 13:38
Może, ale ponieważ "offtopic makers deserves to die" odpowiedź napisałem tutaj:
http://forum-kmf.fc.pl/viewtopic.php?p=44870#44870 01-02-2007, 13:50 Mental napisał(a):Nie wiem, Gieferg, czy miałes to samo, ale ja po obejrzeniu T2 czekałem z kumplem na rok 1997 (szkoła podstawowa!), żeby ujrzeć grzybka atomowego. Pamiętam, jak siedzieliśmy na dachu jego garażu i gapiliśmy się na horyzontJa tak miałem , tzn nie siedziałem na dachu czekając na atomówke ale byłem niemile zaskoczony kiedy pare dni później trzeba było jednak isć do szkoły. teraz czekam na 2012.
get ready for suprise...
01-02-2007, 15:23
A tak żeby nie wprowadzać zamieszania powiem tylko, że dwa pierwsze Terminatory to dziecinada i dno totalne... :)
07-02-2007, 00:50
A ja bym chciałbym się ustosunkować się do zarzutów. Mianowicie takich, że w T3 śmierć Sary jest beznadziejna (tzn. info, że umarła na białaczkę). Moim zdaniem to bardzo realistyczne i w ogóle. Ludzkie takie. Gorzko ironiczne, ale prawdopodobne. Wielką wojowniczkę powaliła choroba. Świetne rozwiązanie.
07-02-2007, 11:17
Military > popieram
w ogóle wielkim plusem tego filmu jest to, że w <SPOJLER> końcówce mamy motyw "uratujemy świat, uratujemy świat!" i nagle okazuje się, że "o k**** , nie uratujemy", a co więcej nawet nie było na to szans. Dzięki temu (i nie tylko) wyszedłem z kina baaaardzo zadowolony T3 niczego nie zepsuł, naprawił to co zepsuto w T2 :twisted: No i oczywiście "There is fate" 8) Terminator jako trylogia funckjonuje lepiej niż przedtem, dopiero teraz tworzy sensowną i spójną całość. 07-02-2007, 11:23
Być może niczego nie zepsuł w sensie dokładania kolejnych cegiełek do historii zapoczątkowanej przez Camerona, ale za to spieprzył wszystko inne. Film nie jest klapą, nie jest zły, ale w związku z faktem, że musi być rozpatrywany jako kontynuacja fabuły poprzedników, wypada niezmiernie kiepsko pod względem stylistyki, aktorstwa i klimatu. Nikt mnie nie przekona, że T3 pokazuje w sposób "ciężki i porażający" nadejście zagłady. Końcówka jest zajebista, ale mnie nie przekonuje. Jest fajna, bo logicznie i konsekwentnie zamyka całość, lecz z powodu letniej pory emisji wszystko jest tutaj lekkie jak komedyjka w niedzielne popołudnie.
07-02-2007, 12:12 Cytat:wypada niezmiernie kiepsko pod względem stylistyki, aktorstwa i klimatu.pod względem klimatu jest mneijsza róznica między T3 i T2 niż między T2 i T1. PS. właśnei analizuję ujęcie po ujęciu T1 i T2 - wychodzi na to, ze to remake, jest podróbą T1 w jeszcze większym stopniu niż myślałem, prawie każda kolejna scena to odpowiednik sceny z częsci pierwszej ![]() może napiszę o tym artykuł 8) 07-02-2007, 12:14
Absolutnie się z tym nie zgadzam, tzn. z tym, że klimatowo T2 różni się bardziej od pierwowzoru niż T3 od T2. Filmy Camerona są cholernie konsekwentne w ukazywaniu świata, tonacji, przemocy, zachowaniu bohaterów i wreszcie w kreowaniu bohaterów. Widać jak na dłoni, że Cameron zanim nakręcił, przysiadł i obmyślił całość. T3 to kolorwa napierdalanka. Jest fajna, bo dużo w niej fajnej akcji, ale jak mówię: od sf oczekuję czegoś więcej. Oczekuję ciężaru gatunkowego, a T3 to wydmuszka.
07-02-2007, 12:19
Kolorowa napierdalanka? A T2 nie jest kolorowy? Sceny w domu przybranych rodziców Johna ociekają soczystymi kolorami, pościg w kanale burzowym też. Żółciutka końcówka na pewno nie jest mrocza, ba, w T2 nawet noc nie jest ciemna, tylko ma błękitną poświatę. T2 ogólnie jest mroczy ze względu na treść, ale nie na wykonanie.
07-02-2007, 12:38
A ja oczekuję czegoś więcej niż skopiowania poprzedniej częsci. Mówisz że Cameron przemyślał? To za dużo nie wymyślił.
Natomiast co do klimatu to T1 i T2 różnią się bardzo. T2 podchodzi chwilami pod kino familijne w sam raz na niedzielne popołudnie tak samo jak T3. T1 to zupełnie co innego jeśli chodzi o klimat - ale to jJEDYNA RÓŻNICA Zasadniczo ten tak bardzo wychwalany sequel (fakt, świetny film sam w sobie) to w zasadzie przeróbka pierwszej części na coś co się spodoba szerszej publiczności, komercyjny zabieg, który się doskonale udał.Czy gdyby nakręcono Alien 3 z taką fabułą - Grupka komandosów przbywa do kolonii z którą urwał się kontakt, zabierając ze sobą Ripley (ewentualnei podrosniętą Newt) bo prawdopodobnie chodzi o obcych, po wyladowaniu okazuje się, że mamy ich tam całe stado a mieszkańcy zostali załatwieni, przez resztę filmu komandosi dzielnie walczą z obcymi by pod koniec ostatni którym udało się ocaleć odelcieli na promie posyłając do diabła całe miejsce, ale niestety zabrał się z nimi obcy i jeszcze muszą go rozwalić. W międzyczasie towarzyszący im 10 latek zaprzyjaźnia się z jednym z obcych, który zaczyna pomagać ludziom hock: to nie uznałbyś że to nie jest zbyt ciekawy pomysł na sequel?W T2 masz dokładnie takie posunięcie (co postaram się niebawem pokazać). Jedyna róznica to klimat, z mrocznego i brutalnego mamy film w którym Arnold NIKOGO NIE ZABIJA. Nawet zanim jeszcze obieca, że tego nei zrobi. Mamy film, gdzie dzieciak ma własnego terminatora co jest oczywiście cool i co się z pewnością spodoba dzieciakom, które ten film obejrzą (sam go oglądałem po raz pierwszy mając lat 13 z bratem mającym lat 9 i sąsiadem mającym lat 6 - wszyscy uznaliśmy że to bardzo fajny film i wypożyczaliśmy go potem regularnie co dwa tygodnie, aż w końcu brat zapytał czy mu paniw wypożyczalni go nei sporzeda i ostatecznie go kupił. Kaseta w roli pamiątki nadal jest w jego posiadaniu, chociaż nie ma jej już na czym oglądać.
07-02-2007, 12:43 Gieferg napisał(a):Jedyna róznica to klimat, z mrocznego i brutalnego mamy film w którym Arnold NIKOGO NIE ZABIJA . Nawet zanim jeszcze obieca, że tego nei zrobi. Mamy film, gdzie dzieciak ma własnego terminatora co jest oczywiście cool i co się z pewnością spodoba dzieciakom, które ten film obejrzą (sam go oglądałem po raz pierwszy mając lat 13 z bratem mającym lat 9 i sąsiadem mającym lat 6 - wszyscy uznaliśmy że to bardzo fajny film Smile i wypożyczaliśmy go potem regularnie co dwa tygodnie, aż w końcu brat zapytał czy mu paniw wypożyczalni go nei sporzeda i ostatecznie go kupił. Gieferg, nie wierzę, że to są twoje słowa. Nie widzę konsekwencji. Ktoś, kto uwielbia Batmana Begins, nie powinien wypowiadać się w takim tonie :) Mówię to z uśmiechem, ale na poważnie. Gieferg napisał(a):to nie uznałbyś że to nie jest zbyt ciekawy pomysł na sequel? masz rację - wkurwiłbym się, że takie gówno mi tu serwują :) Military napisał(a):A T2 nie jest kolorowy? Sceny w domu przybranych rodziców Johna ociekają soczystymi kolorami, pościg w kanale burzowym też. No wiadomo, że jest kolorowy :) W końcu to lata 90 XX wieku, kolor rulezz :) A na poważnie - wszystkie te sceny mają konsekwentną stylistykę - złoty blask słońca (bardzo charakterystyczny motyw w kinie lat 80, którego obecnie brakuje mi bardzo). Pierwsza część filmu kontrastuje z drugą, gdzie mamy metal, zimny błękit, czerń, ogień. Gdyby T2 był cały w klimatach noir, to Gieferg dostałby kolejny powód do krytyki :) A tak jest słońce przynajmniej :) 07-02-2007, 12:51 Cytat:Gieferg, nie wierzę, że to są twoje słowa. Nie widzę konsekwencji. Ktoś, kto uwielbia Batmana Begins, nie powinien wypowiadać się w takim tonieto uwierz. Batmana lubię z innych powodów niż pierwszego Terminatora. Poza tym ja nie mówię, że to źle że T2 jest pod względem klimatu taki a nie inny, mi to nie przeszkadza ( tylko fajnie by było jakby trochę się też różnił od jedynki pod względem tego co się w niem dzieje). Mówię to tylko po to, żeby pokazać jak blisko mu do T3 który jest krytykowany często "bo tak", "bo to już nie to","bo niema klimatu", "bo bez camerona", "bo bez Furlonga/Hamilton/muzyki Fiedela" (nawiasem mówiąc muzyka Beltramiego była na poziomie - ludzie narzekają, że motyw przewodni się nie pojawił aż do napisów końcowych - a w T1 i T2 to ileż się pojawił ? po razie na początku i na końcu i gdzie niby jeszcze?) Cytat:masz rację - wkurwiłbym się, że takie gówno mi tu serwująTo czemu T2 cię nie wkurwia? :roll: 07-02-2007, 13:04
Gieferg co Tyś się tak uczepił tych podobieństw między T1 i T2? Już parę miesięcy temu coś o tym gadałeś na forum, na forum Filmwebu zdaje się też nas "nawracałeś" i jeszcze Ci nie przeszło? Co to ma na celu? Mam powiedzieć: "Tak miałeś rację. Teraz nie będziemy oglądali fajnego T2, bo po co, skoro jest taka sama jedynka? Oglądajmy od razu głupią i nieudaną trzecią część"? Czemu nie czepiasz się podobieństw w sequelach "Home alone"? Tam też mógłbyś sobie trochę po pisać.
A tak swoją drogą: Czy Was za 15 razem też T2 zaczęło nudzić? 07-02-2007, 13:06 Cytat:Gieferg co Tyś się tak uczepił tych podobieństw między T1 i T2?może napiszę o tym artykuł i wtedy dam sobie spokój Cytat:Czemu nie czepiasz się podobieństw w sequelach "Home alone"?Bo nbie zauważyłem żeby się ktoś tak podniecał sequelami Home Alone jak T2. Cytat:A tak swoją drogą: Czy Was za 15 razem też T2 zaczęło nudzić?Nie. Widziałem go conajmniej 30 razy i pewnie niedługo obejrzę znowu 8) 07-02-2007, 13:09 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Sequele "Avatara" (2022-2027?), reż. James Cameron | Juby | 1,896 | 174,410 |
15-05-2026, 19:32 Ostatni post: Lashly |
|
| Titanic (1997) reż. James Cameron | Danus | 387 | 71,139 |
15-05-2026, 18:45 Ostatni post: simek |
|
| Aliens (1986) reż. James Cameron | Mental | 630 | 131,634 |
07-05-2026, 17:16 Ostatni post: Bucho |
|
| James Cameron i poziom jego filmów | Anonymous | 685 | 127,851 |
01-04-2026, 17:57 Ostatni post: zombie001 |
|
| The Abyss (1989) reż. James Cameron | Danus | 185 | 25,341 |
30-03-2025, 15:10 Ostatni post: Danus |
|
| Avatar (2009) reż. James Cameron | koronex1989 | 5,787 | 501,411 |
12-12-2022, 15:43 Ostatni post: zsuetam |
|
| Titanic: The Final Word with James Cameron | military | 4 | 3,055 |
07-07-2014, 14:31 Ostatni post: Juby |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |

w 1997 to już byłem w liceum, a poza tym film obejrzałem wystarczająco razy żeby wiedzieć, że nie będzie żadnego grzybka

, tzn nie siedziałem na dachu czekając na atomówke ale byłem niemile zaskoczony kiedy pare dni później trzeba było jednak isć do szkoły. teraz czekam na 2012.


hock: to nie uznałbyś że to nie jest zbyt ciekawy pomysł na sequel?




