Krótka piłka, czyli mini-recenzje
(18-08-2012, 20:59)Mental napisał(a): napawajcie się tą chwilą, ona nie potrwa długo.

Poczekam do premiery Bullet to the head i The Last Stand :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Mirrors - co ja właśnie obejrzałem? O co właściwie chodziło w tym filmie? Czy scenariusz złożono z przypadkowo wybranych fragmentów różnych tekstów? W skrócie - to podróbka Lśnienia pomieszana z wątkami z Silent Hill i The Fallen, która w końcówce zmienia się w Underworld. Tak oryginalny film, że twist z ostatniej sceny przewidziałem po pierwszych 10 minutach.

Ale nawet przełknąłbym nieudane mieszanie konwencji - bo wątek śledztwa był całkiem ciekawy i nie rozczarował mnie rozwiązaniem tak bardzo, jak się spodziewałem. Przełknąłbym to, gdyby zakończenie miało jakiś sens. Bo ok, dowiedziałem się, czym są "lustra", ale o co chodziło w planie Sutherlanda i tamtej drugiej osoby - tego za cholerę nie rozumiem. I czemu na końcu okazało się, że...? Przecież to nie miało żadnego sensu; nic wcześniej nie zapowiadało takiego zwrotu akcji ani nie pokazywało, że to jest w ogóle możliwe. Słowem - zakończenie z innego filmu. To mnie najbardziej wkurza w horrorach: wprowadzanie nowych zasad, bo scenarzyście pasuje akurat jakaś "cool" scena. To jest nie fair wobec widza, który powinien z grubsza wiedzieć, do czego zdolny jest czarny charakter - a tutaj mamy horrorowy odpowiednik bat-spreju na rekiny.

Dialogi były fatalne, gra aktorska słaba, ale znalazło się parę niezłych scen. Scenografia zbyt wymuskana i wypieszczona - brakowało prawdziwego syfu. No i reżyser - Aję lubię i cenię za Wzgórza mają oczy, ale on nadaje się do kręcenia właśnie takich filmów: w których przeciwnik jest jak najbardziej materialny i dąży do szybkiej, brutalnej konfrontacji. Tutaj miałem wrażenie, że gość hamuje się na siłę - bo wróg jest eteryczny i nie może bezpośrednio walić po mordzie. Ale w końcówce Aja poszedł na całość i wyszła komedia (choć gdyby ten fragment był w jakimś horrorze o drapieżnym mutancie - ok, nie miałbym problemu).

Podsumowując: meh. 4/10

Odpowiedz
(19-08-2012, 22:21)military napisał(a): Mirrors - co ja właśnie obejrzałem? O co właściwie chodziło w tym filmie? Czy scenariusz złożono z przypadkowo wybranych fragmentów różnych tekstów?

A oryginał się widziało?

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Masters of the Universe - o matko, co za kupsztal. W tym filmie po prostu wszystko leży, od drewnianego aktorstwa, przez drewniane dowcipy, po totalnie idiotyczną fabułę. Plus, że w przeciwieństwie do innych superhero nie oglądamy genezy bohatera, tylko zostajemy wrzuceni w środek akcji, tylko najwidoczniej dla zaoszczędzenia kasy akcja po 15 minutach przenosi się... na Ziemię. He-man w amerykańskim mieście, czaicie? Żeby było jeszcze gorzej, twórcy dodają nam parkę nastolatków i policjanta - kurwa, co ja oglądam, He-mana czy film obyczajowy? W dodatku wszystko jest maksymalnie pedalskie, sceny walk ssą, jedyne co nie jest totalnym gównem to nie najgorsze kostiumy (ale charakteryzacja już ssie) i muzyka. Młodszy Flash Gordon to do dzisiaj tandetna, ale doskonała rozrywka, a Władców... powinno się pochować na pustyni Mojave.
1/10
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Anchorman: The Legend of Ron Burgundy - ależ fajna zgrywa! Fakt, parę żartów poniżej pasa (np. ten z kupą), ale zapodane to wszystko w taki sposób, że wszystko śmieszy, a po seansie zostaje na twarzy wielki banan. Fajnie zgrana jest też ekipa. Czekam na drugą część.

7 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
wujo44 napisał(a):Masters of the Universe - o matko, co za kupsztal.

E tam ;) Moze to przez sentyment z dzieciństwa (pamiętam jeszcze niemiecka premierę tv, która odbyła się z wielką jak na tamte czasy pompą - scenografia z filmu i inne), ale film i dzis mi sie świetnie ogląda. Co do aktorstwa nie zgadzam sie zupełnie - kapitalny Langella (jak dla mnie jeden z najlepszych zlych ever), dobry jak zawsze Lundgren, czy super Billy Barty jako Gwildor; do tego fajny klimacik, świetne matte paintingi, klimatyczna muza (choć ciut zerżnięta z "Supermana"), bardzo dobra charakteryzacja Szkieletora i Sauroda, ogólnie jak dla mnie tym filmie wszystko gra i buczy. Nic tylko czekać na październikowa premierę na Blu z okazji 25-cio lecia obrazu :) Btw:

The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Switchback (1997, reż. Jeb Stuart)

Mroczny thriller z doskonałą muzyką Poledoriusa i zdjęciami Oliviera Wooda. Mocną stroną filmu jest klimat wyrabiany przez trójkę: Denisa Quaid'a, Teda Levine oraz Ronalda Ermeya. Zresztą, Jared Leto, który występuje w scenach odłączonych od tej ekipy, także daje popis aktorski. Dany Glover w roli bad guya jest przekonywujący, choć w pewien sposób poprowadzony zbyt "ładnie". Niestety, same polowanie na mordercę jest "dziełem przypadku" i wiarygodność pod koniec filmu zaczyna zaniżać jego poziom. Ale i tak mocne 7/10


PS: czy już pisałem, że TVN7 puszcza w niedzielę (a i nie tylko) całkiem dobre filmy od dłuższego czasu?
loading podpis...

Odpowiedz
(20-08-2012, 00:33)wujo444 napisał(a): Masters of the Universe - o matko, co za kupsztal.

Bullshit. Trza było oglądać to 20 lat temu za dzieciaka a nie strugać mądrale teraz. Obejrzałem fragmenty kilka lat temu w tv i wcale nie jest takie złe.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
The Raven

Edgar Allan Poe szuka seryjnego mordercy. Brzmi idiotycznie, tak samo film przedstawia zwiastun. Ale na szczęście to kolejny tendencyjny klip dla ameb, choć nawet i wbrew niemu nie mamy tu do czynienia z wybitnym obrazem. Solidny rozrywkowy kryminał, który mógłby się wystrzec z korzyścią dla siebie tych paru momentów efekciarstwa jak XIX wieczny bullet time czy stereotypowy wiktoriański morderca w obowiązkowym płaszczu, skaczący z paru metrów w dół, żeby poderżnąć komuś gardło. Na szczęście dużo tego nie ma i jest to materiał nakręcony chyba tylko z myślą o wspomnianym zwiastunie, bo odstaje od reszty filmu bardzo wyraźnie. Nie mniej jednak polecam. Fajny zabijacz czasu.

7/10
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Dużo odwołań do prozy Poego?
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Sporo, szczególnie do jego kryminalnych noweli.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Beverly Hills Cop - Podobało mi się, uśmiałem się przednio parę razy, a za to od razu jest plus, bo mało któremu filmowi się to udaje, poza tym uwielbiam filmy pokazujące słoneczną Kalifornię. Ogólnie to taka Zabójcza Broń, tylko mniej poważnie, trochę gorzej i z irytującym murzynem zamiast Mela :) 7/10. Druga część to ten sam klimat i poziom, czy jednak trochę niżej? Bo jeśli jest gorzej to mi się nie chce tracić czasu, a powtórka z rozrywki mogłaby być.

Odpowiedz
imho lepsza.

Odpowiedz
Oceniłem obie części tak samo, ale było to spory czas temu, więc nie wiem czy to aktualne. ;-)

Odpowiedz
Cytat:irytującym murzynem zamiast Mela

Irytujący to jest Chris Tucker. Eddie Murphy w latach osiemdziesiątych był geniuszem tego typu humoru.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Teksty ma spoko i w ogóle fajna to postać, ale jak czterdziesty raz słyszałem jego śmiech to miałem ochotę uderzyć monitor ;)

Odpowiedz
(24-08-2012, 11:09)simek napisał(a): Beverly Hills Cop - Podobało mi się, uśmiałem się przednio parę razy, a za to od razu jest plus, bo mało któremu filmowi się to udaje, poza tym uwielbiam filmy pokazujące słoneczną Kalifornię. Ogólnie to taka Zabójcza Broń, tylko mniej poważnie, trochę gorzej i z irytującym murzynem zamiast Mela :) 7/10. Druga część to ten sam klimat i poziom, czy jednak trochę niżej? Bo jeśli jest gorzej to mi się nie chce tracić czasu, a powtórka z rozrywki mogłaby być.

Na dwójce prawie zasnąłem, nawet nie pamiętałem po seansie co się na koniec stało z głównym przeciwnikiem.

A tak w ogóle to:
http://forumkmf.pl/Thread-Beverly-Hills-Cop


Odpowiedz
Madagaskar 3 - parę śmiechów było, najbardziej podobała mi się Francuzka, wizualnie jest pięknie, niestety denerwuje mnie w ostatnich filmach animowanych to, że w połowie film jest komedią, a w połowie łzawym dramatem - jakby twórcy nie potrafili się zdecydować. Aha, pojawia ten cholerny motyw ujawniania kłamcy. 7/10

Odpowiedz
Ostatnio trochę filmów się zobaczyło to i trzeba coś skrobnąć.

Madagaskar 3
Wizualnie tradycyjnie jest fajnie, humor też dopisuje, stare postacie dają radę, nowe też fajnie się wpasowują i z chęcią bym je zobaczył w kolejnej części. Dobry film na ponury niedzielny wieczór.
7/10

Dżungla
Po seanse z Madagaskarem wzięło mnie coś na podobne klimaty i sięgnąłem po ten, jak się potem okazało, syf. Żałosny humor, wkurzające postacie i ich żałosne dialogi. Durna fabuła i do tego wrażenie, że twórcy co chwilę kradli jakieś scenki z Króla Lwa.
3/10

Eurotrip
Spodziewałem się durnej komedyjki, al było całkiem nieźle. Może ocena trochę na wyrost, ale jakoś kupiła mnie ta historia i ich przygody. Może i dlatego, ze sam przebyłem ostatnio podobną podróż (nie że za laską, tylko stopem i innymi środkami na spontan po Europie)
6/10

Tylko Jeden
Mocny średniak z lubianym przeze mnie Jet'em Li i tradycyjnie wkurzającym mnie na maksa Statham'em. Scenariusz był dosyć ciekawy, szkoda tylko, ze samego pomysłu nie wykorzystano do końca w należyty sposób.
5/10

Ghost in the Shell
Po Akirze i Grobowcu Świetlików przyszła pora na to cudeńko. Co tu dużo pisać, naprawdę bardzo dobra i solidna produkcja. Aż nabrałem ochoty na kolejne anime.
8+/10

Odpowiedz
(24-08-2012, 11:09)simek napisał(a): Druga część to ten sam klimat i poziom, czy jednak trochę niżej? Bo jeśli jest gorzej to mi się nie chce tracić czasu, a powtórka z rozrywki mogłaby być.

Dla jednych pewnie gorsza. Dla innych, w tym mnie, lepsza.

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,038 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,795 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,205 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,447 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,743 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,356 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,896 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,164 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
4 gości