Ło Błoże! PISF daje kasę na jakiś film fantastyczny o krasnoludkach i czarownicach :O!!!111
Widzę, że Bagiński wyciągnął wnioski z falstartu Hardkoru 44 i robi Wiedźmina mniej szumnie. No i jest kasa. I w tym przypadku jest szansa, że film będzie przyzwoicie zrobiony (a elfy nie będą tylko z nazwy).
11-10-2014, 14:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-10-2014, 14:31 przez OGPUEE.)
"Dawać te 75mln zł które mają zostać przekazane na integrację Romów, na Wiedźmina. Przynajmniej pieniądze nie zostaną wyrzucone w błoto... oj przepraszam, w gruz. "
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
Taki film za pół miliona złotych? Filmowy w Stanach popłakaliby się ze śmiechu.
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
Co myślicie? Myślę że intryga ma potencjał, chociaż odniosłem wrażenie (widziałem to dzisiaj przed nowym Fincherem) że puszczono mi reklamę serialu TV.
Myślałem, że polska wersja "The Killing". Jestem zaciekawiony, choć faktycznie bardziej niż na pełen metraż wygląda jak serial. Słabe tylko te napisy między ujęciami.
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
Naprawdę fajnie wygląda i na pewno się przejdę. Tylko po co po raz drugi (po "Domu złym") ściągają pomysł z "fargo" z policjantką w ciąży. I Jowita Budnik przez cały zwiastun ma jedna mine.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
Dzisiaj jakieś święto kina polskiego? Dzisiaj przed Igrzyskami Śmierci poza Niezgodną (xD), puścili mi aż trzy zwiastuny rodzimych produkcji. Dwa z nich wyglądały nawet spoko:
Ten który zrobił na mnie największe wrażenie, czyli zwiastun filmu Carte Blanche niestety nie jest dostępny w sieci. Szykuje się kolejna fenomenalna kreacja Andrzeja Chyry, film ma być oparty na faktach. Historia uwielbianego przez uczniów nauczyciela, który zaczyna tracić powoli wzrok. Z początku jak wjechał zwiastun myślałem, ze to jakas polska wersja Stowarzyszenia umarłych poetów. Fajny film sie zapowiada
Drugi. Niby polska komedia, z daleka powinno byc wiadome czym to śmierdzi, ale jakoś sposobał mi się ten zwiastun.
Cytat: Drugi. Niby polska komedia, z daleka powinno byc wiadome czym to śmierdzi, ale jakoś sposobał mi się ten zwiastun.
Nie wiedziałem, że Łukaszenko gra w polskich filmach :).
===
W kwietniu w Szczecinie lub Wrocławiu mają się rozpocząć zdjęcia do "Żółtego Płaszcza" opowiadającym o Stanisławie Przybyszewskim.
Miały odbyć się w listopadzie w Szczecinie, ale władze nie dały zgody, bo przez zdjęcia ludzie mogli nie pójść na wybory (Fuck you! bardzo dobrze, że była niska frekwencja w Szczecinie!).
(21-11-2014, 18:54)Pelivaron napisał(a): Drugi. Niby polska komedia, z daleka powinno byc wiadome czym to śmierdzi, ale jakoś sposobał mi się ten zwiastun.
A mnie zmęczył w chu. Nie mam pojecia o co chodzi w filmie. Jak ma się tytuł do czegokolwiek. Kim jest malżenstwo, kim jest którykolwiek z bohaterów. Jedyne, co wiem to, że jest Pani z Przedszkola. Sklejone bez ładu i skladu, nie wiadomo, co się dzieje - tutaj małżeństwo gada, tutaj Janda janduje, i nagle na koneic jakis typ z drugim gadaja, ze trzeba bzykac Gruszke. Nie czaje kompletnie.
Jednym słowem, facet do końca życia może kręcić gówniane filmy i nikt nie może go skrytykować. No, może poza tymi, którzy dłużej niż 40 lat piszą scenariusze i je konsultują.
Parodia. Właśnie przez obecność w polskim przemyśle filmowym takich bezkrytycznych, przekonanych o własnych umiejętnościach bufonów ma ono taką opinię, jaką ma.
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy