18-01-2012, 15:59
|
Czak Norris
|
|
Mnie się wydawało, że pastwienie się nad Chuckiem Norrisem jest już mocno passe, ale mody - jak widać - lubią wracać ;)
Jak pisał Paolo Coelho: w życiu istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca. Celem mojego życia od wczoraj jest walka o wymazanie Czaka Norrisa z historii.
18-01-2012, 16:22
Chuck Norris widział The Wire w wersji PG-13.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
18-01-2012, 20:35
Sorry, ale że Czak wsiąkł w PG-13, to było wiadomo już jak kręcił ze swoim bratem Sidekicks, ten film o psie-policjancie i takie tam gnioty. Czak skończył się na Delta Force 2, czyli swoim ostatnim poważnym filmie, którego wydźwięk wpłynął na całe Hollywood.:)
20-01-2012, 22:40 Cytat:ale że Czak wsiąkł w PG-13, to było wiadomo już jak kręcił ze swoim bratem Sidekicks Ale wtedy nie było jeszcze Redwatcha :) 20-01-2012, 22:59 Cytat:Delta Force 2, czyli swoim ostatnim poważnym filmie Poważny film? Pamiętam z niego przede wszystkim zachowanie rodem z kreskówki pewnego radosnego generała w finałowej bitwie. 21-01-2012, 00:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-01-2012, 00:52 przez Gieferg.)
Mental: zmień płytę, bo ta z tym redwatchem jest już nudna, i to bardzoooo...
Hail to the king, baby!
21-01-2012, 11:13
Mnie natomiast ciągle bawi do łez.
I rozumiem, że stajesz w obronie Czaka Norrisa? Zresztą nieważne - cokolwiek powiesz, i tak już się nie wybronisz. Cień podejrzeń padł. 21-01-2012, 14:54
hehe lista z polonica.net to kopalnia najlepszych tekstów i zwrotów niezbędnych do charakterystyki twoich prywatnych wrogów celem ich poniżenia i napiętnowania. Dlatego opisując zdrajce i wroga nr 1 Czaka Norrisa wzorowałem się na klasykach :)
21-01-2012, 15:13
No i ?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 10-03-2014, 22:27
Niedawno zobaczyłem kreskówkę z Czakiem, "Chuck Norris i jego karateków"... z polskim dubbingiem. Ale po kolei.
Sama kreskówka? Typowy standard taśmowych Saturday Morning Chłamów z lat 80. Co chwila wyłazi gadżet zrobiony z myślą o action-figure'ach, fabuły są głupie, animacja drętwa I ci przeciwnicy. Czyli zła organizacja chcąca zniszczyć świat, bo nie ma nic lepszego do roboty. I dowodzi nią Kleszcz, klon Blofelda o mechanicznej protezie zaprojektowanej przez pięciolatka. A i tak najlepszy jest Super Ninja, czyli zakryty w niebieskim kombinezonie badass, który traci na powadze poprzez ksywę, żółte majtasy i widoczne piękne włosy od Head&Shoulders. Jako iż w taśmowych Saturday Morning Chłamach z lat 80. popularne są grupy, współpraca i podobne gadki, to Czak ma swoich tytułowych karateków, czyli - token chick, genericowy młodzieniec bez osobowości, irytujący gówniarz, samuraj (tak, samuraj w zbroi, kitce z kataną w XX wieku. Normalnie przypomina mi się usunięta scena z "Ostatniego Samuraja") i sumo myślący o jedzeniu (bo jak wiadomo, grubasy zawsze żrą. I potem walcz z stereotypami). No i sam główny bohater gdzie tak jak Mr. T i Jackie Chan (jeszcze ktoś dostąpił tego "zaszczytu"?), w kreskówkowym uniwersum jest Bogiem. I ma wstawki aktorskie z typowym morałem lat 80., który dziecko zapomni, bo woli napierdalankę. I macie tu mądrość Chucka Norrisa z pedofilskim wąsem i niezsynchronizowanym głosem Skazy: No i dubbing. Zdziwiłem się, bo zwykle u nas do kreskówek na VHS tamtych czasów dawany był lektor. Później dowiedziałem się, że dystrybutorem był Hanna-Barbera Poland, który zrobił dubbingi do ichniejszych kreskówek wydanych w Polsce pod koniec lat 80. I dziwi mnie jak udało się namówić Janusza Zakrzeńskiego do roli Kleszcza w niekoniecznie wybitnej kreskówce. Ale sam dubbing jest dobry. Jak looknąłem na kawałki oryginału, to mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że polska wersja jest znacznie lepsza. Glosy ogólnie są dobrane bardzo dobrze, choć Tomasz Kozłowicz trochę jako dziecko razi (w ogóle sporo podobnych rol otrzymywał w tym okresie), a mam mieszanie uczucia co do Jacka Dzisiewicza w roli Super Ninjy (pfff...w polskich dialogach brzmi jeszcze bardziej bekowo). Ale jak mówiłem. Z porównaniu z oryginałem nasze największe bolączki wypadają lepiej. A jak w tym wszystkim wypada nasz główny heros? Marek Barbasiewicz nieźle wypada jako Czak, pasuje do zaprezentowanej postaci i jako jego stały polski odpowiednik mógłby przejść. Jak ktoś chce się pośmiać, całość (tylko 5 odcinków) jest na chomiku. 10-11-2014, 00:25
Oko za oko (1981)
Obejrzane po 30 latach. Koszmarek. W treści (oklepanej jak to tanie filmy) jeszcze by uszło ale sceny akcji... Fatalne są te stare, tanie filmy. Tak jakby każdy był reżyserowany przez jakiegoś imbecyla, 3/10 Swoją drogą czy Chuck miał jakieś filmy na poziomie? Na prawdę dobre? Kojarzę (ale to też widziałem lata temu), że "Zaginiony w akcji", "Octagon", "Samotny Wilk" były niezłe. Ale cholera wie jak dziś wypadają.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 27-05-2023, 19:12 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |










