29-03-2013, 01:39
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje
|
|
Też widziałem jakiś czas temu. Mało filmów uważam, za ważne, ale z "Polowaniem" idealnie trafiono w czasy, gdy każdego można oskarżyć o pedofilię, za przeprowadzenie dziecka przez ulicę lub uśmiechnięcie się do bobasa w autobusie. Fajna, szybka reakcja twórców i bardzo celna decyzja z wybraniem gatunku. Nie jest to płaczliwy dramat, choć oczywiście wątki dramatyczne były nie do uniknięcia, lecz przede wszystkim to thriller. Mocny i klimatyczny, co typowe dla kina skandynawskiego. Dziewczynka bardzo dobrze zagrała, syn głównego bohatera w sumie też. Ode mnie 7,5.
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
(04-09-2010, 13:47)Mental napisał(a): Matchstick Men - nie spodziewałem się aż tak dobrego filmu. historia dwóch naciągaczy-oszustów, kantujących na potęgę rozmaitych frajerów - począwszy od naiwnych gospodyń domowych, które kupią każdy stolec, byle ładnie wyperfumowany i opakowany, a skończywszy na pazerniakach w markowych garniturach. doskonała kreacja Cage'a, cierpiącego na zespół Tourette'a, objawiający się niekontrolowanymi tikami oraz całym szeregiem innych natręctw. świetna Alison Lohman. zaskakująca końcówka. Faktycznie - zarówno Cage, jak i film zaskakująco świetne. Co więcej, podwójnie mnie ten film zaskoczył. Pierwszy raz naturą - jest mocno słodko-gorzki i mocno psychologiczny, jak na tego typu lekkie kino. Drugi raz w finale, który po prostu mnie nabrał jak nigdy - a o to przy filmach o oszustach niezmiernie trudno wbrew pozorom. mocne 8 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 29-03-2013, 01:52
Klip (2012) -kilka/nascie dni z zycia nastolatki z Serbii, co lubi balety i ma problemy rodzinne. A i zeby juz w ogole bylo cool, to lubi wszystko nagrywac telefonem, Plot Keywords: Masturbation | One Word Title | Alcohol | Cell Phone | Penis :D
wareszcie sie przemoglam, zeby zobaczyc i WOW, propsy! Widac tutaj ta trzyletnia prace, tak sie podchodzi do projektow. 2letni casting i znajduja sie takie perelki jak 14letnia Isodora, pokazalabym fotki w odpowiednim temacie ale ona chyba za mloda dla porzadnych chlopakow;) Jest porno troche ale nie bez sensu. Katarzyna Roslaniec powinna zobaczyc i wyczyscic Maji Milos buty. 30-03-2013, 02:11
Assault on Dome 4 (1996)
Tani remake mało znanego filmu z Brucem Willisem. Główny bohater jest policjantem który przybywa na stację kosmiczną aby zrobić swojej żonie niespodziankę z okazji urodzin. Niestety w tym samym czasie bazę opanowują terroryści pod przywództwem Bruce'a Campbella a nasz bohater niezauważony, bo będąc akurat w łazience postanawia ratować się ucieczką do szybów wentylacyjnych. Stamtąd postanawia prowadzić partyzantkę przeciwko przestępcom i odbić swoją żonę. Bruce Campbell uważa ten film za najgorszy w swojej karierze nazywając go łatwym do zrobienia ale trudnym do oglądania. Król kina klasy B stara się tu cokolwiek ugrać a to robiąc groźne miny a to grając i mówiąc z dziwaczną manierą lub po prostu szarżując. Wszystko z bardzo nieudanym skutkiem. W czasie gdy kosmiczny policjant grany przez syna Roberta Culpa wyznacza nowe definicje słowa niezniszczalność, widz może obserwować fatalne sceny akcji i nieliczne efekty specjalne oraz nieudolny scenariusz i żałosną grę drugoplanowych aktorów. Drugi punkt tylko za to, że mimo wszystko daje się to obejrzeć do końca. 2/10 From Beyond (1986) Stuart Gordon tuż po Reanimatorze znowu sięga po Lovecrafta i Jeffreya Combsa, ze słabszym choć nadal niezłym skutkiem. Groteskowy, pełen obrzydliwości, krwawy film o zabawach z innymi wymiarami którego nie powstydziłby się Cronenberg z tamtego okresu. Do tego dobre efekty praktyczne i już trochę nieświeże efekty optyczne (ach te latające meduzy i robactwa), jak zwykle radośnie szarżujący Jeffrey oraz blondynka z Reanimatora i Ken Foree ze Świtu żywych trupów. Mimo paru niedociągnięć w scenariuszu i kilku nieudanych scen oglądało się to naprawdę dobrze. 7/10 30-03-2013, 11:14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-03-2013, 14:12 przez Szaman.)
Safe House - nie miałem pojęcia, o czym jest ten film, kiedy go włączałem, i zostałem przyjemnie zaskoczony. Dobre kino akcji, choć sporo lepsze w pierwszej niż w drugiej połowie. Atak na kryjówkę - rewelacyjny. Potem niestety jest słabiej, bo fajny pomysł wyjściowy (atak na safe house) zmienia się w typową "uciekankę", którą widziałem w milionie filmów. Mimo wszystko to kompetentnie zrobiony, całkiem staroszkolny, prosty i przyjemny film, który pewnie kupię, jeśli znajdę po konkretnej cenie. 7/10
30-03-2013, 14:02
Magic Mike - o matko, co za nędza. Zapewne w alternatywnej rzeczywistości powstał zajebisty "Magic Mike", którego można by określić mianem męskiej wersji "Showgirls", ale nie tę tutaj. Żadnego spojrzenia na świat striptizerów, żadnej myśli przewodniej, żadnego komentarza, satyry, czegokolwiek. Na dokładkę największa ilość klisz od czasu "Burleski" (swoją drogą w obu tych filmach jest identyczna scena, patrz: pierwszy, ratujący show występ Aguilery/Pettyfera) i beznadziejni bohaterowie. Tatum (swoją drogą jedyny w obsadzie, który potrafi tańczyć) i główna lasia ujdą, ale reszta? W najlepszym wypadku to karykatury/chodzące klisze, w najgorszym same mięśnie, którym przypadły dwie linijki dialogu na cały film.
No i jest jeszcze Pettyfer, który gra takiego debila, że głowa boli. Jego postać to jedyne odejście od schematu - z początku budzi sympatię, bo to z jego perspektywy obserwujemy wejście w świat tancerzy, ale na końcu budzi wyłącznie pogardę. Na dokładkę soderberghowski standard - dziwny montaż, kiepskie zdjęcia i obrzydliwa kolorystyka. 3/10 30-03-2013, 15:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-03-2013, 15:04 przez Mierzwiak.)
Na dobre wracam do formy po małej post-oscarowej przerwie. 5 filmów w ciągu ostatnich 10 dni, o chałturniczym "Taken 2" (4/10) i solidnym "End of Watch" (7/10) sporo napisano już w odpowiednich wątkach, stąd wspomnę o reszcie.
De rouille et d'os/Rust and Bone (2012) Świetne aktorstwo (Cotillard zdecydowanie powinna dostać oscarową nominację) komplementowane narracyjnymi chwytami oraz fachowo nakreśloną więzią między bohaterami nie idzie w parze z wewnętrzną pustką, sentymentalizmem, kliszami. Surowość i subtelność, które są mi w smak, ale generalnie niezbyt spodziewane rozczarowanie, Audiarda stać na więcej. 6/10 Un homme qui dort/The Man who Sleeps (1974) Hipnotyzujące i absorbujące studium kwietyzmu, zobojętnienia, wyzbycia się kontaktu z drugim człowiekiem, o egzystencjalnej poetyce i z komentarzem społecznym. Bardzo udany eksperyment, przejmująca główna rola. Można odczuć, że za reżyserię odpowiedzialny był powieściopisarz. Love it or hate it. 8/10 Ai no mukidashi/Love Exposure (2008) Osobiście nie znam chyba drugiego filmu, w którym pełnokrwisty tragizm i perswazyjny humor korespondują ze sobą równie udatnie. Dla przykładu, tendencja do erekcji głównego bohatera stanowi swoisty katalizator i jeden z głównych motorów fabularnych. 4-godzinne, poruszające, wielkie, piękne, dobrze zagrane cacko, które utwierdza mnie tylko w miłości do azjatyckiego kina. Hikari Mitsushima grająca Yoko to w tym filmie bodaj najbardziej urocza Azjatka, jaką miałem okazję oglądać. Och, Yoko. W ogóle, wszystkie postacie są fajnie napisane. Muszę dorwać 6-godzinną wersję. 9/10 30-03-2013, 19:10 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-03-2013, 19:15 przez Galadh.)
Rust and Bone to taka telenowela w której chwytająca za serce, sympatyczna i naprawdę urocza Cotillard gra sobie inny, lepszy film. Nigdy nie myślałem, że tak może mnie ująć scena z muzyką Katy Perry.
30-03-2013, 20:13
W kontekście filmu to wzruszająca scena (Szaman otarł delikatnie spływającą po policzku łzę).
31-03-2013, 14:23 Cytat:Hipnotyzujące i absorbujące studium kwietyzmu, zobojętnienia, wyzbycia się kontaktu z drugim człowiekiem, o egzystencjalnej poetyce i z komentarzem społecznym. Łał, aż muszę to zobaczyć :) Polsko-rumuńsko-francusko-irańskie studium :) 31-03-2013, 18:05
Ikderibly Burt Wonderstone - jeżeli ktoś chciał to obejrzeć dla Jima Carreya to jest go może dziesięć minut więcej w filmie niż w zwiastunie (a i tak niczego nowego ani zabawniejszego nie pokazuje scenariusz na temat jego postaci). Jeżeli dla Arkina... No to podobnie, choc jest bardziej znaczacy. A Olivię Wilde lepiej obejrzeć w przeszłym bez echa, a świetnym Butter. 4/10
03-04-2013, 01:12
Oz wielki i kolorowy do porzygu - Zdecydowanie odradzam tykanie tego filmu, byłem w kinie na 3D z dubbingiem(polscy aktorzy sprawili, że bardziej chciałem usłyszeć oryginalny głos Kunis niż zobaczyć jej cycki!) i ledwo wysiedziałem do końca. Historia tak słaba i oklepana, że bardziej się nie da, żeńska część obsady gra tak jakby robiła to za karę, wizualnie mamy komputer, komputer, a w niektórych scenach jeszcze więcej komputera. Jedyny pozytyw to Franco i jego postać, która zachowuje się mniej więcej tak samo jak gdybym to ja przeniósł się do magicznej krainy, czyli wyrywa pierwszą napotkaną laskę, której kłamie, że jest czarodziejem, po upewnieniu się, że przysięga wierności jest dozgonna wyjawia swojej małpie-niewolnikowi, że wcale nie jest czarodziejem, trafia do zamku, próbuje podrywać kolejną dupcie na to, że jest czarodziejem, najbardziej interesuje go złoto w skarbcu i to go motywuje do pokonania złej czarownicy, która okazuje się dobra, więc ją też wyrywa i na końcu poślubia w blasku glorii i chwały :D 3/10
3D: od czasu zobaczenia przeze mnie Hobbita w 48 klatkach każdy inny film w 3D wygląda tak jakby go Polacy kręcili, bo ostrość i płynność obrazu zachowuje tylko w statycznych ujęciach. Ogólnie bieda. 04-04-2013, 18:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-04-2013, 18:29 przez simek.)
O mieli rację, że to PG remake Armii Ciemności :) Ocenianie aktorstwa jak i całego filmu po obejrzeniu wersji z polskim dubbingiem jest mocno krzywdzące, tak naprawdę obejrzałeś film nie Sama Raimi a jakiegoś Jana Kowalskiego, reżysera polskiej wersji.
04-04-2013, 18:31
Wiem, nie musisz mi o tym przykrym fakcie przypominać :p Ale serio Weisz chodzi przez cały film z miną jakby dopiero się przebudziła, głosem na pewno tego nie naprawiła. A jeśli można to w ogóle stopniować, to najgorzej słuchało się dubbingowanego Franco :/
04-04-2013, 18:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-04-2013, 18:40 przez simek.)
Sądzę, ze ochrona musiałaby mnie wyprowadzać po usłyszeniu zdubbingowanego Bruce'a Campbella :)
04-04-2013, 18:43
Spring Breakers - cycki, cycki i jeszcze raz cycki. Dużo fajnych kadrów do Avtaka, ale fabuły mniej niż w teledyskach Lany Del Rey. Właściwie to jest taki jeden wielki teledysk z koszmarną narracją pełen jędrnych biustów i pup. W sumie można było się tego spodziewać.
A Vanessa Hudgens, gwiazdka Disneya, powinna dostać jakąś nagrodę ździry roku. Jej radość i ekscytacja z przeżywanych przygód jest tak autentyczna, że zacząłem się zastanawiać, czy aby naprawdę nie ma ochoty, żeby Franco ją zerżnął na ostro. Wczuła się, oj, wczuła.
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
04-04-2013, 21:35
Ale laski bardziej apetyczne od tego na posterach i w trailerach czy dalej pachną kółkiem Disneya?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 04-04-2013, 22:11 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach | Mierzwiak | 1,244 | 242,978 |
14-04-2026, 18:15 Ostatni post: shamar |
|
| Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach | Craven | 91 | 23,790 |
07-08-2025, 14:13 Ostatni post: shamar |
|
| Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz | military | 77 | 28,199 |
04-03-2017, 00:43 Ostatni post: Juby |
|
| Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków | wika | 3 | 4,446 |
02-12-2013, 19:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Prawdziwy film, czyli istota kina | Bodzio | 22 | 8,743 |
07-08-2011, 20:23 Ostatni post: MauZ |
|
| Starocie filmowe, czyli trochę klasyki | Eorath | 44 | 17,346 |
20-12-2010, 19:03 Ostatni post: szopman |
|
| Krótka piłka, czyli mini-recenzje | military | 6,447 | 721,730 |
11-04-2009, 16:35 Ostatni post: Negrin |
|
| Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) | Mental | 167 | 31,157 |
26-03-2008, 09:55 Ostatni post: D'mooN |
|
| [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje | 0 | 324 |
Mniej niż 1 minutę temu Ostatni post: |
||
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 3 gości |









