Miss Avatara 2012
Liczba postów: 1,149
Liczba wątków: 14
The ABCs of Death (Alfabet Śmierci) - nie tykajcie tego ścierwa nawet przez grubą drelichową szmatę.
Idea projektu byłą prosta, a zarazem fajna - niezwiązani ze sobą scenarzyści i reżyserzy ze wszystkich zakątków świata mieli stworzyć filmową antologię, utrzymaną w klimacie grozy, tak by w każdej z nowel pojawi się chociaż jeden trup. Każdemu z reżyserów przydzielono jedną literkę z alfabetu, dając jednocześnie pełną wolność artystyczną. W rezultacie miało powstać 26 nowel zestawionych później w jeden materiał - alfabet śmierci. Jednak, w momencie, gdy powierza się projekt totalnym amatorom albo po prostu idiotom, nie może z tego wyjść nic dobrego. To najgorsza antologia jaką w życiu widziałem. Gówno, po prostu gówno. Nie można mieć innej opinii o zestawieniu, w którym jedna nowela jest dobra, trzy są średnie, a pozostałe trzydzieści dwie to prawdopodobnie najgorsze, co widzieliście w swoim życiu. W poziomie dna królują oczywiście Japończycy (czy tam jacyś Azjaci z dalekiego Wschodu) - Boże, co za pojebana kultura. Bardzo współczuję tym czterem twórcom, którzy przyłożyli się do tematu i niefortunnie musieli się znaleźć w zestawieniu z filmem o pierdzeniu, o jakimś chorym konkursie, w którym wygrywa ten, który szybciej się spuści patrząc na ruchanego chłopca, oraz o kupie, która nie chce się dać spuścić w kiblu. Podałbym do sądu o zniesławienie.
Jedyne godne uwagi (choć w całości slow motion, co trochę irytujące), z udziałem najlepszego aktora z całej antologii, czyli psa:
D is for Dogfight
Oczywiście 1/10.
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
21-06-2013, 14:53
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-06-2013, 14:54 przez Persona non grata.)
Red Crow
Liczba postów: 12,666
Liczba wątków: 50
Miałem tego nie oglądać, ale narobiłeś mi smaka. Serio.
21-06-2013, 16:24
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,226
Liczba wątków: 29
Dzieci (2008).
Thriller mejd in Britajn o dzieciach mordujących dorosłych. Nie wiem czemu mordowały. Nie widziałem początku, chyba na coś zachorowały. Zachorowały na mordowanie dorosłych?
Śmierdzi dziwną próbą osadzenia w prawdziwych realiach historii podobnej do tych z "Wioski przeklętych", "Dzieci kukurydzy" czy "To żyje" (chyba bo niewiele już pamiętam z tego ostatniego).
Miałem też dziwne wrażenie, że oglądam "Cabin Fever" w wersji dziecięcej. Z tym, że tamten mi się podobał.
Takie coś nie może się, do końca, udać bo bywa tak niedorzeczne jak ludzie uciekający, w panice, przed Charlesem "Chuckym" Lee Rayem.
4/10 bo oglądało się raczej bezboleśnie. Przynajmniej na nią można było popatrzeć:
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
21-06-2013, 17:39
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-06-2013, 17:41 przez shamar.)
Stały bywalec
Liczba postów: 1,783
Liczba wątków: 0
"Maniac" - Franck Khalfoun (2012).
Remake nieznanego mi filmu z 1980. Ponieważ maczał w nim palce Aja, mamy nieco juchy, choć dawkowanej wyjątkowo precyzyjnie jak na żabojadzkie parcie na gore.
Historia prosta: traumatyzowany przez skurwiałą matkę chłopak wyrasta na mordulca kolekcjonującego kobiece skalpy, by ozdabiać nimi wykonywane własnoręcznie damskie manekiny. Koleś gada do nich i w ogóle. W końcu przypadkowo zaznajamia się z francuską artystką, a potem historyjka toczy się wedle wyjeżdżonego jak stara kobyła schematu.
Rolę seryjniaka powierzono Frodo Bagginsowi, a ten wziął i wszystko wyjątkowo perfekcyjnie spierdzielił.
Sam film miał chyba robić za eksperyment z odczarowaniem Tolkiena z Wooda, ale komuś się chyba popitoliło w czerepie, gdy wpadł na tak idiotyczny pomysł.
Realizacja i zdjęcia ustawiają widza w roli "mordercy", chyba po to, byśmy mogli zobaczyć świat jego oczami. Ten wcale nie oryginalny eksperyment powiódł się tylko raz - w scenie na parkingu. Zasztyletowanie dziewuchy było tak realistyczne, że powodowało spory dyskomfort, przynajmniej u mnie.
W filmie giną ładne kobiety, Frodo zdziera z nich skalpy jak Apacz, od czasu do czasu słychać bzyczenie much nad trupami i wylewają się co rusz żenujące monologi. Muzyka i ogólny klimat miały chyba cofnąć czas do lat 80-tych, ale ta sztuka się nie powiodła. A mógł powstać naprawdę dobry thriller, ciekawe jak pierwowzór.
3/10
ps: Wood to albo bardzo słaby aktor, albo siedzi w nim głęboko sterany misją hobbit, spod władzy którego nie potrafi się uwolnić. Ale mimo wszystko, nie ta gęba na seryjniaka, nie ta gęba. Wąchy też nie pomogły.
Kiedy rozum śpi, budzą się eksperci.
21-06-2013, 21:03
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-06-2013, 21:05 przez Tomkiewicz.)
Red Crow
Liczba postów: 12,666
Liczba wątków: 50
Cytat:Sam film miał chyba robić za eksperyment z odczarowaniem Tolkiena z Wooda, ale komuś się chyba popitoliło w czerepie, gdy wpadł na tak idiotyczny pomysł.
Ten eksperyment miał miejsce już dawno temu, bo przy okazji "Sin City" - i powiódł się w stu procentach. A w "Maniac" Wood tylko udowodnił, że granie psycholi dobrze mu wychodzi, wbrew temu co piszesz. Film widziałem jak dotąd trzykrotnie i Elijah za każdym razem podoba mi się bardziej w tej roli.
21-06-2013, 21:11
Samurai Cop
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 28
Gdyby Wood wyglądał jak Trejo to jak wzbudzałby zaufanie kobiet? Jak zapraszałby je na randki przez internet? Jego wygląd jest bardzo ważnym elementem filmu, pokazuje to choćby scena wyboru zdjęcia na portalu randkowym.
21-06-2013, 22:00
Happy Face
Liczba postów: 2,007
Liczba wątków: 7
Tomkiewicz to czemu dales 3/10 ? Jak Ci sie nic w tym filmie nie podobalo :D
22-06-2013, 13:49
Stały bywalec
Liczba postów: 1,783
Liczba wątków: 0
(22-06-2013, 13:49)MOLQ napisał(a): Tomkiewicz to czemu dales 3/10 ? Jak Ci sie nic w tym filmie nie podobalo :D
Za scenę zaszlachtowania kobiety na parkingu. Ponadto: ładne aktorki, świetnie filmowane manekiny i spoko muzyka. To wystarczy na tróję :) Obejrzę jednak kolejny raz ze względu na powyższe opinie, może coś się zmieni.
Kiedy rozum śpi, budzą się eksperci.
22-06-2013, 15:15
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-06-2013, 15:15 przez Tomkiewicz.)
Happy Face
Liczba postów: 2,007
Liczba wątków: 7
No wlasnie wg mnie scena na parkingu jest najslabsza :) Aktorki ladne hmm no ta w pokoju co pokazala cycki mogla miec wieksze :) ale o gustach sie nie dyskutuje :D no ale wiekszosc aktorek ladnych.
Napisales, ze muzyka miala cofnac do lat 80. Tutaj nie jestem pewien czy taki zabieg mieli tworcy, po prostu muzyka z lat 80 jest mega, a ze ktos stara sie kopiowac w obecnych czasach to moze w tym byc problem.
W ogole to Maniac powinien miec swoj temat ;p bo troche opinii sie pojawilo w Krotkich Recenzjach.
22-06-2013, 16:21
Stały bywalec
Liczba postów: 1,783
Liczba wątków: 0
Jak zapoznam się z oryginałem, walnę wstępniaka.
Kiedy rozum śpi, budzą się eksperci.
22-06-2013, 16:59
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
The Postman - pierwsza połowa naiwna jak diabli ale nawet znośna, ale później po prostu nie da się oglądać - Mad Max 3 to przy tym poważne, dorosłe, ponure kino dla wymagających. Nie wiem, co gorsze: żenujące motywy amerykańskiego zbawiciela, wiara w nadejście wszechmocnego rządu USA, czy absolutnie koszmarna muzyka, przy której Spielberg ze swoich najbardziej cukierkowych lat wypada punkowo. Koszmarny, tragiczny film. 0/10
22-06-2013, 22:16
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
The Call - zaskakująco dobry thriller. Trzyma w napięciu. Z dobrą końcówką. 7/10 i mogę polecić.
23-06-2013, 03:17
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,226
Liczba wątków: 29
Ice Age 4.
Tego się obawiałem. I słusznie. Na siłę, bez polotu, bez pomysłu, praktycznie bez 1 dobrego żartu za to wypchane infantylnością i mnóstwem akcji. Od 3. - przepaść. A zabawne motywy, nie wiem czy policzy się na palcach jednej ręki. I to ręki leniwca.
Na plus - ale do tego seria przyzwyczaiła - piękne zdjęcia, rewelacyjna grafika.
4/10
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
23-06-2013, 16:56
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Maniac - film zbyt campowy żeby brać go na poważnie i za mało campowy żeby traktować go jak slashery. Bardzo fajna realizacja, świetna muzyka, kilka ujęć z potencjałem na kultowe... i mdła, niedogotowana historyjka o niczym - przewidywalna tak bardzo, jak tylko może być przewidywalna. Plus kilka facepalmów: los po prostu lubi Maniaka, bo jakby akcja działa się w realnym świecie, facet raczej nie miałby takich ilości fuksa. Ogółem: może być, ale głównie w charakterze ciekawostki. 6/10
Stranger than fiction - w pytę pomysł i całkiem przyzwoita realizacja (oprócz niepotrzebnych, acz zapewne pompujących budżet CGI wstawek a la Fight Club), ale coś mi tu do końca nie klika. Fajnie, że film przez większość czasu unika schematów, fajnie że w końcówce robi kompletny odjazd, ale mimo wszystko mam wrażenie, jakby nie wiedzieli, jak go skończyć. Więcej: takiego filmu nie dało się skończyć dobrze i całkowicie satysfakcjonująco. No cóż - i tak wyszło fajnie. 8/10
23-06-2013, 21:35
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,880
Liczba wątków: 15
Military - zauważ, że StF jako metafilm dokładnie pod koniec sam stwierdza, że teraz autorka musi przepisać wszystko na nowo bo zakończenie nie pasuje do reszty filmu. Jak dla mnie bomba. Uwielbiam wracać do tego filmu, uwielbiam obsadę ze wskazaniem na Hoffmana.
23-06-2013, 23:56
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,157
Liczba wątków: 67
(21-06-2013, 03:20)Norton napisał(a): Bilardzisty oczywiście.
Oczywiście, dzięki.
(22-06-2013, 22:16)military napisał(a): czy absolutnie koszmarna muzyka
Da faque? Film Ci się nie podobał, to spoko, ale od muzyki wara, bo jest bardzo ok orkiestrowy oldskulik (no chyba, że masz na myśli folkowe wstawki śpiewane). No, ale w sumie nie wiem czego ja od świata wymagam, skoro na głównej znowu czytam o tym, jakie to nieziemskie oprawy ma 300 i Watchmen <rotfllolkillerzone>
24-06-2013, 15:35
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Muzyka sama w sobie może i jest ok, ale pasowałaby do ET, a nie do postapokaliptycznego filmu o ludziach przeciwstawiających się tyranowi.
24-06-2013, 19:05
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,157
Liczba wątków: 67
epicka muzyka to jest przecież - owszem, skąpana w lekkim patosie, jak i sam film, ale ET?
24-06-2013, 20:47
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Lekki patos to w porównaniu z Postmanem jest w Patriocie albo Dniu niepodległości.
24-06-2013, 21:10
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,157
Liczba wątków: 67
Blaze - dobre kino, ponoć na faktach, choć pewnie mocno podkoloryzowane i miejscami wielce naiwne. Newman jest świetny, choć jego jednolita mina bywa irytująca; Lolita jest mniamniuśna, a i miło zobaczyć "młodego" Jenkinsa i DeMunna na drugim planie.
7 / 10
25-06-2013, 13:32
|