Cytat:Największą wadą gry jest jednak backtracking. Wielokrotnie gracz zostaje zmuszony do przechodzenia przez te same, często oczyszczone już ze światełek lokacje, ponieważ musi wrócić się do świątyni po kolejny czar albo zwyczajnie dlatego, że nie sposób ich ominąć. Pamiętam, military, że nie lubisz, gdy gra marnuje twój czas, więc stawiam, że czeka się wsporo wzdychania i przewracania oczami.
...ale wiesz, że istnieje przycisk teleportacji, przenoszący cię do dowolnej krainy na mapie?:)
Hm, u mnie mapa była zabugowana i korzystanie z niej było ogólnie dosyć uciążliwe. Ok, w takim razie odpada poważna wada. Dobrze, że chociaż lokacje są śliczne, inaczej rzuciłbym grę w diabły ;)
BTW: zgadzam się z tym, że w trylogii platforming był generalnie lepszy, bardziej wymagający, ale tutaj mi jakoś szczególnie nie przeszkadza. Nie wiem, co ta gra ma w sobie, że tak wciąga - chyba po prostu dobry "flow"; zaczynasz i trudno przerwać.:)
Tak, grałem na PC. Przede wszystkim była to jednak wersja pozyskana z "alternatywnego źródła" i zapewne to było przyczyną mojego problemu.
Flow jest jest zapewne odpowiedzią. Dlatego też żałuję, że nie połączono takiej wersji nieśmiertelności z jakąś ciekawszą i bardziej wymagającą mechaniką platformingu. Najlepiej taką, która (podobnie jak w trylogii) w płynny sposób łączyłaby się z walką.
Uncharted 3: Drake's Deception
Co za piękna gra, brak mi po prostu słów. Naughty Dog to cudotwórcy i niech żałuje ten kto nie grał w żadną część, bo to jedna z lepszych serii gier. 9+/10 Dlaczego nie dycha ? Bo jednak dwójka była lepsza i to jej należy się maksymalna ocena.
DMC: Devil May Cry
Pewnie fani DMC mnie znajda i powiesza za jaja za to co zaraz napiszę, ale wolę tę część od 4. Zmiana twórcy wyszła grze na dobrze i nowy Dante to naprawdę bardzo dobra gra. Dużo broni i ciosów co sprawia, ze system walki jest naprawdę mocno złożony i można wykonywać naprawdę bardzo długie combosy. Gra prezentuje się bardzo ładnie, choć czasami można trafić na jakieś brzydsze tekstury. Ogromnym plusem na pewno jest świat po którym sie poruszamy. Twórcy mieli naprawdę dużo wyobraźni tworząc niektóre levele (pociąg z twarzą zamiast lokomotywy rządzi) Dużo ludzi narzeka, że ta część jest łatwa i nie sprawia żadnych trudności jak poprzedniczki, tylko co to za problem włączyć grę na hardzie. Chce kolejnej części od Ninja Theory
8+/10
Buszując po XBLA trafiłem na Rush'n'Attack - metroidowa platformówko-skradanka, coś jak Shadow Complex, ale lepsza, bo przynajmniej tutaj widzę przed sobą konkretny cel. Remake Green Bereta popularnego na C64. Fajna gierka, bardzo "płynna", dobry flow, sporo labiryntów do sprawdzenia, niezła grafika - no i klimat. Nie ma to jak infiltracja ruskiej tajnej bazy wojskowej.:)
Wiesiek 3, zgodnie z przewidywaniami, trafił na okładkę marcowego numeru magazynu Game Informer.
Zasadniczo, otwarty świat (większy od Skyrim) bez podziału na akty z contentem na 100h, możliwością totalnego odcięcia się od głównego wątku, wszystko, co najlepsze w dwóch poprzednich częściach i poprawiona masa bolączek, w tym nawet bardziej zbliżony do książek system walki (koniec rollin' day and night?). Oczywiście wiadomo, że choćby doniesienia na temat czasu gry trzeba potraktować sitkiem, ale i tak moja jedyna obawa wynika z tego, jak wielkość i ilość przełożą się na jakość, ale mam nadzieję na rozsądny konsensus. Poza tym, jeśli będą trzymać się esencji poprzednich części - mam chyba moją ulubioną grę ever. <kisiel w majtkach>
Zaczynam mieć wrażenie, że W2 to był zaledwie test możliwości ich Red Engine.
Journey - wystarczyło, że trafiłem przypadkiem na dwa screeny z tej gry bym wlazł na PS Store i łyknął tytuł za 39 zł, o którym przy okazji oglądania wspomnianych screenów, dowiedziałem się tylko tyle, że to 2 godziny grania. Więcej daję za niejedną imprezę, po której mam kaca mordercę, więc odstawiłem rozsądek na bok. I było cholernie warto...
Tak klimatycznej i chilloutowej giery nie miałem od lat. Fabuły w zasadzie brak. Ot jakaś postać w stroju pseudo-arabsko-starożytnym idzie przez pustynię w kierunku widocznej na horyzoncie świątyni, z której wydobywa się promień świetlny. I już... I koniec... I to wszystko... Mniej więcej przez pierwszą godzinę gry miałem szczękę na dywanie i nawet nie próbowałem jej zbierać.
Jeśli ktoś nie widział/słyszał:
Dobrze, że powstają takie gry. Z dala od wielkich studiów, rozbuchanych zapowiedzi i męczących "wycieków". Kilkadziesiąt złotych za 2 godz. grania? Dajcie mi więcej takich okazji.
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott
(05-02-2013, 12:12)Galadh napisał(a): Dzień dobry.
Wiesiek 3, zgodnie z przewidywaniami, trafił na okładkę marcowego numeru magazynu Game Informer.
Zasadniczo, otwarty świat (większy od Skyrim) bez podziału na akty z contentem na 100h, możliwością totalnego odcięcia się od głównego wątku, wszystko, co najlepsze w dwóch poprzednich częściach i poprawiona masa bolączek, w tym nawet bardziej zbliżony do książek system walki (koniec rollin' day and night?). Oczywiście wiadomo, że choćby doniesienia na temat czasu gry trzeba potraktować sitkiem, ale i tak moja jedyna obawa wynika z tego, jak wielkość i ilość przełożą się na jakość, ale mam nadzieję na rozsądny konsensus. Poza tym, jeśli będą trzymać się esencji poprzednich części - mam chyba moją ulubioną grę ever. <kisiel w majtkach>
Zaczynam mieć wrażenie, że W2 to był zaledwie test możliwości ich Red Engine.
Imponujące jest to, że CDPR zamiast budować sequel po bożemu, czyli powoli i stopniowo rozwijać to co już zbudowali, po raz kolejny postanowili wcisnąć pedał gazu i ostro dorzucić do pieca. Podobna sytuacja była w przypadku W2. Po pierwszym wieśku, cały świat oczekiwał, że kontynuacja będzie rozwinięciem tego samego, czyli niszową, na wpół amatorską grą nieznanego developera - kiepską technicznie, ale ambitną scenariuszowo. A zamiast tego "Redzi" postanowili pokazać faka całemu przemysłowi gier i stworzyli do swojego tytułu autorski silnik, art-design i grafikę bijące na głowę wszystkie crpgi, a do produkcji samej gry podeszli jak do wielomilionowej pozycji AAA, nie poświęcając przy tym scenariusza. W W3 widać podobne ambicje. Nie tylko zapowiedz wielu gameplayowych nowości, ale przede wszystkim otwarty świat i to większy niż w przypadku Skyrima. CDPR najwyrazniej ma ochotę po raz kolejny pokazać wszystkim figę, stworzyć RPGowego sandboxa z rewelacyjną historią i filmową narracją i udowodnić, że są jedynym grzebiącym obecnie w ceerpegach developerem, który potrafi dokonać tego co Bethesda, tylko lepiej i bez poświęcania fabuły. Teraz tylko "The Last of Us" jara mnie bardziej. Brodaty Geralt for the win.
05-02-2013, 20:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-02-2013, 20:24 przez Proteus.)
Nie przesadzałbym z tą amatorskością pierwszego "Wiedźmina". Grafika, udźwiękowienie, aktorstwo, efekty specjalne, scenariusz - wszystko stało na bardzo przyzwoitym poziomie. W sumie dalej stoi. Tyle lat od premiery, a gra nie rozczarowuje. Jedyny minus to za dużo chodzenia i kiepskie projekty map, które potrafiły być mordęgą, kiedy chciało się coś szybko załatwić.
O dwójce nie mogę się wypowiedzieć. Udało mi się tylko wczytać sejwa z poprzedniczki i z ledwością przejść prolog. Gra rżnie mi się niemiłosiernie, a szkoda bo parę równie ładnych gier mi "chodzi". Na minimalnych detalach, ale da się grać. Szkoda, że nie wydali W2 na PS3.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
Jedyne minusy pierwszego Wiedzmina to słaby system walki i długi czas ładowania. Jedyne, ale wystarczajace bym nigdy nie zagrał w niego dłużej niż półtorej godziny.
Dwójka jest świetna. Nie chce mi się grać w nią drugi raz (bo czas, bo długa, bo mało gram ogółem), ale na trójkę czekam. Choć znacznie, znacznie, znacznie bardziej czekam na Cyberpunk od CDPR.
05-02-2013, 20:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-02-2013, 20:38 przez Gal Anonim.)
(05-02-2013, 20:31)Hitch napisał(a): Nie przesadzałbym z tą amatorskością pierwszego "Wiedźmina". Grafika, udźwiękowienie, aktorstwo, efekty specjalne, scenariusz - wszystko stało na bardzo przyzwoitym poziomie. W sumie dalej stoi. Tyle lat od premiery, a gra nie rozczarowuje. Jedyny minus to za dużo chodzenia i kiepskie projekty map, które potrafiły być mordęgą, kiedy chciało się coś szybko załatwić.
Żeby nie było, pisząc o "amatorskości" pierwszego wiedzmina miałem na myśli tylko i wyłącznie kwestie techniczne i designerskie, a nie ogół gameplay'u, fabułę czy klimat. Bo choć kocham tę grę miłością szczerą i prawdziwą, to muszę przyznać, że pod względem technicznym gra AAA to to nie była. Od cholery bugów, które nawet w edycji rozszerzonej nie zostaly do końca poprawione. Loadingi dłuższe niż pieprzone spoty reklamowe na Polsacie. Sporo większych i mniejszych designerskich wpadek i niewypałów. No i ogół produkcyjny, który przy tytułach zachodnich developerów jak Bioware jednak wtedy wypadał blado, szczególnie w wersji anglojęzycznej, która cierpiała na tyle bolączek i tłumaczeniowych idiotyzmów, że Witcher w wydaniu ang. to gra o jedno czy dwa oczka słabsza.
Cytat:O dwójce nie mogę się wypowiedzieć. Udało mi się tylko wczytać sejwa z poprzedniczki i z ledwością przejść prolog. Gra rżnie mi się niemiłosiernie, a szkoda bo parę równie ładnych gier mi "chodzi". Na minimalnych detalach, ale da się grać. Szkoda, że nie wydali W2 na PS3.
Hmmm. A kiedy instalowałeś W2? Bo w edycji rozszerzonej wprowadzili ponoć pare uprawnień względem działania całości. Pojawiło się też mnóstwo tweak guide'ów pokazujących jak wycisnąć z silnika ile się da, jednocześnie zachowując względną płynność.
05-02-2013, 21:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-02-2013, 21:52 przez Proteus.)
Niedawno, jakieś 3-4 miesiące temu. To była i wersja rozszerzona (z GOG.com) i testowałem z neta najróżniejsze metody polepszenia wydajności. Po prostu mam za słaby sprzęt, z pustego i Salomon nie naleje.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
Wasteland 2 - pierwszy poważny gejmplej. Jest Mark Mogran - jest klimat. Jedno, co mnie martwi to system dialogów oparty na tematach, wolałbym normalne dialogi, a nie tematy jak w Morrowindzie. Ale duży plus za możliwość używania keywordów, czego daaawno już w grach nie widziałem. Daje to pole do popisu i gimnastyki szarych komórek.
10-02-2013, 02:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-02-2013, 02:25 przez Gal Anonim.)