05-03-2014, 22:14
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje
|
|
The Way Way Back (Najlepsze najgorsze wakacje) – Fajna komedyjka, pomimo że zbudowana właściwie z klisz i trochę w niej niestrawnej ckliwości. Ale ogląda się to przyjemnie głównie dzięki starym wyjadaczom aktorskim: Carell (gra dupka i ma coś paskudnego w oczach), Collette, Janney, a zwłaszcza Rockwell (choć czasem przeginał), wszyscy pokazali klasę i na pewno pańszczyzny nie odwalili. Główny małolat jest w porządku: odpowiednio wyalienowany i denerwujący, ale całkiem wiarygodny, ujdzie. Ogólnie – sympatyczna rzecz.
Lady Death - córka pragnie zemsty na swoim ojcu. Kreskówka na podstawie komiksu. Jest krew, przemoc, półnagie panie, wielkie miecze i siekiery, piekło, demony i potwory. Całkiem fajne, ale czegoś tu zabrakło, mam wrażenie, że wszystko jest robiona tak na pół gwizdka, byle odhaczyć wszystko na liście i mieć już robotę z głowy. Był potencjał na mocne, ponure fantasy osadzone w piekle z Lucyferem, stadami demonów i wojną, a wyszło po prostu coś przeciętnego.
05-03-2014, 23:18
August: Osage County - dobre, zaskakująco dobre. Miałem ochotę na rodzinny dramat, ale taki do bólu szczery, film Wellsa i Lettsa dostarczył dokładnie to, czego oczekiwałem. Jest to trochę zbyt teatralne na mój gust, ale kapitalne, ostre(scena z eat the fish, bitch! wymiata) dialogi wynagradzają wszelkie mankamenty. Najlepsze aktorsko są Julia Roberts(ona powinna dostać Oscara za drugi plan) i Julianne Nicholson, tuż za nimi Cumberbatch, reszta sympatyczna, jednak bez Meryl Streep, która powoli staję się moją najmniej lubianą aktorką: ostatnio jej role są wprost ostentacyjne, a co za tym idzie płytkie jak kałuża, w Osage County zagrała najbardziej teatralnie ze wszystkich, każdy swój tekst wypowiada tak jakby grała do ostatniego rzędu na Broadwayu. Sorry Meryl, ale do dobrej roli potrzeba czegoś innego niż nieustanna szarża. Od połowy filmu marzyłem o wersji bez Streep, ocena poszybowałaby w górę, a tak to jest 7+/10, polecam każdemu, a jeśli ktoś toleruje odpały Streepowej, to tym bardziej musi zobaczyć.
07-03-2014, 10:37
Kamienie na szaniec - świetny film. Bez nadętej łopatologii, wyciskający łzy z oczu (pół sali płakała), ani przez chwilę nie traci tempa, kapitalnie zagrany (zwłaszcza dwójka głównych, młodych aktorów!!), szybki, emocjonujący. Prawie genialny. Aż mi wstyd, że nie czytałem książki (albo nie pamiętam czy czytałem). 9/10
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
07-03-2014, 21:35
Pitero to chyba pracuje u jakiegoś polskiego dystrybutora i kosi tam niezłe siano... :P
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン #Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D 08-03-2014, 00:04
ja tak tylko dodam, że akcja pod arsenałem jest pięknym filmem i najbardziej patriotycznym w dziejach polskiego kina, także kamienie powinny wyjść chociaż znośnie :)
08-03-2014, 01:04
Nie widziałem Akcji ale Kamienie są dokładnie takim filmem jakim go opisałeś. Do tego od pewnego momentu nabiera akcji niczym z amerykańskiego filmu i ogląda się przyklejonym do fotela, a żeńska część widowni odwracała co chwile wzrok (drastyczne tortury jednego z bohaterów).
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
08-03-2014, 09:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-03-2014, 09:00 przez Pitero.)
Inside Llewyn Davis - huh. Zabił mi gwoździa. Gdyby nie Coenowie byłby to zapewne nieoglądalny gniot, ale ich humor, dialogi i postacie robią ten tytuł. Bo samej treści tu niewiele, albo brak mi wiedzy o tym okresie i tamtym środowisku by w pełni czytać film. Muzyka też oczywiście wymiata. Zaskoczyło mnie miękkie oświetlenie, tak inne od Deakinsowych, ostrych jak żyleta zdjęć. Film do przemyślenia.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 09-03-2014, 01:27
Ja bym powiedział, że to jest właśnie typowy film do chłonięcia - bez myślenia.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 09-03-2014, 02:10
W trakcie seansu - jasne, płynie się przez niego gładko, ale po... Przyzwyczaiłem się, że za filmami braciszków zawsze stoi jakaś myśl, motto, a teraz się czuję jak po żydowskim dowcipie bez puenty :P
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 09-03-2014, 03:01
Sierpień w hrabstwie Osage - chyba po raz pierwszy ucieszyłem się, że żona mi usnęła w pół seansu dzięki czemu mogłem bez problemu wyłączyć film gdzieś po 1h2m (w trakcie stypy) i zająć się czymś ciekawszym (np napieprzaniem do wietnamców w Rambo The Video Game), z ciekawszych spostrzeżeń - patrzenie na Juliette Lewis w jej aktualnej postaci wywołuje u mnie spory dyskomfort. Raz że wygląda jak kartofel, dwa, ciągle mam wrażenie, że nie powinna jeszcze wyglądać tak źle jak wygląda.
Bez oceny, może jakaś będzie jak uda mi się dokończyć, choć mam nadzieję, że nie będę musiał. 10-03-2014, 00:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-03-2014, 00:49 przez Gieferg.) (10-03-2014, 00:42)Gieferg napisał(a): [...] patrzenie na Juliette Lewis w jej aktualnej postaci wywołuje u mnie spory dyskomfort. Raz że wygląda jak kartofel, dwa, ciągle mam wrażenie, że nie powinna jeszcze wyglądać tak źle jak wygląda. Ona wyglądała kiedykolwiek dobrze? :P
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
10-03-2014, 01:11
NIe tracąc nadziei poszedłem do kina jak kamień przez Boga rzucony na szaniec. Pół sali nie płakało. Może na seansie Pitero ktoś zainspirowany filmem rzucił granat łzawiący.
To nie jest dobry film. To mógł być dobry film. Jest tu jakiś pomysł, kilka nieźle napisanych scen, wreszcie świetny Marcel Sabat jako Zośka. Zawiodła kompletnie reżyseria i to, że zamiast tragizmu film zbyt często uderza w ton beznadziei. Bez żartów, to naprawdę Polska Podziemna w konwencji Cześć Tereska. Twórcy chcieli pokazać bohaterów jako małych chłopców bawiących się w wojnę. I przez pierwszą (lepszą) połowę to nawet działa. Kiedy jednak dochodzi do konfrontacji z brutalną rzeczywistością, całość się rozłazi. Komasa robi Miasto 44, ale to w Kamieniach główny bohater co chwila próbuje popełnić samobójstwo. Za mało w tym wielkiego dramatu, za dużo anemicznego smędzenia przeplatanego wybuchami histerii (scena w samochodzie, wtf?; scena w łazience, 2x wtf?). Inne minusy: scena akcji (Pod Arsenałem, rzecz jasna) leży dokumentnie. Jeden z głównych bohaterów książki, Alek, został zredukowany do "który to do cholery był?" po seansie. Odtwórca roli Rudego ma taki wku...ający uśmiech, że w duchu cieszyłem się chwilami, jak go lali. Najlepsza scena: Zośka reaguje na przyznanie Rudemu Virtuti Militari. Cholera, to naprawdę dobra rola. Godna lepiej napisanej postaci. Ocena: 5+/10, bo jednak jakoś się to oglądało. 10-03-2014, 01:11
Psychoza (1998)
W sumie to będzie "krótka piłka" (SIC!) Praktycznie ten sam film, tylko w kolorze, z większym "gore" i z innymi aktorami (zazwyczaj gorszymi). Ogląda się "bez bólu" ale wrażenie, że ogląda się "dokładnie to samo", jakiś skok na kasę i bezczelną zgrywę, jest dominujące. 6/10 PS - po jaką cholerę robić kalkę, KALKĘ filmu (bo użycie słowa rimejk to tutaj nadużycie)? Przerośniete ego van Santa, który chciał pokazać quasiartystycznie środkowy palec? Niepojęte. Trza było pokolorować oryginał. PS 2 - Ann Heche - jeden z największych, najbardziej odpychających paszczurów Hollywoodu. Nie wiem, jak ona, swego czasu, znalazła się "na fali".
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 11-03-2014, 01:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-03-2014, 02:12 przez shamar.)
Twelve O'Clock High - solidny Peck, niezłe drugie tło, ale trochę za dużo pitolenia, a za mało wojny. Niemniej porządne kino.
7 / 10 Whispers in the Dark - mega seksowna Deborah Kara Unger kradnie cały film, bo dostała najlepsze sceny. Poza nią jest nieźle, bo atmosfera niejasności wydarzeń trzyma się niemal do końca. Trochę niszczy to końcowy twist, nie do końca też dobrze wyważono proporcje, ale i tak nie takie złe kino, jak przyszło by sądzić po ocenach. 6 / 10 Sunset Blvd. - powrót po latach i wciąż znakomite kino. Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić to nieco nazbyt teatralnej końcówki wątku Joego, którą trzeba zrzucić na karb ówczesnego stylu dramatycznego/obyczajów/whatever. Cała reszta jednak świetna, a Swanson perfekcyjna. Śmieszy fakt, że przy takiej konkurencji, jaka była w tamtym roku Oscar powędrował do kreacji i filmu o jakim śmiało można powiedzieć, że dziś jest kompletnie zapomniany. 9 / 10 The Monuments Men - sympatyczne kino, choć może aż nazbyt lekkie. Brakuje tu bowiem jakiejś większej dawki dramatyzmu i choć jest patos i gloryfikacja Ameryki, to trudno się jakoś poważnie przejąć bohaterami. Trochę taki pomnikowy film przez to wyszedł, choć odpowiednio rozrywkowy i nie nużący, mimo raczej powolnego rozwoju wydarzeń. Fani starych przygodówek wojennych powinni być ukontentowani. 7 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 12-03-2014, 21:03
Zdrajca (2008)
Propagandówka o tym, że islam to religia pokoju a wszelkie oszołomy niewiernych mordujące, ucinające im głowy, gwałcące ich kobiety, samowysadzające się w tłumie niewiernych... i wiernych... to tylko patologia, która nie zrozumiała pokojowego przekazu Koranu. 4/10
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 13-03-2014, 00:50
Extreme Prejudice 1987 Cool akcyjniak z lat 80tych. Pamiętam , że po raz pierwszy widziałem go wiki temu na C+ nadawali go wtedy w oryginale z napisami pl. Nick Noltie jak ulał przypasował do postaci sztywnego szeryfa z Texasu wplątanego w konflikt ze swoim dawnym przyjacielem , który przeszedł na ciemną stronę mocy. We wszystko wpierdala się pseudo Drużyna A :) Po tym zwiastunie widać jak ulał ze te typasy nie pasują i nie wyglądają na wojskowych :
Tak czy siak warto ze względu na sentyment i praktycznie kalkę klasycznej rozwałki w stylu Wild Bunch 7/10 13-03-2014, 21:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-03-2014, 21:33 przez Predator895.) |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach | Mierzwiak | 1,244 | 243,030 |
14-04-2026, 18:15 Ostatni post: shamar |
|
| Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach | Craven | 91 | 23,793 |
07-08-2025, 14:13 Ostatni post: shamar |
|
| Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz | military | 77 | 28,204 |
04-03-2017, 00:43 Ostatni post: Juby |
|
| Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków | wika | 3 | 4,447 |
02-12-2013, 19:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Prawdziwy film, czyli istota kina | Bodzio | 22 | 8,743 |
07-08-2011, 20:23 Ostatni post: MauZ |
|
| Starocie filmowe, czyli trochę klasyki | Eorath | 44 | 17,354 |
20-12-2010, 19:03 Ostatni post: szopman |
|
| Krótka piłka, czyli mini-recenzje | military | 6,447 | 721,858 |
11-04-2009, 16:35 Ostatni post: Negrin |
|
| Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) | Mental | 167 | 31,160 |
26-03-2008, 09:55 Ostatni post: D'mooN |
|
| [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje | 0 | 326 |
Mniej niż 1 minutę temu Ostatni post: |
||
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 3 gości |
Spoiler![[Obrazek: LadyDeath13Wraparound.jpg]](http://4.bp.blogspot.com/-aTNAN58ffls/TuIai724_GI/AAAAAAAABUg/YLBjqqwaDj8/s1600/LadyDeath13Wraparound.jpg)






