Krótka piłka, czyli mini-recenzje
(21-02-2010, 14:29)Mental napisał(a): Pasja
reż. Mel
(...) końcówka jak z najgorszych epizodów x-files - paranormalna i balansująca na granicy tandety, Jezus traci 17 litrów krwi i ciągle żyje, Szatan przechadza się wśród tłumu i robi mroczne grymasy. mogło być monumentalnie i epokowo, a zamiast tego po seansie towarzyszyło mi poczucie dojmującej straty.


Dziwne. Ten film zasługuje na osobny temat.
Podpisuję się pod "elementami szatan, cuda, koszmarki, jawy" to trochę wybija z rytmu. W sensie- jakoś nie przystaje do tego brutalnego realizmu innych scen.

Ale już nie podpisuję się pod oceną. Mimo tych "przeszkadzajek" (choć, co kto lubi) jest to świetna rzecz.

PS - bezsensowne było też samo krzyżowanie. Film opierał się na starych przekazach i jakichś wizjach ale... historycy wykazują, że przebijano nie-dłonie a nadgarstki. Nawet wizerunek na całunie NIE MA przebitych dłoni.

8/10 mimo kilku wad - dobra, mocna rzecz.

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Ja "Pasje" widziałem w momencie premiery. Nie lubię filmów religijnych, filmów o duchach etc, wiec nie chce mi sie do tego wracać.

Odpowiedz
(15-04-2014, 12:58)Mental napisał(a): Ja "Pasje" widziałem w momencie premiery.

Ja też. Kino ubite na maksa i... zakonnice nawet były ;)
Po prostu wczoraj obejrzałem z 3,4 raz kawałkami.

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Jestem niemal pewien, że The Machine nakręcono koło 1994, ukrywano przez 20 lat i dopiero teraz film trafił do dystrybucji. To jedyne logiczne wyjaśnienie.

8/10

Odpowiedz
Craven, może tak ze dwa zdania więcej? ;)

Odpowiedz
Trudno w dwóch zdaniach ;)
Generalnie film jest mega indiasem i z jednej strony ma ładne obrazki i zdjęcia, z drugiej w połowie filmu ma się przesyt tego, że ciągle walą nam światłem w oczy i widzimy tylko zarysy postaci, klimatem wszystko ocieka, choć widać, że reżyser robił co chciał, co czasami owocuje artystowskimi pierdółami. Ale po uszach dostajemy tak kultowym retro-soundtrackiem i kulejącym acz fajnym CGI, że jakoś po prostu kupuję ten kicz i klisze. W scenariusz też nikt się nie wtrącał, więc pewnych rzeczy trzeba się domyślić pewne postacie są niepotrzebne i niecharakterystyczne... Realizacyjnie retro tkwi też w takich niuansach jak pancerny podkoszulek naszej robocicy - bo OK, skórę ma odporną nawet na amunicję AP, ale że podkoszulek też? Jednocześnie choreografia jak np. Maszyna wręcz poniewiera żołnierzami jest super. Klimat "niemych" weteranów, w ogóle pierwsza scena z facetem który stracił kawał mózgu, później z facetem bez rąk... cud miód. Dialogi w scenie z testem turinga pyszne, sceny procedur (wkładanie cyber mózgu do robota) karykaturalne. Dużo rzeczy jest tu tak bardzo tylko dla efekciarstwa...

Hmm... podsumowując ten bełkot - jestem świadomy wszystkich wad tego filmu, ale go uwielbiam za klimat, muzykę, Maszynę, Toby Stephensa, bezczelne kradzieże z Ghost in the Shell i miliona innych rzeczy. Wizualnie, muzycznie itd.

Odpowiedz
Son of Batman - krwi i przemocy więcej niż we wszystkich filmach Marvela i DC razem wziętych, ale... nic poza tym. Serio. Syn Batmana chce pomścić swego dziadka i to w sumie tyle, za Damianem nie przepadałem już w komiksach (ba, jeden czy dwa numery z nim czytałem tylko, ale ta postać to jest tak wielka porażka, że aż mnie boli), więc nie nastawiałem się na nic dobrego i tyle dostałem. Owszem, sceny walki są naprawdę rewelacyjne, a pierwsze osiem minut to istna rzeź tak samo jak finałowe starcie, ale... to za mało. Krwawa wydmuszka, w dodatku fatalnie narysowana.

Odpowiedz
Ależ badziew. Ja nie wiem po cholerę oni produkują te knoty. Ostatni dobry, animowany, pełnometrażowy Batman to "Powrót Jokera". I jeszcze ta pseudo-anime kreska. Na początku myślałem, że to jakieś "Naruto" jest. No i wyłączyłem to gówno niewiele później. Gdzieś tak, kiedy 10-latek klepał się z jakimś koksem jak równy z równym.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Blood Ties

[Obrazek: Clive-Owen-and-Griffin-Du-019.jpg]

Staroszkolny dramat z dość dużą dawką akcji. Szczególnie ta pierwsza (Owena w restauracji, nie sam początek) robi wrażenie. Skojarzenia z "We own the night" nieodwołalne, jednak jest mniej przewidywalnie i dramat rodzinny tutaj generuje prawdziwe emocje. Zbędna jest trochę postać Saldany, która służy jako przewodnik dla widza - a to Crudup jej opowie historię z dzieciństwa, a to naświetli relację między braćmi.
Podobnie rzecz ma się z Cottilard która niby do grania ma dużo, to też zdaje się być z innej bajki.

Dobra, miejscami bardzo dobra rzecz z zadatkami na coś wielkiego. Świetne tempo, fantastyczna muzyka (no, jeden zgrzyt, zupełnie niepotrzebne Sunshine of your love, wrzucone tak żeby było) i taki sam jest główny duet. A do tego James Caan, Lili Taylor, Mila Kunis i Herc z The Wire.

WARTO. Spragnieni epy w stylu 70's nie powinni być zawiedzeni, choć portki nie spadają. Końcówka jednak - gdzieś tak od momentu gdy zaczyna grać "Heroin" - ideał!

edit - właśnie widzę że Karol popełnił świetną reckę.
http://film.org.pl/r/recenzje/blood-ties-prosto-z-cannes-30304/

Odpowiedz
Cytat:10-latek klepał się z jakimś koksem jak równy z równym.
Będzie też kolejna animacja, tym razem jednak o Suicide Squad, czyli Harley Quinn, Deadshot i paru innych wesołków w Arkham Asylum.

Odpowiedz
I często te animowane adaptacje komiksowe mieszczą się ledwie w godzinie, co nie wpływa dobrze na rozwinięcie rozbudowanych fabuł. I ta grobowa powaga z hektolitrami krwi kłócąca się z niektórymi debilnie komiksowymi wstawkami (Latający ninja w Red Hoodzie).

I mam wrażenie, że te obecne animki powstają tylko po to, by zrobić dobrze fanboyom komiksu.

Odpowiedz
House (1986) Steve Miner chyba nie do końca panował nad materiałem, wszystkie płaszczyzny fabularne przeplatane są dość niechlujnie, a całości brakuje pazura i komediowej werwy. Mało angażująca staje się też formuła filmu, w dużym uproszczeniu wygląda to tak, że bohater ubija kolejnego demona, po czym spokojnie wraca do pisania jakby nie zdarzyło się nic nadzwyczajnego. I tak parę razy. Zaletami są przyzwoite aktorstwo Katta i Wendta, oraz świetne, praktyczne efekty specjalne, które są najmocniejszą stroną filmu. 4/10

Odpowiedz
Polecam kontynuację - bardziej szalona i komediowa, ze świetnymi efektami i charakteryzacją, nawet jeżeli wciąż nierówna.

Odpowiedz
Miałem nie ruszać, ale po Twojej rekomendacji się skuszę. Pewnie siłą rozpędu zobaczę też już i trójkę z kultowcem Lancem Henriksenem i czwórkę w której wraca William Katt. I kolejna seria horrorów z głowy :)

Odpowiedz
Uprzedzam jednak, że ostatni raz dwójkę widziałem jakieś 15 lat temu;)

Odpowiedz
Spoko :)

Odpowiedz
Wzgórze Nadziei

Po premierze, film uznałem za dobry - ale wtedy nie znałem się - bo z kolejnymi seansami zyskiwał, a po przedwczorajszym uważam, że jest to dzieło. Bardzo prosta historia opowiedziana z niebywałym zaangażowaniem, pietyzmem, charyzmą. Posiadająca kopa. I bardzo naturystyczna, przez co chwilami niewygodna. Świetne kino.

9/10


Tańczący z Wilkami

Długi, a wcale nie aż tak, aby się nużył, choć akcji tam jak na lekarstwo (przygody). A jeśli już przygoda jest, to surowa. Śliczne zdjęcia i muzyka powodują orgazm w oczach praktycznie od samego początku. Ale pierwszy raz widzę nijakość końcówki - zdecydowanie spięcie historii jest zbyt pospieszne, niepełne.

9/10
loading podpis...

Odpowiedz
RIPD - zrzyna Man in Black z kiepskimi efektami i maksymalnie prostacką fabułą, skleconą chyba po to aby zdefraudować te 130 milionów dolarów (film wygląda na 40-50). Nawet Bridges w jajcarskiej roli nie pomaga, bo jego postać nie ma ani jednego dobrego tekstu. Bacon oczywiście zmarnowany.

2/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
House 2 (1987)- rzeczywiście lepszy, choć nadal nie wychodzący ponad przeciętny poziom. Fabuła wygląda na bardziej uporządkowaną i prowadzoną pewniejszą ręką, bohaterowie dają się lubić na czele ze 170-letnim kowbojem. Efekty trochę gorsze niż poprzednio, koń-zombie czy dinozaury robią nieco mniejsze wrażenie niż latające szkielety. 5/10

Odpowiedz
The War Wagon - całkiem nieźle się trzyma. Zapamiętałem jako niedokońcatypowy western i to też otrzymałem, bo to raczej heist movie ubrany w westernowe szaty. Oczywiście, bywa infantylnie, tudzież schematycznie, ale dobrze się ogląda i fajnie, że nie idzie jedynie o kolejne strzelaniny. Aha, no i plus za to, że źli są tu dobrymi.

7 / 10

Coal Miner's Daughter - Spacek = fenomenalna rola, choć szkoda, że Akademia nie dostrzegła też TLJ, z którym ma wyśmienitą chemię, a który sam kradnie parę scen. W ogóle to taki nietypowy film miłosny bardziej, niż biografia i po prostu dobrze się ogląda, czuć w tym pasję nie tylko muzyczną.

8 / 10

Stalag 17 - Wilder mówi sam za siebie, czyli bdb kino. Szkoda jedynie, że zbyt komiczne jak na temat, którego dotyka - połowę żartów osobiście wywaliłbym w cholerę. Szczęśliwie zagrane jest to dobrze (choć Niemcy tradycyjnie przerysowani, a i nie dziwię się Holdenowi, że rzucił ponoć swoją nagrodą o podłogę, bo jego rola jest poprawna i nic więcej), a wątek zagadkowy znakomicie rozegrany. Warto - choćby i dla sceny z Mein Kampf.

8 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,156 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,856 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,247 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,452 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,749 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,410 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 722,549 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,253 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
3 gości