Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Po wczorajszej powtórce nie mam wiele do dodania względem recenzji sprzed kilku stron (nawet gdybym chciał coś dodać, przyjdzie Mefisto i powie, że pisze kolejną recenzję tego samego filmu, dlatego zedytuje tą do której umieszczam odnośnik). Ale uznałem, że odkopie temat, ze względu na dyskusje w wątku o Interstellar.
Wiem, że wielu uważa TDKR za najgorszy film Nolana (w tym ja), ale hejt czasami przekracza granice. Słyszałem już, że w ostatnim Batmanie nie było akcji, a ostatnio, że film jest cyjano-pomarańczowy czy też orange i cool blue. Po pierwsze, nigdzie czegoś takiego nie dostrzegłem! Już prędzej TDK silił się na błękit w wielu scenach. Po drugie, nie widziałem żadnej żółtaczki na twarzach aktorów. Po trzecie, podoba mi się charakterystyczny dla Nolana "chłód" (nasycenie barw zmniejszone o dobre 10% ale filmy i tak są kolorowe, choć wiadomo, że nie tak tęczowe jak Transformers). I po czwarte, Wally Pfister w formie, film ma bardzo dobre zdjęcia i uwielbiam w nim prace kamery (poza scenami walk "jeden na wielu"). Wizualnie nie mam mu nic do zarzucenia, a sceny IMAX na blu 5/5. Tyle.
11-08-2014, 18:36
Deputy US Marshal
Liczba postów: 7,026
Liczba wątków: 15
Wytłumaczę więc o co chodziło, skoro do tego wracasz. W scenach "zimowych", film ma narzucony ten sztuczny niebieski filtr, który ma nam pokazać, że rzeki zamarzają, a Mikołaj tuż za rogiem, ale problem jest taki, że robione było to według tej bezmyślnej zasady - dominującej w hollywodzkich blockbusterach - żeby maksymalnie podkręcać dwa przeciwległe odcienie na kole kolorów. Czyli oprócz błękitów, podkręcono też żółć i pomarańcz, przez co skóra aktorów mocno się wybija w tym obrazie, szczególnie w drugiej połowie filmu. Dla przykładu: spójrz sobie na ostatnią scenę z Batmanem, gdy ten odlatuje przewożąc bombę w BatWingu. Na moment przed eksplozją mamy ostatnie zbliżenie na jego łeb. Zobacz jak nienaturalnie nasycona jest skóra w tym momencie, jak kontrastuje się z maską.
I ogólenie przez większość Rises, wyczuwalny jest ten nacisk, położony na kontrast pomiędzy pomarańczowym, a błękitem, w całości obrazu.
Nie jestem jedyny, który to zauważył. Jak się czyta recki wydania BD TDKR i opinie na forach, to w niejednej z nich, wspomina się o tym, gdy przychodzi do ocenienia transferu obrazu.
I żeby nie było - nigdzie nie pisałem, że to jakaś niewiadomo jaka wada. W Rises jest czasami na czym oko zawiesić. Po prostu uważam, że ze wszystkich filmów Nolana, ten jest jedynym, który posiada nieco leniwe filtry kolorów.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
11-08-2014, 18:57
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-08-2014, 19:11 przez Proteus.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,281
Liczba wątków: 67
(11-08-2014, 18:36)Juby napisał(a): nawet gdybym chciał coś dodać, przyjdzie Mefisto i powie, że pisze kolejną recenzję tego samego filmu, dlatego zedytuje tą do której umieszczam odnośnik
Na ból w dupie polecam stoperan, bo za moment się zesrasz z przejęcia :)
12-08-2014, 00:03
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,353
Liczba wątków: 29
Po trzecim seansie (ledwo przejszłym).
Im dalej tym gorzej. Więcej tego oglądał nie będę bo nawet nie mam ochoty. Spieprzone praktycznie w każdym elemencie. Jedynie co jeszcze mi się podoba to... Końcówka. Końcówka-końcówka.
reszta... bleee
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
04-10-2014, 00:19
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Oglądałeś film za TVNie z 40 minutami reklam?
04-10-2014, 09:54
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Zastanawiam się kto tworzy mastery telewizyjne?
Loga filmu na samym początku - 2,35:1.
Sceny 35 mm - przycięte z 2,35:1 do 1,78:1.
Sceny IMAX - tak jak na Blu-ray, 1,78:1 bez żadnego przycięcia.
04-10-2014, 09:58
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,353
Liczba wątków: 29
(04-10-2014, 09:54)Juby napisał(a): Oglądałeś film za TVNie z 40 minutami reklam?
A co to ma do rzeczy?
Normalnie i tak bym nie wysiedział.
Przynajmniej można sobie zrobić herbatę, wyjść na fajkę itp.
Jeszcze doszła mnie kolejna irytująca rzecz: jak kiepski jest Bane i to ile razy, w filmie wspominają o nim osoby trzecie. Chyba po to, żeby przekonywać widzów nieprzekonanych jakim to on jest zagrożeniem i wymiataczem.
Żal.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
04-10-2014, 15:12
Stały bywalec
Liczba postów: 18,516
Liczba wątków: 148
Bane jest zajebisty, mega wymiatacz.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
04-10-2014, 20:47
Stały bywalec
Liczba postów: 12,518
Liczba wątków: 29
Szkoda, że w końcówce potraktowano go jak by to był kolejny randomowy generyczny zbir do oklepu.
No i głos ala Sean Connery w masce Vadera po ponownym seansie i przemyśleniach nie podszedł mi.
04-10-2014, 22:22
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-12-2016, 18:51 przez OGPUEE.)
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,353
Liczba wątków: 29
(04-10-2014, 20:47)Pelivaron napisał(a): Bane jest zajebisty, mega wymiatacz.
Jest zwykłym koksem sadzącym sucharskie, pseudopodniosłe teksty a na końcu okazuje się być zwykłym frajerskim pomagierem.
Nie wiem, co było w tym filmie bardziej śmieszne, te wspomniane, przypominanie przez każdą możliwą postać "Bane to, Bane tamto", "Jesteś czystym złem" czy Alfred oglądający film i sadzący tekst: ależ to wymiatacz, ma ducha.
Zwykły koks urasta tu do miana jakiegoś geniusza zbrodni i niepokonanej jednostki. A wystarczyłoby zamiast prac się z nim na pięści, wsadzić mu kulę w łeb.
Nie mogę z tego filmu...
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
04-10-2014, 23:12
Western Enterpreneur
Liczba postów: 1,108
Liczba wątków: 1
Bane to akurat świetna postać, nawet jeżeli w filmie nie do końca wykorzystana.
Cytat:pseudopodniosłe teksty
To nie jest żaden minus tej postaci. O to właśnie chodzi, że z Bane'a to taki jebnięty idealista, któremu się wydaje, że ma sensowne ideolo, podczas gdy jest tak samo full of shit jak każdy fanatyk.
Cytat:A wystarczyłoby zamiast prac się z nim na pięści, wsadzić mu kulę w łeb.
To samo można było powiedzieć o Pingwinie z Returns, Jokerze z 89 i innych Batmanowych przeciwnikach. O sporej części innych komiksowych złoczyńców w sumie tez. Poza tym, nie, nie wystarczyłoby strzelić mu kulkę w łeb. Jak pamiętasz facet się przed tym zabezpieczył gdy przejął miasto i zagroził użyciem bomby, w razie gdyby ktoś czegoś przecie niemu próbował.
Cytat:Zwykły koks
No ale przecież nie był tym zwykłym koksem. Swoje plany w życie wdrożył. Nie wiem skąd automatyczne założenie, że za wszystkim stała laska.
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon
04-10-2014, 23:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-10-2014, 23:43 przez Cator.)
Miami Vice
Liczba postów: 8,055
Liczba wątków: 43
Przed obejrzeniem tego filmu byłem już negatywnie nastawiony gdyż kolejne batfilmy Nolana coraz bardziej odsłaniały infantylizację, gromkopierdność i brak cojones "rezysera" ale zwieńczenie trylogii może skomentować tylko tak diaboliczny śmiech...
To najgorszy film o superbohaterze ever. Jakieś kupy pokroju "Fantastyczne Czwórki", "Daredevile" to gówno świadome bycia efektem przetwarzania codziennej pożywki i łatwo wypróżnialne a Nolana pożegnanie z Batmanem (oby na wieki, wieków i krzyż na drogę) to zapobiegawczy pseudo poważny moralitet dla smarkaczy z kulawą fabułą, w będącej myślą przewodnią mojego posta nomenklaturze wydalnictwa to twardy stolec który męczy podczas wydalania a później trudno go spuścić bo to efekt żarcia kiełków i innych eco foodów.
Po takich wydmuszkach jak emo Batmany, Incepcja, czy Prestiż Nolan razem z Jamesem jest na karnym jeżyku i ni uja nie chce widzieć ich filmów na oczy.
PS. A se kurwa ulżyłem. ;)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
05-10-2014, 00:04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-10-2014, 00:04 przez SonnyCrockett.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,317
Liczba wątków: 128
Przeczytałem powyższego posta i... co to k***a było?
Cytat:O to właśnie chodzi, że z Bane'a to taki jebnięty idealista, któremu się wydaje, że ma sensowne ideolo, podczas gdy jest tak samo full of shit jak każdy fanatyk.
Nie wiem czy jemu się cokolwiek wydaje, bo całe jego gadania gdy się weźmi pod uwagę jego rzeczywiste cele wygląda na zwykłą ściemę.
Za to Nolanowi się chyba wydawało, że ma dobry scenariusz :/
05-10-2014, 06:57
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-10-2014, 06:58 przez Gieferg.)
Netrunner Junkie
Liczba postów: 2,998
Liczba wątków: 1
(05-10-2014, 00:04)SonnyCrockett napisał(a): zwieńczenie trylogii może skomentować tylko tak diaboliczny śmiech...
Lekki off-top - dołączony gif pochodzi z pełnometrażowej animki Batman Beyond. Jest to jedna z najlepszych filmowych (w animkach mój faworyt) scen z udziałem Nietoperzastego. Nolan powinien był ją skopiować ;)
05-10-2014, 12:00
Miami Vice
Liczba postów: 8,055
Liczba wątków: 43
(05-10-2014, 06:57)Gieferg napisał(a): Przeczytałem powyższego posta i... co to k***a było?
Zalecenie lekarza. Muszę nauczyć się bezpiecznie wyrażać gniew. :)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
05-10-2014, 12:50
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
(04-08-2016, 12:27)military napisał(a): (04-08-2016, 10:52)Juby napisał(a): BvS nieszczególnie głupi? Polecam powtórkę.
TDKR to dobrze wyreżyserowane, spektakularne widowisko i świetnie oglądająca się rozrywka, ze sporą ilością świetnych scen i postaci (Bane, Selina, Batman). Realizacyjnie też jest bdb (zdjęcia, muzyka Zimmera, efekty specjalne, udźwiękowienie, kostiumy). BvS to CGI sraka ze słabymi postaciami i ich motywacjami, w które nawet sceny akcji są nieszczególne. Te dwa tytuły dzieli przepaść.
Ja zostawię to tutaj: http://film.org.pl/r/recenzje/mroczny-rycerz-powstaje-3-11867/
Jeśli chcesz pogadać, przejdźmy do właściwego wątku.:)
Okej, to odpowiadam. Tym bardziej, że już od dawna chciałem zrobić wyliczankę w czym TDKR wygrywa z BvS.
1) Historia powrotu Batmana, jego upadku i ostatecznego poświęcenia > dwóch superbohaterów nie potrafiących ze sobą pogadać i którzy zostają najlepszymi kumplami, bo "Martha"
2) Sposób opowiedzenia historii. Płynny z TDKR > przeskakujący po dziesięciu wątkach z BvS
3) Motywacje postaci. TDKR > BvS, gdzie większość ich nie ma, lub są wymuszone przez kulowy scenariusz
4) Sceny akcji. TDKR > BvS (lepiej wyważone i nawet gdy nie ma Batmana to coś się dzieje - Bane rozwala samolot, przejmuje Gotham - a w BvS przez 2 godziny tylko prowadzą śledztwa, przesłuchania i robią smutne miny)
5) Główny bohater. Batman Bale'a > kto był właściwie głównym bohaterem w BvS? Zresztą nie ważne i tak BatBale
6) Główny czarny charakter. Bane Hardy'ego >>>>>>> przeszarżowana interpretacja Luthora bez sprecyzowanej motywacji
7) Walka dwóch głównych postaci. Co by o niej nie mówić, "Batman vs. Bane" >> "Batman vs. Superman", która powinna się skończyć w 40 sekundzie ich spotkania, nie ma za grosz sensu i zawiera może ze 2 fajne momenty
8) Drugoplanowy wróg na finał. Odgrywająca ważną rolę Talia >> CGI stworek z LOTRa do odstrzału
9) Kobieta superbohater. Selina z TDKR >> zbędna "pani Prince" z BvS
10) Zdjęcia.TDKR > BvS
11) Muzyka. TDKR >>>>> BvS
12) Efekty specjalne. fantastyczne pod tym względem TDKR z zaledwie 530 ujęciami z użyciem komputera >>>>>>>>>>>>>> wszechobecne CGI Snydera ze wszystkich jego filmów
I tak mogę wymieniać jeszcze dłuuugo...
Przeczytałem cały twój artykuł i masz w nim sporo racji. TDKR był głupim i rozczarowującym na tle poprzedników filmem, ale mimo wszystko był FILMEM. Bardzo dobrze zrealizowanym i wyreżyserowanym widowiskiem dla mas, z jedną, sprecyzowaną wizją. BvS jest zlepkiem zbyt wielu pomysłów, dotkniętym przez niezdecydowane studio, stworzonym przez wypalonych lub nieutalentowanych ludzi (Zimmer, Snyder), który nawet wizualnie nie potrafi zachwycać. Powtórzę, te filmy dzieli przepaść. Dziękuję.
05-08-2016, 12:53
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Sorry, ale akurat w kwestii zdjęć BvS miażdży film Nolana :)
05-08-2016, 13:00
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Serio? Mnie rozczarowały, bo uwielbiam zdjęcia do MoS, a po dwóch seansach BvS nie jestem w stanie sobie przypomnieć więcej niż jedno ujęcie, które zapadło w pamięć jako "WOW,". No i kolorystyka bardziej podobała mi się u Nolana.
To jeszcze 11 punktów do odbicia. Próbujesz? ;)
05-08-2016, 13:11
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Nie, ponieważ porównywanie tych filmów nie ma najmniejszego sensu. Oba lubię i o obu mógłbym napisać książkę, tak bardzo są niedorzeczne, nielogiczne i głupie.
05-08-2016, 13:14
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,353
Liczba wątków: 29
(05-08-2016, 12:53)Juby napisał(a): 1) Historia powrotu Batmana, jego upadku i ostatecznego poświęcenia > dwóch superbohaterów nie potrafiących ze sobą pogadać i którzy zostają najlepszymi kumplami, bo "Martha"
To jest tak samo "z czapy", jak niektóre motywy "BvS". Emo-Batman zamyka się w sobie i siedzi w domu, przez 7 lat. Ni ma Batmana na ulicach, ni ma Wayna na salonach. Taki zbieżek okoliczności.
Przypominam, że TDK kończy się motywem, że "Batman musi uciekać bo teraz będzie ścigany jak złoczyńca".
A CO DOSTAJEMY w kolejnej części? Ano wyjasnienie, że siedział w kapciach w domu, przed kominkiem i dziwaczał.
(05-08-2016, 12:53)Juby napisał(a): 2) Sposób opowiedzenia historii. Płynny z TDKR > przeskakujący po dziesięciu wątkach z BvS
Sam se odpowiedziałeś - w TDKR nie ma 10 wątków więc logiczne, ze łatwiej to opowiedzieć.
(05-08-2016, 12:53)Juby napisał(a): 3) Motywacje postaci. TDKR > BvS, gdzie większość ich nie ma, lub są wymuszone przez kulowy scenariusz
Jaką motywację ma para głównych złoczyńców? "Ukarać" Gotham? SUPER!
(05-08-2016, 12:53)Juby napisał(a): 4) Sceny akcji. TDKR > BvS (lepiej wyważone i nawet gdy nie ma Batmana to coś się dzieje - Bane rozwala samolot
Fajnie, że za dobry przykład podałeś chyba najdurniejszą scenę filmu.
[/quote]
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
05-08-2016, 18:36
|