Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Faceci w Czerni 3 - Po słabiutkiej dwójce seria powraca na właściwy tor. Tym razem historyjka kręci wokół podróży w czasie stąd też film głównie dzieje się w 1969. Jest śmiesznie, CGI bardzo dobre, fabuła choć prosta to naprawdę ciekawa. Motyw z ojcem agenta J również bardzo ciekawy, choć trochę mnie irytowało, że w poprzednich częściach nic o nim nie wspominano i dopiero teraz J sobie o nim przypomniał. Podobał mi się również Brolin w roli młodego Tommy Lee Jones'a. Szkoda tylko, że tego drugiego w samym filmie jak na lekarstwo.
7/10

Pirania 3DD - Nie spodziewałem się, ze można zrobić coś gorszego od jedynki. Niestety można. Dno i 5 metrów mułu.
1/10

Odpowiedz
50/50 - jestem na TAK. Co prawda szału nie ma i w pewnym sensie to kolejny film o 'umieraniu' i próbie zmierzenia się z tym, ale aktorsko daje radę, szczególnie Levitt wypada świetnie, a całość bardzo lekko się ogląda. Trochę irytuje Rogen, ale z drugiej strony niektóre jego żarty i teksty są w pytkę. Spokojnie można sięgnąć.

7 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Cytat:Szkoda tylko, że tego drugiego w samym filmie jak na lekarstwo.

Ale to przypadkiem nie wypada na korzyść tego filmu? Bo z tego co czytam z recek to Brolin tutaj bryluje i wraz ze Smithem tworzą o wiele lepszy duet niż Will z niezłym, ale już zmęczonym rolą Tommy Lee Jonesem.
koronex1989

Odpowiedz
(07-06-2012, 15:05)koronex1989 napisał(a):
Cytat:Szkoda tylko, że tego drugiego w samym filmie jak na lekarstwo.

Ale to przypadkiem nie wypada na korzyść tego filmu? Bo z tego co czytam z recek to Brolin tutaj bryluje i wraz ze Smithem tworzą o wiele lepszy duet niż Will z niezłym, ale już zmęczonym rolą Tommy Lee Jonesem.
Tak, Brolin jest bardzo dobry, co zresztą napisałem wyżej. Po prostu lubię Tommy'ego i szkoda, że było go tak mało w tym filmie.

Odpowiedz
(07-06-2012, 14:24)Mefisto napisał(a): 50/50 - jestem na TAK. Co prawda szału nie ma i w pewnym sensie to kolejny film o 'umieraniu' i próbie zmierzenia się z tym, ale aktorsko daje radę, szczególnie Levitt wypada świetnie, a całość bardzo lekko się ogląda. Trochę irytuje Rogen, ale z drugiej strony niektóre jego żarty i teksty są w pytkę. Spokojnie można sięgnąć.

Tak jak powyżej, a do tego jeszcze zacny soundtrack - słyszymy między innymi Radiohead, Bee Geesów, Roy'a Orbisona, czy nawet Pearl Jam. Powtórzyłem sobie ostatnio i wrażenia tak samo pozytywne, jak za pierwszym razem. 8.


Odpowiedz
Ninja Cheerleaders - film dokładnie tak zły, jak tytuł i tagline ("Fight to cheer another day"), ale przy tym tak śmieszny, że miejscami aż boli. Fabuła, dialogi, sceny - tu nic nie ma za grosz sensu, ale beka z tego jest często przednia. Do tego dochodzą trzy urodziwe bohaterki i cycki (bynajmniej nie ich), które migają od czapy co drugą scenę. Co tam robi Takei i Pare nie mam pojęcia.

1 / 10 (choć za walory stricte 'fun' można dać więcej)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Film o Jessie Jamesie z wyjątkowo długim tytułem - bardziej mi podeszło niż za pierwszym razem. Nie wiem - może inny nastrój miałem albo mi się gust zmienił, bo mi się ten film zwyczajnie spodobał. Oczywiście gdyby był odrobinę mniej "artystyczny", nie stałoby się nic złego, ale to nadal świetna historia ze świetnym nieprzewidywalnym Pittem. Scena, w której odwiedza starego kumpla, jest rewelacyjna - atmosferę można kroić nożem.

Mimo wszystko nie jest idealnie. Casey Affleck był niesamowicie irytujący - czy on grał osobę niedorozwiniętą umysłowo? Wkurzało mnie, że reżyser, mimo artystycznych ambicji, nie wie, co to subtelność - np. po świetnym zasugerowaniu, że Jessie stuknął kumpla, mamy niepotrzebną (choć bardzo dobrze zagraną przez panów Pitta i Dillahunta) retrospekcję, a każda scena, w której ktoś ma się zachowywać podejrzanie i nerwowo, jest tak pod tym względem przegięta, że Jessie powinien po pierwszej minucie wyjąć gnata i wszystkich powystrzelać za ewidentną zdradę.

Ogółem: ciekawa historia, rewelacyjna obsada, fajne, surowe widoczki i świetna końcówka. 8/10

Odpowiedz
Cytat:Jessie powinien po pierwszej minucie wyjąć gnata i wszystkich powystrzelać za ewidentną zdradę.

Gdyby to reżyserował chłop prosty w obejściu, szorstkiego i swobodnego sposbu wyrażania się, który własnymi rękami wydzierał przyrodzie jej skarby i zdobywał budulec robiąc dęby we własnym lesie, Jessie by ich powystrzelał co do jednego, gdyż tam, gdzie konwenanse nie zbastaryzowały jeszcze cywilizacji białego człowieka, zdrada karana jest śmiercią. Niestety ten skądinąd dobry momentami film reżyserował typek, który ukończył Akademię Sztuk Pięknych, więc Jessie ma dylematy moralne i idzie do psychologa na konsultacje, po czym sprawdza w dzienniku ustaw, czy aby to, co zamierza zrobić, było legalne :)

Odpowiedz
21 Jump Street

O rany, ale durny film...
Bawiłem się jednak przednio. Sporo dobrego humoru, choć nie jest on ani trochę błyskotliwy, ani zbyt górnolotny - ot bawi w ten uroczy, pierwotny, nieskomplikowany sposób (ale bez ciągot w stronę syfów pokroju "Meet the Spartans" czy "Date Movie"). Beka jest z utartych policyjnych klisz, szkolnych klisz oraz klisz kina akcji. Żarty bywają różne ale przeważnie dają radę, ja śmiałem się niemal cały seans. Fajna obsada, dobre akcje (ciężarówka przejeżdżająca kolesiowi po girach, miażdżąc je), zajebiste cameo (z racji odgrywanej postaci jak i wizerunku aktora dzisiaj oraz samego kontekstu sceny) i cała masa absurdu (tatuaże na ryju czarnego motocyklisty rozwalają :)). W sumie niezłe zaskoczenie. Po zwiastunie miałem wrażenie, że streścili film (co w sumie miało miejsce, ale ten stoi gagami raczej niż historią jako taką), który będzie raczej kiepawy. Zapuściłem sobie do snu, a skończyło się na seansie nieprzerwanym nawet jednym ziewnięciem. Za to ubaw był tak na...

7/10

PS. Na deser Ron Swanson jako glina-wszystko-zgodnie-z-regulaminem :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Raising Arizona - kolejny film Coenów na którym się zawiodłem. Ani to specjalnie bystre, ani zbytnio zabawne. Cage gra fatalnie, a Forsythe próbując być śmiesznym wygląda żałośnie. Potwierdza się moja opinia o Coenach - jeden genialny film i cała masa przeciętnych.
5/10

Odpowiedz
Mirror, Mirror - 3/10
Nieśmieszna pseudokomedia z koszmarną Roberts, której wydaje się że potrafi grać i być zabawną i owija wokół siebie cały film ze skutkiem opłakanym. Singh kręcił, ale nawet wizualnie jest mocno tak se - coraz bardziej odnoszę wrażenie, że zajebiste The Fall to był wypadek przy pracy. Cała ocena za niespodziewane cameo (rolę trzecioplanową?) i bardzo fajny kawałek musicalowy podczas napisów końcowych.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
A mi się podobało. Roberts świetna, film zabawny i wciągający. Fajna, lekka przygodówka z ciekawymi postaciami, szybką akcją i niezłymi dialogami. Do tego wizualnie również niezły, no i do tego wszystkiego urocza Lily Collins w roli śnieżki. 7/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Skazany na piekło

Ringo Lam nakręcił zrzynający ewidentnie z Shawshank całkiem przyzwoity film z Żanem Klodem. Ten Ringo Lam z którego zrzynał Tarantino z jego "City of Fire" sceny i motywy do Wściekłych psów. Można obejrzeć lecz z klimatów więziennych sam Lam zrobił u siebie fajniejsze "Prison of Fire".
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
"Mientras Duermes" (2011) - Jaume Balaguero

Kapitalny, wyśmienity thriller!!

Jaume Balaguero po nakręceniu mistrzowskiego "REC" nieco się odpowietrzył, ale teraz stworzył prawdziwą perłę. Obok historii o zarażonych, to jego drugi tak wielki, choć nie tak oryginalny film.

Aktorstwo, realizacja, muzyka, suspens - wszystko w "Mientras Duermes" funkcjonuje bez zarzutu. Taki film mógłby nakręcić np. Danny Boyle, ale tylko w swym najlepszym okresie.

9/10

ps: Jak dla mnie, w obecnym czasie i w kategorii filmów z pogranicza thrillera/horroru/dramatu/akcji, w Europie liczą się tylko dwa kraje: W.Brytania i Hiszpania. Kino obyczajowe, do którego ostatnio w zasadzie nie "zaglądam", to wciąż domena Czechów. Na nich w tej dziedzinie nie ma mocnych.
Kiedy rozum śpi, budzą się eksperci.

Odpowiedz
Captain Blood

[Obrazek: 28a029v.jpg]

Główny bohater zostaje piratem dopiero po 50 minutach. Wcześniej mamy wprowadzenie jego postaci i innych niewolników, ich perypetie i życie na plantacji złego pułkownika. Film pomimo wielu lat wciąż dobrze się ogląda, dobre dekoracje się bronią i ma dużo humoru (scena rozdania przydziałów). Gra aktorska niestety zestarzała się - Flynn co moment szczerzy zęby, to samo dotyczy Rathbone'a. Z starszych filmów pirackich bardziej podobał mi się "Black Swan", jednak warto było poświęcić te 119 minut życia.

Odpowiedz
Pirania 3DD - film beznadziejnie nieśmieszny, zrobiony tanim kosztem i bez scenariusza, nawet gore pozostawia sporo do życzenia, bo nie ma tu de facto jakimś groteskowo-brutalnych scenek z odgryzionymi kończynami (jedynie pod koniec gość trzymający przetrzebione zwłoki ratuje sytuację ale to żadna sensacja). Epizod Hoffa zbędny i do dupy.

1/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Szepty (The Awakening) - bardzo stylowa mieszanka Sierocińca, Others, Sixth Sense i...Ghostbusters :) Przez pierwsze 60 minut film autentycznie wciąga i powoduje gęsią skórkę (druga scena z "domkiem" - mistrzostwo). Ostatni akt to z kolei spore rozczarowanie, liczyłem na bardziej wymyślną intrygę. Na plus fajny Mcnulty (w trochę innej roli i trochę innym akcentem). Tak czy inaczej spoko horror, z dobrymi zdjęciami i cycuszkami Rebeci Hall.

6/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Like Crazy - niby kolejny słodko-gorzki film o miłości, ale podobał mi się klimat, aktorzy bardzo sympatyczni i jest między nimi niekłamana chemia, a całość wypada bardzo naturalnie, bez zakłamania. No i dobre, niejednoznaczne w sumie zakończenie. Miejscami co prawda główne uczucie zdaje się nieco rozjeżdżać, ale cóż - takie jest życie. Raczej nie dla złamanych serduszek, ale polecić można.

7 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
This Means War
Ale szajs. Pomysł wyjściowy klawy, ale cała reszta do luftu. Zaczynając od obleśnej bohaterki, przez dwóch pedałkowatych agencików (tak, nawet Hardy jest tu zrobiony na metro geja) wprost z filmowej maniery kina "szpiegowskiego" XXi wieku, i kończąc na dennych dialogach i koszmarnej reżyserii tego tumana od Terminatora 4. Za to jednego łepek nauczył się od Camerona - jego subtelności w kreowaniu głównych bohaterów.
Szkoda czasu.
0/10

PS. To ścierwo ma kategorię... R. Chyba od ROTFL z racji takiej decyzji MPAA, bo to kolejny film po "Matrixach" czy innych "Constantinach", w którym nie ma nic zakrawającego na eRkę.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Nie pierwszy raz film dostaje erke zupełnie na to nie zasługując, chociaż w przypadku tego filmu jest to akurat bardzo dziwne, bo ze wszelkich materiałów biła lajtowość jak od przeciętnej komedii romantycznej, a twórcy na pewno na takiej kategorii stracili parę procent.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,248 243,782 Wczoraj, 11:11
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,954 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,269 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,457 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,756 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,444 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 724,030 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,334 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 327 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
OGPUEE, 2 gości