Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Cytat:albo chce film, w którym słychać dużo metalu. :)
Na dniach oglądam.

Odpowiedz
(10-11-2013, 21:38)edkrak napisał(a): Wenus w futrze (2013)
Zabrakło jakiegoś ciekawego pomysłu, erotyzmu specjalnie nie czuć, ot taki tam teatr telewizji. Nie polecam.
3/10

A mi się podobało. Nie jakoś bardzo, bardzo, ale aktorsko bez zarzutu, erotyzm przynajmniej w paru scenach jest świetny, a całość ogląda się z zainteresowaniem, choć sytuacja z dialogu na dialog jest naciągana jak gumga w babcinych majtasach. Ironia wisząca nad całością, jak i bardzo swobodne przejścia między faktyczną grą, a rzeczywistością są naprawdę zgrabne. Zgodzę się jednak, że nie jest to film, a sztuka. Chętnie zobaczył bym to w takiej formie - porozsadzać widzów w takiej właśnie sali i niech dwójka bohaterów odgrywa między nimi właśnie takie coś, jak u Polańskiego (pewniekiem może i tak zrobiono gdzieś, nie wiem). W kinie razi to niestety lekką sztucznością.

7 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Płynące wieżowce - polskie "Brokeback mountain" tyle, że zamiast majestatycznych krajobrazów łąk i lasów, miejskie blokowiska, ulice i samochody. I tak samo dwóch młodych facetów się w sobie zakochuje, przy czym jeden ma dziewczynę. Film nie jest zły, jest świetnie zagrany, ma dobre zdjęcia i ogólnie ok. Wasilewski wzbija sie o oczko wyżej od dziwnego debiutu "W sypialni". 7/10
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
The Grudge (obie części, 2004 i 2006)
Meh. Z trudem zmęczyłem oba filmy, ale pierwsza część przynajmniej była na swój sposób ciekawa i trzymała się kupy, druga natomiast to nudny, nieciekawy, głupi koszmarek. Wymalowana na biało, czarnowłosa kobieta oraz miauczący dzieciak to nie dla mnie.

Odpowiedz
Również zrobiłem sobie powtórkę amerykańsko-japońskiej wersji The Grudge (dwójkę obejrzę jutro). Dziewięć lat temu fascynował mnie ten film, szczególnie pierwsza część. Teraz ekscytacje zdecydowanie opadły, choć z racji tego, że w tym gatunku kręcą dużo większe gnioty, to jedynka niech ma 6/10. Sequel dostanie jutro na pewno dużo mniej.

Odpowiedz
(23-11-2013, 21:10)raven.second napisał(a): The Grudge (obie części, 2004 i 2006)
Meh.

Obejrzyj azjatycką dwójkę. Zresztą azjatycka jedynka pewnie też lepsza.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
[Obrazek: love-and-other-drugs-LOD-090_rgb.jpg]

Miłość i inne używki

Na plus:
+ Jake Gyllenhaal
+ Anne Hathaway
+ Naga Anne Hathaway
+ Jake Gyllenhaal w duecie z Anne Hathaway
+ Świetny scenariusz, dialogi, rozpisanie postaci i chemia między nimi
+ Humor
+ Muzyka
+ Montaż

Na minus typowy dla komedii romantycznych schemat: oni się poznają > oni się zakochują > żyje im się coraz lepiej > coś ich rozdziela > na koniec się schodzą i żyją długo i szczęśliwie. Ale to nie jest do końca komedia romantyczna, a Edward Zwick bardzo dobrze balansuje między tym gatunkiem, a poważniejszym dramatem obyczajowym, i w fajny dla oka, dynamiczny sposób opowiada tą historię, dlatego ma u mnie 8/10 i miano chyba najlepszego filmu romantycznego od czasu Pretty Woman.

Odpowiedz
Last days on Mars- zawiodłem się. Kolejny film S-F dziejący się na Marsie lub innej planecie/księżycu gdzie mamy do czynienia z kolejnym wirusem/bakterią. Ila razy już to było. Film strasznie odtwórczy, miałki, nudny. Nie ma tu kompletnie nic co mogłoby zainteresować, żadnej pamiętnej sceny, dialogu, zdjęcia są bo są, efekty ok.
Nie polecam. 2/10

We're the Millers- znów twórcy nabrali mnie na ciekawy trailer. Film niestety to nieśmieszna popelina z fajnymi aktorami.
Jedyna dobra scena, to gagi pojawiające się na napisach końcowych i piosenka z Przyjaciół:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
(25-11-2013, 13:25)Juby napisał(a): Miłość i inne używki

Ale to nie jest do końca komedia romantyczna, a Edward Zwick bardzo dobrze balansuje między tym gatunkiem, a poważniejszym dramatem obyczajowym, i w fajny dla oka, dynamiczny sposób opowiada tą historię, dlatego ma u mnie 8/10 i miano chyba najlepszego filmu romantycznego od czasu Pretty Woman.

O proszę, to widzę, że oceniasz ten film wyżej ode mnie <szok>. Co do chemii, postaci to naturalnie się zgadzam. Anne Hathaway jest cudowna, naturalna, bardzo przekonywująca i tak naprawdę dla niej oglądałem ten film.
Ale to co uznajesz za jeden z plusów, jest dla mnie największym minusem: a mianowicie to balansowanie między komedią romantyczną, a dramatem obyczajowym. Według mnie to akurat Zwickowi nie wyszło. Niestety w drugim akcie poszedł tak mocno w chorobę głównej bohaterki i poważne tony, że niesamowicie się to gryzie z początkiem. Czy też końcem, który jest dla mnie zbyt ckliwym happy endem jaki widzieliśmy w 80% komedii romantycznych. Główny bohater dochodzi do wniosku, że to jest ta jedyna i rusza za nią.

A jeżeli chodzi o filmy romantyczne i filmy romantyczne z Anne Hathaway to zdecydowanie wolę i wyżej cenię sobie "One Day". Przy czym na tamtym płaczę ile razy go oglądam, ale tam przynajmniej zakończenie nie jest schematyczne, choć mnie często złości i smuci niemiłosiernie.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Kiss of Death - bardzo solidne kino sensacyjne lat 90-tych. Przede wszystkim dużym plusem jest tu obsada. David Caruso świetnie zagrał (tak zanim ten pan trafił do CSI potrafił grać :)) drobnego przestępce, który ciągle ma pecha i nie może odciąć się od kumpli, przeszłości, policji. Nicolas Cage jako nadpobudliwy dresiarz z astmą stworzył świetną charakterystyczną postać. Intryga jest prosta, ale nieźle napisana i oglądanie historii Jimmiego wciąga. Film ma fajny klimat i ogląda się Kiss of Death z dużą przyjemnością. 7/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
(25-11-2013, 20:48)Lawrence napisał(a): A jeżeli chodzi o filmy romantyczne i filmy romantyczne z Anne Hathaway to zdecydowanie wolę i wyżej cenię sobie "One Day". Przy czym na tamtym płaczę ile razy go oglądam, ale tam przynajmniej zakończenie nie jest schematyczne, choć mnie często złości i smuci niemiłosiernie.

Sporo w tym co piszesz jest prawdą Lawrance, ale nic na to nie poradzę, że film bardzo mi się podobał. I widziałem One Day, niezły film. Na pewno kiedyś do niego wrócę.

Odpowiedz
@Juby Ale ja nie mam żadnych pretensji, że "Love & Other Drugs" Ci się podoba. Mnie też się w sumie podoba, przy czym nie dawałbym aż tak wysokiej oceny. Jak wspomniałem ten mix dramatu z komedią tak sobie wychodzi.
Za to "One Day" to bardzo klasyczna historia miłosna, pięknie opowiedziana i wzruszająca... A zresztą jakby co tutaj powiedziałem wystarczająco dużo ;)
Recenzja "One Day"
;)
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
"In fear" (2013)- Mam slabosc do europejskich niskobudzetowych horrorow ale nawet ja nie moge powiedziec, ze to jest dobre. Mozliwe, ze za bardzo sie napalilam, myslac ze dostane co najmniej drugie "Eden Lake".
Mloda para jedzie autem na festiwal, typ przekonuje dziewczyne, zeby spedzili noc w hotelu. Gubia sie w lesie, w nieciekawej okolicy. Car invasion mnie ujal, ale niestety film nie wykorzystuje tego potencjalu. Max. 3 fajne sceny, przyjemny dla oka glowny bohater, to chyba tyle z plusow. Scenariusz jest okropny, niespojny. Jakby tworca nie mogl sie zdecydowac, czy robimy realistyczny thriller czy horror psychologiczny/psychoanalityczny? Nie kupuje tego.

4/10

Odpowiedz
Miki Mol i straszne płaszczydło - nie było specjalnego zepsucia dzieciństwa, animacja raczej biedna, ale ujdzie, dubbing jest super, piosenki brzmiały fajnie, choć nie mogę przypomnieć każdej z nich. Miki Mol i jego towarzysze mało dopracowani, bardziej pchają fabułę czarne charaktery, a skoro o nich mowa, mamy dobrego złego w postaci mgr Turkucia Podjadka, nie licząc jego słabego końca. Jednak dla dzieci.

Odpowiedz
Saving Mr. Banks - przesympatyczne filmidło. Oczywiście przez Disneya i o Disneyu, więc trochę łopatologii jest (końcówka boli), ale humor dawkowany jest bezbłędnie, klimat jest bardzo ciepły, ale nie przesłodzony, a aktorsko rewela - dla Hanksa i Thompson murowane nominacje się szykują, choć Tomek nie pokazuje tu w sumie nic nowego. Dodatkowy bonus za napisy końcowe - świetny myk :D

7+ / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Listy do M

bardzo przyjemny film, z nietuzinkową jak na Polskie standardy fabułą, dobrze rozpisanymi bohaterami, i dobrze zorganizowaną stroną techniczną. Grzechy, które zazwyczaj niszczą we mnie wrażenia z oglądania filmu (źle dobrani aktorzy albo nachalny product placement) tym razem był na wręcz światowym poziomie i użyte z głową (np reklama Apart albo samochodu volvo). Uśmiałem się, wzruszyłem i jestem bardzo mile zaskoczony. Motyw Szczepana i interwencji na dachu dosłownie mnie rozwalił prostotą i jakością.

8/10 - dwa seanse zaliczone w ciągu 2 dni, i jestem zadowolony.
loading podpis...

Odpowiedz
THE FAMILY - w sumie nawet przyjemny film. Naciągany i przerysowany, ale obejrzałem dzieląc go sobie na kilka części i ogladajac co jakiś czas przy obiadku. DeNiro to DeNiro, Pfeiffer to Pfeiffer, a dzieciaki spoko. Dianna Agron jest piękna, a ja nawet nie lubie blondynek! Jest jeszcze Lee Jones jako Lee Jones.

Ten film jest zabawny głównie z tego powodu, że każe nam śledzić losy rodziny psychopatów, ale serwując to w taki sposob, jakby to mialo być takie luzacko zabawne. Córka DeNiro, Bella, to totalna psychopatka, choć film zdaje się chcieć pokazać ją jako postać (w późniejsze części filmu), której powinniśmy wspołczuć (ale nie ma ku temu powodu tak naprawdę). Sprawia wrażenie jakby miała jakąś odmianę dwubiegunowości albo borderlajna (choć film nie probuje nawet czegoś takiego sugerować).

W jakiś sposób to fajne, że główni bohaterowie są tak moralnie jednoznacznie źli i nierzadko znęcają się nad niewinnymi ludźmi. Pod tym względem przypomina to trochę FALLING DOWN z Douglasem - np. tutaj, gdy DeNiro rozwiązuje swój problem z Burmistrzem.

6/10

Odpowiedz
To będzie moja "najkrótsza piłka"

Colombiana (2011)
Wtórne, durne i dennie obsadzone.

2/10 (niech będzie za zdjęcia i "Hurt" Casha)

PS - jedna z najdebilniejszych scen technologiczno-infiltracyjnych.
Po czym policja odnajduje główną bohaterkę? Po porównaniu na 2ch zdjęciach długości

Litości...
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Moja też:

The Tall Man (2012)

Chyba najdurniejszy film jaki w życiu widziałem. Mam nadzieję, że ktoś go widział i będzie umiał mi sensownie wytłumaczyć fabułę, bo jeszcze żywię nadzieję, że czegoś nie zrozumiałem, a film nie jest całkowitym gównem.

1/10

Odpowiedz
Skinwalker Ranch (2013)
Found footage, ekipa zajmująca się paranormalnymi rzeczami stara się pomóc ojcu odnaleźć syna. Niby kolejny film z tego gatunku jakich wiele, ale ten wyróżnia się paroma elementami i, jak to zwykle bywa, zmarnowanym potencjałem. Mogło być cudownie, wyszło tak ledwo zjadliwie. Nie wiem, czegoś tu zabrakło, bo
Co mi się podobało, to zdjęcia. Mimo, że to jest found footage, to nie ma tutaj szaleńczego biegania z kamerą, zamiast tego mamy widok z kilku kamer umieszczonych w strategicznych punktach oraz z nadzwyczaj stabilnych rąk operatora. Dzięki temu wszystko dobrze widać i można podziwiać widoczki - nieskończone pola, ogromne zachmurzone niebo z błyskającymi piorunami, góry i wzniesienia w oddali, lubię takie rzeczy.
Co mi się nie podobało, to reszta. Za dużo wrzucono do środka, wystarczyłoby się skupić na jednej lub dwóch rzeczach, by było dużo lepiej, tak samo jak trzeba się skupić na postaciach by coś więcej o nich powiedzieć, ale... tragedii nie ma. Można obejrzeć z nudów.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 242,976 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,790 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,199 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,446 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,743 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,345 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,725 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,156 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 324 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
4 gości