Fhtagn
Liczba postów: 5,334
Liczba wątków: 9
Ja mogę, rotfl.
Jest spokój. Nagle pojawia się ZŁO pod taką czy inną postacią i robi rozpierdol. Pod koniec seansu wszystko wraca do normy, a na samym końcu, tuż przed napisami/w trakcie napisów/po napisach pojawia się coś, co sugeruje kolejną część filmu.
28-10-2012, 12:28
Legions of the Fog
Liczba postów: 2,290
Liczba wątków: 25
Fargo
Nadrabiam filmy, które powinno się zobaczyć a jakoś nie było okazji. Więc jest tak: widać tu rękę Coenów, widać dokładnie ukształtowany styl, który potem powielają ale także schematy. Powala lekkość prowadzenia narracji w tak poważnym temacie jak porwanie i śmierć tylu ludzi oraz dobór muzyki (doskonała!). Sam film jest godny miana „bardzo dobry” i tylko tyle, ponieważ ich dużo późniejsze osiągnięcie, a bardzo bardzo podobne, czyli NCFOM stoi trzy oczka wyżej.
Przy okazji, oglądając ostatnią scenę ze Stevem, kiedy zakopuje walizkę od razu pomyślałem "A co się z nią stanie?" I chyba Coenowie pomyśleli tak samo, bo przecież NCFOM zaczyna się od znalezienia walizki, więc najwidoczniej pomysł wyjściowy zaczerpnęli z Fargo. I dobrze.
7/10
loading podpis...
28-10-2012, 19:59
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Cytat:najwidoczniej pomysł wyjściowy zaczerpnęli z Fargo.
A nie z powieści którą wiernie zekranizowali?
28-10-2012, 20:02
Legions of the Fog
Liczba postów: 2,290
Liczba wątków: 25
a może i tak - ale wypisz wymaluj, walizka pozostawiona przez Steva budzi wyobraźnię i pasuje do NCFOM. Wg IMDB po filmie ludziska zjeżdżali w okolice i jej szukali :)
loading podpis...
28-10-2012, 20:19
Nowy
Liczba postów: 669
Liczba wątków: 0
(28-10-2012, 00:43)MauZ napisał(a): a możesz przedstawić ten schemat, który określa prawie wszystkie horrory?
A gdzie ja napisałem, że są oparte na tym samym jednym schemacie? Czytamy ze zrozumieniem i się nie przypierdzielamy, okey?
28-10-2012, 20:20
VIP
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 292
MADAGASCAR 3
W ramach rodzicielskiego eksperymentu puściłem małemu Madagascar 3. Nie powiem, chciał oglądać, ale ta baja to jakaś masakra ADHD. Biegną, krzyczą, skaczą, fruwają, jeżdżą - ani chwili oddechu, cały czas blisko stanu zawałowego połączonego z oczopląsem. Dzieje się tu tak wiele, tak głośno, tak głupkowato, tak choatycznie, że sorry, ale odpadam, ja i mój syn. Coś obrzydliwie destruktywnego jesli chodzi o zmysły dziecka (i dobre samopoczucie rodzica). Bezwartościowa bzdura.
30-10-2012, 14:07
Nowy
Liczba postów: 232
Liczba wątków: 0
Wilderness - od reżysera nowego Silent Hilla, czyli Michaela Bassetta. w celi popełnia samobójstwo koleś gnębiony przez pozostałych współwięźniów, którzy następnie w ramach ostrzejszej resocjalizacji zostają wysłani z wychowawcą na bezludną wyspę. oczywiście wyspa jednak okazuje się nie być tak bezludna jak się na początku wydawało, bo poza podobną grupką z kobiecego więzienia jest jeszcze ktoś kto postara się resocjalizację więźniów zamienić na karę śmierci.
seans odświeżający i cały czas ogląda się sympatycznie. film z serii: krótko i na temat, bez zbędnego gadania, przynudzania, przestojów. żadne to arcydzieło, ale przypieprzyć się zbytnio nie ma czego.
31-10-2012, 21:13
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,174
Liczba wątków: 67
Beasts of the Southern Wild - przyjemny, optymistyczny nawet mimo samego clu i tła historii filmik z kapitalną (choć nieco 'rozpieszczoną') rolą tej małej. Gdyby nie ona znacznie częściej bym ziewał, bo film jednak nie do końca jest tak fajny, jak można by się po tych wszystkich zachwytach spodziewać.
7 / 10
01-11-2012, 04:56
Miss Avatara 2012
Liczba postów: 1,149
Liczba wątków: 14
Internat (2011) (ang. Moth Diaries) - wbrew pozorom nie tak tragiczny, jak zakładałem przed seansem, ale ciągle słaby. Fabularnie to jest klisza na kliszy. Grupa nastoletnich dziewczyn przybywa do internatu po wakacyjnej przerwie od nauki i oczywiście do grupy musi dołączyć nowa koleżanka. Nikt tak naprawdę nie wie skąd jest, kim jest i po co jest, ale jest creepy już z samej twarzy:
Nowa, choć powalona na umyśle oczywiście zaczyna odbijać najlepszą przyjaciółkę Rebeccy, głównej bohaterki, a wszystkie inne koleżanki albo umierają w nieszczęśliwych okolicznościach, albo zostają wyrzucone ze szkoły. Rebecca ponadto jest jedyną osobą, która zdaje się dostrzegać, że coś jest nie tak i nikt nie chce jej wierzyć, więc sama będzie musiała stawić czoło tym straszliwym, nieprzewidywalnym, oryginalnym i porywającym wydarzeniom.
Warto zaznaczyć, że choć jest to opowieść osnuta jakąś pseudo-wampiryczną historyjką w tle i pojawiają się w niej wątki paranormalne, to film obok horroru nawet nie leżał. Tu naprawdę nie ma się czego bać, to dramat i to w dodatku bardzo przeciętny.
Na plus działają jednak zdjęcia, uroda dwóch bohaterek (nie, nie chodzi o wspominaną wcześniej Lily Cole, pomimo, że niektórzy uważają, że wyznacza nowe standardy piękna) i muzyka, a w szczególności utwór końcowy:
Moja ocena 4/10.
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
02-11-2012, 15:22
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Rekrut - film z potencjałem, ale zrobiony na pół gwizdka. No i ze śmieszną komputerową magią z zamierzchłego roku 2003, kiedy to ludzie najwyraźniej wierzyli, że można rozprzestrzenić wirusa przez gniazdko elektryczne, mikrofalówki itp. Masakryczne jest odkrycie, że
bohaterka jakoś wynosi tajne dane - ale jak? Przecież tam nie ma wejścia na dyskietki ani drukarki! Wielki twist polega na tym, że pani korzysta z mega-zaawansowanej technologii... PENDRAJWA! Twistem jest pokazanie, że komputery są wyposażone w port USB.
Wydaje mi się, że nawet w chwili premiery to zalatywało tandetą. Oh, well. Fajny Pacino, fajny Farell. Niech ma 5/10.
02-11-2012, 16:43
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,526
Liczba wątków: 374
Des napisał(a):Coś obrzydliwie destruktywnego jesli chodzi o zmysły dziecka (i dobre samopoczucie rodzica). Bezwartościowa bzdura.
Puść mu klasyki Walta Disneya, zawsze się sprawdzają. Wiem, bo testuje je na bratanicy ;)
02-11-2012, 18:03
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-11-2012, 18:04 przez Mental.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Training Day - holy fuck! Ależ dobry film! Na początku myślałem - ok, spoko buddy movie z trochę przegiętym Denzelem, ale drugą połowę oglądałem na krawędzi fotela. Rewelacja, geniusz, coś pięknego. 10/10
02-11-2012, 19:13
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Pierwszy seans? Ostatnie 10 lat spędziłeś w jakimś bunkrze? ;)
W sumie zazdroszczę.
02-11-2012, 22:16
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Pierwszy, pierwszy.:) Gotta get my cherry popped sometime.
Swoją drogą...
Four Brothers - fajny pomysł, fajni bohaterowie, wciągająca fabuła, piękne zdjęcia - i atmosfera zmieniająca się z minuty na minutę. W jednej chwili film sensacyjny/dramat kryminalny, w drugiej pastisz filmów z lat 70., w trzeciej kino akcji. Ale i tak mi się podobało, i to pomimo niekiedy fatalnego doboru muzyki. Zbyt nachalny to hołd dla Shaftów i innych takich, ale dużo rzeczy tu zwyczajnie zagrało tak jak trzeba. Przede wszystkim: rzecz wciąga. I ma sporo dobrych tekstów. 7/10
02-11-2012, 22:22
Nowy
Liczba postów: 294
Liczba wątków: 0
Legion (2010) reż. Scott Charles Stewart - Scenariusz jest przerysowany, kiczowaty, zawiera motywy ocierające się o absurd - i to jest mocna strona. Problem w tym, że film wygląda, jakby udawał jakiś wstrząsający, mroczny thriller/horror.
Koncepcja jest zbyt zagmatwana i składa się z idiotycznych elementów. Świetnym pomysłem są ludzie opętani przez aniołów, i to by wystarczyło - mamy naprawdę coś dobrego na film apokaliptyczny. Ale nie, świat da się jeszcze ocalić, więc przybywa zbuntowany anioł, który w gruncie rzeczy jest mądrzejszy i bardziej miłosierny od Boga (!), i mówi, że jakiś z dupy wybrany dzieciak, który się jeszcze nie narodził, ma wyprowadzić świat z ciemności (!!) Dlaczego akurat on był wybrany? Przez kogo był wybrany, skoro Bóg kazał swoim aniołom go uśmiercić? Przez to wszystko fantastyczna koncepcja ludzi opętanych przez aniołów staje się mętna i do bólu idiotyczna.
Taka obserwacja - walka dwóch aniołów jest jedną z najgorzej sfilmowanych walk wszech czasów. Filmowana z 2 czy 3 kamer, przy czym ujęcia skakały jak popieprzone (każde trwało max 1-2 sekundy!) i oczy mi krwawiły od patrzenia na to. Zabieg, który najwidoczniej miał nadać akcji dynamiki był w gruncie rzeczy nie do zniesienia.
Nie wiem czemu, ale podczas filmu nachodziły mnie skojarzenia z "Nocą żywych trupów", która wypadała o niebo lepiej pod niemal każdym względem.
Daję aż 5/10, ponieważ podobały mi się efekty i stylizacja, sam pomysł na film był u podstaw świetny, no i pojawiły się w filmie fantastyczne motywy, jak ten z babcią łażącą po suficie. Gdyby uprościć fabułę i zrobić z tego apokaliptyczny survival horror, będący kiczowatą i nieco odjechaną wariacją sagi Romera o zombiech, to oglądałoby mi się naprawdę przyjemnie, nawet pomimo nieumiejętnie sfilmowanych scen.
- Are you an idiot?
- No, sir, I'm a dreamer.
04-11-2012, 01:50
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-11-2012, 02:52 przez The Vujek.)
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Spoko, ale o jakim filmie mowa? :)
04-11-2012, 02:51
Nowy
Liczba postów: 294
Liczba wątków: 0
Sorry, z tego całego wrażenia zapomniałem o tytule. Chodzi o "Legion", już poprawione :P
- Are you an idiot?
- No, sir, I'm a dreamer.
04-11-2012, 02:53
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
The Campaign - satyra na kampanie wyborcze subtelna jak cios kastetem, ale momentami rozwalająca. Sporo zabawnych scen sprawia, że nie przeszkadza mi lewicowy wydźwięk - ale chętnie zobaczyłbym coś podobnego wysmażonego przez drugą stronę. 6+/10
04-11-2012, 16:07
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Nie ty jeden. Niestety druga strona praktycznie nie ma filmowego zaplecza w Stanach. ;)
04-11-2012, 18:33
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Man in Black 3 - przy tragicznym MiB2 to niemal arcydzieło, ale nie na tyle dobre, by uznać jego istnienie za potrzebne. Momentami zabawne, ogólnie bezbolesne, ale niepotrzebne. Nic nie wnosi ani do serii, ani do relacji głównych bohaterów, którzy niby są partnerami 14 lat, a równie dobrze mogliby poznać się tydzień temu.
04-11-2012, 19:39
|