11-02-2013, 22:17
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje
|
|
Nawet nie wiedziałem, ze jest temat o tym super filmie na forum, wyszukiwarka jak zwykle nic nie znalazła ;)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
Na tym forum wszystkie najlepsze filmy mają swoje tematy :)
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
11-02-2013, 22:19
The Baytown Outlaws - to mógłby być doskonały film, ale nie jest, bo reżyser naoglądał się Tarantino, Guya Ritchiego i "Świętych z Bostonu". Historia trzech redencków, którzy współpracują z lokalną policją i czyszczą miasteczko z odpadów gatunku, miała mega potencjał na kult absolutny, do tego akcja osadzona na Południu, ale nie - trzeba było wszystko spierdolić.
4/10 - za kilka dobrych scen 11-02-2013, 22:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-02-2013, 22:39 przez Mental.)
Movie 43
Naprawdę ktoś uważa, że Ted był niesmaczny? Przy tym filmie Ted to wykwintne arcydzieło wysublimowanego humoru, coś, na czym śmialiby się Kubrick, Tarkovski i Bergman. Movie 43 to naprawdę osobliwe doświadczenie, coś czemu należy się odpowiednie wyróżnienie za to, co prezentuje. Poszczególne ,,żarty" robią się tak (ciężko znaleźć właściwe słowo, na szczęście polski język jest na to przygotowany) chujowe, że człowiek już nie jest zniesmaczony, raczej skonsternowany i coraz bardziej zadziwiony. W ten sposób: ![]() Amerykańska odpowiedź na Kac Wawę, z tymże Kac Wawa była jednak gorsza. Odpowiednio 0,66(6) pkt. za Emmę Stone, fragment z kserokopiarkami i automatami na napoje i za większość scenki z Naomi Watts. Fragment z meczem koszykówki też był niezły. Czyli razem 2+/10. 12-02-2013, 23:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-02-2013, 23:08 przez Huntersky.)
Kumple mnie podkusili, w końcu często seans z kumplami nagle robi się dużo lepszy.
To nie był ten seans ![]() Próbowałem przeforsować Drogówkę. Aha, mimo wszystko polecam zobaczyć na własne oczy, niekoniecznie w kinie, to naprawdę w pewnym sensie fascynujący film. 12-02-2013, 23:18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-02-2013, 23:20 przez Huntersky.)
Hunterski, próbowałeś kiedyś wypowiadać się bez gifów?
Słowa są trudne, ale próbuj. ;) 13-02-2013, 10:21
The Prestige
Dopiero za trzecim seansem dostrzegłem, o czym jest ten film i mam doła, takiego seryjnego, męczącego. Angier i Borden to postacie skomplikowane, wielowymiarowe a przez to historia zyskuje wielowątkowości i złożoności. Nie polubiłem ani jednego, ani drugiego magika, choć starają się kupić publiczność (w tym mnie, swoją charyzmatyczną postawą), ale cena którą płacą za "te spojrzenia" jest zbyt wysoka. Na koniec szkoda było mi Bordena, Angier skończył jak powinien, choć nawet Borden miał okazję, aby sobie odpuścić. Świetny to film, doskonale wyreżyserowany, a wprowadzenie nowych elementów z show doskonale buduje napięcie i podkręca ciekawość. Cain jak zawsze wyśmienity, ale obsada tutaj jest tak mocna, że każda scena jest perełką.
loading podpis...
13-02-2013, 12:25
Flight (2012, reż. Robert Zemeckis)
Od znakomitego początku, aż do sceny lądowania mamy do czynienia z mega dobrym i trzymającym w napięciu kinem. Przez pierwszych 25 minut dosłownie nie można oderwać wzroku od ekranu, choć już z trailera wiadomo, jak to się skończy. Później zaczynają się prawdziwe problemy Denzela i niestety coś siada. Dostajemy głęboki dramat człowieka dotkniętego alkoholizmem, ale jest to dramat nudny. Denzel poznaje kilka osób, kilka razy kończy z piciem i tak w kółko przez większość czasu. Oczywiście trzeba przyznać, że otoczka dla tej historii to jedno z oryginalniejszych sposobów, żeby ująć jakoś problem alkoholizmu. Stworzono naprawdę fajny pretekst do zaprezentowania tej historii. Tylko, że za mało tego pożądanego przeze mnie lotu w "Locie". Film wznosi się jeszcze raz w okolice stratosfery podczas samej rozprawy i nawet już byłem skłonny powrócić do oceny wyjściowej (w końcu w sposób bezpośredni na pierwszy plan wraca temat niedoszłej katastrofy!), ale niestety "Lot" trwa dalej i ma dość niefortunny przebieg. Darowałbym sobie zaproponowane przez Zemeckisa i Gatinsa... 6/10
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
14-02-2013, 03:24
Kon-Tiki - norweski kandydat do tegorocznego Oscara, co ciekawe dokument o tym samym wydarzeniu dostał statuetkę w 1950 roku. Przyjemny, udany film, pozytywna, ładnie wyglądająca przygodóweczka, warta zobaczenia, ale od zachwytów jestem daleki - niestety nie wykorzystano w pełni potencjału historii, wszystko jest zbyt lekkie, płytkie emocjonalnie, oczywiste, a kulejąca dramaturgia nie pozwala wsiąknąć w historię i jakkolwiek się zaangażować. Mogło być dużo lepiej, bo tak to mamy film-laurkę, jednak na tyle fajną, że Norwegowie nie mają się czego wstydzić.6/10
14-02-2013, 22:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-02-2013, 22:37 przez simek.) (12-02-2013, 23:18)Huntersky napisał(a): Aha, mimo wszystko polecam zobaczyć na własne oczy, niekoniecznie w kinie, to naprawdę w pewnym sensie fascynujący film. Opinie są tak złe, że nie można nie zobaczyć.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 15-02-2013, 00:53
The Campaign (aka Wyborcze jaja) - ten film jest tak nudny, nieśmieszny i pozbawiony pomysłu, że aż jego polski tytuł jest ciekawszy od oryginalnego. Zach Galifianakis po raz kolejny potwierdza, że potrafi grać tylko jedną postać, jest najgorszą obecnie - obok Adama Sandlera - komediową gwiazdką i zabawny był tylko w jednym filmie, a Will Ferrell wyraźnie marnuje czas na film bez scenariusza. "The Campaign" to słabo wykonany, sklecony bez finezji, na siłę wulgarny i kompletnie nieprzekonujący komediowy pierd, który cieżko w zasadzie dooglądać do końca.
Na drugim planie pojawiają się Dan Aykroyd i John Lithgow w roli demonicznych braci-inwestorów, i wykazują o wiele więcej zaangażowania niż para Zach-Will. 3/10
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast
15-02-2013, 01:48 Cytat:Will Ferrell wyraźnie marnuje czas na film bez scenariusza.On zagrał kiedyś w czymś dobrym, żeby usprawiedliwić napisanie, że marnuje tutaj czas? 15-02-2013, 10:10
Kojarzę tylko Stranger than fiction.
Gangster Squad - Ale fajna zabawa! Film do bólu przerysowany, płaski i jedno wymiarowy ale zarazem bardzo fajnie nakręcony i absolutnie świadomy swojej komiksowości. Postacie są tylko czarne lub białe; policjanci są wszyscy skorumpowani, poza głównymi bohaterami; gangsterzy wyglądają jak z komiksów z Dickem Tracy. Do tego wspaniała muzyka i Los Angeles 49ego. Aż naszła mnie ochota na ponowne rozegranie Mafii 2. Edit: Właściwie żałuje, że ten film nie powstał 10 lat temu, bo niestety cyfra ujmuje trochę klimatu opowieści. Na taśmie wyglądałby dużo fajniej. 15-02-2013, 10:15
Stranger Than Fiction? poza tym Step Brothers czy The Ballad of Ricky Bobby to bardzo dobre komedie
15-02-2013, 10:15
Powinniście zacząć od Anchormana.
A co do The Campaign się jak najbadziej zgadzam. Nie zgadzam się tylko co do Zacha Galifianakisa, który jest przede wszystkim kapitalnie śmieszny pozafilmowo. 15-02-2013, 10:42
The Dreamers - największa zaleta to oczywiście Eva Green oraz muzyka. W sumie nie jest to zły film, nie męczy, nie drażni, ale i nie wzbudza też jakichś większych pozytywnych czy negatywnych emocji. Gość przyjeżdża do Paryża, spędza mnóstwo czasu w kinie, poznaje rodzeństwo, zaprzyjaźnia się z nimi i zaczyna się dość dziwaczna erotyczna gra dotycząca historii filmu, kultury i tego typu rzeczy. Francja lat 60. pokazana w filmie to okres związany z nową falą francuską oraz rewolucyjnych okrzyków, haseł, strajków i tak dalej, co zresztą widać po postaciach - siedzą w domu, żrą śmieci, piją wino i głoszą pochwały komunistów w przerwach między zabawami.
Obejrzeć można, ale czy warto, to nie wiem. 15-02-2013, 12:09
Warto tylko wersję nieocenzurowaną zredukowaną do wiadomo, z kim scen :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 15-02-2013, 12:20
Haunting in Connecticut 2: Ghosts of Georgia, The (2013) - Rodzinka przeprowadza się do domku na odludziu, by zacząć nowe wspaniałe życie. Zamiast tego zaczynają nowy koszmar. Kilka bardzo fajnych motywów, które naprawdę mi się podobały i były świetnie poprowadzone to niestety za mało, by cieszyć się z całości. Film nie trzyma się kupy, wszystko jest skąpane w morzu nudy, obojętności i ewentualnej chęci zamordowania głównych bohaterów za swoją głupotę. Obejrzeć można jeśli nie ma pod ręką nic innego.
To, co było najgorsze, to fatalne użycie filtrów czy cholera wie jakich efektów - normalnie oglądamy film w kolorze, a tu jeb, mamy sepię, jeb, mamy czerń i biel, jeb, mamy znowu kolor. Za kilkanaście minut powtórka, znowu zmieniamy kolorystykę. Pomysł dobry, mający zapewne na celu odwzorowanie "wizji" czy "historii", ale fatalnie zrealizowany. A szkoda, bo naprawdę, film oparty na faktach i na południu USA (albo innym rejonie związanym historycznie z wojną Północ/Południe) to coś, z czego można było wyciągnąć bardzo, bardzo dużo. Czekam na trzecią cześć, ponoć ma być. 4/10 17-02-2013, 12:38
4 / 10 i czekasz na trójkę? orly?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 17-02-2013, 16:02 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach | Mierzwiak | 1,244 | 243,255 |
14-04-2026, 18:15 Ostatni post: shamar |
|
| Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach | Craven | 91 | 23,923 |
07-08-2025, 14:13 Ostatni post: shamar |
|
| Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz | military | 77 | 28,258 |
04-03-2017, 00:43 Ostatni post: Juby |
|
| Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków | wika | 3 | 4,453 |
02-12-2013, 19:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Prawdziwy film, czyli istota kina | Bodzio | 22 | 8,752 |
07-08-2011, 20:23 Ostatni post: MauZ |
|
| Starocie filmowe, czyli trochę klasyki | Eorath | 44 | 17,426 |
20-12-2010, 19:03 Ostatni post: szopman |
|
| Krótka piłka, czyli mini-recenzje | military | 6,447 | 722,999 |
11-04-2009, 16:35 Ostatni post: Negrin |
|
| Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) | Mental | 167 | 31,305 |
26-03-2008, 09:55 Ostatni post: D'mooN |
|
| [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje | 0 | 326 |
Mniej niż 1 minutę temu Ostatni post: |
||
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 2 gości |




![[Obrazek: oC0OZ.gif]](http://i.imgur.com/oC0OZ.gif)
![[Obrazek: 2emlqpy.jpg]](http://i47.tinypic.com/2emlqpy.jpg)
Spoiler




