Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Specjalista - bardzo zły film. Wszystkie Złote Maliny, jakie dostał, albo miał dostać, jak najbardziej zasłużone. James Woods kładzie film po stronie złych (karykaturalny i szarżujący, nieśmieszne teksty, głupie macho-odzywki do kobiet), Sly kładzie film po stronie dobrych (nienawidzę postaci miłych zabójców, ustępujących babciom miejsca w autobusie). Sharon Stone jest zajebiście seksowna, do wylizania, ale też kładzie film - po stronie kobiet ;) Generalnie wszyscy kładą ten film. Prócz Erica Robertsa, który jednak
2/10
Zabójcy - tutaj dla odmiany bardzo dobry film. Obsada super, słabuje tylko Sly, który znowu gra sympatycznego zabójcę. Banderas zarąbisty, przez cały czas balansuje na pograniczu autoironii, fanatyk, zabija nie dla kasy, ale dla samego faktu bycia najlepszym zabójcą na świecie. Pomiędzy tymi dwoma typami kręci się Julianne Moore w roli hakerki-nerdki i wkurwiający kot perski.
7/10
12-08-2012, 22:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-08-2012, 22:57 przez Mental.)
pernikovy tatko
Liczba postów: 3,354
Liczba wątków: 30
(12-08-2012, 22:52)Mental napisał(a): Zabójcy - tutaj dla odmiany bardzo dobry film. Obsada super, słabuje tylko Sly, który znowu gra sympatycznego zabójcę. Banderas zarąbisty, przez cały czas balansuje na pograniczu autoironii, fanatyk, zabija nie dla kasy, ale dla samego faktu bycia najlepszym zabójcą na świecie. Pomiędzy tymi dwoma typami kręci się Julianne Moore w roli hakerki-nerdki i wkurwiający kot perski.
7/10
heh
http://forumkmf.pl/Thread-Kr%C3%B3tka-pi%C5%82ka-czyli-mini-recenzje--1192?page=70
12-08-2012, 23:33
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-08-2012, 23:36 przez Phlogiston2.)
Miami Vice
Liczba postów: 8,050
Liczba wątków: 43
No i co Mental po prostu docenia po latach, widząc co się dzieje dzisiaj na świecie, stare dobre sensacyjniaki :P
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
12-08-2012, 23:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-08-2012, 23:46 przez SonnyCrockett.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Żadne "heh". Wtedy jak oglądałem, byłem innym człowiekiem.
13-08-2012, 00:03
Miami Vice
Liczba postów: 8,050
Liczba wątków: 43
K2 (1991) reż. Franc Roddam
Przypadkiem dziś trafiłem na ten film w TV (Ale Kino +), pamiętałem go jak przez mgłę z lat szczenięcych. Okazało się że niesłusznie nie zapadł ostrzej w pamięć bo to cholernie dobry film i na pewno obejrzę jeszcze nie raz.
Nie wiem jak to ująć ale podejrzewam że dzisiaj ten film nakręcono by inaczej, to nie miałoby jaj a męska przyjaźń będąca głównym motywem wyszłaby pedalsko :P Na szczęście nakręcono to w 1991 kiedy kino miało nabiał i wyszedł zajebisty film o zdobywaniu najtrudniejszej góry świata.
Plusy:
+ dobrze skrojony scenariusz, bez taniego sentymentalizmu (lub w śladowym ilościach)
+ mocarne zdjęcia, choć czy można spieprzyć zdjęcia w filmie o górach?
+ oględnie mówiąc wyjebana w kosmos muzyka (w której wyczułem Zimmera choć nie miałem pojęcia że komponował do tego filmu)
+ obsada z kultowcem Biehnem na czele
Minusy:
- żeby zapełnić punkt, może zakończenie mogłoby być inne...nie brednie jest zajebiste jak i cały film.
Ocena: 8/10
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
13-08-2012, 00:44
pomazaniec boga VHS-ów
Liczba postów: 2,089
Liczba wątków: 3
Darkman - jedna z najfajniejszych ekranizacji komiksów superbohaterskich, która wcale nie jest ekranizacją komiksu superbohaterskiego. Sam Raimi, po sukcesie "Martwego zła", długo starał się o prawa do "Batmana" albo "The Shadow", aż w końcu postanowił wymyślić własnego superbohatera, łączącego pewne cechy tamtych dwóch, ale jednocześnie w jakiś sposób oryginalnego.
"Darkmana" ogląda się znakomicie - jest groteskowy, wizualnie przestylizowany, momentami wręcz slapstickowy. Całość przypomina "Martwe zło 2" wrzucone w świat komiksu. I choć scenariusz momentami aż krzyczy o jakieś spoiwo, które posklejałoby wszystkie wątki, pomysły i rozwiązania fabularne, to jednak seans sprawia dużą frajdę, a klimat łączący "Batmana" z "Frankensteinem" robi spore wrażenie. No i te efekty, typowe dla Raimiego z tego okresu - tylna projekcja, rozciąganie kadrów, przyspieszone zdjęcia itd.
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast
13-08-2012, 01:56
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-08-2012, 02:00 przez Motoduf.)
Legions of the Fog
Liczba postów: 2,290
Liczba wątków: 25
Twilight (1998, reż. Robert Benton)
Nigdy o tym filmie nie słyszałem, co mnie mocno zdziwiło, ponieważ w obsadzie rewelacyjny Paul Newman oraz Gene Hackman, Susan Sarandon, Reese Whiterspoon, James Garner i James Spencer. Taka zbieranina charyzmatycznych aktorów musi wypalić i prawie, prawie się to udało.
Film opowiada zawiłości zaginięcia ex męża Sarandon i o detektywie na emeryturze, który jest przyjacielem rodziny, małżeństwa znanych aktorów. I tutaj naprawdę szkoda, że scenariusz nie był lepszy, bo sama intryga choć jest, to wcale nie intryguje i jest bardzo przeciętna. To już znacznie lepiej wypadają wszystkie inne wątki (romans, stare znajomości). Aktorsko ta produkcja rozsadza ekran, są rewelacyjne dialogi i muzyka, ale fabuła się wlecze, a akcję odbiera się jeszcze dziwniej przez narrację z offu.
6/10
loading podpis...
13-08-2012, 09:41
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-08-2012, 09:42 przez Martinipl.)
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
serio? Chyba ze 3 razy wpadałem na niego w TV, ale nigdy nie widziałem w całości.
13-08-2012, 09:54
Miami Vice
Liczba postów: 8,050
Liczba wątków: 43
Szamanka (1996) reż. Andrzej Żuławski
Film ma tak złą sławę że musiałem kiedyś zobaczyć :P Za filmem ciągnie się opinia obleśnego-erotyku ale to nie jest jego wada takie tematy można jakoś ciekawie pokazać i tutaj była ku temu nadzieja ale niestety tragiczne prowadzenie filmu, totalnie niespójna fabuła, wątki pojawiające się znikąd i tam też prowadzące, tragiczne wręcz udźwiękowienie (nie zrozumiałem/usłyszałem ponad połowy dialogów). Co do aktorstwa też jest średniawe, Iwona Petry podejrzewam że miała wyjść na opętaną wariatkę ale w filmie osiąga to stan śmieszności, a Boguś Linda widać że miał niezłe używanie i gra aktorska akurat nie była potrzebna.
Na poziomie scenariusza dla mnie film leży i kwiczy. Jedynym plusem jaki zauważam to muzyka jak na nadwiślańskie dzieło całkiem niezła miała coś z..."Coś" Morricone. Jednostajna i potęgująca napięcie, które niestety nie nadeszło bo ktoś w warstwie fabularno/reżyserskiej nie wykonał dobrze pracy.
Stawiam takie 3/10 bo pomysł miał potencjał, jednak nastąpił efekt Barbary Białowąs i dziś o filmie dobre zdanie maja tylko filmoznawcy z ukończoną też reżyserią. Taki horror o horrorze w ramach horroru.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
13-08-2012, 15:52
Stan Marsh
Liczba postów: 2,163
Liczba wątków: 11
Cytat:dziś o filmie dobre zdanie maja tylko filmoznawcy z ukończoną też reżyserią
Sonny, co ty mówisz, przecież ten film jest kolektywnie znienawidzony przez WSZYSTKICH. Swojego czasu był uznawany za jeden z najgorszych polskich filmów (obok takiej "Wilczycy" choćby), ale przez ostatnie lata polscy filmowcy pokazali, że może być jeszcze gorzej ;).
13-08-2012, 17:50
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Dziś o tym filmie dobre zdanie ma chyba tylko Żuławski.
13-08-2012, 19:57
Miami Vice
Liczba postów: 8,050
Liczba wątków: 43
Myślę że Barbara Białowąs doszukałaby się lynchowskiego dzieła ;)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
13-08-2012, 20:56
Yuma - nastawiałem się na dziadostwo, ale nie było tak źle. Film dobry, momentami bardzo dobry. Fabuła i aktorstwo na plus, świetny jest aktor odtwarzający rolę młota, zdjęcia ładne, muzyka oprócz paru wyjątków (52 Dębiec, Coco Jumbo, Vanilla Ice - SIC!) też dobra. Brakło jakiegoś rozwinięcia historii Zygi, jest trochę luk no i końcówka się średnio klei, wydaje mi się, że film został mocno pocięty w montażowni. Mogło być lepiej, ale tragedii nie ma, oglądało się przyjemnie i nie mam poczucia straconego czasu i kasy.
Trailer robi okropny PR temu filmowi bo pokazuje komedię, tymczasem pod koniec Yuma to dosyć mocny dramat.
6.5/10
14-08-2012, 00:33
Stały bywalec
Liczba postów: 794
Liczba wątków: 8
"Szamanka" rzeczywiście w momencie debiutu kinowego była przyjęta fatalnie, obecnie jednak jest doceniana w coraz szerszych kręgach. Widziałem pozytywne słowa o niej na zagranicznych stronach, nie mówiąc o tym, że mocno promują ją lewicowe środowiska krytyki filmowej, z krytyką polityczną czy resetem na czele.
15-08-2012, 12:14
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
Life of Brian - nie bawi mnie to. Podobnie jak chyba reszta Monty Pythona, bo Sens życia... też mnie nie śmieszył. Parę śladowych żartów, a reszta mało intrygująca, a momentami wręcz niesmaczna. Dziękuję, postoję, wolę Pratchetta.
4/10
Romeo+Juliet - Luhrmannowi lepiej wyszedł Moulin Rouge, jednak tej adaptacji Szekspira też nie można odmówić pewnego uroku. Pomysł przeniesienia akcji do współczesnego Verona Beach sprawił, że opowieść nie jest tak sztampowa jak zwykle się ta sztuka kojarzy, choć parę pomysłów zawiodło (pistolety marki Sword). Fajnie się oglądało młodziutką Danes, czemu ona nie zrobiła takiej kariery jak DiCaprio?
7/10
Ladyhawke - Kompozytor powinien wisieć za jaja - oprawa muzyczna filmu to koszmarne połączenie gromkopierdności z najgorszą tandetą 80's. Sam film się broni - ma dobrą historię o przeklętej przez biskupa parze, przez co w dzień dama jest w dzień sokołem, a rycerz w nocy wilkiem; ma kultowca Hauera w głównej roli; niezłą scenografię, ale widać też już wiek. Remake nie byłby zły pomysłem choćby dla zmiany ścieżki dźwiękowej, ale kto by zastąpił Hauera...?
8/10
Van Diemen's Land - swego czasu była dyskusja o filmie na forum, ale chyba nikt nie opisał wrażeń po seansie. Więc - nic specjalnego. Grupka więźniów ucieka z więzienia na Ziemi van Diemena (Tasmania) do lasu w XIX wieku, a że nie mają co jeść, to czasem trzeba kogoś poświecić... Ładne widoczki nie rekompensują takiego sobie montażu i mało absorbującej fabuły. Jak na film o kanibalizmie, brak "mięsa" boli...
5/10
15-08-2012, 18:24
Stały bywalec
Liczba postów: 3,408
Liczba wątków: 23
The Brothers Bloom - cudeńko. Taki Mamet na wesoło, chociaż od strony, powiedzmy, psychologicznej, jest całkiem wiarygodnie i niegłupio. Świetnie dobrana i zgrana obsada, znakomity humor, fajna zabawa nawiazaniami do klasyki literatury. Dzięki składam Perfikowi że mi przypomniał w którymś tam temacie o tym filmie. 9/10.
Why are you firing wallnuts at me?
15-08-2012, 22:16
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
wujo444 napisał(a):nie bawi mnie to. Podobnie jak chyba reszta Monty Pythona
Mnie też MP nigdy nie śmieszyli.
15-08-2012, 22:24
Miami Vice
Liczba postów: 8,050
Liczba wątków: 43
Mental i wujo444 dostajecie -10 do szacunku... :P
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
15-08-2012, 22:25
Wyjątkowe z Was smutasy w takim razie. Mnie ten absurd wręcz niszczy.
15-08-2012, 22:32
Captain Skullet
Liczba postów: 20,255
Liczba wątków: 128
A mnie nie. Do żadnego z filmów od MP nigdy nie wróciłem po pierwszym seansie i raczej nigdy nie wrócę.
15-08-2012, 22:34
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-08-2012, 22:34 przez Gieferg.)
|