11-12-2013, 18:38
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje
|
|
Ci panowie, Snuffer, ci panowie :) Choć w sumie nie jestem pewien czy to samo sf na myśli mamy.
Why are you firing wallnuts at me?
(11-12-2013, 17:22)Strummer napisał(a): A najlepsze jest to, że sam reżyser nienawidzi tego filmu i nawet próbował za wszelką cenę wywalczyć usunięcie swojego nazwiska z creditsów. Nie tyle nienawidzi, co po prostu poprztykał się ze studiem i Nortonem przy montowaniu filmu. Polecam fajny wywiad z nim: http://www.kamera.co.uk/interviews/kaye.html Koleś nie jest całkiem normalny, ale kręci świetne filmy, więc who cares :) 11-12-2013, 20:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-12-2013, 20:29 przez Perfik.)
Cat's Eye - 6/10
Antologia trzech ekranizacji opowiadań Kinga połączonych postacią tytułowego kociaka. Pierwsza nowelka to sroga żenada, ale reszta bardzo fajna. Generalnie ciekawostka, ale warto obejrzeć dla super wytresowanego futrzaka, animatronicznego trolla i najbardziej wkurwiającego gołębia w historii kinematografii .
Why are you firing wallnuts at me?
11-12-2013, 23:22 (06-12-2013, 23:47)patyczak napisał(a): Moja też: Miałem zamiar to obejrzeć bo skojarzyło mi się z "Zabójczymi kuleczkami" :) Ale po tej pozytywnej recenzji chyba odpuszczę. A raczej na pewno ;)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 12-12-2013, 00:49
Frankenstein (1994):
Plusy: - ciekawa historia - parę naprawdę niezłych scen - charakteryzacja Minusy: - fatalna reżyseria - teatralny wygląd - koszmarny Brannagh, który lekcje aktorstwa dramatycznego brał chyba u Reba Browna - głośna, bombastyczna muzyka gwałcąca uszy przez bite 2 godziny - ANI CHWILI CISZY! - po cholerę Frankenstein oszpecił Elizabeth twarz i odciął dłoń? Ogółem: W porywach 4/10, ale chyba jednak bliżej 3/10, bo jest to film zaskakująco zły. Z winy reżysera - bo scenariusz wydawał się solidny. 15-12-2013, 22:20 Cytat: po cholerę Frankenstein oszpecił Elizabeth twarz twarz sobie oszpeciła wpadając na szklaną i zapaloną lampę. Dłoń jej obciąl pewnie po to, żeby zostało z niej cokolwiek poza głową. Jak dla mnie świetny film - 8/10. 15-12-2013, 22:40 (15-12-2013, 22:20)military napisał(a): - koszmarny Brannagh, który lekcje aktorstwa dramatycznego brał chyba u Reba Browna Miło że w końcu znalazł się ktoś, kogo - podobnie jak mnie - irytuje teatralno - narcystyczna maniera Branagha. Withnail and I - faktycznie tak dobre jak Snufferowaty pisze. Takie połączenie Gilliama (nacisk położony na realistyczną,"syfną" scenografię i smaczki poukrywane w niej) i Linklatera (postacie, dialogi, w ogóle miałem mega skojarzenia ze Scanner Darkly - coś jakby scena z przerzutkową rozkminką rozszerzona na cały film). Fabuła bardziej pretekstowa być nie mogła, ale jako motor do odpałów głównych bohaterów jak najbardziej się sprawdza. Aktorstwo wybitne (Już w tym średniackim filmie o Doktorze widziałem potencjał w McGannie, tutaj facet zostaje wreszcie wykorzystany w pełni. Fajnie że Moffat coś tam przebąkuje o dodatkowych wepizodach z Ósmym; a Grant po prosu rozpierdziela ekran charyzmą i ogólną zajebistością, wszystkie nagrody świata bym mu przyznał), humor rewelacyjny, klimat takoż, do tego bardzo ...wymowna ostatnia scena. 9+/10, polecam każdemu, takie np Las Vegas Parano IMO ten film bez popity zjada.
Why are you firing wallnuts at me?
15-12-2013, 22:53 Cytat:twarz sobie oszpeciła wpadając na szklaną i zapaloną lampę. Wait, what? Musiałem mrugnąć i przegapić, bo przecież Robert wpakował się do jej łóżka i wyrwał jej serce, a potem Kenneth ją wyniósł zawiniętą w koce i prosto do laboratorium, a po "zabiegu" była już oszpecona. Jedyna scena z lampą, którą kojarzę, to samospalenie (jedna z lepszych scen w filmie). 16-12-2013, 08:55
Dobra, to nie była lampa, ale byłem blisko.
Potwór wyrywa jej serce, a gdy wpada Victor z kolegami, zrzuca ją z łożka w taki sposób że trafia ona twarzą w jakieś szklane naczynie które rozbija, jednocześnie zrzucając zapaloną świecę od której zapalają się jej włosy i spada na podłogę. Victor z ekipą zaczynają strzelać, potwór wyskakuje przez okno Victor podnosi fajczącą się Elizabeth z podłogi, jej twarz jest we krwi i po chwili wynosi ją w prześcieradle. Czyli pochlastała się rozbitym szkłem. bw, dla mnie jedyny słuszny Frankenstein i jeden z nielicznych tego typu filmów, które lubię. 16-12-2013, 11:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-12-2013, 11:46 przez Gieferg.)
Eee, czy miałeś jakąś wersję reżyserską? Bo mógłbym przysiąc, że u mnie takiej sceny nie było.
16-12-2013, 12:29
Oh well. Może na widok bijącego wyrwanego serca tak mocno pizgłem się w czoło, że straciłem na chwilę przytomność.:)
16-12-2013, 12:41
The Bay
Małe miasteczko w Maryland, czwarty lipca. Wszyscy szykują się do święta i fajerwerków, ale nic z tego - wybucha epidemia. Ludzie chorują i szybko umierają, szpital nie daje sobie rady, wzywa CDC na pomoc. Gdyby wszystko było utrzymane jako zwyczajny film, a nie found footage z n+1 kamer, byłoby bardzo dobrze. Gdyby wszystko było ukazane z perspektywy dziennikarzy, też nie byłoby źle, chociaż wtedy mogły by się pojawić skojarzenia z [REC]. Zamiast tego mamy rozmowę przez Skype, film z kamery dziennikarzy, filmiki z youtube, ze stron dzienników, z videokonferencji, z kamer przemysłowych, z policyjnych kamerek, z małych ręcznych kamer turystów, z kamer ochrony, z kamery zamontowanej w samolocie, nawet z kamery typu gopro zamontowanej na głowie jednego z nurków. Za dużo tego no, bo zwyczajna epidemia potrafi bardziej przerazić niż duchy i potwory. Krótko mówiąc punkt wyjściowy jest dobrym i solidnym materiałem na film, parę patentów jest naprawdę świetnych, a reszta jest ledwo ponad średnią. 16-12-2013, 15:01
Open Grave z Sharlto Copleyem.
Podobał mi się, niebanalnie pokazana ciekawa historia, niezły klimat. Wbrew opisom to nie jest horror, przed obejrzeniem nie czytać opisów. Polecam! 17-12-2013, 17:40
Rebecca - pierwsza połowa sympatyczna, ale rozwleczona - można by ją spokojnie przyciąć z 60 do 30 minut. Za to druga połowa nabiera tempa i jest naprawdę dobra. Fajna historia warta zrimejkowania, bo o ile Psychoza wygląda dziś tak samo świetnie jak w dniu premiery, to tutaj rozchwiana tylna projekcja nawet w scenach spaceru po ogrodzie zwyczajnie wkurza. I choć scena pożaru wygląda zaskakująco dobrze (chyba na to poszedł cały budżet), to przez większość czasu jest to jednak film już widocznie przestarzały i przez to dramatycznie dramaturgicznie ograniczony (nie wspominając o tym, że jednak cenzura takiej historii odbiera kopa). No cóż - fajne, ale mogła być rewelacja. 7/10
17-12-2013, 22:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-12-2013, 23:03 przez military.)
Upstream Color - nie kumam tego filmu. Nie ma co ukrywać, że za głupi jestem na takie kino. Dla mnie to jest sto razy bardziej poetyckie i do porzygu udziwnione niż "Drzewo życia" czy Lars von Trier w swojej "szczytowej" formie. Ja wiem, że "Primer" już nie był łatwy, ale to już przegięcie. Nie wątpię zresztą, że jest to film ambitny, że ma jakieś trzecie i czwarte dno, że każdy kadr to jakaś alegoria i trzeba się wspinać na wyżyny zdolności interpretacyjnych, żeby wszystkie te metafory odczytać, ale mi się zwyczajnie nie chce. Nie lubię. Oceniłbym film słabo, ale nie będę oceniał czegoś, czego nie rozumiem.
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
17-12-2013, 22:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-12-2013, 23:00 przez Persona non grata.) |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach | Mierzwiak | 1,244 | 243,043 |
14-04-2026, 18:15 Ostatni post: shamar |
|
| Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach | Craven | 91 | 23,799 |
07-08-2025, 14:13 Ostatni post: shamar |
|
| Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz | military | 77 | 28,209 |
04-03-2017, 00:43 Ostatni post: Juby |
|
| Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków | wika | 3 | 4,447 |
02-12-2013, 19:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Prawdziwy film, czyli istota kina | Bodzio | 22 | 8,744 |
07-08-2011, 20:23 Ostatni post: MauZ |
|
| Starocie filmowe, czyli trochę klasyki | Eorath | 44 | 17,360 |
20-12-2010, 19:03 Ostatni post: szopman |
|
| Krótka piłka, czyli mini-recenzje | military | 6,447 | 721,908 |
11-04-2009, 16:35 Ostatni post: Negrin |
|
| Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) | Mental | 167 | 31,166 |
26-03-2008, 09:55 Ostatni post: D'mooN |
|
| [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje | 0 | 326 |
Mniej niż 1 minutę temu Ostatni post: |
||
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| Luis Cyfer, 5 gości |







