Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Traffic - no dobry film. Zdjęcia do dupy, kolorystyka beznadziejna, montaż czasem dziwny, ale reszta solidna. Niestety nic więcej - ani to odkrywcze, ani szczególnie angażujące. Dobre, realistyczne dialogi, fajne poszczególne historie, świetna obsada, tylko nie ma w tym iskry geniuszu. Innymi słowy: Soderbergh. 7/10

Odpowiedz
Zaginiony w akcji 2: Początek - czyli prequel, który miał być pierwszy. Jest Chuck Norris udający milczącego twardziela (bo nie gra), przerysowany bad guy, kilka fajnych motywów, nawet sprawna realizacja i wybuchowy finał. O dziwo też scenariusz ma ręce i nogi. Ogólnie dobry film.

Odpowiedz
Jay i Cichy Bob kontratakują - eh, który to już seans, a ten film wciąż bawi mnie tak samo. Idealne podsumowanie twórczości Smitha z lat 90. Gęba cieszy się przez cały czas.

Odpowiedz
Co do Traffic - do dziś nie wiem jakim cudem(mimo, że gościa bardzo lubię) Del Toro zgarnął Oscara za tę rolę. Może mi ktoś wytłumaczyć co w jego kreacji było takiego genialnego?

Odpowiedz
przytył z tego co pamiętam sporo do tej roli a wiadomo, że zmiany w twoim ciele są na ogól mocno doceniane przez akademie

Odpowiedz
Nie miał też jakiejś wybitnej konkurencji w swojej kategorii. Ja nie rozumiem natomiast tej nagłej krytyki traffic, moim zdaniem to najlepszy poważny, realistyczny film o narkotykach ostatnich lat.

Odpowiedz
W 2000 wszystko co związane z Gladiatorem powinno zdobyć Oscara. Phoenix w tamtej roli > Del Toro.

Odpowiedz
Phoenix raczej lepszy od Del Toro, ale ja tam bym dał statuetkę Willemowi Dafoe. Z kolei rola Crowe'a była w tym filmie mocno przeciętna, nie mówiąc już o scenariuszu. "Gladiator" to najwyżej technicznie cud miód.

Odpowiedz
(29-07-2013, 20:52)Albertino napisał(a): Z kolei rola Crowe'a była w tym filmie mocno przeciętna, nie mówiąc już o scenariuszu.

Widzę, że tanie prowokacje na forum ostatnio w modzie. A miałem Cię za poważnego i rozsądnego człowieka. ;)


Odpowiedz
Nie ostatnio, a od dość dawna uważam Crowe'a za mocno przecenianego aktora. Swój najlepszy występ miał u Manna, z "Gladiatorze" nie zasłużył nawet na nominację. Dziękuję za uwagę :)

Odpowiedz
Teraz rozumiem, masz spartoloną percepcję. ;)

Odpowiedz
Ja również nie uważam Crowe'a za jakiegoś wielkiego aktora, ale kilka świetnych występów zaliczył, w czołówce oczywiście Informator i Tajemnice Los Angeles.

Odpowiedz
Inside - francuski pseudohorror, na którym można się naprawdę (nie)zdrowo uśmiać. Dobrze, że trwa niespełna 80 minut, bo nie wiem, czy moja przepona dałaby radę dłużej. Generalnie, widać że ktoś tu chciał zrobić nieszablonowy film, z tymże kompletnie chybił. I wyszło żenująco.

2/10

Odpowiedz
Z ostatnich:

Synecdoche, New York - pisałem już o nim patyczakowi na filmwebie. Nie potrafię ocenić - czuję, że potrzebuję obejrzeć jeszcze raz, ale na chwilę obecną nie mam weny. Mój mózg płonął po seansie. Niemniej, przeważają odczucia pozytywne, plus świetna, świetna rola Hoffmana. Smutny film.

Doubt - bardzo mi się podobało. Znakomite aktorstwo głównej trójki, ciekawa tematyka i parę naprawdę DOBRYCH scen. Czuć, że to adaptacja sztuki teatralnej, ale że dialogi i napięcie między aktorami jest na wysokim poziomie, statyczność w żaden sposób nie przeszkadza. Chętnie kiedyś wrócę. 8/10

Moulin Rouge! - pierwszy obejrzany przeze mnie film Luhrmanna. Jeśli właśnie tak wygląda jego styl, to ja go kupuję. Bardzo spodobała mi się stylizacja, szybki montaż, ogólna dzikość tego, co się dzieje na ekranie. I aranżacje piosenek - świetne, naprawdę, a sekwencja z Roxanne jest po prostu GENIALNA - dawno nie miałem na żadnym filmie ciarek przez parę minut non-stop. No i Kidman - mniam! Pod koniec trochę się rozłazi, ale ogólnie jestem zadowolony. Też 8/10

Misery - kolejna wielka zaległość nadrobiona. Wow! Mega wciągający i angażujący film o bardzo, bardzo ciekawym klimacie. Bohaterowi Caana trudno nie kibicować by wyrwał się ze swojej sytuacji, natomiast Bates jest jednocześnie urocza, przerażająca i odpychająca - wielka rola, naprawdę. Ostatnie kilkanaście minut oglądałem na skraju fotela. Muszę dorwać książkę. 9/10 i serduszko.

Odpowiedz
(01-08-2013, 21:27)Bogdan napisał(a): No i Kidman - mniam! Pod koniec trochę się rozłazi, ale ogólnie jestem zadowolony.

Nicole się nie rozłazi jeszcze w miarę naturalna i zbita była ;) Suchar którym wyprzedziłem Mefisto :P
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
Się wie, jak nie pion to poziom ważne że jakaś pozycja ;)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
Utrzymać poziom żartów Mefisto to jak potknąć się i wpaść do Wielkiego Kanionu :)

Odpowiedz
The Treasure of the Sierra Madre - Ale to było dobre. Kolejny staroć, który raptem w paru scenach zdradza swój wiek, a cała reszta zadowoli nawet kogoś kto nie przepada za filmami wcześniejszymi niż z lat 60., bo ja ogólnie za takimi nie przepadam, ciężko mi się za nie zabrać, drażnią mnie statyczne ujęcia, natarczywa, łopatologiczna muzyka, ewidentnie sztuczne scenografie i niezbyt subtelna, teatralna gra aktorska. Nie przepadam, ale czasami sięgam po nie z ciekawości, na szczęście zdarzają się świetnie nakręcone i zagrane filmy przy których zapominam o roku powstania, taki jest Skarb Sierra Madre: kapitalne zdjęcia, zgrabna, chociaż trochę przewidywalna fabuła, niezapomniani Bogart(chyba jedna z niewielu w jego karierze rola czarnego charaktera, może nie złego do szpiku kości, ale właściwie trudno znaleźć w nim jakąś pozytywną cechę) i ojciec reżysera Walter Hudson - śmiało obaj mogli dostać Oscara, dostał tylko ten drugi. Ogólnie świetnie spędzone dwie godzinki i miano najlepszego filmu o gorączce złota. Mocne 8/10

Odpowiedz
THX 1138 - Standardowa antyutopia, w której jeden osobnik nagle dostrzega w jakim świecie żyje i próbuje z niego uciec. Wizualnie bardzo ciekawe, świetny sterylny dizajn miasta i efekty specjalne, które nawet dziś mogą się podobać. I są to chyba jedyne zalety filmu Lucasa. Uwielbiam antyutopie, ale ta jest tak płytka, jakby George przeczytał sobie kilkuzdaniowe streszczenia najważniejszych dzieł - czy to "Roku 1984" czy "Nowego wspaniałego świata" i na tym poprzestał. Jest to tak nieudolnie nakręcone, że wisiały mi losy bohatera. Po pierwsze, jest antypatyczny, nie wygląda na "przebudzonego" i uwolnionego z systemu. Niby jest, ale takie bierne "przebudzenie" (współlokatorka zmienia mu leki), niespowodowane własną decyzją i wolą jest bezwartościowe i Duvall przez cały film zdaje się być lalką pogrążoną w apatii. Nic nie wyróżnia go od innych, ucieka, ale czy sam wie dlaczego? Po drugie, mamy tu jakieś tabletki, donosy, więzienia i trudno się w tym połapać. Lubię czasem brak dosłowności, ale jakieś wyjaśnienia by się przydały. Lucas wykreował świat, ale nie wyznaczył widzowi reguł gry, więc ogląda się to bez emocji, bo nie wiadomo o co chodzi.

Jest też wątek miłosny. Niestety, bohaterowie filmu pozbawieni są uczuć, tak też miłość jest tam niemożliwa. To nie wniosek płynący z filmu, tylko romans jest tak kiepsko nakreślony.

Ciekawe, że Lucas np. krytykuje w kilku scenach konsumpcjonizm. Robi to jednym zdaniem, rzuconym bez kontekstu ("Kupuj, kupuj!"), tak jakby chciał nasycić film treścią i głębią. Moim zdaniem podsumowuje to wspaniale banalność "THX 1138" i niezrozumienie własnej wizji przez reżysera, gdyż w filmie nie ma ani sklepów, a sterylne niczym sale w psychiatryku mieszkania są puste i pozbawione wszelkich produktów.

3/10

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,086 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,806 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,216 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,448 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,744 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,364 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 722,036 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,197 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości