Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Co się wydarzyło na Madison County - pierwsze (lekkie) rozczarowanie od Clinta. OK, relacje bohaterów są wiarygodne, brak banałów, a trzeci akt jest nawet wzruszający. Ale nie podszedł mi zbytnio i znudził. Nie wiem, może czegoś nie zrozumiałem. Oceny nie wystawiam.

Pan Tadeusz (1928) - Ładnie odnowiony, przyjemnie się ogląda, zwłaszcza w kinie (bo na DVD/BD to nie wydadzą, bo po co?). Choć w sumie jak pokazywali na końcu kadry z przed i rekonstrukcji, to myślę że więcej byłoby klimatu z tymi brudami i jaśniejącą taśmą. Co do filmu - ta wersja przebija Wajdę, wierszowany tekst ma więcej sensu na kartach tekstowych niż w wersji mówionej, Soplica to nie czający się Franz Maurer, Telimena jest taka jak powinna być, Tadeusz i Hrabia to prawdziwi mężczyźni, a nie mdły laluś i podstarzały dziad, no i są ładne zdjęcia. Niestety, film często się dłuży, koleś w stroju miśka wzbudza śmiech, tekst na planszach za mało mówi (może w tamtych każdy znał to na pamięć, teraz to Mickiewiczem rzygają i nie znają), ale rozumiem, że to efekt tamtych lat. No i też widać, że część filmu szlag trafił (mogli tak jak w "Metropolis" dodać teksty objaśniające brakujące fragmenty). 7/10.

PS. Chyba tu jest pierwsza animacja w polskim kinie (charty i tańczące figurki).

Odpowiedz
(01-05-2013, 14:19)Szaman napisał(a): ... aby potem zignorować najbardziej banalny fakt, czyli jego czas akcji. Bohaterka która była niemowlakiem w 74, tutaj przy akcji dziejącej się współcześnie...

Hahaha. Ale twist. Miała być kontynuacja oryginalnego filmu a tu taki przekręt.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Szósty zmysł - widziałem po raz pierwszy od premiery, i choć znałem twist, oglądało się dobrze. Po prostu dobry, a nawet bardzo dobry film. Nic dziwnego, że ludzie uwierzyli w Hindusa po takim debiucie. 8/10

Gliniarz z Beverly Hills - ten film widziałem po raz pierwszy ever. Bardzo dobry: postaci, humor, wszystko na swoim miejscu, ale końcówka jakaś trochę nie teges. Może Zabójcza broń mnie rozpieściła wybuchami, ale ostatnia akcja w BHC wyglądała po prostu amatorsko i marnie. 8/10

Akademia policyjna - fajna, przyjemna komedia, niestety jak w większości takich filmów - dobre żarty są w pierwszej połowie, druga to zapychacz miejsca. 6/10

Odpowiedz
"Szóstym zmysł" to nie jest debiut Szyjamalana.

Odpowiedz
(02-05-2013, 20:13)military napisał(a): Gliniarz z Beverly Hills - ten film widziałem po raz pierwszy ever.

Nie pomyliło Ci się z Cziłała z Beverly Hills? ;)

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
A dlaczego miałoby mu się pomylić? WTF?
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
no bo gliniarza oglądał każdy z racji puszczania go od 15 lat trzy razy do roku na tvnie, a cziłały nikt nie oglądał

hiperbola oczywiście, ale że trzeba to tłumaczyć ?

Odpowiedz
Maniac - remake filmu z lat 80 (którego nie oglądałem). W roli tytułowej Frodo Baggins. To nie mogło się udać, można by rzec. A jednak się udało i to bardzo. Ten film ma sporo wad, ale jest tak zajebiście skręcony, zagrany i klimatyczny, że nawet nie chce mi się o nich pisać. Do tego dochodzi rewelacyjny soundtrack. No i Wood pozamiatał. Tró psychol z niego.

Odpowiedz
Parker - bez dwóch zdań najlepszy film ze Stathamem. Niby to samo, co zawsze i w dodatku fabularnie to w dużej mierze kopia "Payback", ale ogląda się znakomicie - szybkie tempo, pełen oldskul, zero CGI krwi, świetna, mocna końcówka, dobra obsada, fajna rola J.Lo, klimat Południa USA (Kentucky, Floryda), no i Statham - zero cwaniactwa, przez większą część filmu solidnie poraniony, utyka, juchy od groma z niego wycieka, ale jak to ujął jeden z typów: "Skurwiel jest twardy jak skała". Daję 8.5/10


Odpowiedz
Obejrzałem pierwsze 20 minut Parkera - sekwencja w wesołym miasteczku miecie. Świetnie poprowadzona i nakręcona od A do Z. Niestety, dalej plik okazał się uszkodzony, ale nie poddaję się.

Lekko zdziwiłem się jak zobaczyłem, że nakręcił to Taylor Hackford. Parker jest w zupełnie innym klimacie niż jego poprzednie filmy.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Drużyna Biedronek - Rodney Dangerfield jako trener najgorszej drużyny w futbolu żeńskim każe Jonathanowi Brandisowi... Typowa komedia sportowa z jej typowym schematem, ale fajnie się ogląda, jest zabawnie (scena topienia smutków w barze) i lekko. Zachęcam do oglądania.

Odpowiedz
Dream House (2011)
Craig spotyka Weisz i Watts. Gdzieś pomiędzy miga Eliasz Koteas. Znane nazwiska, dobrzy aktorzy. I tyle.
Film daje się oglądać, w miarę ciekawie, tak do połowy. Potem następuje twist i wszystko się syfie. Dostajemy tandetną odgrzewkę.

Na plus - zdjęcia.

4/10 (choć może to za dużo)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Under Fire - udana powtórka, film dokładnie tak dobry, jak go zapamiętałem, czyli chwilami miazga, ale też i jest parę wtrętów (wliczając w to średni romans), które mogli sobie darować, a i Nolte gra tak jakoś półgębkiem (poza ostatnimi 30 minutami). Słowem: świetny film z przekozakiem Harrisem.

[Obrazek: vlcsnap-629597.png]

spoko, to nie jego krew

8 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Piękne ujęcia się w tych sekwencjach z nim są w ogóle.. Szczególnie ładnie się chyba chwilę później bądź wcześniej muzyka komponuje z tempem spacerku pary..

Odpowiedz
spacerku pary po tej scenie? mówimy o tych samych filmach? :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
The Story of Luke (2012) - bardzo fajny, ciepły film z ciekawym głównym bohaterem (chłopak cierpi na autyzm i próbuje wziąć życie w swoje ręce), rewelacyjnie zresztą zagranym. Znajdzie się miejsce i na śmiech i na trochę dramatu. Na minus fakt, że film dość nagle się kończy i ma się wrażenie, że można było z tej historii wycisnąć więcej, ale to i tak bardzo mile spędzone 1,5h. 8/10

Swoją drogą, na filmwebie film ten oceniła zatrważająca ilość 32 osób, w tym ja i moja koleżanka. Bardzo niezależne kino :)

Odpowiedz
Maniac (2012) - reż. Franck Khalfoun

Oryginał co prawda widziałem, ale bardzo niewiele z niego pamiętam. Mimo wszystko, odniosłem wrażenie, że ta odnowiona wersja różni się od pierwotnej prawie na każdej płaszczyźnie. I jeżeli ktoś zabiera się za odświeżanie filmów, które specjalnie tego nie wymagają albo nie są tego warte, to jest to jedyne słuszne rozwiązanie.

Poprowadzenie właściwie całej historii z punktu widzenia seryjnego mordercy to pierwsza i podstawowa różnica. Mimo takiego rozwiązania zdjęcia są dobre i bardzo klimatyczne. Nie przeszkodziły w tym nawet padaczkowate rozchwiania w stylu pijanej małpy. Kolejna wyraźna zmiana to sam seryjny morderca. Elijah Wood to totalnie inny Frank Zito, niż Joe Spinell. Obaj mocno pogrzani na umyśle, ale gdzie małemu Woodowi do wielkiego, topornego, odpychającego Latynosa. Na początku miałem problemy, by uwierzyć w Elijaha Łowcę Skalpów, ale z czasem można zapomnieć o jego filigranowej posturze i chłopięcej urodzie. Zmieniło się też trochę w warstwie fabularnej. Poza tym na wyróżnienie zasługują dobra muzyka, ciekawe zdjęcia, miejski klimat i parę ładnych z kształtów kobiet. Szkoda, że sama historia niespecjalnie wymagająca, żeby nie powiedzieć, że słaba.

6/10
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy

Odpowiedz
The Man With the Iron Fists (2012)

Gdyby ZF Skurcz dostał 15 mln$ budżetu to zrobiłby właśnie taki film i byłby z niego dumny, jednak dla mnie RZA napchał tam trochę za dużo wszystkiego. Dosłownie wszystkiego. Od pierwszych sekund wiadomo, że film celuje w zabawę spod szyldu "Grindhouse'a", ale gdy, w ciągu 30 minut wyłoży już wszystkie karty na stół to potem właściwie już tylko powtarza chwyty i gagi, a co za tym idzie zaczyna nudzić. Zabrakło charyzmatycznego bohatera który pociągnąłby tą głupawkę, mimo, że jest nawet trzech to tak naprawdę nie ma żadnego. ZF Skurcz+Kung Pow+ słabsza wersja Black Dynamite+Xena=debiut reżyserski RZA. Russell Crowe jako mistrz sztuk walki i minetki potrafiący udawać Chińczyka to WTF stulecia.

Bardzo słabe 5/10 za chęci, naprawdę chciałem polubić ten film.

Odpowiedz
Ace Attorney - dramat sądowy w konwencji mangi oparty na jakiejś konsolowej grze w reżyserii Takashi Miike, czyli wszystko jasne :) Świetna stylizacja i specyficzny klimat filmu to największe plusy. Fabuła jest ok, ale bez większego szału. Dla osób lubiących styl Miike będzie to udany seans, dla reszty niekoniecznie.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Broken City - film opowiada o tym, jak super zajebistym burmistrzem NYC byłby idealista-liberał-gej-przyjaciel-prostego-człowieka-Barry-Pepper, ale niestety na drodze staje mu homofob-morderca-republikanin-przyjaciel-banksterów-Crowe. We wszystko wmieszał się poczciwy Wahlberg, który jest jedynym jasnym punktem tego dzieła, choć w końcówce i tak mamy mega lol w jego wykonaniu. Generalnie dawno nie widziałem filmu tak otwarcie ssącego pałkę lewej stronie amerykańskiej sceny politycznej. Holly pomału puszczają hamulce ;) W dodatku fabuła na maksa przewidywalna, już w 15 minucie wiedziałem, jak się to coś skończy i kto pokona Zło. Ostatnie słowa komisarza nowojorskiej policji rozjebują system: "Niech wygra [tutaj nazwisko idealisty-liberała-geja]. To dobry człowiek".

2/10 za scenę, w której Marky Mark ogląda film artystyczny z udziałem swojej dziewczyny - serio, dla tego momentu warto obejrzeć "Broken City".

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,199 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,882 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,256 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,452 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,751 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,422 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 722,718 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,277 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości