Stały bywalec
Liczba postów: 908
Liczba wątków: 22
"Animal House" -> "Douchebags - The Movie"
Ten ponoć "kultowy klasyk"(zwłaszcza w USA) to tak naprawdę niczym się nie wyróżniająca, banalna komedia młodzieżowa. Dzieło Landisa momentami bardziej żenuje, niż bawi, a najczęściej niestety nudzi. Na dodatek bohaterowie chcą być tak bardzo fajni i "cool", że momentami dostawałem mdłości od tego nagromadzenia pseudo-fajnych akcyjek i one-linerów. Brak tu w sumie czegokolwiek wartego zapamiętania. Nawet wychwalana legenda - John Belushi jest w tym filmie po prostu słaby. Gdzie się podziała ta charyzma, którą rozsadzał ekran chociażby w "Blues Brothers"?
Jednym słowem - zawiodłem się. Jedynym elementem, który uratował prekursora "American Pie" przed kompletną katastrofą był Donald Sutherland i jego rape eyes.
29-07-2014, 16:31
Fhtagn
Liczba postów: 5,330
Liczba wątków: 9
Batman Assault on Arkham (2014) jest jakoś powiązany z grami o Batmanie (za wiki - The film is based on the universe of the Batman: Arkham video game franchise, and is a direct sequel to Batman: Arkham Origins). Nie wiem, nie wnikam, nie grałem, na moim starożytnym laptopie nie ma szans, bym mógł to sprawdzić i dokładnie porównać do gier, ale jako kolejna animacja od DC sprawdza się bardzo, bardzo dobrze, lepiej niż Son of Batman czy Justice Leauge War. Może dlatego, że stosunkowo mało tu Batmana, a role główne grają Harley Quinn, Deadshot, Killer Frost, Cpt Boomerang, King Shark, Black Spider i KGBeast, czyli członkowie Suicide Squad.
Ich zadaniem jest wbicie do Arkham i znalezienie pendrive'a Riddlera, Batman natomiast szuka bomby Jokera i jest na dalekim planie, na całe szczęście. Cudownie jest bowiem patrzeć na relacje pomiędzy Harley a Deadshotem, Killer Frost a King Sharkiem, Deadshotem a Boomerangiem i tak dalej, i tak dalej, naprawdę dobrze zostali scharakteryzowani (a ich początkowe przedstawienie w formie montażu jest rewelacyjne) i chociaż fabularnie to wszystko nieszczególnie porywa, to film jest fajny. Po prostu. I trochę się rozmywa pod koniec, ale da się przeżyć.
Tym razem zamiast na masę krwi i przemocy, której tu nie brakuje, postawiono na erotyzm - Killer Frost i Harley Quinn są toples w paru scenach, szczegółów jednak nie widać, jest również scena seksu pomiędzy Harley i Deadshotem, ale znowu, nic nie widać . Niemniej, obejrzeć można.
29-07-2014, 19:06
Nowy
Liczba postów: 436
Liczba wątków: 1
(28-07-2014, 22:51)OGPUEE napisał(a): Ostatnio postanowiłem obejrzeć filmy z niemieckiego ekspresjonizmu.
Super :) Rozumiem, że "Portier z hotelu Atlantic", "Gabinet doktora Caligari", "Faust" i "Nosferatu - symfonia grozy" następne w kolejce:) Albo już dawno za Tobą:) Polecam gorąco. Wieść niesie, że i "Nibelungi" wspaniałe.
29-07-2014, 20:38
Stały bywalec
Liczba postów: 2,729
Liczba wątków: 11
Ja natomiast polecam "Wampira" Dreyera - już nie ekspresjonizm i nie do końca niemiecki (wszakże reżyser jest Duńczykiem), ale ze starych horrorów jest to pozycja zdecydowanie udana, a dla mnie po prostu lepsza od klasyków takich jak "Caligari" i "Nosferatu".
29-07-2014, 22:16
Nowy
Liczba postów: 436
Liczba wątków: 1
Jak już odchodzimy z niemieckiego kraju do Skandynawii, to koniecznie "Furman śmierci aka Wózek widmo".
29-07-2014, 22:27
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-07-2014, 22:27 przez krysiron.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,160
Liczba wątków: 67
The Rocking Horse Winner - z jednej strony ok, z drugiej razi już samo założenie filmu. W dodatku postaci kompletnie obojętne albo wkurwiające (poza kulawym może). Niemniej kilka świetnych scen jest, a i sam seans należy zaliczyć do udanych.
6 / 10
29-07-2014, 23:32
Stały bywalec
Liczba postów: 13,276
Liczba wątków: 77
Need for Speed - miało być nawiązanie walki z serią FF a wyszła delikatna granda. Zresztą scenariusz tego dzieła jest tak pretensjonalny i idiotyczny (nie to, że FF jest inne, ale diabeł tkwi w szczegółach), że miejscami ciężko powstrzymać się przed przesunięciem sceny o 3-4 minuty do przodu. Sam film trwa ponad 2h, co jest zwyczajnym koszmarem, ale: wyścigi są całkiem fajne (i nie jest ich mało), fury są fajne (nawet jak jest ich mało), a Imogen Poots ratuje całą ekipę przed zrzuceniem ich na środek cyrkowej areny.
Daję 4/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
30-07-2014, 07:54
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-07-2014, 09:25 przez Snappik.)
Stały bywalec
Liczba postów: 12,453
Liczba wątków: 29
(29-07-2014, 20:38)krysiron napisał(a): (28-07-2014, 22:51)OGPUEE napisał(a): Ostatnio postanowiłem obejrzeć filmy z niemieckiego ekspresjonizmu.
Super :) Rozumiem, że "Portier z hotelu Atlantic", "Gabinet doktora Caligari", "Faust" i "Nosferatu - symfonia grozy" następne w kolejce:) Albo już dawno za Tobą:) Polecam gorąco. Wieść niesie, że i "Nibelungi" wspaniałe.
"Portiera..." niedawno widzialem i kilka stron wczesniej umiescilem mini-recenzje. "Caligariego", "Nosferatu" i "Zmeczona Smierc" widzialem w gimnazjum, ale w ramach maratonu powtorze je z checia.
30-07-2014, 12:45
Stały bywalec
Liczba postów: 18,479
Liczba wątków: 148
Mi zdecydowanie "Faust" najbardziej przypadł do gustu z tych wszystkich klasyków niemieckiego ekspresjonizmu.
No, ale wiadomo - wszystkie nieme filmy z lat 20 i 30 mogą ustawić się w kolejce do czyszczenia butów "Metropolis" Fritza Langa.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
30-07-2014, 14:42
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,160
Liczba wątków: 67
Bill & Ted's Excellent Adventure - ależ dobrze się trzyma! Abstrahując od kilku cheesy momentów to wciąż, tak po prostu, fajne, luzackie i urocze kino. Jako lekcja historii jest do niczego, ale raczej nie o to tu chodziło. Cool film - i nawet nieliczne efekty specjalne wyglądają zaskakująco dobrze po tylu latach w HD. Yes way!
7 / 10
P.S. Party on, dudes!
31-07-2014, 01:37
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Ekspresjonizm niemiecki? Tylko filmy Johna Thompsona z logo GGG :)
01-08-2014, 00:20
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,160
Liczba wątków: 67
The Ninth Configuration - o kurwa, ale dobre. Przyczepić mógłbym się jedynie do nieco przesadzonej akcji w barze, ale tak jestem pod wielkim wrażeniem. Taki miks Lotu nad kukułczym gniazdem z Shutter Island. Znakomici Keach i Wilson.
8+ / 10 z szansą na więcej
01-08-2014, 00:52
Fhtagn
Liczba postów: 5,330
Liczba wątków: 9
(15-07-2014, 09:46)Quay napisał(a): świetny horror, który świetnie się bynajmniej nie zapowiadał, tzn. zapowiadał się jak zwykły przeciętniak.
(15-07-2014, 09:53)patyczak napisał(a): wszystko jest tu tak nijakie, schematyczne, kiczowate. Aktorzy grają słabo, a film nie jest wcale straszny
(15-07-2014, 10:06)Szaman napisał(a): fatalnie zagrany, oparty na niesamowicie nudnych i całkowicie przewidywalnych retrospekcjach, zwieńczony irytującym zakończeniem
W pewnym sensie zgadzam się z powyższymi (tak, zarówno z zachwytem, jak i rozczarowaniem). Oculus bowiem cierpi przez to, że stara się być horrorem! Gdyby poszedł w inne rejony, bardziej skupiające się na zwykłej zabawie z widzem, a nie "uuu przeklęte lustro i diaboły" było by znacznie lepiej. Najlepiej by było, gdyby lustro było zwykłym lustrem, a rodzeństwo po prostu źle zapamiętało to, co się wydarzyło lata temu i teraz na siłę szukało odpowiedzi dlaczego rodzice nie żyją. Przecież pomysł, że syn zastrzelił ojca który oszalał czy coś takiego jest naprawdę fajny i dobrze pasuje do końcówki, w której ten sam syn, po opuszczeniu psychiatryka, zabija swoją siostrę! Wszelkie nadnaturalne dziwy nie były tutaj potrzebne, a motyw z masą kamer oraz zabezpieczeniami by "lustro nikogo nie opętało" jest bardzo ciekawy! Znaczy, zmarnowany potencjał, o. Jak komuś się nudzi, to może obejrzeć, ale jest mnóstwo lepszych filmów, więc chyba nie warto tracić czasu...
01-08-2014, 12:20
Happy Face
Liczba postów: 2,007
Liczba wątków: 7
The Spectacular Now - mix dramatu, komedii i romansu, film obejrzalem bez zgrzytu przy piwku, ale niczym zbytnio sie nie wyroznia, po prostu ckliwa opowiesc o "szczenięcej" milości, na plus fajna chemia miedzy Tellerem a Woodley
01-08-2014, 12:30
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,160
Liczba wątków: 67
A Grande Arte a.k.a. Exposure - Peter Coyote, Tcheky Karyo i noże. Potencjał w pewnym momencie był większy, finał to taka siódma woda po kisielu, ale cała reszta w miarę solidna. Bez fajerwerków, ale jak najbardziej do polecenia, bo film nie sili się na jakieś przesadzone akcyjki pod publiczkę, tylko po prostu opowiada historię zwykłej "afery".
7 / 10
02-08-2014, 00:42
.
Liczba postów: 27,563
Liczba wątków: 60
Chef - Nie miałem zamiaru za to płacić, bo cudów się nie spodziewałem, ale tak wyszło, że na coś musiałem iść, więc padło na film o jedzeniu. Ogląda się przyjemnie, ładne wykonanie, znane buzie w obsadzie, jest Scarlett, niestety w zbyt małej rólce - krótko mówiąc miło spędziłem w kinie czas. Problem jest taki, że fabularnie film leży i kwiczy, po prostu banał na banale, a oklepany motyw oklepanym motywem pogania (nieśmiertelne: zostaw dobrą pracę u kogoś i zacznij swój, mały biznes, a przy okazji rozbuduj relacje ze swoim kilkuletnim, zaniedbanym synem mieszkającym z bogatą mamusią, poza tym Downey Jr. w roli milionera, to też już podpada pod wyeksploatowany motyw), naprawdę zero wysiłku, żeby coś ciekawego zaprezentować, czymkolwiek zaskoczyć, zrobić inaczej niż zawsze. Ujęcia food porn są najnudniejszymi ujęciami food porn jakie widziałem, są tam bo muszą, jedzenie fabularnie w ogóle niewykorzystane - coś sobie gotują a potem wychodzą fajne rzeczy, koniec tematu.
Film cierpi również na delikatną wersję syndromu robienia samemu sobie laski przez reżysera, który obsadza siebie w roli tworzącego arcydzieła kucharza, co nie daje sobie w kaszę dmuchać i dzięki swojej niezależności osiąga sukces.
Ode mnie 5/10. Jeśli pasuje wam obsada i lubicie patrzeć na skwierczący bekon to polecam, w innych wypadkach dać sobie spokój.
04-08-2014, 09:41
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Trzeba było iśc na Guardians. A tak to masz.
Acz ja tam słyszałem o Chefie same dobre rzeczy - tj. że jest conajmniej przyjemnym filmikiem, choc bez wiekszych ambicji. Obejrze na bank, ale raczej nie w kinie. Zwłaszcza, ze juz chyba jest w alternatywnych źródłach.
04-08-2014, 09:55
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-08-2014, 10:00 przez Gal Anonim.)
.
Liczba postów: 27,563
Liczba wątków: 60
Po dziurki w nosie mam już całego marvelowskiego i ogólnie komiksowego tałatajstwa, więc Guardians odpadli na samym początku.
Chef to jest przyjemny filmik bez ambicji, tylko, że mnie takie nie cieszą, stąd taka ocena - to jest kino banalnych problemów i łatwych rozwiązań, właściwie nie ma w nim żadnego konfliktu, cały czas miałem wrażenie że słonko się do naszego kucharza uśmiecha i wszystko będzie dobrze, ani cienia wątpliwości, zwątpienia, wszystko piękne i fajne.
04-08-2014, 19:19
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-08-2014, 19:35 przez simek.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
No to żałuj, ze obejrzales film letni zamiast najlepszej przygodówki ostatnich lat. ;)
04-08-2014, 20:44
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Bronies: The Extremely Unexpected Adult Fans of My Little Pony - film dokumentalny o bronies czyli dorosłych fanach My Little Pony. Całkiem niezły film starający się przybliżyć całą subkulturę bronies. Przybliża życie kilku bronies, pokazuje genezę całej społeczności i próbuje wyjaśnić jak to się stało, że dorośli faceci oglądają kreskówkę o kucykach. Solidny dokument, dobrze zrealizowany i poruszający niecodzienny temat. 7/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
05-08-2014, 11:27
|