Krótka piłka, czyli mini-recenzje
[Obrazek: frankensteins_army_xlg.jpg]
FRANKENSTEINS ARMY. Druga wojna światowa, oddział radzieckich zwiadowców sprawdza teren przez który ma przejść Armia Czerwona. Pośród wojaków znajduje się jeden gość z kamerą, który ma za zadanie uwiecznić chwalebny marsz czerwonoarmistów oraz pracę zwiadowców - wszystko wygląda dobrze, ale kiedy trafiają do małego miasteczka z kopalnią, szlag trafia całe zadanie. Naziści okazują się nie być do końca martwi i w dodatku nie wyglądają na ludzi, ale swastyki mają.
I już. Prosty film, który zaczyna się rewelacyjnie - bieganie z kamerą po lasach, błotach, polach, starcia z niemieckimi wojakami, zdobywanie przyczółka, planowanie dalszych działań, i tak dalej i tak dalej wygląda bardzo fajnie i klimatycznie. Wiele filmów w stylu found footage się przewinęło przez ekrany, ale ten się wyróżnia choćby tym, że jest osadzony w latach czterdziestych i czerpie z tego dość dużo.
W pewnym momencie widzimy nawet jakiś stary szkielet zawinięty w drut kolczasty, leżący w błocie i ziemi, nie przypominający zbytnio człowieka, no cudo po prostu. A potem oddział trafia do miasteczka, do kościoła, do kopalni i dobra zabawa się kończy.
Jest brutalnie, jest klimatycznie, Wolfenstein się kojarzy i niestety jest nudno. Ciężko się połapać, kto jest kim, postacie nie są ciekawe i do samego końca nie obchodził mnie ich los. Wiem tylko, że jeden z nich to Polak z Krakowa, a drugi to absolwent radzieckiej filmówki. Reszta? Papier, karton, pustka, nuda, bezsens. Można było z tego naprawdę dużo wyciągnąć, ale postawiono na bieganie po ciemnych korytarzach i walkę ze stworami rodem z koszmarnych snów.
Obejrzeć można, ale nie warto mieć jakichkolwiek oczekiwań.
6/10

Odpowiedz
(06-08-2013, 11:09)Arahan napisał(a): Gladiator (1992) - w ramach komentarza:

http://film.org.pl/r/recenzje/gladiator-2-17256/

świetny film

2/10

Nieoglądalna padaka z irytującym głównym bohaterem, którą miałem ochotę wyłączyć w połowie. Obejrzałem bo ktoś polecił i od tamtej pory ostrożnie podchodzę do wszystkiego co rekomenduje (szczególnie że polecał też to )


Odpowiedz
The Raven

Nieznane, ostatnie dni życia E.A. Poe. Yeah, right...
Morderca popełnia zbrodnie inspirowane jego poematami.

Niezłe filmidło ale nie wystające ponad przyzwoitą przeciętność prawie wcale. Intryga biegnie dosyć szybko, jest trochę krwawych obrazków ale nie wciąga jakoś specjalnie. Ot, poprawna rzemieślnicza robota.

6+/10






welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Robot i Frank - fajny, przyjemny, nieszkodliwy, choć nie genialny. Ale trudno to uznać za zarzut. Uczciwe i sympatyczne 7/10.

Odpowiedz
Screwed - głupawa komedyjka z Davem Chappellem, i to naprawdę głupawa. Kilka żartów spoko, ale cała reszta raczej jeden wielki zieeew wymieszany z żenadą.

4 / 10

Trzeba zabic tę miłość - nawet niezłe i, przede wszystkim, dobrze zagrane. Jadwiga Jankowska-Cieślak magnetyzuje od pierwszej sceny, a i całkiem nieźle wygląda - taki spoko tomboy z iskrą w oku. Świetna końcówka, sporo kapitalnych dialogów (rządzi koleś, który przy podpisywaniu papierku o pracę był kompletnie pijany :D ) i całkiem dobry obraz ówczesnego pokolenia.

6+ / 10

The Devil's Double - lekki zawód. Film jest solidny, ale poza kreacją Coopera zupełnie nie wykorzystuje potencjału. Parę mocnych scen to trochę za mało, a cała historia zamiast intrygować i zmuszać do przemyśleń, zamienia się w jatkę bez ładu i składu, która pod sam koniec nawet nie specjalnie angażuje.

6 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
The Professionals - w ramach nadchodzących lat 60 warto obejrzeć sobie ten film, bowiem nic się nie zestarzał. Ba! Jest nawet lepszy, niż zapamiętałem. Solidne, oldskulowe kino z mocnymi postaciami, klarowną, acz potrafiącą zaskoczyć intrygą, świetną rozpierduchą i wspaniałymi widokami. Końcówka w porównaniu z resztą filmu lekko kiksuje, ale to jedna z niewielu rys - poza tym solidne kino.

8 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Storage 24 kompletne gówno, w sumie wszystko to zapowiadało totalną gównowatość filmu, więc chyba jestem masochistą...

[Obrazek: HhgG0PC.jpg]

2/10

Odpowiedz
[Obrazek: good-will-hunting_xlg_615x346.jpg]

Po trzech latach zrobiłem powtórkę. To chyba po Rockym najlepszy dramat obyczajowy jaki oglądałem. Świetna historia, perfekcyjny scenariusz, super sympatyczne postacie, aktorstwo, emocje, i do tego uwielbiany przeze mnie Matt Damon. Dwie sceny perełki:




9/10

Odpowiedz
Cytat:uwielbiany przeze mnie Matt Damon
serio? Czy tylko mnie ten koleś działa na nerwy samym wyglądem?
Aktorsko ok, ale nie trawię kolesia.

Odpowiedz
Jedyna dobra rola Damona to ta z "Team America".

Odpowiedz
Tez nienawidzę Matta Damona. W Infiltracji osiąga on szczyt mojej nienawiści >> nieoglądalna Gnida :P

Odpowiedz
15 minut (2001)

Jeden z tych filmów, które zyskują za drugim seansem.

Eddie Flemming (policjant) to medialny superglina. Jordy Warsaw to strażak ze spluwą (?), z rodziców Polaków - Warsawów (?). Serio? Znacie kogoś kto nazywa się "Warszawa"?
( Ale nie czepiajmy się, może se zmienili nazwisko na bardziej amerykańskie a ciągle polskie. )
Zresztą gdyby komuś było mało to mamy jeszcze: Emila Slovaka, który jest Czechem i Dafne, która jest Czeszką ale zrobiła coś na Słowacji i wraca do Czech. W sumie sam się pogubiłem.

Załganie i obłuda mediów, wymiaru sprawiedliwości, dzisiejszego popkulturowego, popie***ego, niby poprawnego, świata w sosie sensacyjno-tragikomicznym. To trochę kuleje bo lepiej by to działało, gdyby albo poszli w stronę komedii, albo sensacji, dramatu. A tak nie do końca kupuje się "na serio" całą historię.

Na spory plus i jednocześnie mrugnięcie do widza:

Ma to kilka fajnych dobrych momentów i gdyby nie powyższe zastrzeżenia, mogło być lepsze.
Ale i tak 7+/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(13-08-2013, 22:34)shamar napisał(a): Jordy Warsaw to strażak ze spluwą (?), z rodziców Polaków - Warsawów (?). Serio? Znacie kogoś kto nazywa się "Warszawa"?

Tiger Warsaw

[Obrazek: tiger_warsaw-004.jpg]

:)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Prince Avalanche - czyli Rudd i Hirsch jako Mario i Luigi. Rudd gra chłopaka siostry Hirscha i kolesia uwielbiającego naturę, Hirsch to rozpieszczony dzieciak myślący bez przerwy o cipce. Razem pracują znacząc drogi na obszarze pożartym przez pożary rok wcześniej. Film ma swoje momenty, jest świetnie zagrany (Rudd wygrał) aleee.. no właśnie. Jakiś taki pusty, zakończenie też dziwne, chyba że powiążemy je z pierwszym ujęciem.

PS. Nie dość że to remake Islandzkiego filmu, to w dodatku coś takiego już chyba było - Spring Forward? Jak ktoś widział, powiedzcie, też film składa się tylko prawie z dialogów i pracy?

Odpowiedz
Cytat: rodziców Polaków - Warsawów (?). Serio? Znacie kogoś kto nazywa się "Warszawa"?

Wiele polskich rodzin po emigracji do USA zmieniało nazwiska. Jacek Trzmiel jest znany jako Jack Tramiel itp. - znasz kogoś o nazwisku Tramiel? Warsaw może się wywodzić od nazwiska "Warszawski" albo ogólnie nawiązywać do stolicy Polski, bo taki kaprys miał emigrant. Nie ma się czego czepiać.

EDIT:
Naprawdę nie ma się czego czepiać.

http://www.moikrewni.pl/mapa/kompletny/warszawa.html

W Polsce jest 289 osób o nazwisku Warszawa.

Odpowiedz
Nie czepiam się przecież. Nadmieniłem tam o zmianach nazwisk na wygodniejsze (wiem, że bełkotliwie ale cóż ;) )Tez później wpadłem na "warszawski" ale już nie edytowałem.

Jednak ja się nigdy nie spotkałem z takim nazwiskiem.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(13-08-2013, 19:30)Juby napisał(a): To chyba po Rockym najlepszy dramat obyczajowy jaki oglądałem.

Wychodzi na to, że mało filmów widziałeś.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Albo, że mam zajebisty gust, bo Rocky i Buntownik z wyboru to najlepsze dramaty obyczajowe.

A Matt Damon jest zajebisty. Rzekłem.

Odpowiedz
Coś ci się pomyliło, zajebisty jest Michael Fassbender :)

Odpowiedz
(14-08-2013, 02:04)Mefisto napisał(a): Tiger Warsaw
:)

Nigdy bym na to nie wpadł gdyż nie widziałam ;)

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,013 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,790 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,203 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,447 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,743 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,351 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,823 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,160 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
6 gości