Ankieta: Jak oceniasz "Godzilla: King of the Monsters"?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Godzilla
Pamiętam te kokony, ale napisu nie zauważyłem.

PS. Co się stało z ujęciem MUTO lecącego na Godzillę z kocówki azjatyckiego trailera? Wydaje mi się, czy faktycznie nie było go w filmie?

Odpowiedz
Nie bylo tego ujecia w filmie.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Dostrzegłem oba Mothrowe oczka. ;)

Wiecie co jest największą bolączką tego filmu (obok słabego scenariusza i postaci)? To, że Godzilla jest drugoplanowym dodatkiem, który dopiero w finale odgrywa jakąś rolę. Po zwiastunach myślałem, że to Godzilla sprawi, że wrócimy do epoki kamienia. Że to jemu zawdzięczam widok wraku samolotu pasażerskiego, rozwalonego Vegas, itd. Oryginalna Godzilla i wersja Emmericha były filmami O NIM. W Szczękach Spielberga też jest bardzo mało rekina ale to on niesie ten film i to o nim się mówi nawet kiedy go nie ma. Natomiast nowa Godzilla mogłaby się nazywać Ford śladami MUTOs... i Godzilla, bo jest z nią właściwie
a główne wątki to walka armii z MUTOs i powrót Forda do domu.


Zgadzam się z Mierzwiakiem, sceny z potworami fantastyczne, ale reszta i to jak potraktowano Króla... noł koment. 5/10 to surowa ocena, bo film nie jest zły, ale wersja Emmericha ma u mnie 6 a ta mnie tak mocno rozczarowała, że nie umiem ocenić tego wyżej.

Odpowiedz
Tak samo zmienili na gorsze ujęcie zza zamykających się wrót.

Odpowiedz
Craven, jak film?

Odpowiedz
Danus, mam do ciebie prośbę: mógłbyś mi opisać w, powiedzmy trzech zdaniach osobowość Forda?
.noisivelet naht nuf erom era srorriM

Odpowiedz
(17-05-2014, 22:28)Mierzwiak napisał(a): Craven, jak film?

Zmóżdżam się nad możliwie najkrótszą recką. Świetne widowisko, film niezupełnie. Świetne aktorstwo i kiepski scenariusz. Do połowy kapitalnie, później za dużo wierności japońskiej godzilli.

EDIT:
OK, jest: http://weglowy.blogspot.com/2014/05/godzilla.html

Odpowiedz
Przyłączam się do tych raczej rozczarowanych. Ogólnie bawiłem się sporo gorzej niż na Pacific Rim. Scenariusz i postaci, chociaż pozbawione takich głupot jak w filmie del Toro, są jeszcze mniej angażujące. Plus, wizualnie nie ma startu do najlepszych fragmentów Pacific Rim. Trochę nie rozumiem zachwytów. Owszem, są fajne sceny i pojedyncze ujęcia (wszystkie z Godzilla, akcja na moście!). Na plus też muzyka, początek, w tym sama czołówka (!). Na minus sztuczne CGI (szczególnie katastrofa w elektrowni i tsunami), wszystkie postaci poza graną przez Cranstona.
Ogólnie takie 6/10, czyli nie żałuję wypadu do kina, ale na pewno zmarnowany potencjał.


Odpowiedz
^ W sumie się zgadzamy.

Wrzucam dla przypomnienia:



KLIMAT!!!!! A w filmie? :)

Odpowiedz
[Obrazek: 10380976_694571633923493_1387197231836378427_n.jpg]

Odpowiedz
Teraz się okazuje, że kampania reklamowa nie były taka dlatego że chcieli utrzymać Godzillę w tajemnicy, tylko dlatego że jakby pokazali trochę więcej to nie byłoby już po co oglądać filmu :>
Ciekawe co powiedzą Japońcy i czy znowu strzelą focha i nie pozwolą na kolejne części jak to zrobili ostatnio :)

Odpowiedz
Oficjalnie dołączam do godzillosceptyków - poza MEGA MEGA MEGA końcową rozpierduchą i kilkoma krótszymi scenami z potworami, (no i wiadomo, zdjęcia, w większości efekty i muzyka to klasa) ten film nie ma nic ciekawego do zaoferowania. Bohaterowie są raczej nieciekawi i w większości pretekstowi. Watanabe właściwie przez cały czas ma rolę Człowieka_który_stoi_i_się_intensywnie_patrzy. Aaron, którego generalnie lubię, jest tutaj wyjątkowo drewniany i pozbawiony charyzmy. Jedynie Cranston delivers jak trzeba i to on powinien być głównym bohaterem, ale przez taki a nie inny scenariusz wypada jak wypada... Liz Olsen jest śliczna.

