http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
03-07-2014, 15:32
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje
|
|
stary, kto jeszcze zagląda na filmweb :D
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 03-07-2014, 15:32
Hipsterzy się znaleźli, tylko na IMBD zaglądają. Wszędzie pedalstwo. ;)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン #Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D 03-07-2014, 16:14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-07-2014, 16:14 przez SonnyCrockett.) ![]() Obrońcy skarbów po zwiastunach zapowiadali się nieźle a wyszło jak zawsze. Film jest bardzo słaby w pierwszej połowie (nudne, przeplatające się sceny z każdym bohaterem z osobna), nadrabiający trochę w drugiej (gdy bohaterowie zaczynają umierać). Niewciągający i nieśmieszny w "humorystycznych" scenach średniak, który nie wie czy jest komedią czy dramatem. Oceniłem pobłażliwie, bo technicznie wykonany jest dobrze, muzyka niezła i obsada zacna. 5/10 ![]() Pod skórą - WHAT... THE... FUCK..? Totalnie niezrozumiała, męcząca, artystyczna szmira. Od 5 minuty walczyłem ze sobą żeby jej nie wyłączyć. Poległem, bo po 55 minutach przewinąłem na scenę z nagą ScarJo i zakończenie aby mieć pełny obraz tego koszmaru. 1/10 Równie złe co Adwokat Scotta. 03-07-2014, 16:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-07-2014, 09:34 przez Juby.)
Nie żebym jakoś szczególnie bronił Under the Skin, ale żeby nazwać ten film "totalnie niezrozumiałym" skoro ma dosyć konkretną fabułę, ciąg przyczynowo-skutkowy, wyraźny początek, koniec i ogólnie sporo rzeczy jak należy, to trzeba mieć naprawdę sporo niechęci do niego, albo obejrzeć przypadkowe 5 minut. Ten film ma mnóstwo wad, ale akurat konkret fabularny to tam jest.
03-07-2014, 20:50
no a Monument Men mają chyba swój temat :P
Rolling Thunder - ten film powinien miażdżyć zwoje mózgowe. Oto Devane i Tommy Lee wracają po wielu latach tortur z wojny. Szybko okazuje się jednak, że gorsi od komuchów są lokalni rednecy, Devane traci łapę i zaczyna się zemsta. To znaczy zaczęła by się, gdyby nie pół godziny pierdół z groupie i dziwacznych poczynań, zamiast zakasania rękawów (scena w barze nr 2 to dla mnie WTF?). Dopiero końcówka dowala do pieca, ale i tam jest trochę głupotek. Generalnie jestem więc rozczarowany, a potencjał nie został wykorzystany - w tej kwestii dużo lepiej wypada Blue Ruin. 6 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 04-07-2014, 01:26
Monuments Men - wziąć się za TAKI temat... z TAKĄ obsadą... TAKIM budżetem... i zrobić TAKIEGO knota - to jednak trzeba chcieć i wierzyć we własne siły. Ten film jest ekstremalnie nudny, rozwleczony, nieangażujący. Brakuje tu postaci - to tylko aktorzy w kostiumach; żaden bohater niczym nie różni się od pozostałych. Oni stoją i mówią. Nie mają charakteru. Ma go tylko Blanchett, grająca najbardziej wkurzającą postać w historii kina. Jakimś cudem dotrwałem do końca tego szrota, ale łatwo nie było - pomagały tylko piękne zdjęcia i scenografia. 2+/10
05-07-2014, 15:02
Willow Creek - pan i pani jadą do lasów kręcić dokument o Sasquatchu, Wielkiej Stopie czy jakkolwiek się ten stwór nazywa. Found footage znaczy, posiadający całkiem fajny plakat, wspaniałą scenę w namiocie (chyba najlepsza rzecz jaką widziałem w tego typu horrorach od bardzo dawna, ale nie pod względem strachu czy grozy, tylko klimatu) i ładną panią w obsadzie. I to by było na tyle, bo reszta jest bardzo średnia. Ot, jeżdżą po miasteczku i robią wywiady z ludźmi, a potem jadą do lasu. Klisza na kliszy kliszę pogania, ale obejrzeć można.
05-07-2014, 22:39
Road to Paloma - bardzo dobry autorski snuj w reżyserii i ze scenariuszem Khala Drogo, który obsadził też siebie w roli uciekiniera-mściciela. Autorski, bo nakręcony praktycznie za grosze do spółki z paroma kumplami.
Główny bohater, niejaki Robert Woolf, Indianin z rezerwatu Mojave, masakruje (dosłownie) i skalpuje gwałciciela i mordercę swojej matki. Rząd federalny uznaje, że to było morderstwo i puszcza w pogoń za nim agenta FBI Williamsa. Jak mówię, prosta fabuła, zjawiskowe amerykańskie krajobrazy (Arizona, Utah), dobra muza, spoko aktorstwo, wszystko mi się podobało. Dodatkowo fajna postać szeryfa, który mimo iż jest na liście płac rządu, doskonale wie, że Woolf słusznie pomścił krzywdy i robi, co może, by spowolnić federalne psy. W filmie nie ma dużo akcji, ale jest za to piękne przesłanie i dużo humanizmu, którego tak bardzo mi brakuje we współczesnym kinie. Pewnie pojawią się niepozbawione podstaw narzekania, iż potencjał historii nie został należycie wykorzystany, ale z mojej strony sprawa wygląda tak, że po obejrzeniu "Road to Paloma" stałem się lepszym człowiekiem, nawet jeśli tylko o 1%. 7/10 i polecam. Tokarev - film z Cage'em, więc z góry było wiadomo, że będzie nieśmieszne gówno. I było. Cage jest żałosny zarówno w scenach udawania twardziela, jak i we wszystkich pozostałych. Jeden czy dwa względnie dobre motywy nie ratują tego wymęczonego syfu. Podobno nawet Murzyni w Somalii nie chcą sprzedawać "Tokareva" u siebie na bazarach i ze wstydu chowają cd-romy pod koce. 2/10 06-07-2014, 16:36 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-07-2014, 16:41 przez Mental.)
Bank Shot - intryga sama w sobie, jak i skok, nie takie głupie i nawet nieźle zrealizowane. Ale historię zaludniono tak dużą ilością irytujących, zachowujących się jak idioci postaci, że aż żal dupę ściska. Owszem, jest parę perełek humorystycznych (malarz :D ), ale zdecydowana większość gagów to taki bolesny slapstick i/lub poziom wręcz żenująco przesadzony, nawet jak na przyjętą konwencję. To sprawia, że miejscami naprawdę ciężko się to ogląda, mimo ledwie 80 minutowego metrażu.
5 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 07-07-2014, 00:41
Non Stop - ciekawy, wciągający aerothriller z Neesonem. To co udało się reżyserowi to przede wszystkim gęsta atmosfera paranoi, strachu, chaosu, dezorientacji, w czym zasługa dobrze poprowadzonych aktorów. Neeson trzyma poziom, Julianne Moore z początku irytuje, ale potem jej postać robi się całkiem fajna, spoko wyszedł też drugi plan. Ogólnie wyszło o wiele lepiej niż oczekiwałęm. Ewentualne minusy: kiepsko zmontowane sceny walk (da się przeżyć), postać dobrego muzułmanina-lekarza (bleeee), trochę słabawy czarny charakter i końcówka possysa.
![]() 6/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
08-07-2014, 09:45
The Sacrament, Ti West, 2013 -- stylizowana na dokument współczesna wariacja na temat Jonestown. Zdjęcia, choć udają "kamerę z ręki", nie irytują huśtaniem ani nie przeszkadzają w żaden sposób. Aktorsko jest dobrze, momentami bardzo dobrze -- mam na myśli przede wszystkim grającego przywódcę sekty Gene'a Jonesa (sic!), który przypomina trochę Brando z "Czasu Apokalipsy". Sama akcja, choć i tak wiadomo, jak to się wszystko skończy, trzyma w napięciu do końca. Wrażenie robi zwłaszcza obchód nowo przybyłych po "rajskiej osadzie", z rozlegającym się co jakiś czas przez głośniki głosem "ojca", oraz scena wywiadu z tymże. Ujawnianie tajemnicy osady mogło potrwać jak na mój gust trochę dłużej, jak i odpowiednio cała historia (początkowo miał to być zresztą miniserial obejmujący kilka dni), ale i tak film jest dobrze rozplanowany. 7/10.
![]() 08-07-2014, 18:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-07-2014, 18:29 przez Quay.) Cytat:Ewentualne minusy: kiepsko zmontowane sceny walk (da się przeżyć), postać dobrego muzułmanina-lekarza (bleeee), trochę słabawy czarny charakter i końcówka possysa. Dodaj do tej listy skończonego idiotę pana policjanta z NYPD, głównego bohatera spowiadającego się ze swoich grzechów (wzruszające kurva) i ogólną beznadzieję ostatnich 50 minut, a wyjdzie 4/10 :) Serio - po bardzo dobrym wprowadzeniu i zawiązaniu akcji potem już tylko można to przez palce oglądać. 08-07-2014, 20:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-07-2014, 20:49 przez Mental.)
Nie wiem co Ci się nie podobało w gościu z NYPD. Dla mnie był ok.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
09-07-2014, 08:37
Trzymając się filmu: glina z NYPD dostaje do ręki od głównego bohatera gnata i nawet się nie orientuje, że koleś wręczył mu pistolet bez magazynka i amunicji. Rozumiem, gdyby to był jego pierwszy w życiu kontakt z bronią, ale nie - to w końcu pan policjant, który po samej masie guna powinien się skapnąć, że coś jest nie halo. Już pomijam zwykły odruch, czyli sprawdzenie, czy broń jest naładowana, czy w komorze nabojowej nie ma kuli etc. Tego typu bzdury bardziej mnie wkurwiają niż chowanie się za drzwiami od auta podczas strzelanki.
Poza tym nie lubię NYPD ;) 09-07-2014, 14:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-07-2014, 15:00 przez Mental.)
Może masa się zgadzała? Może Lajam wsadził tam Lentilky? Może glina, jak każdy glina, wyjął pistolet z dwa razy życiu? Or maybe fuck yourself?:)
09-07-2014, 18:42
Nowojorski patrolowy wyjął pistolet dwa razy w życiu? Nie ma szans. Pomyliło ci się z detektywem - oni rzeczywiście prawie nigdy broni nie wyciągają.
10-07-2014, 11:28
Any Given Sunday - dobry film, ale sporo rzeczy mnie w nim denerwowało: od montażu, przez zupełnie banalną muzykę, grę Diaz, po fabułę poprowadzoną bez żadnych subtelności. Waham się między 6 i 7, ale za scenę w której Diaz wchodzi do szatni i ucina pogawędkę z nagim murzynem z dyndającą fają dam 7 :D
11-07-2014, 11:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-07-2014, 11:05 przez simek.)
no i przemowa Ala - klasa
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 11-07-2014, 16:12 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach | Mierzwiak | 1,248 | 243,778 |
Wczoraj, 11:11 Ostatni post: shamar |
|
| Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach | Craven | 91 | 23,954 |
07-08-2025, 14:13 Ostatni post: shamar |
|
| Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz | military | 77 | 28,269 |
04-03-2017, 00:43 Ostatni post: Juby |
|
| Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków | wika | 3 | 4,454 |
02-12-2013, 19:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Prawdziwy film, czyli istota kina | Bodzio | 22 | 8,756 |
07-08-2011, 20:23 Ostatni post: MauZ |
|
| Starocie filmowe, czyli trochę klasyki | Eorath | 44 | 17,444 |
20-12-2010, 19:03 Ostatni post: szopman |
|
| Krótka piłka, czyli mini-recenzje | military | 6,447 | 724,015 |
11-04-2009, 16:35 Ostatni post: Negrin |
|
| Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) | Mental | 167 | 31,334 |
26-03-2008, 09:55 Ostatni post: D'mooN |
|
| [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje | 0 | 327 |
Mniej niż 1 minutę temu Ostatni post: |
||
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 2 gości |