Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Ten film jest tak denny fabularnie i realizacyjnie, że lewackość to jego najmniejszy problem. Aż dziw, że zebrał całkiem sporą grupę fajnych znanych nazwisk.

Odpowiedz
Zapomniałem wspomnieć, że bohater grany przez Crowe'a trzyma w swoim gabinecie broń palną (strzelbę), co jednoznacznie świadczy o tym, że musi być on zły do szpiku kości i dobry gej musi go pokonać :)

Odpowiedz
Monster Squad - żałuję, że nie obejrzałem tego filmu jako dzieciak. Wtedy wydałby mi się zajebisty. A tak jest po prostu fajnym kinem przygodowym z klasycznymi potworami Universalu w wersji Stana Winstona (świetnie zrobiona mumia i potwór z Czarnej Laguny)i masą nawiązań do klasyki horroru (nietoperze Hammera! oposy Drakuli!).
To przy tym jedno z najmocniejszych PG-13, jakie widziałem (jeśli nie najmocniejsze). Dziś byłaby Rka jak nic za samą scenę z rozerwanym dynamitem Wilkołakiem (krew + mięcho). W ogóle ginie tu więcej ludzi niż w przeciętnym slasherze. Pod tym względem rządzi Drakula, który masakruje policjantów i zwraca się do małych dziewczynek per "you bitch".
A poza tym to pierwszy scenariusz Shane'a Blacka. Niestety, widać rękę amatora. Pewne rzeczy dzieją się po prostu za szybko (pierwotny tekst był ponoć za długi i skracali go z reżyserem). Ale i tak to kawał dobrej zabawy i obowiązkowy film do pokazania potomstwu.
8+/10

Odpowiedz
Lope - ponoć jeden z najwybitniejszych dramatopisarzy, ale wcześniej o nim nie słyszałem. Jeśli o film, to ma dobry scenariusz, trzyma tempo i napięcie, epoka została oddana wiarygodnie i aktorzy też dają z siebie wszystko. Dobra biografia!

Odpowiedz
Paszczak - Monster Squad widziałam po raz pierwszy w takim wieku, że trochę czasu zajęło mi zrozumienie o co chodzi z motywem dziewicy ;D Genialny film, który nie traci nic ze swojego uroku po latach. Niedawno odświeżałam, pokazując młodszemu pokoleniu jak kiedyś wyglądały filmy przygodowe dla dzieci. Z perspektywy czasu i dzisiejszego kina łezka się kręci. Świetny hołd dla klasycznego monster movie. Co do PG-13 podobne wnioski, kiedyś rozumieli że w filmach o wampirach i wilkołakach potrzebna jest krew. I uwielbiam dyskusję czy wilkołak ma jaja :D

Odpowiedz
Miracle 2004 - w zasadzie jest to film jednego aktora << Kurta Russela. Tylko on jakoś zaangażował się w ten pomysł obrazu, który z pozoru miał oddawać klimat lat 80tych związany z rywalizacją i zimną wojną pomiędzy USA i ZSRR w symbolicznym meczu hokeja. Reżyser dwoi się i troi wplatając różne historyczne wstawki oraz smaczki i co z tego jak znakomicie zbudowana i wykreowana postać Russela otacza banda plastikowych kompletnie nie mających żadnego wyrazu zawodników z którymi nijak idzie się utożsamić. Trudno odróżnić jednego od drugiego i co gorsza są pozbawieni jakiejkolwiek bocznej historii ,sorry jeden jest obrażony na świat, że kumpel z drużyny wyeliminował go z mistrzostwa, a drugi pokłócił się z ojcem... To zaledwie dwóch z 21 zawodników, a ich character develop zajął jakieś 5 min tego 135 minutowego filmidła. Wielka szkoda, bo potencjał w historii był ogromny . Taki dokument National Geographic o latach 80tych relacjonujący pokrótce zmagania Amerykanów podczas tego meczu wydobył ze mnie więcej emocji niż oglądanie niczym od siebie nie różniących się słodkich manekinów wyciągniętych z fabryki Disneya...
6/10 za niezła muzykę , sekwencję z gwizdkiem i całkiem nieźle sfilmowany finałowy pojedynek. Słabo :P

Odpowiedz
Kiss Kiss Bang Bang czemu nikt mi kurwa nie powiedział, że to taki zajebisty film. Kurważ co za jazda. Mistrzostwo 9/10.

Odpowiedz
Kciuk w dół 
Popieram, ostatnio widziałem i do dziś nie rozumiem, czemu ten film nie zarobił pierdyliarda $ (w zasadzie przyniósł straty). Dialogi i czarny humor wymiatają, mój ulubiony moment to
No i Val Kilmer był naprawdę spoko, życzę mu żeby powrócił do pierwszej ligi jak Robert.
Red, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Aug 2012.

Odpowiedz
Cytat:Val Kilmer był naprawdę spoko, życzę mu żeby powrócił do pierwszej ligi jak Robert.

Niedoczekanie. Kilmer skończył się na "Spartanie" (do rymu)


Odpowiedz
Nie, Kilmer skończył się na Kiss Kiss Bang Bang.

Odpowiedz
Czyli co, nie jesteś fanem KKBB Mental? Kilmer ma jeszcze grać u Malicka i jakiegoś innego znanego reżysera w przyszłym roku, ale po tych jego wiksach z obcinaniem kłaków na koncercie nie wiem, czy wyjdzie mu to na dobre (zwłaszcza że Malick wywala często znanych aktorów ze swoich filmów lub zostawia z nimi krótkie sceny ).
Red, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Aug 2012.

Odpowiedz
Nie widziałem KKBB.

Odpowiedz
Nie widziałeś filmu scenarzysty Lethal Weapon i Ostatniego skauta? Shane Black płacze za każdym razem, kiedy ignorujesz jego film.

Odpowiedz
Potwierdzam, że "Kiss Kiss Bang Bang" wymiata. Parę patentów mógłby sobie Black darować, ale to drobnostki, które bez problemu można przeżyć, a film mimo nich bardzo docenić.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Mental, przestań robić to co właśnie robisz i bierz się za Kiss Kiss Bang Bang.

Odpowiedz
Hansel and Gretel: Witch Hunters (2013)

Ależ radosny, sympatyczny film, zrobiony zwięźle, z werwą i na temat. Widać tu rękę twórcy “Dead Snow”, a całość jest tak zamierzenie kiczowata, podana z kompletnym brakiem realizmu epoki, że aż miejscami czuć klimat “Armii Ciemności” Raimiego. Trochę szkoda, że tak dużo tutaj komputerowych efektów specjalnych ale na pewno nie brakuje też ujęć z klasycznymi sztuczkami. Jeśli Wirkola zrobi kontynuację to melduje się w kinie.

7/10

Odpowiedz
Panowie, poryło was? Mental wdepcze KKBB w ziemię jako cool luzacką Tarantino postmodernę, a nie poważną hardkor Mann sensację. I tylko się wszyscy zestresują.
Dla jasności, lubię KKBB.

Odpowiedz
Ludzie, którzy nie oglądali albo nie polubili Kiss Kiss Bang Bang głosowali na Obamę i Tuska.

Odpowiedz
Brutalny glina - Takeshi Kitano jako Takeshi Kitano w filmie Takeshi Kitano :) Pomimo, że wszystkie jego filmy gangsterskie są identyczne, zawsze dobrze się ogląda i są na mniej więcej stałym dobrym poziomie. 7/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
The Factory - zdziwiłem się, że taki ewidentnie drogi i "blockbusterowaty" thriller a la Siedem przemknął nie zauważony, lądując od razu w wypożyczalniach, ale widocznie dystrybutor obejrzał film do samego końca. Bo końcówka zmienia przeciętny, ale w sumie sympatyczny i bardzo ładnie zrealizowany filmik w jeden z najgłupszych, najgorszych, najbardziej tandetnych kryminałów evar.

John Kuśka chyba celowo wybiera role w filmach, których twisty udowadniają, że Hollywood ma widza za debila - najpierw Tożsamość, potem 1408, teraz to. Choć poprzednie dwa filmy to arcydzieła zgrabnej intrygi w porównaniu z końcówką, którą serwuje The Factory. Jest ona tak facepalmogenna, że w zasadzie polecam ten film - musicie przekonać się na własnej skórze, że ktoś coś takiego napisał, a potem jakiś producent stwierdził, że to doskonały pomysł na film i wyłożył kasę.

1/10. Gdyby nie twist, byłoby nawet 5/10.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,054 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,800 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,211 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,447 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,744 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,361 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,952 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,179 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
tonik, 2 gości