Krótka piłka, czyli mini-recenzje
dla mnie jeden z lepszych filmów '11. nudny to był woody allen albo służące ale nie spadkobiercy :D pamiętam, że jak oglądałem film byłem pod sporym wrażeniem naprawdę dobrego wyważenia dramatu z komedią bo oglądając film nie czułem się tak poruszony od dawna. clooney też wiadomo, że szefunio

Odpowiedz
Woody'ego Allena w ogóle nie oglądam, więc trudno mi powiedzieć, czy był nudniejszy od "Spadkobierców". W każdym razie ja też byłem poruszony - non stop ruszałem dupą z niecierpliwością wyczekując napisów końcowych.

Odpowiedz
Dzień próby - wstyd sie przyznac, ale dopiero wczoraj obejrzalem ten film :) Genialny Denzel i Ethan, takie filmy o "brudnych" gliniarzach moge wciagac do woli. Postać Alonza wzbudzila we mnie taka odraze, ze zyczylem mu szybkiego konca (chociaz postac jak dla mnie tragiczna tez, bo zatracila wszystkie wartosci dobrego gliny), ale nie takiego bezywrazowego konca, bo w finale praktycznie sie nie meczyl. No i postac Hoyta tez mocna. Zoltodziob, ktory zostal rzucony na gleboka wode i traktowany jest jak marionetka. Na wielki plus scena u meksykancow :)



Dzisiaj sobie albo Street Kings obejrze albo Brooklyn Finest`s :)

Odpowiedz
Cytat:Brooklyn Finest`s
To zdecydowanie warto, tego pierwszego już niekoniecznie. A zwłaszcza świeżo po TD.

Odpowiedz
Cytat:albo Brooklyn Finest`s :)

Brooklyn Finnest - 10/10

Odpowiedz
(21-03-2013, 22:14)MOLQ napisał(a): Dzisiaj sobie albo Street Kings obejrze albo Brooklyn Finest`s :)

Z tych dwóch wybrał bym We Own the Night, ewentualnie Pride and Glory. W dalszej kolejności Brooklyn Finest's. Street Kings radzę nie tykać nawet kijem przez szmatę :)

Odpowiedz
Wszystko obejrze ;D a co tam :D

Odpowiedz
Cytat:Street Kings radzę nie tykać nawet kijem przez szmatę

Dobrze się czujesz? "Street Kings" to nie żadne arcydzieło, ale solidny filmik. Nawet Keanu nie potrafił go zepsuć.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Cytat:W dalszej kolejności Brooklyn Finest's.

:)

Odpowiedz
Brooklyn Finest`s - wczoraj obejrzalem i musze przyznac ze porzadna produkcja, ale brakowalo mi jakiegos pierdolniecia, jakiegos black bad assa lub bad gliniarza :) i wiekszej intrygi. Nie powiem, bo bohaterowie ciekawi i ich problemy ujete bez wiekszych zgrzytow. Jednak w przypadku TD, brakuje tutaj napiecia jak dla mnie.

Odpowiedz
(22-03-2013, 08:24)Hitch napisał(a):
Cytat:Street Kings radzę nie tykać nawet kijem przez szmatę

Dobrze się czujesz? "Street Kings" to nie żadne arcydzieło, ale solidny filmik. Nawet Keanu nie potrafił go zepsuć.

Starał się jak mógł i go zepsuł. To chyba jego najgorsza rola obok tej w Drakuli. Whitaker dzielnie dotrzymuje mu kroku i udowadnia, że Oscar w jego przypadku to tylko wypadek przy pracy. O dziwo najlepiej z całej obsady wypada Chris Evans. O samej "intrydze" w filmie nawet nie wspominam (bo zbytnio jej nie pamiętam), ale kończy się tak samo jak wszystko co wyszło spod ręki Ellroya.

Odpowiedz
The Other Guys - film, który powstał po tym, jak Marky Mark i Will Ferrell zrezygnowali z udziału w Cop Out. Mógłby nazywać się Lewica: The Movie, bo jest mega-lewy, ale przy tym jest całkiem zabawny. Parodia filmów, których już nie kręcą, czyli buddy cop movies. Duet Wahlberg-Ferrell to największa zaleta, bo obaj kolesie wymiatają, a że momentami film uderza w tony Nagiej broni, jest czasami bardzo zabawnie. Są tu sceny-perełki, takie jak kapitan opieprzający bohaterów szeptem albo wszystkie sceny z życiem prywatnym gliniarzy. Całość jest niestety za długa o jakieś 20 minut, a w końcówce humor się wyczerpuje. Mimo wszystko warto było obejrzeć - środkowa część to naprawdę dobra komedia. 6/10

Odpowiedz
A czemu mega-lewy? ;)

Odpowiedz
Zacznijmy od tego, że bohaterowie wpadają na trop afery próbując ujebać przedsiębiorcę za brak pozwoleń na postawienie rusztowań, które postawił wokół swoich kamienic. Ogólnie jak chcesz się przekonać to obejrzyj - musiałbym chyba zapisać całe wolne miejsce na forum. Lewym też się dostało (Ferrell gra debila, co w dzieciństwie chciał zadenuncjować rodziców), ale mimo wszystko to lewa opcja jest tą dobrą (okazuje się, że Ferrell to jednak swój chłop, a jego ścieżka jest prawa).

BTW: w tym filmie jest najlepszy fragment w bullet time w historii kina. Jest wstawiony zupełnie od czapy, niepotrzebny, niczego nie wnosi i nie wiem po co tam jest - wygląda jak test technologii. I jest zajebisty.

Odpowiedz
Bullet time ukazuje ruch, a tutaj rusza się tylko kamera :) Poza tym to nic nowego.

Odpowiedz
Wiem że nic nowego, ale jak to wygląda! Świetnie rozplanowane ujęcie - dynamiczne mimo braku ruchu.:)

Odpowiedz
Ale za to w napisach końcowych jest garść ciekawych statystyk przybliżających kulisy państwowych bail-outów "prywatnych" firm i korporacji. A pod oceną Militarnego mogę się jedynie podpisać, ewentualnie dodając mały plusik za występy Keatona, Samuela L. Jacksona i The Rocka :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Cytat:Brooklyn Finest`s - wczoraj obejrzalem i musze przyznac ze porzadna produkcja, ale brakowalo mi jakiegos pierdolniecia, jakiegos black bad assa lub bad gliniarza :) i wiekszej intrygi. Nie powiem, bo bohaterowie ciekawi i ich problemy ujete bez wiekszych zgrzytow. Jednak w przypadku TD, brakuje tutaj napiecia jak dla mnie.

Brakowało bad assa gliniarza? Przecież Don Cheadle zagrał tu role życia imo. Ale zgadzam się - mnie za pierwszym razem film też nie porwał, dałem 7/10.

Odpowiedz
Nie no Don jak dla mnie rewelacja, chodzi mi o to, ze brakowalo mi skorumpowanego gliniarza. Wiadomo, ze Ethan mial takim byc, ale tutaj kierowal sie bardziej wzgledem rodziny, a nie wzbogaceniem sie, wiec jak dla mnie jest tragicznym bohaterem. Gere moglby byc takowym bad assem, z tym ze zrobili z niego emerytowanego gliniarza, ktory dostal strasznej zalamki niczym rasowe emo, a pasowalby na skorumpowanego wyge, ktory chcialby wzbogacic sie przed marna emerytura nie baczac na zadne przeciwnosci losu.

Podsumowujac, jak dla mnie zbyt uczuciowy jest ten film :) przynajmniej takiej glebi sie doszukalem. W Dniu Proby Denzel musial uzbierac kase nie wazne jak, po prostu musial, a Zoltodziob zaczal sie wpierdzielac, to chcial go wyeliminowac, bo kasa sie liczyla i tylko kasa, zadne zasady ani uczucia. Nawet syna traktowal nie wiadomo jak, w sumie jako maly wypadek przy pracy, ot co. Gdyby rezyser poszedl na calosc to pewnie Denzel w potyczce z Ethanem w domu, uzylby syna jako zywej tarczy i sprzatnal Ethana :)

Odpowiedz
Cytat:bo kasa sie liczyla i tylko kasa

Nie kasa, tylko przeżycie za wszelką cenę. Szmal był potrzebny, żeby opłacić ruską mafię, która zamierzała odstrzelić Denzela.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,157 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,856 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,248 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,452 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,749 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,410 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 722,553 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,259 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości