Krótka piłka, czyli mini-recenzje
"Scream of Fear" to było moje pierwsze spotkanie z brytyjską wytwórnią Hammer, znaną skądinąd z produkcji horrorów o potworach, z Draculą na czele. Potem obejrzałem trochę wiecej "hammerów", ale żadem moim zdaniem nie dorasta do pięt świetnemu thrillerowi Setha Holta i Jimmy'ego Sangstera. Ten film wciąga od początku do końca. Twisty są kapitalne, świetna jest główna bohaterka znakomicie zagrana przez Susan Strasberg, nie brakuje tu mistrzowskich, pełnych napięcia i grozy scen, jak np. nurkowanie w basenie w poszukiwaniu zwłok (inspiracje "Widmem" Clouzota są widoczne i w tamtym filmie protagonistka też była osobą kruchą i ułomną).

Myślę, że ocena 8/10 jest sprawiedliwa, choć kusi żeby dać więcej, bo jedyną wadą jest chyba to, że film jest za krótki ;)

Odpowiedz
(26-07-2014, 20:59)Szaman napisał(a): Super Mario Bros (1993)

Brak słów, aż nie wierzę, że to działo się naprawdę. Jeden z najgorszych filmów jakie widziałem w swoim życiu,

Jeden z najlepszych filmów komiksowych. Będę powtarzał to do usrania.
ZROBIĆ FILM, z gierki o skaczących ludzikach i grzybkach.

Tu masz co najmniej 3 powody dla których ten film jest, co najmniej, znośny.

[Obrazek: Super_Mario_Brothers_33226_Medium.jpg]





welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(27-07-2014, 13:30)shamar napisał(a):
(26-07-2014, 20:59)Szaman napisał(a): Super Mario Bros (1993)

Brak słów, aż nie wierzę, że to działo się naprawdę. Jeden z najgorszych filmów jakie widziałem w swoim życiu,

Jeden z najlepszych filmów komiksowych.
Jeden z najlepszych filmów komiksowych na podstawie gry?


Odpowiedz
A bo czytałem ten temat o "BvS" i pojebaneMisie :)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Shamar, pokazałeś mi dinusia którego już wcześniej pochwaliłem, uroczą Samanthę Mathis i piosenkę Roxette która pojawia się na napisach końcowych. po wielkim napisie, że gra ją Roxette. Dla mnie to trochę za mało.

Zresztą ten film dość nieporadnie wprowadza elementy z gry, tak mi się przynajmniej wydaje, bo nie jestem ekspertem od Mario. Choćby kraina do której się przenoszą nie ma nic ze świata wykreowanego przez Nintendo, to tylko dość standardowe wyobrażenie Hollywood z przełomu lat 80/90-tych na temat ponurego miasta przyszłości.

I teraz moje pytanie, kiedy ostatnio oglądałeś ten film?

Odpowiedz
A gumbasy to co?

DVD na półce, ostatnio oglądałem ze trzy lata temu, wciąż czekam na blu-ray, żeby go postawić obok Street Fightera :) KULT!

Odpowiedz
Skoro tak, to spoko :)

No cóż, ten z harmonijką był bardzo sympatyczny, ale ogólnie będą mi się kojarzyć z tą absurdalną sceną w windzie kiedy Leguizamo od tyłu kołysze jednego z nich, czego Gumbas nie zauważa, a potem reszta radośnie dołącza do tańców.

Odpowiedz
(27-07-2014, 14:07)Szaman napisał(a): Shamar, pokazałeś mi dinusia którego już wcześniej pochwaliłem, uroczą Samanthę Mathis i piosenkę Roxette która pojawia się na napisach końcowych. po wielkim napisie, że gra ją Roxette. Dla mnie to trochę za mało.

(...)

I teraz moje pytanie, kiedy ostatnio oglądałeś ten film?

W całości? Baaardzooo dawno :) Strzelam, że jeszcze w latach 90.
Fragmentami? Pewnie będzie kilka lat temu. Polsat to chyba często puszczał.

Napiszę tak: Po premierze też wydawał mi się dosyć średni, zbyt kolorowy, bajkowy itd. Ale to przecież ma takie być.
To jest film dla dzieci, bajka, zgrywa. Widziałeś kiedyś bardzo wierną ekranizację jakiejś gry? A jak miałaby wyglądać ekranizacja SMB?
Przecież oni tu zrobili "arcydzieło" ;)

"- Mario Mario i Luigi Mario" Tak niedorzeczne, że tylko boki zrywać ;)

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Nie wiem, pierwsze skojarzenie: dwóch współczesnych, nowojorskich hydraulików przenosi się do świata rodem z Princess Bride i ratują księżniczkę, a dzięki magicznym grzybkom dającym siłę na wzór magicznego napoju w Asterixie, walczą ze złymi, człekokształtnymi gadami zagrażającymi Królestwu. Ratują dzień, zostają bohaterami, wracają do domu, jednak Luigi zostaje bo kocha księżniczkę a ona jego. Koniec. O choćby tak :)

Odpowiedz
The Terminal (2004, reż. Steven Spielberg)

Naiwna opowiastka, której elementem startowym jest nieistniejący kraj Krakhozia, gdzieś - powiedzmy w Europie, a który przestaje istnieć legalnie dla rządu USA i bohater musi pozostać na lotnisku, tytułowym terminalu. Napisałem naiwna, bo od strony fundamentalnej jest to słabo przedstawione, a protagonista, w tej roli Hanks, słabo mówi w swoim języku, co jest skrywane w niby-szeptach itd, przez co ten element filmu wypada miałko. Natomiast cała reszta, bardzo dobra - i role poboczne, wykorzystanie potencjału zmyślonej sytuacji, nawet wątek romantyczny pasuje jak ulał. Ciepłe kluchy w sumie wychodzą, ale seans przyjemny.

6/10
loading podpis...

Odpowiedz
Może by tak wydzielić te posty o Mario? :)

Odpowiedz
(27-07-2014, 14:44)Szaman napisał(a): Nie wiem, pierwsze skojarzenie: (...) Koniec. O choćby tak :)

NUUUUDAAA :)

Tu masz gluty, morfowanie w gumbasy, portal w skale, zmutowanego niby T-rexa, tą fajną maskę w której "wyciskali" twarz... Z tych fajnych.
Były też rzeczy mniej fajne ale, za samo "rozbudowanie" należy się plus.

W sumie, nie będę się kłócił bo oglądałem zbyt dawno.

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(27-07-2014, 14:12)Gieferg napisał(a): DVD na półce, ostatnio oglądałem ze trzy lata temu, wciąż czekam na blu-ray, żeby go postawić obok Street Fightera :) KULT!

za 3 miechy premiera w UK, można już preorder robić :P
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Świetnie. Ale w preordery się nie bawię, najpierw recenzje ze screenshotami muszę zobaczyć.

Odpowiedz
Electra Glide In Blue (1973) - dobre, choć ma momenty zbyt artystyczne, niepotrzebnie przedłużone, a i kilka wątków można by było wywalić bez większej szkody. Niemniej solidne kino z prawdziwym popisem Blake'a. No i końcowe ujęcie - miodzio!

7+ / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
License to Drive (1988) – Ale fajny film. Oglądałem to kiedyś jako szczeniak, teraz miałem obawy, że przygody i wygłupy dwóch Coreyów w samochodzie okażą się nie do przełknięcia, ale niesłusznie. Zabawa jest na sto dwa, tarapaty może mało błyskotliwe, ale śmieszne i coraz to dziwniejsze, a całość to esencja komedii lat 80. (mimo że czasem na granicy farsy), oldskulowy klimat jest po prostu zabójczy. No i jest gwóźdź programu i atrakcja wieczoru: 18-letnia Heather Graham z burzą blond loków i nogami jak marzenie. Super.

Odpowiedz
Kiss Kiss Bang Bang - ale fajne! Błyskotliwy miks komedii, pastiszu, filmu akcji, a nawet czarnego kryminału :) Film ma zaskakująco zgrabną intrygę, choć jest ona oczywiście tłem dla postaci. Świetni Downey Jr, Kilmer, Monaghan (<3) i mnóstwo przezabawnych dialogów/sytuacji. 8/10

Odpowiedz
Pornopung- norweski film. Zaczyna się jak sto innych głupawych komedii. Do zawodowych ruchaczy wprowadza się chłoptaś, który ledwie zaliczył 2 dziunie w życiu. Jeden z plejbojów bierze go "na przeszkolenie", co w końcu prowadzi do dosyć dramatycznych wydarzeń. Jak dla mnie niezła produkcja, bo rzadko konu udaje się tak płynnie przejść z młodzieżowej głupawki do dramatu w tak płynny sposób. Ale istnieje możliwość, że jeszcze mało widziałem.:P 8/10.

Odpowiedz
The Sacrament (2013)
No cóż. Zdecydowanie zmarnowany potencjał i spore rozczarowanie. Może i fabuła toczy się wartko, całość nie nudzi, a gra aktorska stoi na całkiem przyzwoitym poziomie (zwłaszcza jeśli chodzi o dyspozycję zaprezentowaną przez przeuroczą Amy Seimetz, która udowadnia że jej fantastyczna kreacja w ubiegłorocznym "Upstream Color" Shane'a Carrutha nie była tylko dziełem przypadku). Jednak obraz, który w zasadzie (choć twórcy się do tego nie przyznają udając, że stworzyli całkowicie odrębną historię) jest wierną rekonstrukcją sprawy tzw. sekty Jima Jonesa spokojnie mógłby wywrzeć na mnie większe wrażenie, gdyby zdecydowano się podążyć ścieżką wytyczoną przez Seana Durkina w jego kapitalnym dziele "Martha Marcy May Marlene" czyli zagłębić się w aspekty psychologiczne i choćby musnąć kwestię religijnego fanatyzmu oraz odbywającego się w tego typu stowarzyszeniach prania mózgu. Niestety reżyserowi (który notabene ma u mnie spory plus za stworzenie dwóch świetnych, niskobudżetowych horrorów czyli "Innkeepers" i "The House of Devil") tym razem coś nie wyszło i skutek tego mógł być tylko jeden: Film, o którym zapomina się już dziesięć minut po zakończonym seansie.
Ocena: 6/10
Najlepszy film 2021: Titane
Najlepszy film 2020: Pewnego razu w Hollywood
Najlepszy film 2019: Parasite
Najlepszy film 2018: Suspiria






Odpowiedz
Ostatnio postanowiłem obejrzeć filmy z niemieckiego ekspresjonizmu.

Student z Pragi - jako horror (pierwszy na świecie) film nie wytrzymał próby czasu. Zestarzał sie strasznie, ale nie bede go za to winił. Pomysł wyjściowy całkiem fajny i domyślam, ze przy ówczesnych ograniczeniach sprzętu efekt równoczesnego pojawienia sie postaci granych przez tego samego aktora robił wrażenie.

Der Golem, wie er in die Welt kam - solidne fantasy. Podoba mi sie wygląd getta żydowskiego. Jak na tamte czasy Paul Wegener został bardzo ucharakteryzowany na glinianego olbrzyma o głupiej fryzurze :). I ciekawe ogląda sie go porównując jego role w "Studencie z Pragi". Zaskoczyło mnie, ze w fabule znalazł oprócz głównego wątku pojawia sie drugi, zważywszy na to, ze filmy nieme raczej to były jednowątkowe. Polecam obejrzeć.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,023 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,791 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,204 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,447 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,743 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,351 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,838 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,160 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
3 gości