Birdman (reż. Alejandro González Iñárritu)
#21
(16-11-2014, 01:52)Galadh napisał(a): "Birdman" to jak na razie mój ulubiony amerykański film tego roku (licząc wg premier światowych) i szczerze wątpię, że coś może to jeszcze zmienić...
Ja w ogóle nie pamiętam w ostatnich latach filmu, na którym bym się tak dobrze bawił. Może Wes Anderson się zbliżał do tego poziomu w ostatnich filmach, ale raczej nie był aż tak dobry i na pewno nie przez cały seans. Tak myślę i nie mogę znaleźć słabych punktów w tym filmie. Bo nawet jak robi się odrobinę pretensjonalnie (głównie w dialogach) to zaraz Iñárritu przebija balonik jakimś tekstem, gagiem lub z Lubezkim odwraca uwagę jakąś techniczną zagrywką. Jeśli do czegoś na siłę miałbym się przyczepić to krytyka social media i współczesnych mediów jest dosyć sztampowa, ale na szczęście nie ma tego za dużo. Za to wszystkie meta-żarty, filmowe odniesienia, żarty z kina superbohaterskiego(!) są po prostu błyskotliwe, ale nie przesadnie cool.

(16-11-2014, 01:52)Motoduf napisał(a): Nie wiem, jak wygląda reszta konkursowej stawki, ale wątpię, żeby cokolwiek "Birdmana" przebiło, szczególnie pod względem zdjęć.
Dokładnie to samo pomyślałem po zakończeniu filmu. Dla mnie konkurs zakończony. Równie mocno Whiplash rozpoczął dziś konkurs debiutów reżyserskich.



Odpowiedz
#22
@Crash

Masz generalnie rację, pisałem te kilka zdań na szybko i popełniłem niezbyt udany skrót myślowy - Keaton gra tu samego siebie w tym sensie, że jest co najmniej kilka mocnych punktów wspólnych łączących Riggana i samego Keatona. Chodziło mi przede wszystkim o to, że emocje Riggana wydają się często tak autentyczne, jakby Keaton sam przez te wszystkie stany bycia zapominanym też przechodził. W każdym razie jego rola jest fantastyczna, już choćby dlatego, że Keaton gra tak naprawdę kilka różnych wersji swojej postaci - jedną "na żywo", jedną na scenie, jeszcze inną we własnej głowie. Ale więcej już nie napiszę, bo zacznę walić spoilerami :). W każdym razie - nie chodziło mi o nic pejoratywnego, jestem Keatonem absolutnie zachwycony. Wiedziałem, że to dobry aktor, ale nie wiedziałem, że aż tak dobry.

PropJoe napisał(a):Ja w ogóle nie pamiętam w ostatnich latach filmu, na którym bym się tak dobrze bawił.

Mam dokładnie tak samo. Aż mnie ściska, że na następny seans muszę czekać do stycznia.

PropJoe napisał(a):Dokładnie to samo pomyślałem po zakończeniu filmu. Dla mnie konkurs zakończony. Równie mocno Whiplash rozpoczął dziś konkurs debiutów reżyserskich.

Dokładnie! Nie wiem, dlaczego ustalili tak grafik, ale sami wyrzucają wszystkie asy z rękawów przy pierwszym rozdaniu :)
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast

Odpowiedz
#23
(17-11-2014, 05:16)Motoduf napisał(a): Wiedziałem, że to dobry aktor, ale nie wiedziałem, że aż tak dobry.

this means gif...

[Obrazek: giphy.gif]
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#24
Cóż, teraz już wiem, że jest wspaniałym aktorem :)

Obiecana recenzja (spoiler free): http://film.org.pl/r/recenzje/birdman-camerimage-2014-62185/
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast

Odpowiedz
#25
Motoduf, niby spoiler free, ale zdradziłeś zakończenie mojego ulubionego gagu z taksówkarzem!
Wspominałem, że poniosłem moją ocenę do dychy?


Odpowiedz
#26
Chciałem zaprezentować, jak mniej więcej skonstruowane są gagi w tym filmie. A jako, że jest ich trochę, to chyba nikomu to seansu nie zepsuje :).

PropJoe napisał(a):Wspominałem, że poniosłem moją ocenę do dychy?

High five ten!
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast

Odpowiedz
#27
(20-11-2014, 00:51)Motoduf napisał(a): Chciałem zaprezentować, jak mniej więcej skonstruowane są gagi w tym filmie. A jako, że jest ich trochę, to chyba nikomu to seansu nie zepsuje :).

Wiem, wiem, ale wybrałeś akurat jeden z najlepszych i podsumowujących dużą scenę. Seansu to nikomu nie zepsuje, ale te scenę na pewno. Plus ta scena chyba ostatecznie rozstrzyga wątpliwości co do tego, co jest realne a co nie. No, ale się nie czepiam więcej, bo chyba większym spoilerem jest moje zwracanie na to uwagi.

A przy okazji, Keaton jest świetny, ale jeszcze chyba nikt nie pisał o Nortonie. Moim zdaniem jedna z jego lepszych ról a na pewno najlepsza od bardzo bardzo dawna, nawet biorąc poprawkę na to, że mało ostatnio gra.



Odpowiedz
#28
W sobotę przedpremierowy pokaz w Atlantic w Warszawie. Szczęściarze.

Odpowiedz
#29
WOW! WY-KUR-WIS-TY FILM! Wspaniały, rewelacyjny, genialny, cudowny, świetny, doskonały... aha, no i dobry też. Ostatni tak dobry film gadany oglądałem ponad 20 lat temu, przy czym tamten był mimo wszystko bardziej teatralny, kameralny, podczas gdy Birdman to rewelacja nie tylko aktorsko-fabularna, ale przede wszystkim techniczna i jakże filmowa. Właściwie nie mogę się tu się do niczego przyczepić (no dobra, ten sen-wizja z meduzami był lekko over the top, ale to sekundy) pod żadnym względem. To, że Keaton jest rewelacyjny, to wiadomo, ale kurna, Norton i reszta ekipy także rewelacja. Z miejsca chciałem zresztą powtórzyć sobie seans, bo to jest taki film, który się chłonie całym sobą. Absolutne must-see, coś do czego będę wracał - mam nadzieję - wielokrotnie.

niemaskali / 10 i serduszko na filmwebie (tzn. gdybym tam oceniał, to by było :P )

Cytat:Plus ta scena chyba ostatecznie rozstrzyga wątpliwości co do tego, co jest realne a co nie

Zdecydowanie nie.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#30
Mefisto napisał(a):Ostatni tak dobry film gadany oglądałem ponad 20 lat temu

Jaki to film?

Odpowiedz
#31
Glengarry Glen Ross oczywiście :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#32
(30-11-2014, 01:08)Mefisto napisał(a): WOW! WY-KUR-WIS-TY FILM!
Dobry, nie? Czyli nie będziesz udowadniał, że Birdman to sci-fi?;)
Do wszystkich, którzy jeszcze filmu nie widzieli albo przeczytają to przed premierą kinową: don't believe the hype! Nie popsujcie sobie seansu (o ile w ogóle można) zbyt wysokimi oczekiwaniami. Dziękuję za uwagę.

(30-11-2014, 01:08)Mefisto napisał(a):
Cytat:Plus ta scena chyba ostatecznie rozstrzyga wątpliwości co do tego, co jest realne a co nie
Zdecydowanie nie.
Spoiler chyba niepotrzebny, ale na wszelki wypadek...
W ogóle co mi się w Birdmanie podobało, poza tysiącem innych rzeczy, to fakt, że nie jest przekombinowany pod tym względem. Kwestia realne czy nie jest potraktowana, jak wszystko, bardzo lekko i bez zbędnych udziwnień.
A scena z taksówką była dla mnie momentem, który dobitnie pokazuje, że to tylko zabawa, nie ma to najmniejszego znaczenia.

(30-11-2014, 01:08)Mefisto napisał(a): (...)no dobra, ten sen-wizja z meduzami był lekko over the top, ale to sekundy(...)
Ej, no przecież to zajebisty moment. Sprytny wybieg pozwalający na pokazanie czegoś bardziej filmowego w tym bardzo realnym teatralnym otoczeniu.


Odpowiedz
#33
(30-11-2014, 02:05)PropJoe napisał(a): Czyli nie będziesz udowadniał, że Birdman to sci-fi?;)

Nie czaję przytyku :|

Cytat:Nie popsujcie sobie seansu (o ile w ogóle można) zbyt wysokimi oczekiwaniami

Ja miałem bardzo wysokie po Waszych reckach i zero zawodu, także :)

Cytat:Spoiler chyba niepotrzebny, ale na wszelki wypadek...

No nie mów, że nie zadałeś sobie paru pytań po ostatnim ujęciu :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#34
Piona, Mefisto! Aż złapałem wkurwa, że muszę czekać dwa miesiące na następny seans. Obejrzałbym drugi raz. I trzeci. I czwarty. Pod rząd.

Jeśli chodzi o ostatnią scenę:
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast

Odpowiedz
#35
na imdb mają całkiem niezłe spostrzeżenia na temat tej sceny - pasują mi conajmniej dwa do reszty filmu
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#36
Cytat: don't believe the hype! Nie popsujcie sobie seansu (o ile w ogóle można) zbyt wysokimi oczekiwaniami. Dziękuję za uwagę.
Ja nie wierzę, żebym dał dychę - Inarritu mnie nigdy nie przekonywał, a trailer był zaledwie bardzo dobry, więc wielkich oczekiwań nie mam. Obym był pozytywnie zaskoczony.

Hehe, Michał Oleszczyk na filmwebie dał 1/10, znając jego oceniania, to wcale nie uważa filmu za wielkie gówno, tylko coś mu nie spasowało, coś go zirytowało i od razu postanowił pojechać po bandzie z oceną. W każdym razie przytacza tą recenzję jako odpowiadającą swoim wrażeniom: http://thedissolve.com/reviews/1152-birdman/

Odpowiedz
#37
Oleszczyk napisał(a):BIRDMAN is one of the worst movies of 2014, right down there with WHIPLASH and INTERSTELLAR (the latter being mariginally better, if only for its lack of malice and bile). The script is laden with platitudes, most having to do with the existential cost of being an artist in a celebrity-crazy world (which this film in fact fawns over). Each new exchange hits a new low in attention-grabbing, pity-seeking and blatant fishing for sneers from an audience the film implicitly compliments as "knowing" and "unflinching". The gimmicky use of faux single-shot technique, while certainly arresting in places (albeit in a shallow, how-did-they-do-it manner), is completely out of place with material old-fashioned and musty enough to suggest a hack rewrite of THE BIG KNIFE. I thought Inarritu simply couldn't outdo himself after the lower depths of BIUTIFUL, but I'll be damned if he just didn't. I am now parting ways with this apparently idolized director (89 on MetaCritic for *this*...?!) and won't ever watch a movie by him again.

To tyle jeżeli chodzi o opinię Oleszczyka. Mnie to specjalnie nie zdziwiło. Lubię go, sympatyczny facet, ale jego opiniami o filmach zupełnie się nie kieruję.

Odpowiedz
#38
Jak nazwać "profesjonalnego" krytyka który za najgorsze filmy roku uważa Whiplash i Birdman?

Najwyraźniej są znacznie gorsze od Dżej Dżej, Amazing Spider Man 2, Transformers 4, Left Behind, Legenda Herkulesa (nie ta z Dwaynem tylko ta druga), Ouija, Jako w piekle tak i na ziemi, Monument's Men, Dracula Untold, Zbaw nas ode złego, Sabotage, Transcendence, Need For Speed, Teenage Mutant Ninja Turtles, Pompeii, Million Ways to Die In The West, Expendables 3, Maleficent.

Przychodzą mi do głowy różne epitety.

Odpowiedz
#39
To wygląda, jakby Oleszczyk na siłę chciał iść pod prąd. Wygląda nieprofesjonalnie. Do dupy z taką krytyką.

Odpowiedz
#40
Ja go lubię czytać, ale sugerować się ocenami w żadnym wypadku, jego oceny czasami wyglądają jakby je losował :p Zresztą jego lista najlepszych póki co w 2014 mówi wszystko:
1. NIEZNAJOMY NAD JEZIOREM
2. O KROK OD SŁAWY
3. LEGO PRZYGODA
4. WITAJ W KLUBIE
5. STRAŻNICY GALAKTYKI
6. LUCY
7. EASTERN BOYS
8. NIMFOMANKA
9. THE WATCHERS ON THE WALL ("GRA O TRON", Sezon 4, Odcinek 9)
10. SNOWPIERCER. ARKA PRZYSZŁOŚCI

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  DIGGER (2026) reż. Alejandro G. Iñárritu Spoilerowo 0 177 22-02-2026, 14:09
Ostatni post: Spoilerowo
  Bardo (Netflix, 2022) - reż. Alejandro González Iñárritu Kryst_007 12 1,992 22-11-2022, 22:16
Ostatni post: Kryst_007
  The Revenant (2015) reż. Alejandro González Iñárritu Szaman 357 71,788 31-07-2016, 10:47
Ostatni post: Gieferg
  [oddzielony] The Revenant (2015) reż. Alejandro González Iñárritu Arahan 0 491 14-07-2014, 10:32
Ostatni post: Arahan



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości