Krótka piłka, czyli mini-recenzje
French Connection

Wow. Ten film naprawdę ma 40 lat? Zdjęciami bije na głowę większość współczesnych produkcji (neony kontrastujące z tłem!), a montaż i rewelacyjne tempo (chyba pierwszy raz, kiedy świadomie zwróciłem na nie uwagę w filmie) sprawiają, że pod tym względem Łącznik dalej nie ma sobie równych. I nie trzeba trząść kamerą na każdym kroku, żeby to osiągnąć.
Cholernie podoba mi się to, że wątki poboczne są zredukowane właściwie do zera. Liczy się tylko śledztwo, żadnych zbędnych scen, wszystkie popychają fabułę do przodu, każda sekunda jest doskonale spasowana. To wszystko sprawia, że nawet z pozoru banalne śledzenie Francuza po ulicach Manhattanu wywołuje obgryzanie paznokci, a kiedy już dochodzi do jakiejś strzelaniny i pościgu, to emocje są po prostu zrzucane na Hiroszimę. Do tego świetny Hackman jako Detective Badass.

9/10
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Detective Badass? Oglądałeś jakąś poprawioną wersję? Bo w mojej nazywał się Popeye :>
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Mefi wyrastasz na przodownika sucharów :D
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Ale mam też dżemik - posmaruję i zjem ze smakiem :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Heh, też sobie właśnie dzisiaj przypomniałem po latach French Connection i w zasadzie mógłbym się podpisać pod każdym zdaniem opinii Hunterskiego. Ten film to wzorzec z Sevres dobrej sensacji. Jego wpływ na szereg późniejszych dramatów policyjnych jest nie do przecenienia. No i tak jak mówi Huntersky - mimo przeszło czterdziestu lat na karku, wciąż trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty. Niebywałe jest przy tym, że dostał pięć oskarów, przynajmniej mając na uwadze, że to sensacja w stanie czystym, bez zbędnych dygresji, głębi, ważnych tematów ani czegokolwiek, co w rzeczywistości lubi Akademia. To trochę tak jakby w latach osiemdziesiątych oskarami obsypać To Live and Die in LA, a w latach 90-tych Heat. Wyobrażacie to sobie? No właśnie.

Odpowiedz
Gambit - Coenowie machnęli od niechcenia jakiś scenariusz dla innego reżysera. Efektem jest... całkiem fajna komedia. Oczywiście cały główny wątek - Colin Firth i Cameron Diaz próbują opchniąć podrobiony obraz Alanowi Rickmanowi - jest tak mało oryginalny, jak można to sobie wyobrazić, a końcówka to typowa dla podobnych filmów tandeta, ale sporo tu zabawnych dowcipów. Reżyser ma wyczucie komedii i to się ceni. Oglądałem bez bólu. 6+/10

Odpowiedz
Robot and Frank (2012)

Najbardziej podobała mi się nienachalna wizja niedalekiej przyszłości: codziennością stają się roboty domowe na wzór tych od japońskich naukowców, e-booki całkowicie zastępują biblioteki, videorozmowy na telewizorze zstępują telefony stacjonarne itd. Przyszłość różni się drobnymi gadżetami a nie dziwaczną architekturą, może niezbyt to odkrywcze ale podane nienachalnie i z klasą.

Sam film to bardzo przyjemna, lekka obyczajówka zahaczająca może trochę o "heist movie" z dobrym, odrobinę bawiącym się w starego Eastwooda Frankiem Langellą. Parę znanych twarzy na drugim planie (Liv Tyler, Susan Sarandon, James Marsden), trochę wzruszeń, ogólnie miły film na niedzielne popołudnie który jednak nie pozostawia wrażenia familijnej męczarni. Dla prawdziwych twardzieli jest nawet parę "shitów" i jeden "fuck".

7/10

Odpowiedz
I, Robot (2004, reż Alex Proyas)

Pamiętałem ten film przez lata, a gdy był w ZK w dobrej cenie bez wahania kupiłem, obejrzałem i wiem dlaczego dał się zapamiętać. Bo to bardzo dobry kryminał Sci-Fi, bez szarż hi-techowych (choć data 2035 troszkę na wyrost w moim odczuciu), za to z dobrym CGI robota i świetnymi akcjami osadzonymi w fabule, anie bo "tak". Końcowa akcja z VIKI i Sonym doskonale spina całą historię, że kibicuje się nietypowemu protagoniście. Acha, Shyja już w tym filmie był sobą i w krótkiej scenie denerwował aż za bardzo.

8/10
loading podpis...

Odpowiedz
(17-03-2013, 15:27)military napisał(a): Oczywiście cały główny wątek jest tak mało oryginalny, jak można to sobie wyobrazić

Takie rzeczy w remake'u filmu sprzed pół wieku? Uncanny!
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Wyobraź sobie, że pod tytułami filmów nie piszą zazwyczaj "THE REMAKE", a sam nie interesuję się zbytnio brytyjskimi filmami sprzed 50 lat, opowiadającymi o kradzieży obrazów.

Z drugiej strony - koncept Ocean's Eleven, innego remaku sprzed pół wieku, nawet dziś jest oryginalny. Przegrywasz dwa razy.

Odpowiedz
Tak, szajka złodziei robiąca skok życia, który przeforsuje wszystkie inne ich dokonania, to faktycznie oryginał :) I może i nie piszą, ale przypuszczam, że w napisach początkowych było coś takiego, jak "based on" :) Wygrywam dwa razy :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Robot and Frank (2012) - Przeuroczy, kapitalny, feel good movie. Czemu takich rzeczy normalnie nie wprowadzają do kin?

9/10


Odpowiedz
Faktycznie mega przyjemny film, po którym zostaje w głowie kilka ciekawych przemyśleń.

Odpowiedz
Death Race (2008) - luźny rimejk Death race 2000

Rolę Stallone'a gra jakiś murzyn, rolę Carradine'a nikt bo usunęli jego postać.
(IMDB podaje, że właśnie Carradine, w rimejku, użyczył głosu postaci Franka)
Statham gra, jak zwykle, Stathama. Z oryginału nie zostało praktycznie nic - tam była, chyba, jakaś groteska na brutalność, media i zdziczenie, tutaj jest zwykły, bajerancki akcyjniak. Można zapomnieć o rozjeżdżaniu niewinnych, przypadkowych ludzi, tutaj giną tylko źli. Akcję z części Stanów przeniesiono na mały skrawek ziemi- więzienie.

Bezbolesne filmidło na raz czy 2 - 6+/10.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Age of Stupid - nawet niezły dokument, który de facto pokazuje debilizm ludzkiego podejścia w ostatnim stuleciu. Jednak brakuje tu spójności, jakiegoś większego pierdolnięcia i sam temat nieco po łebkach, więc niedostatek pozostaje.

7- / 10

TAPS - lekko się zestarzał, kuleje zwłaszcza środek filmu, który nieco niepotrzebnie zostaje rozwleczony. Całe oblężenie też się dłuży nie wiadomo czemu. Ale aktorsko jest super - Cruise jest niesamowity pod każdym względem, a miał ledwo 18tkę na karku i prawie żadnego doświadczenia. Penn i Hutton też dobrzy, choć ich postacie nieco bardziej archetypowe. Mimo wszystko jednak solidne kino z kilkoma świetnymi scenami.

7 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Rust and Bone (fr. De rouille et d'os) - Po prostu wow! Seans trwał, mijały kolejne minuty, a ja cierpliwie wyczekiwałem czegoś, co mnie w końcu przekona, że obcuję z filmem lepszym niż tylko dobrym. Właściwie do samego końca bałem się, że przekroczona zostanie bardzo cienka granica, w której solidny dramat zamienia się w historię przesadnie tragiczną. Tym razem granica pozostałą nietknięta, a wraz z napisami końcowymi i pierwszymi taktami pięknego utworu "The Wolves" Bona Ivera zostałem totalnie kupiony. Niecodzienny kolaż surowości i subtelności, chłodu i ciepła, goryczy i słodyczy - dokładnie tego oczekuję od melodramatu. Nie bezbłędnie, ale bardzo dobrze.

8/10

Jeszcze tylko raz przesłucham i idę spać:
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy

Odpowiedz
Under Siege - sensei w marynarce wojennej, czyli jeden z dziwniejszych filmów "dobrego" Seagala. Momentami bardzo zabawny i klimatyczny, momentami nudny i tandetny. Chwilami wygląda jak drogie, efektowne kino akcji, a chwilami jak serial telewizyjny. Niektóre sceny akcji wymiatają, a niektóre to poziom Brygady Acapulco. Ogólnie - fajny koncept, ale zawodzi reżyseria. Davis nie potrafi pokazać spójnie i efektownie miejsca akcji, a to przecież ono jest bohaterem tego filmu. Niektóre scenografie wyglądają kartonowo, serialowo, studyjnie i tanio. No i w pewnym momencie reżyser na długi czas zapomina o uwięzionych marynarzach, którzy mieli utopić się w mgnieniu oka, a którym w końcu nic się nie dzieje, mimo że Seagal nic z tym nie robi. Plusy? Seagal jeszcze trzyma formę, ogólnie pomysł na bohatera-kucharza jest ciekawy, intryga jest niedorzeczna ale zabawna. Powiedzmy, że ujdzie. 6/10

Odpowiedz
Spadkobiercy - nie wiem za co tyle nagrod i nominacji, ogolnie to strasznie sie wymeczylem kiedy ogladalem ten film. Oskar za najlepszy scenariusz adaptowany ? No po prostu nie wierze, bo dla mnie to ckliwa historyjka, bez zadnego szalu. Aktorzy nie mieli zbytniego pola do popisu i brak w tym filmie jest jakis szczegolnych momentow. Jedyny plus ze szybko zlecial i nie bede o nim pamietal zbyt dlugo.

BTW Woodley jest jaks przedziwna dziewczyna, dostala pare ladnych ujec, ale ogolnie to jest brzydka :) Chociaz mam nadzieje, ze charakteryzatorzy nie nawala podpicowujac ją jako MJ.

Odpowiedz
Spadkobiercy to brat Silver Lining Playbook, czyli spoko filmik, który z jakichś powodów spodobał się członkom akademii, dostał sporo nominacji i niektórzy od razu myślą, że sprawiło to, że film stał się lepszy niż jest ;)

Odpowiedz
Cytat:Spadkobiercy - nie wiem za co tyle nagrod i nominacji, ogolnie to strasznie sie wymeczylem kiedy ogladalem ten film

U mnie to samo. Nuda i same pierdoły. 10 oskarów się należy :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,063 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,802 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,213 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,447 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,744 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,361 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,971 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,190 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości