15-07-2014, 09:53
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje
|
|
Niby historia opowiedziana dość oryginalnie, ale jednak wszystko jest tu tak nijakie, schematyczne, kiczowate. Aktorzy grają słabo, a film nie jest wcale straszny. 3/10
Oculus jest fatalnie zagrany, oparty na niesamowicie nudnych i całkowicie przewidywalnych retrospekcjach, zwieńczony irytującym zakończeniem. A wykonanie efektu strasznych oczu to tandeta dopuszczalna może w jakichś filmikach na You Tubie. 2/10
15-07-2014, 10:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-07-2014, 10:06 przez Szaman.)
Non-Stop
Dałoby się z tego wycisnąć godny sequel "Szklanej Pułapki", bo pomysł wyjściowy bardzo fajny (a i do serii by pasował). Natomiast cała reszta leży i kwiczy. Trzy podejścia robiłem, bo przy pierwszych dwóch usypiałem po paru minutach. Do tego nachalne PG-13, kiepawy scenariusz i Neeson, który enty raz od kiedy ujebało mu się, że jest miszczem kina akcji "gra" tę samą postać. 4/10
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 15-07-2014, 14:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-07-2014, 14:27 przez Hitch.)
"i Neeson, który enty raz od kiedy ujebało mu się, że jest miszczem kina akcji "gra" tę samą postać"
Że co? Neeson jest fajny w tych filmach z tego samego powodu, dla którego Willis był fajny w DIE HARD - bo nie wygląda jak mistrz kina akcji. Jego postać też wcale nie jest jako taka prezentowana, a i samej akcji wcale tutaj dużo nie ma. A sam film po mnie spłynął. Poczatek dobry. 15-07-2014, 14:41
The Machine - fajny film, fajna dupa.
7 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 16-07-2014, 00:41
Unbelievers (2013) - Cieniutki dokument. Dużo wiatru w dupie, niezły trailer, szum na fejsie, zabiegi o wyświetlanie w kinach... po obejrzeniu rozumiem, czemu trudno było o dystrybutora. Zrealizowane bez pomysłu, ew. pomysł - film o dwóch ateuszach wojujących o rozsądek - po prostu nie został odpowiednio zrealizowany. W filmie znajdują się fragmenty debat i wywiadów, które znam i które są nieporównywalnie ciekawsze od tego filmu. Nie polecam.
Religulous (2008) - Świetny komedio-dokument. Bill Maher jeździ po świecie i pokazuje sporo wysokiej klasy bullszitu, który czasem bawi czasem poraża. Chyba przez mieszankę żartu i poważnego szaleństwa, efekt jest tak mocny. Są też wmontowywane puenty przypominające serial "Życie jak sen". Jest Izrael, jest Salt Lake City, jest Watykan, Bible Belt a nawet trochę rodziny Mahera. Polecam. 16-07-2014, 11:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-07-2014, 11:39 przez Craven.)
RELIGULOUS ma swoj temat.
http://forumkmf.pl/Thread-Religulous?page=3 I merytorycznie też nie jest taki piękny, jakby Maher chciał. 16-07-2014, 13:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-07-2014, 13:16 przez Gal Anonim.)
No nie jest niestety, ale nie będę pogłębiał offtopu tutaj.
Unbelievers szkoda, bo dobrych dokumentów w tej tematyce nigdy za wiele. Nawet zacząłem oglądać, ale znudził mnie po pierwszych kilku minutach. Wygląda bardziej na jakiś tour diary niż merytoryczny materiał. W dodatku nie przepadam za Dawkinsem. Mam wrażenie, że w swoich poglądach jest nie mniej radykalny i agresywny niż ci, których krytykuje. Taki Root of All Evil miał też fajny potencjał a niektóre fragmenty są tak agresywnym uproszczeniem, że niemal się nawróciłem. Wolę na przykład Sama Harrisa albo choćby Hitchensa. Przy okazji, Craven polecisz jakiś dokument ewentualnie debatę? 16-07-2014, 13:24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-07-2014, 13:26 przez PropJoe.) (16-07-2014, 13:24)PropJoe napisał(a): Unbelievers szkoda, bo dobrych dokumentów w tej tematyce nigdy za wiele.Tak uwazasz? To ciekawe, bo mam odmienne zdanie. Chcialem obejrzec "Unbelievers" z ciekawości, ale szkoda byłoby mi ostatecznie na to czasu. Po opinii Cravena tym bardziej. Dokumenty o ateizmie (o tym, ze jest spoko, albo o tym, ze religia jest glupia) niczego wielkiego raczej nie przynoszą poza uczuciem "jestem lepszy niż jakiś głupek, który wierzy w głupoty". Rozmowa o ateizmie moim zdaniem jest wartościowa, kiedy ktoś próbuje religią ingerować bezpośrednio w moje życie, ale na siłe pokazywanie ludziom, że religia jest głupia czy coś wydaje mi się dość zbędne i skuteczne w znikomym procencie przypadków "nawróceń". 16-07-2014, 13:51
Cóż Maher może być zabawny, ale intelektualnie nie ma startu do Colberta (w swojej khem... kategorii) a co dopiero do Dennta, Harrisa, Hitcha czy Dawkinsa. Ale mimo wszystko film oglądało się bardzo dobrze.
Co do polecanek to jeśli mają być w temacie to chyba obowiązkowo warto Four Horsemen (Hitchens, Dennet, Harris, Dawkins): Ja początkowo byłem też zrażony do radykalizmu, ale z czasem mnie przekonał. Do tego jest fantastyczny jako popularyzator nauki. Np. Lawrence Krauss generalnie jedzie na jednym materiale od lat, Dawkins potrafi spontanicznie w czasie wywiadu wrzucać totalnie odjazdowe informacje biologiczne/ewolucyjne. Jak kogoś to interesuje, to chyba jedyny wywiad/debata w której Dawkins IMO przegrał / wypadł źle, czyli wywiad dla Al JAzeera: A jak może być coś niekoniecznie w temacie to "Storytelling of Science" (Neil Tyson, Bill Nye, Richard Dawkins, Brian Greene, Ira Flatow, Neal Stephenson): A tak zupełnie na wesoło (i to naprawdę zajebiście śmieszne 35 minut) to Star Talk z Sarah Silverman: 16-07-2014, 13:54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-07-2014, 13:56 przez Craven.)
IMO trafiają sie jej dobre teksty, ale w tym nagraniu najzabawniejsi gruby komik i dwóch naukowców. Na przykład tekst o drugim zakazanym N-word (gdzieś po 9 minucie) :D
16-07-2014, 14:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-07-2014, 14:36 przez Craven.) (16-07-2014, 13:51)Crov napisał(a):Rzeczywiście ciekawe.;)Cytat:Unbelievers szkoda, bo dobrych dokumentów w tej tematyce nigdy za wiele.Tak uwazasz? To ciekawe, bo mam odmienne zdanie. Chociaż chyba rozumiem Twoje zdanie i w sumie powinienem chyba napisać inaczej - dokumentów o tym, że ateiści są super a wierzący to debile nie tyle jest za mało co dobrych po prostu nie ma. Może rzeczywiście takie nie istnieją i nie mogą istnieć. Bo racja, że nie ma wiele fajnego w jednostronnym pokazywaniu, że religia jest głupia (stąd moja niechęć do Dawkinsa i umiarkowana niechęć do Mahera). Ale lubię konfrontację poglądów lub naukową analizę religii. Fakt, że w tym przypadku lepiej sprawdzają się choćby debaty, które akurat lubię czasami obejrzeć. Co nie zmienia faktu, że brakuje dobrego, wyważonego i przede wszystkim nieprześmiewczego ateistycznego dokumentu albo najlepiej jakieś serii. Craven, dzięki za linki. Four Horsemen znam, ale resztę sprawdzę. (16-07-2014, 14:20)Mental napisał(a): Nienawidzę jej. Ona jest tak tępa, że tylko dowcipy o waginach i nowojorskich żydach wychodzą jej inteligentnie.A ona w ogóle żartuje z czegoś innego? 16-07-2014, 15:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-07-2014, 15:41 przez PropJoe.) (16-07-2014, 15:40)PropJoe napisał(a):Chodzi mi o to, że do tego konfrontacja nauki i religii się sprowadza - do pokazywania, kto jest lepszy/mądrzejszy. I jedyne do czego może doprowadzić to do wysmiania tego czy tego (no bo jak inaczej się odnieść np. do Arki Noego poza ewentualnym uznaniem tego za metaforę czy cuś). I przez to jest to raczej bezsensowne.(16-07-2014, 13:51)Crov napisał(a):Rzeczywiście ciekawe.;)Cytat:Unbelievers szkoda, bo dobrych dokumentów w tej tematyce nigdy za wiele.Tak uwazasz? To ciekawe, bo mam odmienne zdanie. Wszystko, co trzeba na ten temat było w "PENN & TELLER: BULLSHIT". Rozumiem, że można ewentualnie pokazać jakimuś typowi, który twierdzi, że np. Biblie należy brać słowo w słowo dosłownie, ale po co taki dokument mnie jako ateiście? Wiem przeciez, że Noe nie zapakował wszystkich zwierzaków na Arkę. Tj. rozumiem z punktu widzenia religioznawczego czy historycznego - jezeli kogoś to jara, to pewnie, mnie też to jara. Ale ateistyczny dokument propsujący ateizm wydaje mi się równie zbędny, co chrześcijański dokument propsujący chrześcijaństwo. Jak ktoś już wierzy to wierzy, jak nie to nie. Akurat religia i chęć jej zmiany wychodzi raczej od środka, a nie z zewnętrznego krzyczenia, że Biblia to sciema. W sensie, spoiler, puenta jest dla mnie jasna: BOGA NIE MA, a BIBLIA TO METAFORA i ZBIÓR MITÓW. Troche strata czasu, jak dla mnie. No i libertarianizm odpowiedzią na wszystko. :) 16-07-2014, 16:02
Wiesz wśród w miarę inteligentnej społeczności dokument propsujący ateizm może się wydawać bez sensu, ale jak trafiasz na wyniki ankiety w UK bodajże, którą robił RDF for science and reason i okazuje się, że większość "katoli" zakreśla się jako katolicy bo "chcą o sobie myśleć jako o dobrych ludziach", to przestaje być tak bezsensowne :)
16-07-2014, 21:39 ![]() Animal (2014) - ot taki sobie animal attack w survivalowych klimatach. Całkiem przyjemna postać potworka atakującego głównych bohaterów oraz od groma ich głupich decyzji, czyli standardowo w tego typu, niskobudżetowych produkcjach. Film posiadający wiele mankamentów, które jednak jakoś nadzwyczajnie mi nie przeszkadzały w seansie. Niech będzie 4/10.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
17-07-2014, 15:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-07-2014, 15:06 przez Pelivaron.) (16-07-2014, 16:02)Crov napisał(a): Chodzi mi o to, że do tego konfrontacja nauki i religii się sprowadza - do pokazywania, kto jest lepszy/mądrzejszy. I jedyne do czego może doprowadzić to do wysmiania tego czy tego (no bo jak inaczej się odnieść np. do Arki Noego poza ewentualnym uznaniem tego za metaforę czy cuś). I przez to jest to raczej bezsensowne.Nie wiem, czy może prowadzić tylko do wyśmiania. Niestety, w wielu przypadkach się do tego sprowadza, ale przecież w przypadku debat oponenci próbują znaleźć wspólny grunt. I takie konfrontacje poglądów rozsądnych wierzących z nieagresywnymi ateistami bywają ciekawe. Przynajmniej jako intelektualne pojedynki. No i gdyby przenieść to na grunt dokumentu... Plus tak jak piszesz, ujęcie religioznawcze czy historyczne. Dlatego uważam, że nie można spisywać tej tematyki na straty. Ale jasne, że ateistyczny dokument sprowadzający się do propsowania ateizmu albo wyśmiewania fanatyzmu nie ma sensu. I nikogo to nie przekona. Chociaż na przykład obnażanie obłudy kościoła albo szkód, jakie wyrządzają religie już tak, przynajmniej w kwestii stosunku do instytucji. 17-07-2014, 15:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-07-2014, 15:43 przez PropJoe.)
Montage (2013) - porwano małą dziewczynkę. Sprawa nie została rozwiązana, gliniarze są bezradni, matka ciągle wierzy, że można odnaleźć winnego i tak przez piętnaście lat, kiedy to porwane zostaje drugie dziecko. W sposób identyczny jak przed laty. Intryga nie jest może genialna ani urywająca dupę, to jednak trzyma się kupy, jest ciekawa i na swój sposób nawet pomysłowa - dwie godzinki szybko mijają, a obserwowanie całości sprawia przyjemność. Trochę przeszkadza nieco chaotyczny montaż, ale idzie się przyzwyczaić i jak na kryminał jest dobrze. Polecam, Korea zna się na kinie.
17-07-2014, 20:46
O porywaniu dzieci najlepsza jest "Obietnica" w reżyserii Penna na podstawie kryminału Friedricha Dürrenmatta z Nicholsonem w roli głównej. Naprawdę mocne gówno.
17-07-2014, 22:22
Odd Thomas - już od pierwszej minuty niesamowity miks kiczu i całkiem fajnych pomysłów. Tak jakby ktoś zmieszał Constantine z 6th sense. Napisy końcowe wyjaśniły sytuację - Dean Koontz. To tłumaczy, czemu w połowie dobrze się bawiłem, a w połowie facepalmowałem. Książki tej konkretnej co prawda nie czytałem, ale film chce być zbyt wieloma rzeczami na raz i nie do końca się sprawdza, choć nie jest jakiś bardzo zły i sporo elementów "gra".
6= / 10 i chętnie zobaczyłbym ekranizację Opiekunów
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 18-07-2014, 00:20 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach | Mierzwiak | 1,244 | 243,068 |
14-04-2026, 18:15 Ostatni post: shamar |
|
| Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach | Craven | 91 | 23,802 |
07-08-2025, 14:13 Ostatni post: shamar |
|
| Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz | military | 77 | 28,213 |
04-03-2017, 00:43 Ostatni post: Juby |
|
| Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków | wika | 3 | 4,447 |
02-12-2013, 19:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Prawdziwy film, czyli istota kina | Bodzio | 22 | 8,744 |
07-08-2011, 20:23 Ostatni post: MauZ |
|
| Starocie filmowe, czyli trochę klasyki | Eorath | 44 | 17,363 |
20-12-2010, 19:03 Ostatni post: szopman |
|
| Krótka piłka, czyli mini-recenzje | military | 6,447 | 721,992 |
11-04-2009, 16:35 Ostatni post: Negrin |
|
| Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) | Mental | 167 | 31,196 |
26-03-2008, 09:55 Ostatni post: D'mooN |
|
| [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje | 0 | 326 |
Mniej niż 1 minutę temu Ostatni post: |
||
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 10 gości |


![[Obrazek: Animal2014.jpg]](http://i742.photobucket.com/albums/xx68/aylpic/18/18001/18001001/18001001001/Animal2014.jpg)





