Jeśli ktoś chce napisać więcej niż 1-2 zdania, to proszę założyć nowy wątek w odpowiednim dziale - może to zrobić każdy, nie ma tutaj żadnych ograniczeń (oprócz pewnych zasad zakładania wątków,patrz Regulamin).
Dziękuję za uwagę.
18-05-2012, 10:22
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje
|
|
ja tylko niektórym przypomnę, że ten wątek służy 1-2 zdaniowym krótkim reckom. Jeśli widzieliście film, który ma swój wątek, to właśnie w tym wątku podzielcie się opinią, nie tutaj. Tym bardziej jeśli chcecie wzbudzić jakąś dyskusję (lub wiecie, że opinia jest na tyle kontrowersyjna, że musi wzbudzić emocje).
Jeśli ktoś chce napisać więcej niż 1-2 zdania, to proszę założyć nowy wątek w odpowiednim dziale - może to zrobić każdy, nie ma tutaj żadnych ograniczeń (oprócz pewnych zasad zakładania wątków,patrz Regulamin). Dziękuję za uwagę. 18-05-2012, 10:22
Przedstawiamy Feeblesów - Na początek ostrzeżenie: to nie zabawa dla każdego. Kto był zniesmaczony Martwicą mózgu, czy Złym smakiem, nie ma tutaj czego szukać. Choć Feeblesy są zdecydowanie mniej krwawe, a żywych aktorów zastępują pluszaki, poziom obrzydliwości i absurdu jest pomnożony razy kilka, a czarny humor miejscami na granicy totalnego przeszarżowania.
Trudno też z początku załapać konwencję: mnie to zajęło jakieś 20 minut. Ale kiedy już się załapie ten mega-specyficzny klimat, dostosowując się do wymagań stawianych przez scenarzystów ("wyjmij kija z dupy, ok?"), nie pozostaje już nic innego, jak zanurzyć się w tym pełnym narkotyków, seksu, chorób wenerycznych, krwi, absurdu i zakulisowych przepychanek artystycznych świecie, chłonąc każdą jego cenną sekundę, na przemian wybuchając śmiechem i krzywiąc się w niesmaku, doceniając kunszt Jacksona w budowaniu przeplatającej się historii kilku oryginalnych postaci, której finał po prostu masakruje przeponę. I nie będę wymieniał best-scenek: raz, że jest ich za dużo, dwa, mogłoby to komuś popsuć radość z oglądania, a tego nie chce w żadnym razie. 9/10
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 18-05-2012, 16:07
Quest - powtórzę, jeszcze raz. Po "Bloodsport" najlepszy film Van Damme'a. Ciekawi mnie, jakby wyglądał zawodnik z Polski?
19-05-2012, 15:19
Książę Egiptu Kapitalna baja. Nie jestem w stu procentach pewien na ile przemawia przeze mnie nostalgia(jako osesek uwielbiałem to), ale pewnie i bez niej Xiąże by się obronił. Warstwa audiowizualna bez zarzutu(za muzykę odpowiada Hans Z., jakby ktoś pytał), owszem efektów specjalnych sporo, ale wykorzystano je z rozwagą. Efektywność nad efektowność, znaczy się. Również historia niegłupia i dobrze zarysowana.
I jeszcze jedno. Siłą tego filmu są relacje antagonista-protagonista. Faraon-Mojżesz. Władza ziemska-Władza od Boga Brat-brat. Nie spodziewałem się tak złożonych relacji w filmie animowanym. Na marginesie dodam, że film narobił mi smaka na ekranizację losów starożytnych żydów: tak od wyjścia Abraham z Uruk do dajmy na to upadku Masady. Oczywiście z czysto ateistycznego punktu widzenia, bez jakiejkolwiek poprawności politycznej, z krwią, seksem, przemocą, wyprodukowaną przez HBO ;)) A sam filmik spoko. Oceny wystawiać mi się nie chce. PS Kto, bez zaglądania do googli(i czytania komentarzy pod filmem), wskaże, co jest nie tak w poniższej piosence? 20-05-2012, 21:41
Latarnia na końcu świata (1971)
Mało popularny i zapomniany film z Kirkiem Douglasem i Yulem Brynnerem na podstawie książki Juliusza Verne'a. Jeden z najbardziej brutalnych filmów o piratach. Niepowtarzalny klimat, niezbyt szybka akcja oraz wiele innych elementów i scen, które sprawiają, że film bardzo się wyróżnia na tle wielu innych filmów przygodowych. Ocena 8/10, bo jednak nie dorównuje mojemu ulubionemu filmowi o piratach, czyli "Czarnemu korsarzowi" z 1976 roku. 21-05-2012, 13:12
My Week with Marilyn - krótko: megazajebisty film. Spodziewałem się taniej wydmuszki z dobrą rolą Michelle Williams, a otrzymałem znakomicie zagrane, baśniowe, nie do końca love story z gorzką puentą. Williams miażdży, Branagh to samo. Redmayne jest trochę wkurzający, ale taki musi być bo...to zwykły chłoptaś jest i tyle :) W reckach amerykańskich można często przeczytać że scenariusz jest do dupy - toż to herezja.
8/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
21-05-2012, 19:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-05-2012, 19:32 przez Snappik.)
The Muppets - ależ sympatyczny film! Nie oglądałem nigdy Muppetów, widziałem co najwyżej parę fragmentów plus jedną pełnometrażówkę (Muppety na Manhattanie), ale tutaj bawiłem się doskonale. Sam pomysł na fabułę - reaktywacja grupy i przygotowywanie rewii po latach - sprawdza się tu świetnie, bo jest miejsce i na sentyment, i na sporą dozę humoru (niektóre momenty są rozwalające), a i żaden z Muppetów nie został jakoś drastycznie pominięty. Postacie ludzkie także na plus - po Segelu widać, że cieszy go udział w tym projekcie, Adams jest urocza, Cooper bardzo przerysowany co jest tu mega zaletą (moment w którym śpiewa - lol!),a Rashida Jones jest bardzo ładna, o. Nie wspominając o mnogości występów cameo przewijających się przez cały film. Piosenki naturalnie też na plus, bo na przykład trudno nie mieć na twarzy banana gdy widzi się Jima Parsonsa wyśpiewującego że jest bardzo ludzkim Muppetem. Świetna zabawa.
21-05-2012, 23:24
My Week With Marilyn
Podobnie, zaskoczył mnie ten film. Jeszcze jakby nie ta paskudna gęba Redmayne'a, którego nie lubię od Pillars... Za to Williams wypada niesamowicie seksownie i każe skupić się na każdej sekundzie filmu. Bardzo solidny film. The Muppets Po prostu świetny. Chociaż główny wątek to straszna klisza, to sympatyczni bohaterowie, tak ludzcy jak muppety, dobry dowcip i przyjemne piosenki sprawiają, że człowiek szybko o tym zapomina i po prostu cieszy się z seansu. Poza tym chyba z tuzin cameo, poza Parsonem rozbroił mnie też NPH ( -Czemu JA tego nie prowadzę?) i Gomez. Może z sentymentu, ale dla mnie świetny feel good movie.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 21-05-2012, 23:36
Również polecam My Week With Marilyn - bardzo przyjemny, fabularny making-of ze świetną Michelle Williams ;)
21-05-2012, 23:40
Ghost Rider: Spirit of Vengeance
Dwójeczka utrzymuje poziom pierwszej części. Cage jest dalej słaby, CGI poprawiono i już tak nie razi w oczy jak w poprzedniej części, ale też szału jakiegoś nie ma. Sceny akcji dalej są takie sobie, jedynie ta na końcu daje radę. Przeciwnicy to dalej banda debili zgarniętych z cyrku. Film przewidywalny, czasami brakuje też konsekwencji w tym co sobie założyli twórcy. Obejrzeć i zapomnieć. Ujdzie. 5/10 25-05-2012, 18:56
Safe House - dobry film, ale mógłby być lepszy, gdybym ja go reżyserował. Tobin Frost (Denzel dziwki!) jako agent rządu amerykańskiego uwalnia się ze smyczy i zaczyna handlować super tajnymi informacjami (głównie nazwiska skorumpowanych urzędników, agentów i polityków). Pendrive z listą nazwisk jest tak cenny i kupcy oferują za niego taką gigantyczną forsę, że CIA rzuca wszystkie swoje środki, by Tobina Frosta odnaleźć, przesłuchać i utylizować. Denzel natomiast nie daje sobie w kasze dmuchać i zaciekle walczy o życie. Pomaga mu cipa nazwiskiem Ryan Reynolds, która w tego typu filmach gra chyba tylko dlatego, że robi laski producentom. Ogólnie jak się rzekło film trzyma poziom, ale ma wady:
- wspomniany Ryan Reynolds; - moralniactwo pod koniec; - film jest pokolorowany tak jak 90% współczesnych amerykańskich blockbusterów, czyli bohaterowie mają zielone włosy, kolory są mega ostre i kontrastowe. 7/10 27-05-2012, 12:22
Flesh+Blood - Mam problem z tym filmem. Nie wiem, czy to złymi mieli być drużyna Martina czy młody Alfornini i s-ka. Film ma sporo fajnych elementów (posąg św. Marcina, zatrucie studni, wjazd na zamek), niektóre motywy erotyczne mnie zszokowały, no ale to Verhoeven. Hauer po raz kolejny udowodnił, że do ról średniowieczno-renesansowych kultowców jest urodzony (aż ściągnę "Florisa"). Lepsze od Nagiego Instynktu, ale słabsze od "Robocopa" czy "Pamięci absolutnej".
27-05-2012, 15:24
Hej, Mental, dzięki za cynk nt. Safe House. Jakoś tak wyszło że od ręki ściągnąłem i obejrzałem i kurde - jest super. Jak na moje to film z Denzelem zjada wszystkie Borny na śniadanie. A zarzutów co do Reynoldsa nie kumam, wcielił się w postać zagubionego agenciaka bardzo dobrze. Wielki plus za wszystkie sceny walki wręcz: rozbijanie mordą przeciwnika półek, dźganie się odłamkami szkła + wszechobecna jucha i pot.
Cytat:- film jest pokolorowany tak jak 90% współczesnych amerykańskich blockbusterów, czyli bohaterowie mają zielone włosy, kolory są mega ostre i kontrastowe. Niestety.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 27-05-2012, 16:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-05-2012, 16:27 przez Glut.) (27-05-2012, 12:22)Mental napisał(a): Safe House - dobry film, ale mógłby być lepszy, gdybym ja go reżyserował. Tobin Frost (Denzel dziwki!) jako agent rządu amerykańskiego uwalnia się ze smyczy i zaczyna handlować super tajnymi informacjami (głównie nazwiska skorumpowanych urzędników, agentów i polityków). Pendrive z listą nazwisk jest tak cenny i kupcy oferują za niego taką gigantyczną forsę, że CIA rzuca wszystkie swoje środki, by Tobina Frosta odnaleźć, przesłuchać i utylizować. Denzel natomiast nie daje sobie w kasze dmuchać i zaciekle walczy o życie. Pomaga mu cipa nazwiskiem Ryan Reynolds, która w tego typu filmach gra chyba tylko dlatego, że robi laski producentom. Ogólnie jak się rzekło film trzyma poziom, ale ma wady:Zgadzam się co do wszystkiego, no może po za zarzutami do Rayan'a. Mi tam on nie przeszkadzał. Film na prawdę dobry, warto poświęcić mu te dwie godzinki. 7/10 27-05-2012, 16:50 Glut napisał(a):A zarzutów co do Reynoldsa nie kumam Oczywiście, że nie kumasz, bo jesteś gejem i chciałbyś, żeby ci Reynolds obciągnął :) 27-05-2012, 22:29
ty też byś chciał, tylko jesteś brzydki i wiesz, że byś nie miał szans!
A Reynolds fajny. Film ok, moja recenzja. 27-05-2012, 23:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-05-2012, 23:12 przez Gal Anonim.)
E tam, taki sobie film. Ryan Reynolds udowadnia, że „Pogrzebany” nie był wypadkiem przy pracy i jak się postara, jest w stanie wykrzesać z siebie nieco aktorskiej energii. Denzel Washington niczego udowadniać nie musi, więc gra na półgwizdka, a i tak kradnie każdą scenę czerwonemu z wysiłku Reynoldsowi. Obaj wkładają i tak zaskakująco dużo serca w ten przeciętny film. Zawodzi przede wszystkim fabuła, którą można rozpracować już po obejrzeniu zwiastuna. Sceny akcji może i są dynamiczne, ale bez wizji, na jeden ciekawy pomysł przypada dziesięć przeciętnych. Patrzydło aspirujące do porównań z „The International”, nie jest jednak niczym więcej jak kolejną przeciętną kopią Bourne’a.
Kinofilia - blog filmowy
PAMIĘĆ ABSOLUTNA, czyli... TOTAL RECALL 2, czyli dlaczego Paul Verhoeven nie nakręcił kontynuacji. 27-05-2012, 23:42
Jak tylko zobaczyłem oczka Reynoldsa, od razu znienawidziłem tę postać i wiedziałem, że mi spierdoli film :) A jak zapytał kolesia we wiadomej scenie, czy to legalne, to zacząłem życzyć mu śmierci w męczarniach ;)
28-05-2012, 00:22
Dyktator - średniawka, ale było kilka momentów, gdzie zdarzyło mi się parsknąć nieźle śmiechem. Fajne jest to, że film jest krótki a tempo nie zwalnia ani na chwilę, gag goni gag a akcja akcję. No i Cohen w swoim żywiole, świetny i jako Aladeen i jako głupek -sobowtór Fajna jest też Faris, Kingsley, pomocnik Aladeena i Reilly w epizodzie. 7/10
28-05-2012, 10:33 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach | Mierzwiak | 1,248 | 243,805 |
16-05-2026, 11:11 Ostatni post: shamar |
|
| Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach | Craven | 91 | 23,957 |
07-08-2025, 14:13 Ostatni post: shamar |
|
| Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz | military | 77 | 28,269 |
04-03-2017, 00:43 Ostatni post: Juby |
|
| Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków | wika | 3 | 4,457 |
02-12-2013, 19:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Prawdziwy film, czyli istota kina | Bodzio | 22 | 8,757 |
07-08-2011, 20:23 Ostatni post: MauZ |
|
| Starocie filmowe, czyli trochę klasyki | Eorath | 44 | 17,445 |
20-12-2010, 19:03 Ostatni post: szopman |
|
| Krótka piłka, czyli mini-recenzje | military | 6,447 | 724,178 |
11-04-2009, 16:35 Ostatni post: Negrin |
|
| Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) | Mental | 167 | 31,339 |
26-03-2008, 09:55 Ostatni post: D'mooN |
|
| [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje | 0 | 327 |
Mniej niż 1 minutę temu Ostatni post: |
||
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |