The Hobbit, Parts 1 & 2 & 3
(02-01-2013, 16:16)Mierzwiak napisał(a): W sklepie dla miłośników oglądania filmów w gównianej jakości :)

Odezwał się ten co oglądał Dredda w 720p ;)

Odpowiedz
Który to na mojej plaźmie wyglądał rewelacyjnie (pomijając sceny, w których jakość diabli bierze). Porównujesz ponad 4-gigowe 720p do jakichś screenerów? Serio? :)

Odpowiedz
Mówiąc sklep dla fanów gównianej jakości, stwierdziłeś że wszystko z niego płynące jest takowej jakości :P

Odpowiedz
Pred, bądźmy szczerzy: jaki procent ludzi ściąga wersje przynajmniej 720p? :)

Odpowiedz
Podziękowałem kochanej Akademii Filmowej za propozycję i odwiedziłem seans kopii 3D (wyciągnęli mnie...) w 24fps z napisami. Mimo całej mojej niechęci do tej technologii muszę przyznać, że to najlepszy trójwymiar z tych około 10 filmów 3D które widziałem, jest płynny, czysty, dobrze oświetlony i nie sprawiający wrażenia "pikselozy". O Hobbicie powiedziano już chyba wszystko, to miły, lekki film przygodowy na którym widać, że Jackson bawił się równie dobrze jak widz, w scenie z odcinaniem głowy udało się nawet przemycić trochę czarnego humoru a w scenie z króliczym zaprzęgiem trochę dziwactw charakterystycznych dla twórcy trylogii złego smaku. Nie stwierdziłem zbyt wielu przestojów w fabule, jedynie dość niepotrzebny wydawał mi się epizod Froda. Efekty specjalne to najlepsza robota w tym roku, niezbyt wyszło jedynie odmłodzenie Iana Holma, no i może rzeczywiście walka z goblinami przypominała trochę grę komputerową ale to już raczej wina kadrowania.

8-9/10

A i tak przy okazji: szkoda, że przy Hobbicie trzeba było się męczyć z takimi zwiastunami potworkami jak nowa "komedia" Vegi, Bejbi Blues i Podejrzani Zakochani którzy dzięki Bogu już niedługo mają swoja premierę i wreszcie znikną z moich oczu. Przynajmniej zwiastun "Oz: Wielki i Potężny" znacznie zyskał na wielkim ekranie.

Odpowiedz
Cytat:odwiedziłem seans kopii 3D (wyciągnęli mnie...) w 24fps z napisami.
Pytanie mogę zadać wszystkim którzy byli na 3D 24fps (bo tych co cisnęli na 2D jeszcze jakoś rozumiem) - co skłoniło Cię do tego, żeby iść na 24 a nie 48 klatek? Bo ja nie potrafię znaleźć żadnego porządnego argumentu czemu miałbym oglądać 24 fps, zwłaszcza, że 48 nie można było przed Hobbitem nigdzie zobaczyć w akcji. Chyba, że nie było możliwości, to siła wyższa.

Odpowiedz
Kusi mnie żeby pójśc na film jeszcze raz i jeśli to zrobię to na pewno będzie to 3D/48 fps. Chciałem najpierw obejrzeć ten film normalnie, obejrzałem i było super, mam ochotę na replay, a że w domu w przyszłości będę go oglądał pewnie nie inaczej niż 2D/24fps, to drugi seans w kinie mogę sobie zrobić eksperymentalny. 3D/24 fps w ogóle nie brałem i nie biorę pod uwagę.

Odpowiedz
(02-01-2013, 20:33)simek napisał(a):
Cytat:odwiedziłem seans kopii 3D (wyciągnęli mnie...) w 24fps z napisami.
Pytanie mogę zadać wszystkim którzy byli na 3D 24fps (bo tych co cisnęli na 2D jeszcze jakoś rozumiem) - co skłoniło Cię do tego, żeby iść na 24 a nie 48 klatek? Bo ja nie potrafię znaleźć żadnego porządnego argumentu czemu miałbym oglądać 24 fps, zwłaszcza, że 48 nie można było przed Hobbitem nigdzie zobaczyć w akcji. Chyba, że nie było możliwości, to siła wyższa.


W Lublinie grają jedynie 24 klatki.

Odpowiedz
Fajne znalezisko z wersji z 1977:


Odpowiedz
(02-01-2013, 17:41)Mierzwiak napisał(a): Porównujesz ponad 4-gigowe 720p do jakichś screenerów? Serio? :)

Widzę, ze pierdolnik: "ja ten film widziałem a ty nie bo ja widziałem w 50 000p a ty w 500p" zawitał pełną gała i tutaj.

Idąc tą logiką każdy kto oglądał przez lata filmy na VHSach czy w TV tak naprawdę ich nie oglądał.

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Uważam że czasy oglądania 700-megowych divxów to zamierzchła epoka, która - przynajmniej dla mnie - już się skończyła. Nie zgadzasz się? Lubisz oglądać takie rzeczy? Mam to gdzieś, ale nie zamierzam kryć się ze swoim zdaniem na ten temat.

Odpowiedz
Ależ zgadzam się. Oglądałem Dredda w 480p czyli go , tak naprawdę, nie widziałem bo nie dostrzegłem nadszarpnięcia na koszuli jakiegoś bandziora..
Wykreślam także ze 3000 pozycji, które obejrzałem przez 20 lat bo oglądałem to na kasetach i w tv.

Nie popadajmy w przesadyzm. Nie porównujmy oglądania dvxów w SD do oglądania filmów na komórce.
W sumie to można oglądać filmy full HD na laptopie czy tablecie a i tak gówno się zobaczy.

Abstrahuje od tego jak, u kogo, wygląda na 40 calach różnica między 720p a 480. Mi na 30 nie przeszkadza a nie siedzę też 1,5 metra od tv.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(02-01-2013, 23:42)Mierzwiak napisał(a): Uważam że czasy oglądania 700-megowych divxów to zamierzchła epoka, która - przynajmniej dla mnie - już się skończyła.

Jest ogromna liczba filmow ktore sa dostepne tylko w takiej, jak nie czasami nawet gorszej jakosci. Oczywiscie glownie mowa o starociach.

Odpowiedz
Można pójść jeszcze dalej i stwierdzic, że mnostwo filmów nie jest w ogóle dostepna dla widzów, tylko co z tego? Jest wiele filmow, na które czekam aż zostaną odnowione, bo nie daje mi żadnej satysfakcji obejrzenie przykładowo Heaven's Gate w jakosci sprzed wydania Criteriona, wiec mając ten film na celowniku zwlekałem z jego obejrzenie dobrych kilka lat. W slabej jakosci w dziecinstwie widzialem na tyle mało filmów, że moglem sobie postanowic, że od teraz tylko dobra jakość obrazu i najgorsza z jaka mam stycznosc to tvripy 720p seriali.

Odpowiedz
Każdy, kto ogląda film inaczej niż w kinie nie ogląda go wcale. Rzekłem.

Odpowiedz
No to jeszcze zdefiniuj kino, bo w niektórych studyjnych ekran potrafi być tak mały, że w obecnych czasach nie jest wielkim problemem mieć podobnych rozmiarów sprzęt w domu. Różnicą może być jedynie analogowy projektor+taśma albo w przypadku cyfrowego projektora rozdzielczość filmu.

Odpowiedz
(03-01-2013, 10:44)raven.second napisał(a): Każdy, kto ogląda film inaczej niż w kinie nie ogląda go wcale. Rzekłem.

No fakt, smród popcornu i bydło na widowni zapewnia doskonały komfort oglądania filmu.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
A teraz za "kino" wstawcie "720p" albo "480p" albo "700mb avi" i wyjdzie na to samo :P

Odpowiedz
A wy znowu z tą jakością filmów. Dżizas. Dla mnie osobiście jakość filmu powyżej pirackiego VHS jest dopuszczalna. Jeżeli film nie ma nic do zaoferowania w kwestii treści to wodotryski wizualne go nie uratują. Z tego powodu prawdopodobnie nigdy nie zobaczę czegoś takiego jak "Avatar" bo opinii o tym że jest tam coś ciekawego poza CGI widoczkami nie namierzyłem, tak więc szkoda mojego czasu.
Jasne że fajnie obejrzeć film w dobrej jakości ale żeby np czekać na obejrzenie filmu do momentu gdy go odnowią bo stara wersja źle wygląda na 50 calowej plaźmie to dla mnie głupota, fakt że policzę włosy na głowie bohatera nie przykryje tego że film jest np nudny lub głupi.

Podziwiam dążenie do doskonałego obrazu osób wymieniających swoje kolekcje DVD na Blu-ray, choć bardziej zasobność ich portfela ;)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
Ależ was rozpieściła technologia, kiedyś rzucało się jak szczerbaty na suchary na jakiegoś przegrywanego VHS-a bo do polskiej premiery pozostały miesiące. Jak szybko zaszły zmiany widać na przykładzie r5 Dystryktu 9 które wyszło niedługo po amerykańskiej a na długo przed polską premierą, wszyscy rzucili się jak na Świętego Gralla a dzisiaj większość komentarzy brzmiałaby pewnie "czekam na 720p".

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości