Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Ci panowie, Snuffer, ci panowie :) Choć w sumie nie jestem pewien czy to samo sf na myśli mamy.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
(11-12-2013, 17:22)Strummer napisał(a): A najlepsze jest to, że sam reżyser nienawidzi tego filmu i nawet próbował za wszelką cenę wywalczyć usunięcie swojego nazwiska z creditsów.

Nie tyle nienawidzi, co po prostu poprztykał się ze studiem i Nortonem przy montowaniu filmu.

Polecam fajny wywiad z nim: http://www.kamera.co.uk/interviews/kaye.html

Koleś nie jest całkiem normalny, ale kręci świetne filmy, więc who cares :)

Odpowiedz
Jarod, spieperzal przed Aienem z ekipa :) w trojeczce dokladnie

Odpowiedz
Czyli jednak inne sf ;)
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
W pierwszej chwili pomyślałem "Warlock of koz", ale to fantasy/horror raczej.

Odpowiedz
Cat's Eye - 6/10
Antologia trzech ekranizacji opowiadań Kinga połączonych postacią tytułowego kociaka. Pierwsza nowelka to sroga żenada, ale reszta bardzo fajna. Generalnie ciekawostka, ale warto obejrzeć dla super wytresowanego futrzaka, animatronicznego trolla i najbardziej wkurwiającego gołębia w historii kinematografii .
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
(06-12-2013, 23:47)patyczak napisał(a): Moja też:

The Tall Man (2012)

Chyba najdurniejszy film jaki w życiu widziałem. Mam nadzieję, że ktoś go widział i będzie umiał mi sensownie wytłumaczyć fabułę, bo jeszcze żywię nadzieję, że czegoś nie zrozumiałem, a film nie jest całkowitym gównem.

1/10

Miałem zamiar to obejrzeć bo skojarzyło mi się z "Zabójczymi kuleczkami" :)
Ale po tej pozytywnej recenzji chyba odpuszczę. A raczej na pewno ;)

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Frankenstein (1994):

Plusy:
- ciekawa historia
- parę naprawdę niezłych scen
- charakteryzacja

Minusy:
- fatalna reżyseria
- teatralny wygląd
- koszmarny Brannagh, który lekcje aktorstwa dramatycznego brał chyba u Reba Browna
- głośna, bombastyczna muzyka gwałcąca uszy przez bite 2 godziny - ANI CHWILI CISZY!
- po cholerę Frankenstein oszpecił Elizabeth twarz i odciął dłoń?

Ogółem:
W porywach 4/10, ale chyba jednak bliżej 3/10, bo jest to film zaskakująco zły. Z winy reżysera - bo scenariusz wydawał się solidny.

Odpowiedz
Cytat: po cholerę Frankenstein oszpecił Elizabeth twarz

twarz sobie oszpeciła wpadając na szklaną i zapaloną lampę. Dłoń jej obciąl pewnie po to, żeby zostało z niej cokolwiek poza głową.

Jak dla mnie świetny film - 8/10.

Odpowiedz
(15-12-2013, 22:20)military napisał(a): - koszmarny Brannagh, który lekcje aktorstwa dramatycznego brał chyba u Reba Browna

Miło że w końcu znalazł się ktoś, kogo - podobnie jak mnie - irytuje teatralno - narcystyczna maniera Branagha.

Withnail and I - faktycznie tak dobre jak Snufferowaty pisze. Takie połączenie Gilliama (nacisk położony na realistyczną,"syfną" scenografię i smaczki poukrywane w niej) i Linklatera (postacie, dialogi, w ogóle miałem mega skojarzenia ze Scanner Darkly - coś jakby scena z przerzutkową rozkminką rozszerzona na cały film). Fabuła bardziej pretekstowa być nie mogła, ale jako motor do odpałów głównych bohaterów jak najbardziej się sprawdza. Aktorstwo wybitne (Już w tym średniackim filmie o Doktorze widziałem potencjał w McGannie, tutaj facet zostaje wreszcie wykorzystany w pełni. Fajnie że Moffat coś tam przebąkuje o dodatkowych wepizodach z Ósmym; a Grant po prosu rozpierdziela ekran charyzmą i ogólną zajebistością, wszystkie nagrody świata bym mu przyznał), humor rewelacyjny, klimat takoż, do tego bardzo ...wymowna ostatnia scena. 9+/10, polecam każdemu, takie np Las Vegas Parano IMO ten film bez popity zjada.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Cytat:twarz sobie oszpeciła wpadając na szklaną i zapaloną lampę.

Wait, what? Musiałem mrugnąć i przegapić, bo przecież Robert wpakował się do jej łóżka i wyrwał jej serce, a potem Kenneth ją wyniósł zawiniętą w koce i prosto do laboratorium, a po "zabiegu" była już oszpecona. Jedyna scena z lampą, którą kojarzę, to samospalenie (jedna z lepszych scen w filmie).

Odpowiedz
Dobra, to nie była lampa, ale byłem blisko.

Potwór wyrywa jej serce, a gdy wpada Victor z kolegami, zrzuca ją z łożka w taki sposób że trafia ona twarzą w jakieś szklane naczynie które rozbija, jednocześnie zrzucając zapaloną świecę od której zapalają się jej włosy i spada na podłogę. Victor z ekipą zaczynają strzelać, potwór wyskakuje przez okno Victor podnosi fajczącą się Elizabeth z podłogi, jej twarz jest we krwi i po chwili wynosi ją w prześcieradle.

Czyli pochlastała się rozbitym szkłem.

bw, dla mnie jedyny słuszny Frankenstein i jeden z nielicznych tego typu filmów, które lubię.

Odpowiedz
Eee, czy miałeś jakąś wersję reżyserską? Bo mógłbym przysiąc, że u mnie takiej sceny nie było.

Odpowiedz
Nie ma żadnej wersji rezyserskiej. Sprawdziłem przed chwilą na DVD.

Odpowiedz
Oh well. Może na widok bijącego wyrwanego serca tak mocno pizgłem się w czoło, że straciłem na chwilę przytomność.:)

Odpowiedz
E no co ty, w Mortala nigdy nie grałeś? :)

Odpowiedz
The Bay
Małe miasteczko w Maryland, czwarty lipca. Wszyscy szykują się do święta i fajerwerków, ale nic z tego - wybucha epidemia. Ludzie chorują i szybko umierają, szpital nie daje sobie rady, wzywa CDC na pomoc.
Gdyby wszystko było utrzymane jako zwyczajny film, a nie found footage z n+1 kamer, byłoby bardzo dobrze. Gdyby wszystko było ukazane z perspektywy dziennikarzy, też nie byłoby źle, chociaż wtedy mogły by się pojawić skojarzenia z [REC]. Zamiast tego mamy rozmowę przez Skype, film z kamery dziennikarzy, filmiki z youtube, ze stron dzienników, z videokonferencji, z kamer przemysłowych, z policyjnych kamerek, z małych ręcznych kamer turystów, z kamer ochrony, z kamery zamontowanej w samolocie, nawet z kamery typu gopro zamontowanej na głowie jednego z nurków. Za dużo tego no, bo zwyczajna epidemia potrafi bardziej przerazić niż duchy i potwory. Krótko mówiąc punkt wyjściowy jest dobrym i solidnym materiałem na film, parę patentów jest naprawdę świetnych, a reszta jest ledwo ponad średnią.

Odpowiedz
Open Grave z Sharlto Copleyem.
Podobał mi się, niebanalnie pokazana ciekawa historia, niezły klimat.
Wbrew opisom to nie jest horror, przed obejrzeniem nie czytać opisów.
Polecam!

Odpowiedz
Rebecca - pierwsza połowa sympatyczna, ale rozwleczona - można by ją spokojnie przyciąć z 60 do 30 minut. Za to druga połowa nabiera tempa i jest naprawdę dobra. Fajna historia warta zrimejkowania, bo o ile Psychoza wygląda dziś tak samo świetnie jak w dniu premiery, to tutaj rozchwiana tylna projekcja nawet w scenach spaceru po ogrodzie zwyczajnie wkurza. I choć scena pożaru wygląda zaskakująco dobrze (chyba na to poszedł cały budżet), to przez większość czasu jest to jednak film już widocznie przestarzały i przez to dramatycznie dramaturgicznie ograniczony (nie wspominając o tym, że jednak cenzura takiej historii odbiera kopa). No cóż - fajne, ale mogła być rewelacja. 7/10

Odpowiedz
Upstream Color - nie kumam tego filmu. Nie ma co ukrywać, że za głupi jestem na takie kino. Dla mnie to jest sto razy bardziej poetyckie i do porzygu udziwnione niż "Drzewo życia" czy Lars von Trier w swojej "szczytowej" formie. Ja wiem, że "Primer" już nie był łatwy, ale to już przegięcie. Nie wątpię zresztą, że jest to film ambitny, że ma jakieś trzecie i czwarte dno, że każdy kadr to jakaś alegoria i trzeba się wspinać na wyżyny zdolności interpretacyjnych, żeby wszystkie te metafory odczytać, ale mi się zwyczajnie nie chce. Nie lubię. Oceniłbym film słabo, ale nie będę oceniał czegoś, czego nie rozumiem.
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,043 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,799 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,209 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,447 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,744 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,360 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,908 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,166 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Luis Cyfer, 5 gości