(30-05-2013, 17:47)Mefisto napisał(a): Film ledwo wszedł do kin, aż nie śmiem zapytać jakie śmiecie w necie pływają
Nie pytaj mnie, bo ja te fragmenty oglądałem w kinie (akcje z czołgiem widziałem już 4 razy). ;)
31-05-2013, 08:56
|
Szybcy i wściekli
|
|
Heh, ja w kinie na filmie byłem raz, ale akcję z czołgiem na dużym ekranie też widziałem trzy razy, bo dwa razy trafiłem na kilkuminutowego przedpremierowego sneak-peaka z prawie całą sekwencją na autostradzie.
Kinofilia - blog filmowy
PAMIĘĆ ABSOLUTNA, czyli... TOTAL RECALL 2, czyli dlaczego Paul Verhoeven nie nakręcił kontynuacji. 31-05-2013, 20:51
http://instagram.com/p/Z6MTnqBVEr/#
Zapowiada się jakaś akcja na wysokości. Może Tom Cruise zaliczy cameo? ;) Pamiętacie plotki o występie Rihanny? Niestety jeszcze wszystko jest możliwe, w wywiadzie Diesel powiedział, że postać którą miałaby zagrać jest w FF7. Oby nie, ugh. 01-06-2013, 12:55
Co to kurna było? Nastawiłem się na przegiętego akcyjniaka ale nie, aż, na taką żenadę. Nagromadzeniem przegięć i debilizmów można by obdarować wszystkie poprzednie części a jeszcze pewnie by zostało na następne (choć tego nie sprawdzę).
Akcje jak z kreskówki, postacie jak z kreskówki, rzucające drętwymi tekstami, jak z kreskówki. Jeszcze tam brakowało Strusia i Kojota. Do tego masakryczna żonglerka bohaterami. Naciągane do obrzydliwości, głupsze od buta. Najgorsza część. 3/10 (za dobre efekty i wizualizacje.)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 13-07-2013, 16:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-07-2013, 22:01 przez shamar.)
Oczywiście. Jeszcze mam podniesione ciśnienie :)
Jeszcze mam w głowie sceny z Rockiem... i jego teksty... Albo rozwiązania scenariuszowe jak się pozbyć/przywrócić bohaterów. Nie, po prostu nie. To coś ma ocenę powyżej 7 na serwisach...
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 13-07-2013, 17:04
Cokolwiek ma to znaczyć...
Po prostu jak widzę wysokie oceny czegoś takiego (w tym te tutaj) to się zastanawiam jakimi kryteriami się ludzie kierują. Przecież takim filmem to chyba mogą się masturbować najwyżej 15 latki (nie to, żebym kogoś obrażał). Miałem właściwe (złe) przeczucie, już w scenie, gdzie Rock rzuca jakimś gościem (podpiętym linkami) o ścianę. W ogóle postać Rocka to najkomiczniejsza i najżałośniesza postać, w kinie, od lat. Ale żeby nie było tak jednostronnie - Diesel jest prawie na tym samym poziomie żenady (wystarczy spojrzeć na te pseudo-respekto-pierdy 2ch mięśniaków - w tym ultrakomiczny kadr z końca filmu) Pastwić się można nad tym sporo ale nie będę marnował czasu. Dziękuję za uwagę. Na tym odcinku definitywnie kończę z tą serią. (28-05-2013, 20:17)MOLQ napisał(a):+10,5 Cofam się w dyskusji wstecz i widzę, ze niektórym tu zdrowo odbiło w tłumaczeniu i chwaleniu tego kaszana. Będę miał walety w rękawie na inne okazje. (22-05-2013, 22:44)Arahan napisał(a): Szybcy i Wściekli 6 - totalnie przegięte, wysokooktanowe kino akcji w którym absurd goni absurd, a logika nie ma prawa bytu. Ale ile przy tym zabawy! Stara, zgrana paczka, nawiązanie do całej serii i do jej korzeni, kilka genialnych sekwencji z pościgiem ulicami Londynu i akcją na Teneryfie na czele i końcówka ... Aż się cofnąłem do tego posta. Arahan strikes 4 the first time. Ja nie wiem, co masz na myśli pisząc "stara zgrana paczka". W 1. filmie to była rzeczywiście paczka (normalnych ludzi biorących udział w nielegalnych wyścigach). W tej mamy nieśmiertelne cyborgi, które na końcu, idą ponownie na grilla, i się modlą, (swoją drogą postacie Tyreesa i Ludacrissa jedne z najbardziej zbędnych) tylko po to, żeby pokazać, ze historia niby zatoczyła koło i to ciągle ta sama seria, z tymi samymi bohaterami (choć niektórzy zmartwychwstali w iście wenezuelaskim stylu). Nie wiem jak ktoś kto doceniał pierwszą część moze podchodzić poważnie do tej. Sorka... miałem się już nie wypowiadać na temat tego. PS - widzę, ze tylko Mefisto ogarnął, co obejrzał. Czyli nikt nie zarzuci mi, że tylko ja się nie znam, mam problemy, jestem nienormalny.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 13-07-2013, 23:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-07-2013, 23:54 przez shamar.)
Jesteś nienormalny. Człowieku to jest ROZRYWKA. Kino zostało stworzone dla ROZRYWKI. Chcesz praw fizyki to wywal 3/4 filmów jakie oglądasz. Aaaa nie, przepraszam, Ty to tylko Bergmana i Almodovara jedziesz i blockbusterami się przydzisz.
Gdzie nie wejdę, do jakiego tematu to widzę Twoje narzekania. Musisz prowadzić bardzo smutny żywot, albo być cholernie czepialski. 14-07-2013, 01:39
Nie jestem fanem serii. Widziałem tylko pierwszą część, Fast Five i tą najnowszą obejrzałem przed chwilą.
Zgadzam się z Shamarem. Były momenty, w których ta szalona akcja mnie emocjonowała, ale przez większość seansu miałem facepalma z zażenowania. Rozumiem, że mamy tu do czynienia z pewną umownością, ale poziom debilizmów osiągnął tu zbyt wysoki poziom. Cytat:Do tego masakryczna żonglerka bohaterami. Otóż to. Może to moja nadinterpretacja, będąca efektem sporego rozczarowania, ale denny poziom i całą prawdę o tym filmie pokazała mi scena Cytat:Człowieku to jest ROZRYWKA. Kino zostało stworzone dla ROZRYWKI. Chcesz praw fizyki to wywal 3/4 filmów jakie oglądasz. Ja rozumiem, że nie można oczekiwać od wszystkich filmów realizmu. Ale nie zaniżajmy też standardów. Poza tym zaginanie praw fizyki to najmniejszy problem tego filmu. 14-07-2013, 01:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-07-2013, 01:59 przez patyczak.) (14-07-2013, 01:39)Arahan napisał(a): Jesteś nienormalny. Człowieku to jest ROZRYWKA. Kino zostało stworzone dla ROZRYWKI. Chcesz praw fizyki to wywal 3/4 filmów jakie oglądasz. Aaaa nie, przepraszam, Ty to tylko Bergmana i Almodovara jedziesz i blockbusterami się przydzisz. Moje gratulacje - sięgnąłeś po najbardziej żenujący zestaw kontrargumentów: rozrywka i Bergman. Nie mam kurwa pytań. Ale na przyszłość daj znać, jak będziesz chciał rozrywki - polecę Ci lekką ręką jakiś 1000 innych filmów, przy których się rozerwiesz, a przy okazji nie poczujesz jak skończony wieśniak o IQ nadgryzionego banana. Albo lepiej przeszukam forum w poszukiwaniu Twoich narzekań na kino rozrywkowe - ciekawe, co wypłynie pierwsze :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 14-07-2013, 03:25
Najbardziej żenujących bo Ty tak mówisz? Dobrze wiedzieć. No patrz, rozerwałem się na F6 i nie poczułem się jak wieśniak, jak zresztą większość osób w tym temacie, bo chyba tylko Ty, shamar (ale on wszędzie narzeka i tylko do niego czuję agresję) i patyczak narzekacie (z czego on robi to najłagodniej).
Jak nie masz co robić to szukaj, chętnie sobie przypomnę te moje "kwiatki". 14-07-2013, 04:04
Oho, Mefisto i Shamar zakładają teczki na forumowiczów. Skończyła się zabawa. Teraz trzeba będzie lubić to, co oni, a jak nie to zaczną nas ładować na ciężarówki i zamykać w obozach założonych w Poznaniu.
14-07-2013, 04:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-07-2013, 07:16 przez Gal Anonim.) (14-07-2013, 01:55)patyczak napisał(a): Widziałem tylko pierwszą część, Fast Five i tą najnowszą obejrzałem przed chwilą. To widać, bo większość z tego akapitu: (14-07-2013, 01:55)patyczak napisał(a): Otóż to. Może to moja nadinterpretacja, będąca efektem sporego rozczarowania, ale denny poziom i całą prawdę o tym filmie pokazała mi scena To bzdury. Śmierci pewnych postaci, o których piszesz były motywowane czymś innym, aby to pojąć musiałbyś znać część 3. PS: Dziwię się, że zastałem w tym temacie dyskusję. To ktoś na forum jeszcze czyta posty Shamara? 14-07-2013, 09:20
A jak to jest, że w większości tematów forumowicze wyliczają głupoty w filmach rozrywkowych, które najczęściej skutkują niższą oceną. Albo odwrotnie - chwalą brak idiotyzmów. A tutaj nagle prawie wszystkim przestało to przeszkadzać? Stawiam, że jest mnóstwo filmów, które oglądałoby się o wiele lepiej bez ich analizowania i tworzenia w głowie mentalnej listy 50 prawd, ale jednak najczęściej strzelamy w stopę naszej przyjemności z oglądania i zaczynamy wyszukiwać w filmie nielogiczności. Naprawdę fascynuje mnie fakt, że w tym przypadku tak się nie dzieje:)
14-07-2013, 10:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-07-2013, 10:16 przez patyczak.) |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |