Krótka piłka, czyli mini-recenzje
LIVIDE
Może i mój francuski jest fatalny, ale jakieś tam podstawy znam - napisy do tego filmu są chyba robione przez translator. I to chyba wszystkie. Szkoda, bo Livide całkiem fajnie się prezentuje, jako nieco odmienne podejście do tematyki wampirycznej. I jak to zwykle bywa w takich przypadkach, zaczyna się rewelacyjnie, by potem stoczyć się niemalże na samo dno. Nie wiem, może jest w tym jakieś głębsze dno, ale bariera językowa okazuje się zbyt trudna do przejścia, ale po prostu film od pewnego momentu traci sens. W skrócie chodzi o to, że młoda pielęgniarka dowiaduje się od swojej przełożonej, że jedna z pacjentek jest baaardzo bogata. Młoda dziewoja dzieli się informacją z przyjaciółmi i razem pod osłoną nocy chcą obrabować dom starszej, chorej pani. Nie wiedzą jednak, że to dom wampirów. Brzmi fajnie? Brzmi zajebiście. Wejście do gniazda żmij nie mając o tym pojęcia to świetny patent, a ponad połowa filmu to klimatyczne przeszukiwanie wielkiego i ponurego domostwa, w którym czai się zło. Jednak co z tego, skoro nie jest to należycie wykorzystane? Można było naprawdę solidny survival horror zrobić, taką śmiertelną grę w kotka i myszkę, ale zamiast tego udano się w innym kierunku, pozbawionym sensu. Namnożono wątków i chyba żaden nie został należycie wykorzystany. A szkoda.
5/10

Odpowiedz
CZŁOWIEK DEMOLKA - akcja dzieje się w metropolii o nazwie San Pedalos W Dupos. Zobaczmy:

- broń palna NIELEGALNA (można ją zobaczyć tylko w muzeum przez trzycentymetrowy pleksiglas);
- alkohol i papierosy NIELEGALNE;
- mięso, fast foody, sól, napoje gazowane NIELEGALNE;
- pornografia NIELEGALNA (pobudza najniższe instynkty i upokarza kobiety);
- przeklinanie KARANE GRZYWNĄ;
- ciąża i rodzicielstwo tylko po otrzymaniu licencji od państwa;
- wszelkie zabawki kojarzące się z przemocą (tzw. zabawki "nieedukujące") NIELEGALNE;
- wszelkie sporty kontaktowe (boks, mma, karate) NIELEGALNE;
- prostytucja NIELEGALNA;
- każdy obywatel San Pedalos zaraz po urodzeniu ma wszywany nadajnik umożliwiający jego natychmiastową lokalizację (dla bezpieczeństwa publicznego of koz);
- zamiast karać śmiercią bandziorów zamrażają ich w celu późniejszej resocjalizacji;

Nie wystawiam oceny :) Powiem tylko, że mega fajnie było sobie ten filmik odświeżyć.

Lubię knajpy, tłuste żarcie i lubię się zastanawiać się, czy wziąć stek czy może żeberka z grilla i frytki. Chcę mieć wysoki cholesterol. Chcę jeść bekon, masło i ser. Chcę palić ogromne kubańskie cygara. Chcę biegać goły po ulicy i czytać Playboya, gdy mam taką potrzebę. Widziałem przyszłość. To 47-letnia dziewica pijąca koktajl bananowo-brokułowy i śpiewająca "Bo ten proszek to czystości cud"

-- EF

Odpowiedz
(17-06-2013, 20:04)Mental napisał(a): - prostytucja NIELEGALNA;

A to ci niespodzianka :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Do "Demolition Mana" jak ulał pasuje cytat-klasyk z pewnego innego forum, na którym się udzielam ;) Sparafrazuję go ;)

Generalnie świat z "Człowieka Demolki" to jest syf wymyślony przez odpady gatunku Homo Sapiens - barachło, które powinno mieć ryje odrąbane od łbów, które powinny być odrąbane od ciał, które je nosiły i z których potomstwo powinno być wybite do ostatniego pokolenia jako najgorsza zaraza. W syfie tym nie ma broni palnej, kasyn, burdeli, palarni opium, słowem, jest nudno i chujowo.

Odpowiedz
Napisanie licencjatu i czekanie na obronę świętuję nadrabianiem Wielkich Zaległości. I tak na przykład:

Natural Born Killers - o ja jebię! Jestem absolutnie zachwycony i zawiedziony, że tak długo się zabierałem za ten film. WSZYSTKO mi tu podeszło - fabuła, dialogi, FORMA, aktorstwo, no nie potrafię na chwilę obecną znaleźć w tym filmie jakiejś wady. Uwielbiam, gdy kino łamie schematy, a to właśnie NBK dla mnie robi. Wspaniale nakręcony film. A postaci Harrelsona mógłbym słuchać i słuchać. 10/10.

Evil Dead - i mam tu na myśli wszystkie części, bo nie chce mi się pisać o każdej osobno. Okej, sprawa jest taka, że nie rozumiem fenomenu tych filmów. No za cholerę nie mogę wyczaić, dzięki czemu obrosły takim kultem. Ani to szczególnie straszne, ani fabularnie porywające, aktorsko drewniane jak ta chata w lesie. Spoko, lubię animatronikę, dobrym gore też nie pogardzę, ale ile razy facepalmowałem podczas oglądania tej trylogii to nie zliczę (i nie mówię tu nawet o technicznym wykonaniu bo zdaję sobie sprawę, że w grę wchodziły małe pieniądze). W sumie najbardziej podobała mi się Armia Ciemności, bo lubię te klimaty średniowiecza i miała fajną bitkę na końcu :) Kolejno 4,5,6/10. Nie bijcie, jeśli są tu jacyś fani :)

Apocalypse Now - tak, tak, dopiero teraz. Krótko: sprawił, że jeszcze bardziej pokochałem "The End" Doorsów, scena ostrzeliwania wietnamskiej wioski przy muzyce Wagnera jest wybitna, jest to też jeden z najlepiej sfotografowanych filmów, jakie widziałem w życiu. Cud, miód, orzeszki. 9/10.

Metropolis - również dopiero teraz. Zadziwiające, jak dynamiczny i wciągający może być niemy film. I jak wygląda! Kadry, modele, wszystko to buduje niezwykłą atmosferę. Nie wspominając, że jak na rok powstania, to ma całkiem niezłe efekty specjalnie (szczególnie te pioruny i błyskawice). Ponadczasowa w sumie rzecz. Również 9/10.

I tak spoza Wielkich Zaległości Sonnenalle - bardzo sympatyczny niemiecki film ze świetną kumpelską i nostalgiczną atmosferą, okraszony fantastyczną muzyką i przyjemną, acz naiwną nieco fabułą. Niektóre sceny do przesady durne, ale to bardzo miłe 1,5h, które zlatuje błyskawicznie. 7/10.

Póki co tyle, na dalszą część reportażu zapraszamy juz wkrótce :)

Odpowiedz
Ale kolego Bogdanie co najmniej 3 z tych filmów ma własne tematy :) Really.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
No okej, wydawało mi się że takie dosłownie krótkie opinie lepiej będzie wstawić do jednego postu w stosownym temacie, zamiast ładować je pojedynczo do tematów sprzed paru lat. My bad widocznie.

Odpowiedz
(18-06-2013, 00:30)Bogdan napisał(a): Metropolis - również dopiero teraz. Zadziwiające, jak dynamiczny i wciągający może być niemy film. I jak wygląda! Kadry, modele, wszystko to buduje niezwykłą atmosferę. Nie wspominając, że jak na rok powstania, to ma całkiem niezłe efekty specjalnie (szczególnie te pioruny i błyskawice). Ponadczasowa w sumie rzecz. Również 9/10.

A czemu nie 10/10? Dla mnie to absolutny geniusz i kamień milowy dla całego gatunku.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Nie wiem, nie lubię dywagować czemu nie 10, a 9. Po prostu pomimo tego że mi się bardzo podobało, to nie wzbudziło zachwytu absolutnego, czy jak to tam nazwać.

Odpowiedz
Benny & Joon - sympatyczne kino, świetny, przeuroczy Depp i jak zawsze słodka Mary Stuart. Szkoda jedynie, że film prześlizguje się po kolejnych wątkach i problemach, zamiast bardziej w nie wejść. Zbędna jest też retrospekcja, która wygląda jak doklejona z innego filmu, a i Quinn mnie zupełnie nie przekonuje - jego błękitne oczka, głos, kij w dupie też nie pasują do reszty i nie czuję chemii pomiędzy nim, a resztą aktorów. Niemniej ładne kino.

7- / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Potwory i Spółka - w ramach przypomnienia przed kolejną odsłoną, na którą i tak pewnie nie pójdę do kina, no bo bez przesady. Jedynka w każdym razie jest wyborna. Aż trudno uwierzyć, że Pixar zrobił tę animację już 12 lat temu, bo nie postarzała się od tamtego czasu w ogóle. Bardzo dobry pomysł na scenariusz i przyjemny humor. Trochę słabuje klasyczny motyw "kłótni dwóch najlepszych przyjaciół", który oczywiście musiał się pojawić w pewnym momencie, ale na całe szczęście nie rozwleczono go na dłużej niż 5 minut. 8/10
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy

Odpowiedz
Over the Top - od czasu vhsowego opisu Bucha musiałem sobie przypomnieć. Aż w końcu trafiła się amazonowa promocja i chęci stały się faktem. Generalnie filmik mocno schematyczny, ale cieszy oko. Co prawda w relacjach ojciec-syn i duży wóz w tle bardziej podobał mi się jednak współczesny Real Steel, ale OTT nadrabia rzecz jasna testosteronem i walkami prawdziwych ludzi. A walki nakręcono świetnie - zwłaszcza finałowa wciąż trzyma na krańcu fotela do samego końca. MOC.

6 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Syriana - bardzo fajna, poważna i realistyczna intryga, która jednak została położona przez taką sobie reżyserie. Po skończeniu seansu pomyślałem sobie, że tą historię to lepiej byłoby sobie przyswoić w formie długiego artykułu, bo film nie ma zbyt dobrego tempa i ogóle jest taki lekki, że oglądając go spogląda się co chwila na zegarek. Clooney dostał za rolę w tym filmie Oscara i wg mnie jest to najsłabszy Oscar za drugi plan w ostatnich latach, niby dobrze zagrał, powyżej swojego normalnego poziomu, no ale bez przesady, nagrodę dostał chyba za to, że mu kilka paznokci wyrwali. Damon o dziwo na plus, może i jego postać jest trochę irytująca, ale zagrane to bardzo przyzwoicie. Miło też zobaczyć Plummera w roli do której został stworzony, czyli największego kozaka potrafiącego z klasą zjebać arabskiego emira :) 6/10

Odpowiedz
Kolor pieniędzy - niezłe, ale nic więcej - przez głównych bohaterów. Oszust, nieznośny kretyn i idiotka próbują naciągać ludzi, ale średnio im to wychodzi, na końcu oszust wraca do gry i sam daje się naciągać, ale odzyskuje chęć życia. WTF? Taki film o niczym - mam wrażenie, że autor książki, na podstawie której go nakręcono, chciał coś powiedzieć o życiu, przemijaniu, drugiej młodości itp., ale w filmie wyszedł ciężkostrawny miks. Choć była tu masa fajnych scen, to ogólnie nie lubiłem ani jednej postaci - wszyscy byli siebie warci. Przypadek jak z Drogówką: co mnie obchodzą rozterki oszustów i kretynów? Jak na razie chyba najgorsza rzecz od Scorsese, jaką widziałem. 6/10

Odpowiedz
Dziewczyna z szafy - nowy film Bodo Koxa, który znany jest z tego, że jest znany (98% widzom nic to nazwisko nie powie). Polski odpowiednik Rain Mana, ale to spore uproszczenie, bo obraz jest gorszy od koncertu Cruise'a i Hoffmana sprzed lat, ale nie brakuje w nim nieschematycznych pomysłów mieszających komedię (raczej czarny humor) i dramat. Dobrze się ogląda, głównie przez wgląd na Mecwaldowskiego, który odegrał autentycznie rolę życia. Jeżeli miałbym coś zarzucić Koxowi to brak odpowiedniego rozwinięcia więzi Magdy i Tomka, która miała świetny potencjał, ale została potraktowana trochę po macoszemu, przez co ostatni kwadrans zamiast powycierać widzem podłogę jest tylko dołujący, ale emocji nie brakuje. No i plakat to jeden wielki spojler.

7/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Madagascar 3
Więcej przebajerowanej akcji, więcej kolorów, więcej infantylnych motywów i, co najważniejsze - mniej a raczej wcale śmiesznych elementów. O ile poprzednie części nieźle wspomagały, te ulubione, postacie drugoplanowe to tu tego już nie ma. Bida z nędzą. Nawet one nie mają dobrych scen, zabawnych tekstów.

I wkurza mnie niesamowicie, że pingwiny ciągle mają ten dziadowski design sprzed lat. Nowy, lepszy odwalili do serialu a w kinowym filmie wciąż ten denny.

4/10 niech będzie. Może za dynamizm i kolory? Sam nie wiem.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
The Call (2013)

Spodziewałem się laurki (do tego tandetnej) dla dyspozytorów 911 a dostałem świetny, angażujący thriller z mocnymi scenami, nie uderzający w widza łopatologią i zbiegami okoliczności na poziomie "bo tak". Zamiast tego jest dynamicznie, w napięciu, logicznie a cała akcja - choć bazuje z tego co pamiętam na prawdziwym telefonie (porwanie, bagażnik itd) jest poprowadzona doskonale. Halle Berry zagrała super, pan psychopata też, młodziutka lalunia (teenage) wypełniła obraz rewelacyjnie. Duży plus za bardzo logiczną i nieszablonową końcówkę!

8/10
loading podpis...

Odpowiedz
(20-06-2013, 21:36)military napisał(a): mam wrażenie, że autor książki, na podstawie której go nakręcono, chciał coś powiedzieć o życiu, przemijaniu, drugiej młodości itp., ale w filmie wyszedł ciężkostrawny miks.

A widziałeś oryginał? Bo to taki swoisty sequel Bilardzisty.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Bilardzisty oczywiście.

Film polecam - lepsze kino niżli Kolor Pieniędzy. No i George C. Scott na deser (nie widziałem słabej roli tego skądinąd niedocenionego aktora).

Odpowiedz
Nie widziałem, ale jeśli nadarzy się okazja - obejrzę.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,100 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,818 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,223 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,449 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,745 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,369 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 722,176 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,208 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości