Ankieta: 300 jest:
Yeeeaah!
ok.
A fe!
[Wyniki ankiety]
 
 





300 (temat ogólny)
Hmmm... W sumie... To średnio. Popisowe akcje Leonidasa i syna kapitana służącego pod Leonidasem - to chciałbym sobie powtórzyć. Ale to może jakieś, nie wiem, 5 minut całości?

Odpowiedz
Spojlery oznaczone literką S

Wróciłem i czuję lekki niedosyt.
Oczekiwałem rzeźni pokazanej w plastyczny ale i dosyć inteligentny sposób, tymczasem wizualny przepych przekracza nieznacznie dopuszczalną granicę- to raz. Dwa: gdzieś w połowie filmu zirytował mnie S topornie wtrącony wątek przyjaźni dwóch Spartan (i naciągana śmierć jednego z nich)KS. Trzy: w tymże wątku walka przybrała niemal choreograficzną precyzję, co w ogólnym ferworze walki wygląda po prostu śmiesznie. Cztery: (teraz coś naprawdę głupiego :)) tytaniczne sylwetki Spartan. Jak dla mnie za bardzo rzucała się w oczy rzeźba uzyskana na siłowni przez aktorów niż jeżeli mieliby zapracować na nią latami spędzonymi długoletnim hartowaniem swojego ciała. Wszystko to co najlepsze w tym filmie pokazano praktycznie już w zwiastunie (może poza końcem bitwy i ostatnim monologiem.). W skali od 1 do 10- słabiutka siódemka.

Odpowiedz
I po. Ależ miałem niesamowity ubaw! Czego tam nie było?! Orki, Olifanty, Ninja, Kozacy, grenadierzy, zgadywanie co tym razem wyskoczy zza wziesienia sprawiało że cały czas miałem usmiechniętą japę :). Nie jest to zarzut, bawiłem się przednio.

Ale na poważnie: po filmie nie spodziewałem się jakiejś intelektualnej uczty, i zaserwowano mi dokłądnie to, co zamówiłem. Widać jednak, że jest to ekranizacja komiksu, dość krótkiego. Ba, to jest po prostu komiks przeniesiony na ekran, z całym dobrodziejstwem inwentarza. I w żadnym wypadku nie można doń podchodzić "na serio" :). A teraz konkrety: spodziewałem się audiowizualnej uczty i... odczuwam pewien niedosyt. Efekty są świetne, wszystko jest wygenerowane wzorcowo, ta kolorystyka, ale... Sam nie wiem. Wszystko to nie wywierało takiego wrażenia, jak w trailerze. Muzyka to coś pięknego, ale (wiem że mało konkretny to zarzut, ale o odczucia wszak chodzi) momentami nazbyt pretensjonalna. O dziwo, nie wysunę tego samego zarzutu pod kątem perskiej armii i Bitwy Narodów ;). Chociaż... Trochę za dużo Chwały, Męstwa, Odwagi, Honoru i innych Wielkich Słów w niektórych sekwencjach (acz to tylko kosmetyka...). Natomiast wolność i Spartanie... Cóż, ciekawie to wszystko brzmi w odniesieniu do nacji opartej na takich a nie innych zasadach. No ale (mój sztandarowy postulat) trzeba uwzględnić - przerysowany - kontekst historyczny. Oni byli wolni & honorowi. Niewolnicy nie walczyli, wiec nie do nich odnoszą się Wielkie Słowa. O.

Zbierając tą nieco chaotyczną wypowiedź: bardzo dobrze zrealizowany animowany komiks na którym człek nie oczekujący odtwarzania historii i realizmu, a tego co komiks z definicji oferuje, będzie się świetnie bawił. A jako że sam nie wiem czego oczekiwałem po obejrzeniu zwiastunu, nie wiem czy powinienem pisać o niedosycie...
"I rode a tank, held a general's rank, when the blitzkrieg raged, and the bodies stank."

Odpowiedz
aaaaaa!!

[więcej w recenzji być może już jutro]

Odpowiedz
Bardzo dobry film rozrywkowy, jakoś jednak nie odczuwam żeby było to wizualne arcydzieło. Szkoda, że nie rowineli wątku dorastania w Sparcie i chyba trochę, aż za bardzo teledyskowy. Świetna muzyka i fajne bitwy. Trochę też mi przeszkadzał podział na dzielnych i pięknych i złych i groteskowych, ale w sumie film ogląda się z wielką przyjemnością, choć bez opadu szczęki :)

A jaka fajna wyrocznia :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
O właśnie, wyrocznia... :). Ta sekwencja z trailera była jedną z tych, które sprawiły że czekałem na ten film (nie, nie golizna, jeno ruchy i dym). W wodzie to kręcili, zauważyliście? :)

W żadnym wypadku nie można traktować tego filmu na serio, to pewne. To komiks na ekranie (a Sin City było powieścią w obrazkach, nie porównujcie :) ).
"I rode a tank, held a general's rank, when the blitzkrieg raged, and the bodies stank."

Odpowiedz
desjudi napisał(a):aaaaaa!!
To od Ciebie dostałem dzisiaj SMSa? ;)

Odpowiedz
Czy mi się źle wydaje czy poza 1 walką to nic się w tym filmie nie działo?

Odpowiedz
No dobrze. Jedziemy.
Z jednej strony mamy w miarę ciekawe widoczki. Każdy pejzaż w filmie jest w widoczny sposób odrealniony, ale w pozytywny, komiksowy sposób. Wygląda to, jakby akcja działa się w pół-bajkowym bliżej nie określonym gdzieś.
Na wpół nadzy panowie idą i piorą się z panami ubranymi tak, że widać im jedynie oczy. Jest fajnie, spoko, widowiskowo i ogólnie cool, trendy i fresh. Kolejne fale nacierające na naszych dzielnych spartan przywodzą na myśl kolejne poziomy w jakiejś grze. Brakuje tylko napisów Level 3 (tutaj wpada chmara jakichś patałachów), Boss (tutaj wpada pan zły którego patałachy przyciągnęły ze sobą), Next Level (chwila wytchnienia, gadki spartan i wypatrywanie co to za patałachy wpadną jako następne).
Choreografia walk w tłoku ujdzie. Chcąc niechcąc w filmie musiano pokazać spartan koszących niesamowite wręcz ilości przeciwników. Do pewnego stopnia to się udało, ale momentami mamy okazję okiem kamery śledzić jednego greka i tutaj przestaje być tak wesoło. A raczej zaczyna być bardzo wesoło. Parominutowa scena w slow motion, w której obserwujemy pana idącego pomiędzy dwoma rządkami persów, rozstawionych co dwa metry (raz z lewej raz z prawej), i powalającego przeciwników między jednym a drugim zawsze robiąc półobrót, przewrót, podskakując lub wykonując inną akrobację, może rozweselić największego ponuraka.
Tutaj wspomnę o krwi, której podobno w filmie miała być kupa. Nic z tego. Krew widać tylko parę razy gdy dzielni spartanie umierają, a i to najczęściej wypływa z ust. Nawet strzała przebijająca kolesia na wylot wywołuje jedynie zaczerwienienie na skórze. No ale przeca my są Spartany, człeki z żelaza i my tą krewię siłą woli w środku trzymam. Bardzo dużo za to jest czegoś krwiopodobnego tryskającego (jeśli tak to można określić) z każdej widowiskowo zadanej jakiemuś persowi rany. Opiszę wam jak to mniej więcej wygląda. Wyobraźcie sobie grę komputerową, w której w momencie dotknięcia mieczem ciała przeciwnika odpalana jest funkcja "blood". Tworzy ona grupę czerwonych pikseli rozchodzących się w każdym kierunku od rany w promieniu dwóch metrów. Dodajcie do tego rozmycie obrazu tak, aby te piksele wyglądały jak imitujące krople kółka i już macie pseudokrew z 300.
Skoro już mowa o rzeczach udających coś to warto wspomnieć o kwestiach wypowiadanych przez postcie, mających udawać dialogi. Zdania (praktycznie same one-linery), w których nie pada słowo "ojczyzna/Sparta, wolność, honor, chwała, śmierć" albo pochodne, można policzyć na palcach jednej ręki. Rozumiem, że bohaterowie tego filmu szli na pewną śmierć nie mając żadnych szans na przeżycie. Rozumiem, że to ekranizacja komiksu (albo powieści graficznej jak to twierdzą plakaty). Rozumiem, że potencjalny widz tego filmu jest młodszy o 15 lat ode mnie, ale bez przesady.
Podobnie sytuacja ma się z całą fabułą. Wiadomo było, że nie będzie ona zbytnio skomplikowana, ale to co zobaczyłem powaliło mnie. Wszelkie "niespodziewane" zwroty akcji przejrzy średniointeligenty gimnazjalista. Na dodatek wszystko jest przedstawione w skrajnie jednoznaczny sposób. Nie ma ani ździebka miejsca na niedomówienia bądź własną interpretację.
Myślicie, że było źle ? To jeszcze nic. Ktoś wpadł na genialny pomysł dodania narratora, który tłumaczyłby to co się dzieje na ekranie młodszemu bratu rzeczonego gimnazjalisty. Mamy scenę, w której Leonidas bardzo oszczędnie w słowach żegna się z żoną. Zaraz wyruszy w bój, z którego nigdy nie wróci, widzą się po raz ostatni raz w życiu. Nagle włącza się narrator, który głębokim głosem stwierdza, że "Leonidas przeżywa straszny wewnętrzny ból, ale nie może tego pokazać. Musi być twardy. Musi być prawdziwym Spartanem. Sparta toleruje tylko twardych ludzi" i tym podobne bzdety. Flaki się wywracają.
Ktoś wcześniej zwracał uwagę na muzykę. Momentami jest ona dobrana do konkretnej sceny chyba na zasadzie losowania. Przykładem może być scena z trailera gdy grecy stojąc bez ruchu na deszczu obserwują rozbijające się statki persów, a w tle jakieś szarpidruty znęcają się nad gitarami elektrycznymi.

Uff... wyrzuciłem to z siebie. Pomimo tego, że zjechałem ten film z góry na dół, to zawierał on parę scen, dla których warto go zobaczyć na dużym ekranie. Gdybym oglądał go na tv/monitorze to zmarnowałbym półtorej godziny czasu, w kinie jeszcze jakoś się broni.

Jeszcze dwie rzeczy o których nie wspomniałem powyżej z racji komiksowej konwencji filmu.
Kto u licha wymyślił groty strzał w takim porąbanym kształcie (widać je na trailerze) ? Ciekawie to wygląda, ale wykucie tego jest setki razy bardziej skomplikowane, a i dużo mniej skuteczne (o stabilności w locie nie wspominam).
Szarża (!) lekkozbrojnych konnych (!!) mieczników (!!!) na obwarowane (!!!!) stanowiska piechurów z włóczniami (!!!!!) w wąskim przesmyku (!!!111jedenjeden). Matko... Z chęcią zagrałbym z pomysłodawcą w Total War ;)

P.S.
W filmie mieliśmy też olifanty. Po czym poznałem, że to olifanty a nie słonie ? Z prostej przyczyny - słonie nie są wysokości pięciopiętrowego budynku.

Odpowiedz
Beyzgająca krew - stylistyka komiksowa.
Narrator - pewnie czytał wszystkie teksty jakie znajdują się w kwadratowych dymkach poszczególnych kratek komiksu, coby nadać filmowi komiksowej stylistyki.
Głupota w walce - zabieg celowy, coby dodać krwawej efektowności.
Dziwne groty - patrz wyżej.

Wszystko miało jakiś cel, głupi, ale miało :) Nie to, żebym bronił "300". Za samą efektowność zasługiwał na szóstkę. Pozostałe półtora to muzyka [Twój zarzut jest naciągany - świetnie sie muzyka komponowała ze stylistyką komiksowo-teledyskową], montaż i napisy końcowe :)

Odpowiedz
Yossa zasadniczo powiedział to czego ja nie mogłem/ nie potrafiłem/ nie byłem w stanie obrać w słowa będąc pod wrażeniem wizualnego przepychu obrazu. Teraz ochłonąłem i mogę śmiało stwierdzić, że film broni się jedynie efektownym CGI i niespotykaną dotąd komiksową stylistyką. Kupuję konwencję ale jej wykonania już nie- jak na taką batalię film jest po prostu za mało rzeźnicki. Na inteligentną rozrywkę nie liczyłem, ale na zbyt głupkowatą również nie. Dlatego moja końcowa ocena spada z 7 oczek do 6 (5 za efektowność, muzykę etc. + 1 za Butlera).

Odpowiedz
eeee tam... w sobote ide drugi raz.

Odpowiedz
Po drodze wstąp do lekarza ;)

Odpowiedz
hops napisał(a):Beyzgająca krew - stylistyka komiksowa.

Tylko w tym filmie, poza paroma scenami, nie było krwi. Mi lejąca się litrami krew w niczym nie przeszkadza, ale piksele nieudolnie imitujące krew tak.

hops napisał(a):Narrator - pewnie czytał wszystkie teksty (...) coby nadać filmowi komiksowej stylistyki.

Widziałem wiele filmów komiksowych i obeszły się one bez wszechwiedzącego lektora. Wystarczyłoby zmienić to na przemyślenia Leonidasa, a zarówno film jako całość, jak i sam bohater zyskaliby na tym.

hops napisał(a):Głupota w walce - zabieg celowy, coby dodać krwawej efektowności.

Twierdzisz, że gdyby zachowywali się jak ludzie którzy przeszli tygodniowy kurs "za który koniec miecza łapać" byłoby mniej efektownie ? Idąc dalej tym tokiem myślenia - czy gdyby w Bravehart'cie (czy tu powinien być apostrof?) podczas jednej z bitew na przeciwnika szarżowaliby łucznicy byłoby efektowniej ? No dobrze. Marny ze mnie prowokator. ;)

Odpowiedz
WIELKI, ale to WIELKI ZAWOD. Warte uwagi sa tylko torsy (z punktu widzenia kobiety :P ) naszych tytulowych 300 i zdjecia. Cala reszta, zaczynajac od dialogow, narratora (WTF??), po orkow z LOTRa i slow motion w 3/4 filmu (niewazne czy mordobicie czy seks, wszystko w zwolnionym tempie), sprawilo ze przez 3/4 filmu przewracalam oczyma.
Szkoda, bo 300 byl przeze mnie jednym z najbardziej oczekiwanych filmow ostatnich lat.

Odpowiedz
Ja idę w sobotę i coś mi mówi, że nie będę kontent :)

Odpowiedz
Yossa napisał(a):Tylko w tym filmie, poza paroma scenami, nie było krwi. Mi lejąca się litrami krew w niczym nie przeszkadza, ale piksele nieudolnie imitujące krew tak.
Porównaj sobie z Zatoichim. Tam były piksele. Tu nie było tak źle.
Yossa napisał(a):Widziałem wiele filmów komiksowych i obeszły się one bez wszechwiedzącego lektora. Wystarczyłoby zmienić to na przemyślenia Leonidasa, a zarówno film jako całość, jak i sam bohater zyskaliby na tym.
Jeśli mnie słuch nie myli, to narratorem był gostek, który w ostatniej scenie [zaraz przed napisami] wygłaszał mowę przed armią nieco większą. A tego narratora pewnie wprowadzili właśnie dlatego, że w innych filmach komiksowych go nie było.

I uwaga! Ja nie twierdzę, że był dobry. Po prostu widziałem w tym jakiś zamysł.
Yossa napisał(a):Twierdzisz, że gdyby zachowywali się jak ludzie którzy przeszli tygodniowy kurs "za który koniec miecza łapać" byłoby mniej efektownie ?
Nic nie twierdzę. Głupotę w walce, mylenie formacji, dużo miejsca na parady etc. - wszystko to Snyder wprowadził celowo. Dla efektowności krwawej. Czytałem w jakimś wywiadzie.

Odpowiedz
Cytat:Ja idę w sobotę i coś mi mówi, że nie będę kontent :)

Stawiam szczękę swojej babci, że będziesz bardzo nie kontent :)

Odpowiedz
Mental napisał(a):Ja idę w sobotę i coś mi mówi, że nie będę kontent :)
A ja idę w sobotę... i chcę mieć przed filmem trailery Transformers i Piratów 3 :D

Odpowiedz
Cytat:Tutaj wspomnę o krwi, której podobno w filmie miała być kupa. Nic z tego. Krew widać tylko parę razy gdy dzielni spartanie umierają, a i to najczęściej wypływa z ust. Nawet strzała przebijająca kolesia na wylot wywołuje jedynie zaczerwienienie na skórze.
Yossa, tyś jakąś ocenzurowaną wersję oglądał? :D Toć jucha bryzgała na prawo i lewo! :) A odgłosy podczas tego wydawane powinny być nieodłączną częścią soundtracku :D.

I ja też idę na to jeszcze raz. Podczas całego seansu miałem uśmiechniętą japę, i to się liczy. To jest cholibcia komiks na ekranie, do tego nie można podchodzić na serio! :)

A przy okazji - jeśli doczekam ekranizacji Lobo, to ma wyglądać właśnie tak :).
"I rode a tank, held a general's rank, when the blitzkrieg raged, and the bodies stank."

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Spider-Man (temat ogólny) Pelivaron 29 1,515 19-05-2026, 21:14
Ostatni post: Paszczak
  Asterix (temat ogólny) Maik 115 28,066 25-04-2026, 11:29
Ostatni post: OGPUEE
  Addams Family (temat ogólny) Maik 85 13,912 11-09-2025, 22:57
Ostatni post: slepy51
  Superman (temat ogólny) Ted 10 1,574 29-07-2025, 13:58
Ostatni post: shamar
  Judge Dredd (temat ogólny) military 1,176 229,451 20-07-2025, 20:54
Ostatni post: samuuel
  Batman (temat ogólny) Mental 1,341 255,418 17-07-2025, 09:13
Ostatni post: shamar
  Fantastic Four (temat ogólny) Anonymous 421 117,099 15-07-2025, 00:26
Ostatni post: Żółte Krzesło
  The Dark Knight Rises (2012) [temat spoilerowy] Gieferg 1,365 242,949 16-01-2025, 23:56
Ostatni post: Gieferg
  Hellboy (temat ogólny) Danus 245 49,200 01-11-2024, 20:26
Ostatni post: marsgrey21
  Sin City (temat ogólny) Tyler Durden 312 89,268 16-09-2023, 16:34
Ostatni post: slepy51



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości