Stały bywalec
Liczba postów: 2,545
Liczba wątków: 17
Play it again, Sam - ale sympatyczny film. Allen gra bardzo fajnego bohatera, którego trudno chyba nie polubić i mu nie kibicować. Do tego świetny patent z nawiązywaniem do Casablanki, przeurocza Diane Keaton i dobry humor (scena w galerii wygrywa). Tak jak do tej pory nie byłem przekonany do Allena, tak teraz chętnie zapoznam się z częścią jego starszej twórczości. 8/10
Nosferatu Herzoga. Wielkie meh, tak mogę to najkrócej podsumować. Jest całkiem interesujący, przygnębiający klimat, są ładne zdjęcia, jest dobry Kinski w roli tytułowej, ale ten film jest niekiedy nudny jak psia dupa, głównie przez dłuuugie, ale to dłuuuuugie ujęcia. Do tego tak jak plenery są ciekawe i ładnie sfotografowane, tak scenografia wnętrz jest dość kiepska (zamek hrabiego wygląda jak piwnica). Nie mam zamiaru wracać. 5/10
27-06-2013, 17:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-06-2013, 17:49 przez Bogdan.)
Stały bywalec
Liczba postów: 908
Liczba wątków: 22
"Nosferatu" Herzog to najlepsza rola Kinskiego w jego karierze i najlepszy film o wampirach jaki kiedykolwiek powstał. Kropka. :)
27-06-2013, 20:47
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Jack the Giant Slayer - te remaki baśni są lepsze niż mają prawo być, ale Jack jest akurat gorszy niż mógłby być. W zasadzie wszystko jest na miejscu, ale w niewłaściwych proporcjach. Pierwsza połowa fajna, klasyczna przygodówka, trudno się do czegokolwiek przyczepić, tylko że druga to bezsensowna nawalanka, która do niczego nowego nie prowadzi. I ostatnie pięć minut - żenada i tragedia; rozwiązanie głupie z miliona powodów.
Realizacyjnie może być, choć CGI jest zbyt CGI (Hansel i Gretel pokazali, że można ograniczyć tę technikę), a brak choćby kropli krwi i strach przed pokazaniem odrobiny przemocy totalnie kładą sceny walki oraz przejawy brutalności gigantów. Filmowcy nie mają już jaj, PG-13 przesłoniło im mózgi. Jeszcze w latach 90. nawet w filmach dla dzieci postrzał był postrzałem, a uderzenie uderzeniem - przemocy może i było mało, ale kiedy była, nikt nie ukrywał, że z ran nie leci krew. To, co jest teraz, jest po prostu żałosne.
Podsumowując: może być, choć za długi i niedorobiony. 5+/10
27-06-2013, 21:47
Stały bywalec
Liczba postów: 756
Liczba wątków: 9
Mud - Ale to było dobreee czyli McConaughey po raz kolejny na południu. Świetny film z niesamowitym klimatem i dobrą historią, która trzyma w fotelu przez bite 2h. Każdy fan amerykańskiego południa powinien czym prędzej zapoznać się z tą produkcją, bo na pewno nie będzie rozczarowany. Mamy tutaj świetne zdjęcia z amerykańskiej prowincji(Arkansas), uzbrojonych rednecków w pick-upach, dzieci, które przeklinają i śmigają bez kasku na motorze, a w tle przygrywający dobrze dobrany soundtrack. Niby detale, ale jak się do tego doda dobre dialogi, spójną historię, którą nie trudno kupić i obsadę, gdzie oprócz świetnego trio głównych bohaterów(Matthewu i dwójka dzieciaków) pojawia się także sporo fajnych aktorów na drugim planie(Shannon, Sam Shepard, wielebny z Deadwood) to na prawdę wychodzi nam kawał dobrego filmu. Po dobry "Take Shelter", Jeff Nichols serwuje nam jeszcze lepszy produkt, oby tak dalej.
+8/10
PS Apetyt na "True Detective" jeszcze bardziej mi się zaostrzył.
27-06-2013, 23:31
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Napalam się na ten film od kilku miechów, gdzie obejrzałeś?
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
28-06-2013, 10:30
Stały bywalec
Liczba postów: 756
Liczba wątków: 9
W Żorach jest taki cykl "czwartek konesera" i wtedy załatwiają kopie czegoś ambitniejszego(przynajmniej w teorii). Film można było też zobaczyć w Multikinie i Cinema City(premiera bodajże 31.05), tyle że teraz już chyba nigdzie go nie grają.
28-06-2013, 11:34
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Cytat:Każdy fan amerykańskiego południa powinien czym prędzej zapoznać się z tą produkcją
Tera to się napaliłem jak suka w rui :)
28-06-2013, 18:37
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,129
Liczba wątków: 67
suki w rui nie palą :)
28-06-2013, 21:59
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Dawno nie było suchara od Mefista :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
28-06-2013, 22:03
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,129
Liczba wątków: 67
dlatego tacy wychudzeni jesteście :)
28-06-2013, 22:07
Stały bywalec
Liczba postów: 3,408
Liczba wątków: 23
Mental, a Shotgun Stories tego reżysera znasz?
Why are you firing wallnuts at me?
28-06-2013, 22:37
Stały bywalec
Liczba postów: 2,545
Liczba wątków: 17
(27-06-2013, 20:47)Strummer napisał(a): "Nosferatu" Herzog to najlepsza rola Kinskiego w jego karierze i najlepszy film o wampirach jaki kiedykolwiek powstał. Kropka. :)
Niech sobie będzie, nic nie poradzę, że mnie wynudził miejscami. To już bardziej podobał mi się oryginał z 1922, chociaż daaawno go widziałem.
Tymczasem:
Annie Hall - kolejny dobry Allen. Dialogi przede wszystkim, naprawdę dobre i interesujące. Do tego ciekawy patent z zaburzaniem chronologii, no i lubię to łamanie czwartej ściany w jego filmach, tworzy się przez to ciekawa interakcja z widzem. Jednak znudził mnie niekiedy pomimo dość krótkiego czasu trwania, i nie kibicowałem szczególnie bohaterowi Allena, a sama Annie czasem irytowała, chociaż Keaton zagrała bardzo dobrze. 7/10.
Everything You Always Wanted to Know About Sex * But Were Afraid to Ask - tu mam problem, bo niektóre segmenty podobały mi się bardzo, a przy niektórych srogo pacałem się w czoło. Historia z błaznem, talk-showem czy ostatni segment podobały mi się i zaskoczyły innością (szczególnie ta ostatnia historia, co za patent z centrum sterowania organizmem!), ale już z kolei motyw z ogromnym cyckiem... Hmm, nie, chyba nie. Neutralny zostaję przy "owczym" segmencie i motywie z transwestytą, bo tutaj pacanie się w czoło mieszało się z uśmiechem, a wątek Włocha raczej niepotrzebny. 6/10.
28-06-2013, 22:50
Don Sinatio
Liczba postów: 2,942
Liczba wątków: 11
Spring breakers - straszny zawód. Po tylu pozytywnych opiniach oczekiwałem czegoś świeżego. oryginalnego, przełamującego bariery a dostałem nudny jak flaki z olejem. rozwleczony (a trwa niecale poltorej godziny) film z cyckami, jaraniem, chlaniem i ćpaniem. Najbardziej wkurzała ta monotonna forma filmu z komentarzem z offu. A końcówka to już wogole przegiecie jak dwie tepe laski wbijaja do domu pełnego gangsterow i zalatwiaja same wszystkich bez trudu . 1/10
29-06-2013, 09:30
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Cytat:Mental, a Shotgun Stories tego reżysera znasz?
Pierwsze słyszę.
29-06-2013, 10:51
Stały bywalec
Liczba postów: 3,408
Liczba wątków: 23
Obadaj. Artystowskie nieco ale klimat Południa fantastycznie oddany.
Why are you firing wallnuts at me?
29-06-2013, 10:53
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
A strzelby w tytule to jakaś artystyczna metafora na festiwal w Karlowych Warach Sromowych czy naprawdę są tam strzelby?
29-06-2013, 10:58
Happy Face
Liczba postów: 2,007
Liczba wątków: 7
(29-06-2013, 09:30)Pitero napisał(a): Spring breakers - straszny zawód. Po tylu pozytywnych opiniach oczekiwałem czegoś świeżego. oryginalnego, przełamującego bariery a dostałem nudny jak flaki z olejem. rozwleczony (a trwa niecale poltorej godziny) film z cyckami, jaraniem, chlaniem i ćpaniem. Najbardziej wkurzała ta monotonna forma filmu z komentarzem z offu. A końcówka to już wogole przegiecie jak dwie tepe laski wbijaja do domu pełnego gangsterow i zalatwiaja same wszystkich bez trudu . 1/10
Zgadzam sie, myslalem ze bedzie to jakas inna koncepcja, a tutaj klops, nuda nuda i jeszcze raz nuda, nic tutaj sie broni. No coz, film pewnie zarobi albo juz zarobil w USA, bo muzyka plytka dla nastek, a takze udzial Seleny Gomez i Vanessy.
29-06-2013, 11:18
Samurai Cop
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 28
Spring Breakers- monotonne, irytująco "łopatologiczne", do zapomnienia. Na plus James Franco, scena z dziwnym seksem oralnym i uroczo kiczowate wykorzystanie "Everytime" Britney Spears. Przeciętny film, a to chyba najgorsza ocena jaką chciałby usłyszeć silący się na kontrowersyjność i pokoleniową krytykę Harmony Korine.
5/10
29-06-2013, 11:22
Nowy
Liczba postów: 34
Liczba wątków: 0
Jack the Giant Slayer- nic specjalnego, ale w sumie całkiem przyzwoita przygodówka. Ciągłe pokrzykiwania księżniczki przywodziły mi na myśl Titanica. No i zirytował strasznie przeciągnięty motyw siłowania się ludzi z olbrzymami o drewniany most zwodzony. 5/10
29-06-2013, 12:12
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Widzę, że czas założyć temat o Spring Breakers, bo się mylicie :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
29-06-2013, 12:14
|