Ale kij z nudnymi bohaterami, możnaby to było jeszcze jakoś przeboleć w filmie o Godzilli, gdyby nie fakt, że głównego potwora jest tutaj jak na lekarstwo. W ogóle jej (jego?) rola jest naprawdę dziwaczna - film koncentruje się na niej jedynie w ostatnich 20 minutach, podczas gdy wcześniej po prostu nagle się pojawia i... nic. Bohaterowie nie są tym jakoś szczególnie zaszokowani, chwilę później armia na luzaku otaczają ją kordonem i radośnie płyną sobie przez Pacyfik. Nie pamiętam jak to było w poprzednich filmach, ale mocno zdziwiło mnie to, że główny potwór przez większość czasu odgrywa tutaj tak bierną i nieciekawą partię. Jedyne przebłyski jakiegoś ciekawego konfliktu na linii ludzie-potwór pojawiły się w scenie z Golden Gate, ale takie drobne perełki to za mało, żeby ocalić ten dziwaczny scenariusz.

Co gorsza nie było już plakatów w imaksie :(

6/10.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Dobra, to tani wtorek w takim razie. Może do tego czasu w ogóle zrezygnuję :P

Odpowiedz
Gieferg warto zobaczyć w kinie nawet jesli film nie przypadnie ci do gustu. Finalowa rozwalka, wszystkie sceny z potworami to klasa sama w sobie. A ryk Godzilli w kinie- no po prostu musisz to zobaczyc/ uslyszec.

Jak sie okazuje Godzilla swietnie sobie radzi w boxoffice. Życzę jak najlepiej by powstal sequel i zielone światło dla Del Toro i jego Pacific Rim 2.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Piękny film o sile natury, która nie pozwala ci poruchać. Przyjeżdża dzielny żołdak z frontu, ma się zabrać za żonkę, ale nie, nie, bo przecież Gojira. Dwa potworki atomowe chcą się parzyć, ale nie, nie, bo przecież Gojira. Film powinien sie nazywać "Godzilla, Ultimate Cock Blocker".

Ale poza tym piękny film, w którym wątek ludzki nieco kuleje, szczególnie kiedy znika ktoś bardzo fajny razy sto, ale król potworów, walki i perspektywa ludzi, jak i dawkowanie potworów, muczos dobra. Dawno nie siedziałem taki zaangażowany na trzecim akcie. 8/10
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.

Odpowiedz
(18-05-2014, 13:24)Craven napisał(a): [Obrazek: 10380976_694571633923493_1387197231836378427_n.jpg]
Ciekawe, bo ja jak tego aktora zobaczyłem na ekranie to pomyślałem raczej o tym, że generał chcący wszystko wysadzić wygląda jak Roland Emmerich :)

[Obrazek: o-ROLAND-EMMERICH-FOX-NEWS-facebook.jpg]

Odpowiedz
(17-05-2014, 19:40)Mierzwiak napisał(a): @und3r: laseroogień wyszedł świetnie, ale jest jak zaklęcia w Harry Potterze: używany tylko wtedy, gdy scenarzysta akurat sobie o nim przypomniał

Nie znam się na Godzilli, ale odniosłem wrażenie, że to jest jej ostateczna broń, której użycie w dodatku kosztuje nieco sił. Także tu bym się nie czepiał.

Inna sprawa, że moja ocena leci nieco w dół (7 / 10) - o ile dalej mam ochotę patrzeć na sceny z Gadzillą, tak cała reszta mi wisi i powiewa, a połowy fabuły to nawet mi się nie chce pamiętać.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz


:)

Odpowiedz
Ja właśnie wróciłem z kina z 2D i ocenkę podtrzymuję w sumie (chociaż może mocna 8 byłaby bardziej adekwatna) - jest parę mielizn i sama końcówka wydała mi się dziś trochę przesłodzona przez co spierdolona (napis na telebimie - LOL) ale cała reszta spokojnie daje radę. Trochę mnie też wadziły efekty w tej końcówce właśnie - widać dalej ludki od CGI nie ogarnęli, jak naturalnie pokazać cyfrowego potwora w pelnym świetle dnia, ale bywa - momentami wygląda to tak, jakby Godzilla miał sie rozkurwić na piksele, ale może to tez wina tego, że jest dosyc tłusty i mu tam majta ten wielki bęben ;)

Btw, "Godzilla" niszczy BO, 93 bańki w weekend - http://www.thewrap.com/godzilla-breathes-93-million-atomic-heat-at-box-office/
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Czyli do 250 w Stanach powinien się spokojnie dokulać plus sporo hajsiwa zza granicy. Pewny sequel?

A do kina wybieram się we wtorek. Dzisiaj obejrzałem Pacific Rim (3/10) i po prostu nie wierzę, że film Edwardsa może być słabszy.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości