Terminator Genisys (2015) reż. Alan Taylor
To chyba najgorsza, stylizowana sesja zdjęciowa związan z filmami ever. Totalna masakra.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Ta seria cierpi na złe decyzje castingowe od czasu trzeciej części.
Johnem Connorem powinien być ktoś kto potrafi przekazać swoją siłę nic nie mówiąc. Christian Bale był dobrym wyborem, ale zamiast siedzieć cicho cały czas krzyczał. Fassbender byłby lepszy... albo Jon Hamm...

Natomiast na Sarę Connor widziałem i widzę tylko jedną aktorkę - Rebeccę Romijn.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Idealna Sarah Connor to Emily Blunt. W sumie, po Edge of Tomorrow nadaje się na każdego twardego lachona z charakterem. Uśmiech

A fotki... John Connor jeszcze się broni, reszta to rak oczu.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
@Corn

Taylor chciał tego pana:
No ale nie wyszło Smutny
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Jakby był dobry scenariusz to nawet Maciuś z klanu byłby zajebistym Johnem Connorem. Za to nie ma takiej siły we wszechświecie która pomoże na chujowy scenariusz.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
(30-10-2014, 15:22)Negatywny napisał(a): Jakby był dobry scenariusz to nawet Maciuś z klanu byłby zajebistym Johnem Connorem. Za to nie ma takiej siły we wszechświecie która pomoże na chujowy scenariusz.

Skąd wiesz, że jest chujowy? Uśmiech

Odpowiedz
Może sam go napisał Oczko

Odpowiedz
Nie chce mi się tego tłumaczyć na PL, ale nawet podoba mi się to. Uśmiech


Odpowiedz
(30-10-2014, 15:44)Super8 napisał(a): Skąd wiesz, że jest chujowy? Uśmiech

A napisałem, że jakiś scenariusz jest chujowy?


Czyli generalnie z przyszłości zostają wysłane 3 terminatory, jeden żeby zabić Sarę Connor jak jest dziewczynką, jeden, jak jest już dojrzała, i jeden, żeby zabić Johna.

Przecież generalnie niczym się to nie różni od zrobienia kontynuacji z kolejnym terminatorem mającym zabić Connora np. w 2015 roku, poza tym, że jest po prostu głupsze i kompletnie niepotrzebnie wywala do śmieci dwa pierwsze terminatory. Nie mówiąc już o tym, że trzeci Terminator jest jak przyszycie chuja no czole bo w żaden sensowny sposób z filmami Camerona nie da się tego pogodzić.

To trochę tak, jakbyśmy np. w trzeciej części Avengers dowiedzieli się, że w pierwszej części Avengers jednym z Avengersów był Spider-man, bo akurat marvel kupił prawa do niego - i teraz go na chama wmontują w dwa pierwsze filmy Duży uśmiech
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Ta sesja wklejona przez Jubego to najbardziej nieudolne, żenujące próby "zagrania" krzyku na sesji zdjęciowej od czasu historycznego zdjęcia Jessici Alby nawiązującego do Psychozy:

[Obrazek: tumblr_ndwzdw8VM71rti868o1_1280.jpg]

Zapamiętajcie dzień, w którym ukazała się ta sesja, bo na waszych oczach tworzy się historia kina.

Czytam tak sobie opis fabuły i poza a) konsternacją b) obrzydzeniem c) złością zastanawiam się również dlaczego twórcy unikają magicznego słowa na R. Przecież to nic innego jak remake, tylko udający sequelo-reboot. Problem w tym, że za pomocą podróży w czasie ingeruje on w pierwszy film, co uważam za rzecz absolutnie niewybaczalną. Najwyraźniej twórcy tego filmu nie wzięli sobie do serca zawartej w Krzyku 4 bardzo dobrej rady na temat robienia remake'ów:

[Obrazek: tumblr_lk37tvwMUk1qg5qws.gif]

Odpowiedz
Ale 65cio letni arni z obrzynem i skórzaną kurtką dalej wygląda jak milion dolców Uśmiech
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Co prawda to tylko fotosy, ale jak je oglądam to na ten moment zapowiada się niesamowita kupa. Bardziej to wygląda jak jakieś kolejne gówno dla nastolatek typu Dary Anioła albo inna Niezgodna.

Jeszcze Jai Courtney w obsadzie, lol. Od kiedy zobaczyłem to drewno z kolczykami w brwiach w Niezgodnej, nie potrafię się nie śmiać jak go widzę Duży uśmiech
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
http://insidemovies.ew.com/2014/10/30/terminator-genisys-cover-story/

Dobry artykuł. Zarys historii daje nadzieje. Uśmiech

Odpowiedz
Kurde, gdybym ja miał możliwość kręcenia Terminatora (albo chociaż odpowiadania za casting), to ten cały Jay obsadzony byłby jako T-900, a Dr. Who jako T-1500 czy coś w tym stylu. Olałbym trójkę i zrobiłbym kontynuację dwójki raz jeszcze w poszanowaniu tamtych filmów.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Dla mnie ten film już na tym etapie jest skreślony. Trójkę widziałem tylko raz laaaata temu, czwórkę tylko fragmentami, za to do jedynki i dwójki wracam regularnie. Zdjęcia zwiastują kupę i wątpię żeby było inaczej.

Odpowiedz
Coś te linki z CS, nie chcą działać.

http://www.comingsoon.net/films.php?id=98989#/slide/11

[Obrazek: Terminator_Genisys_14.jpg]
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
They call him Pops.

THEY CALL HIM POPS! Uśmiech

Czytając opis tego filmu, wydaje się jakbyśmy oto oglądali narodziny kulminacji myślenia w ostatniej dekadzie hollywood. Jak gdyby te wszystkie twory Roberto Orciego i Kurtzmana zeszły się razem w jakiejś dekadenckiej orgii zgorszenia i spłodziły scenariuszowego mega-kupsztal-zorda. Studiowego antychrysta zwiastującego nadejście ery, w której producenci, po prostu przestali dawać gówno, jak to mawiają jankesi. Oczko Ostatnie lata wpływu i dominacji ludzi takich jak Orci i porzucania przez nich konkretnie skrojonych, klasycznych historii, na rzecz głupich gimmicków, tanich popkulturowych nawiązań i opierania filmów nie na bohaterach czy historii, ale siłach marki i nostalgii poszczególnych franchise'ów, sprawia, że oto producenci zatwierdzają scenariusz potencjalnego mega-hitu, który brzmi tak głupio, że byłby zjechany niemiłosiernie nawet gdyby był to zwykły fanfic.

Pierwsze przecieki scenariusza Salvation, brzmiały tak tandetnie, ze ludzie nie chcieli początkowo tego kupić, a tu proszę, przechodzimy do porzadku dziennego nad jeszcze głupszymi pomysłami Uśmiech

Ale ja jestem kupiony.

To naprawdę jest win-win sytuacja.

Bo albo jakimś cudem im wyjdzie i w przypływie scenariuszowego geniuszu, ktoś przedstawi relację Szwarcy-Emilka jako coś ciekawego i unikalnego (bo potencjał zawsze jest). Albo wyjdzie jak zwykle, przy czym pomysł wyjściowy tego filmu jest tak zwariowany, że porażka na bank będzie największą filmową beką roku. Podstarzały, siwy Arnie nieporadnie ojcujący drewnianej Emilly Clarke (która oczywiście jest umalowana jak modelka, mimo, że z opisy fabuły powinna być z niej śmierdząca, dziwaczna odludka), będzie albo genialny, albo spektakularnie śmieszny. Either way, mój bilet już mają Uśmiech

To zdjęcia Matta Smitha....
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Proteus, pierwsza część twojego posta to jedna z najmądrzejszych/najlepszych rzeczy jakie przeczytałem w tym roku. Druga... hmm, nie mogę się zgodzić. Znaczy się nie tyle nie mogę się zgodzić, co po prostu nie mogę sobie wyobrazić, by to mógł być dobry film. Na pewno nie w taki sposób, w jaki dobre bywają filmy, co najwyżej w mega bekowy, tak zły że aż fajny, guilty pleasurowo-piwny sposób, dzięki któremu Cinema Sins zrobi swój rekordowy materiał, a na /Film VOTD będzie you tubowa kompilacja najlepszych (czytaj: najgorszych) scen.

Najbardziej boli mnie jednak to wpieprzanie się z buciorami w klasyk Camerona. Być może przemawia przeze mnie fanboj, ale jeśli szczytem kreatywności twórców nowego Terminatora, przy całym potencjale jaki niesie ze sobą ten świat, jest rimejk T1 odbity w krzywym zwierciadle, desperacko jadący na legendzie Arniego, to ja dziękuję.

Pamiętam jak stawałem tu w obronie Courtneya, ale nie odpowiadam za to, co wtedy pisałem pod wpływem pies wie czego. To NIE JEST Kyle Reese, i nigdy nim nie będzie. W Jacku Reacherze wypadł bardzo fajnie, ale jego rola w Divergent i miny w sesji zdjęciowej promującej T:G uświadomiły mi, że ten pan powinien ograniczyć się wyłącznie do sesji zdjęciowych w Men's Health.

Odpowiedz
No ja nie wierzę, by z tego był dobry film, po prostu w motywie surrogate-ojca Terminatora - jakkolwiek śmiesznie by on nie brzmiał - jest niby coś z czym nieograniczony studiem scenarzysta z głową na karku, mógłby nieco zdziałać. Gdyby postać grana przez Clarke, nie była jakąś hollywoodzką lalą udającą twardzielkę, tylko przypominała kogoś kto został wychowany w dziczy przez wilki. Dziewczyna ukształtowana przez ledwo rozumiejącą ludzkie relacje maszynę, która wyrosła na kogoś kto potrafi zabić człowieka gołymi rękoma, ale jest przy tym totalnie aspołeczna, dziwaczna, skrzywiona i nieco odrażająca. Taka młoda Linda Hamilton z ubabranym ryjem, ostrą nerwicą i totalną nieufnością wobec ludzi. I żadnych romansów, gdzie młody męski bohater, pomaga dziewczynie odnaleźć swoją skrywaną seksualność Uśmiech No i interakcje i dialogi pomiędzy nią a Szwarcym. Gdyby potraktować to poważnie, można byłoby zrobić tutaj coś....ciekawego?

No ale wiadomo, że z ludźmi odpowiedzialnymi za scenariusz, i podejściem studia, nie ma na to praktycznie żadnych szans. Tak więc to tylko w ramach czystej teorii Uśmiech

Ale podejrzewam, że z kina i tak możemy wyjść z bananem na twarzy. "Film tak zły, że aż prawie dobry", to też jakieś tam małe zwycięstwo Oczko Najlepiej porównać to z Salvation. W przypadku tamtego filmu przecieki na temat fabuły zwiastowały coś co mogło być głupie we wkurzający lub totalnie nijaki, pozbawiony "czegokolwiek" sposób. Film, który nawet w najlepszym, optymistycznym przypadku byłby sprawny, ale nijaki. Natomiast z Genisys (jisas...) praktycznie wszystko co do tej pory słyszeliśmy, ma to podłoże niezamierzonej beki. Od głównego pomysłu filmu, przez jebany tytuł, obsadę, aż po zdjęcia z pierwszej oficjalnej sesji Oczko. Coś na co człowiek się nie złości, tylko z czego ma ubaw. Tak więc to brzmi tak dziwnie/śmiesznie/głupio, że aż chcę to zobaczyć. Nawet tytuły tych dwóch filmów dobrze to oddają:

"Salvation" - najbardziej szablonowy, jednocześnie nic i wszystko znaczący hollywoodzki tytuł. Tak samo nijaki jak zawartość filmu. Tytuł reprezentujący kulminację poprzedniej dekady, robionych taśmowo blockbusterów, bez pomysłu.
"Genisys" - WTF? Tytuł reprezentujący nową post-Orci erę. Gdzie studia zaczynają robić filmy według formuły reboota spider-mana, wdrażają coraz to głupsze pomysły i scenariuszowe zagrania (tak skretyniałe, że 10 lat temu nie uwierzylibyśmy w nie, dopóki ktoś nie wypuściłby trailera), wiedząc, że marka i tak się sprzeda. No i generalnego, nieudolnego skupieniu się na franczyzach, zamiast fabułach, na przykład bawiąc się w tworzenie klonów Marvelowskiego shared universe, nie mając pojęcia co stoi za sukcesem filmów Marvela.


- Pops, can You teach me how to kiss?
- No. Itz zumving I cud nevah doo.

- Give me youh clooths. Ahm mahking laundry

- I am gooing to da stohre. To buy groceries. But I'LL BE BACK!

(pod koniec spotkania "Bring Your parent to school day)
- okay and now kids, say hello to Sarah' father - Mr. Connor. Mr. Connor, why don't You introduce Yourself to the children and tell them what You do for a living?
- I'm Cyberdyne Systems, Model 101. A cybernetic organism: living tissue over a metal endoskeleton. My mission is to protect her. 30 years from now, I was reprogrammed by...



Na tej fotce wyglądają, jakby Emilia Clarke ukradła im wszystkim brwi i dokleiła sobie samej.

[Obrazek: original.jpg]
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Ale fajnie się czyta twoje wywody Proteus. Więcej takich postów na tym forum!

(30-10-2014, 13:47)Corn napisał(a): Natomiast na Sarę Connor widziałem i widzę tylko jedną aktorkę - Rebeccę Romijn.
(30-10-2014, 13:54)Huntersky napisał(a): Idealna Sarah Connor to Emily Blunt.

Nie umniejszając w niczym Lenie Headey, która fajnie poradziła sobie z rolą w serialu, Sarah Connor to Linda Hamilton! Nie ma innej opcji, żadna aktorka nie jest w stanie jej zastąpić. Podobnie jak Kyle=Biehn.


Doczytałem się ciekawej rzeczy. Podobno Matt Smith gra

Wg EW budżet T5 wynosi $170 mln!

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Terminator Salvation (2009) reż. McG Oconnel 1,905 171,113 22-08-2026, 13:52
Ostatni post: Bucho
  Terminator: Dark Fate (2019) reż. Tim Miller Pelivaron 1,583 187,900 16-12-2024, 09:33
Ostatni post: Dr Strangelove
  Terminator 3: Rise of the Machines (2003) reż. Jonathan Mostow Mental 257 54,674 07-01-2020, 02:24
Ostatni post: shamar
  Plebiscyt - najlepszy Terminator Juby 48 16,655 18-11-2019, 14:41
Ostatni post: Gieferg



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości