Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Pora umierać - dla mnie słabiutkie. materiał na 30-40 minut rozciągnięto niesamowicie. przez nie wiem godzinę jakoś mamy rozmowy babci z psem i to takie głupie w stylu

'kiedyś w tym domu było ładnie i coś tam'
'szczek'
'nie szczekaj na mnie'
'szczek'
'psiakrew'
'szczek'
'no dobra, nie będę tak mówić'

są jeszcze tak tandetne momenty jak dziecko za oknem, które buja się na huśtawce, dziecko znika i się włącza żenująco smętna muzyczka z pianinka. motyw z upartą staruszką, które nie chce wyprowadzić się z domu jest przeruchany niesamowicie. 3/10
całkiem ok rola szaflarskiej, ale zachwyty nad nią mocno przesadzone. jak ktoś nie lubi polskich filmów, bo sądzi, że są smętne, smutne i bez życia to tutaj jest idealny przykład (plus jest czarno-biały!!)

Odpowiedz
Dante's Peak - sympatyczne to, choć kiedyś robiło znacznie większe wrażenie. Efekty zestarzały się minimalnie, a ostatnie 2 kwadransy widowiskowością wcale jakoś nie ustępują emmerichowskim blockbusterom. Fajnie zastosowano miniatury (rzadkość dzisiaj, kiedy wszystko toczy się wokół CGI), dzięki czemu destrukcja jest namacalna i pozbawiona matematycznej kalkulacji Poza tym film Donaldsona minimalnie wyłamuje się ze schematu "nikt nie słucha specjalisty, więc jest źle". Tu Brosnanowi wierzy miła Pani Burmistrz, ale kiedy przychodzi co do czego jest już za późno. Warto było sobie odświeżyć ten jeden z lepszych katastroficznych filmów lat 90-tych.



6+/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
A Christmas Story - bardzo sympatyczny film świąteczny. Wiele rzeczy jest podobnych, które samemu się doświadczało (ale zamiast języka do metalu było wpychanie bazi do nosa i uszu w PRL-u :)) i trafnie pokazuje uniwersalne samo życie. W końcu oparta na prawdziwych przeżyciach Jeana Shepherda (robiącego za głos dorosłego już Ralphiego)

Pięknie widać team dzieciaków, który nie składa się z stereotypowych klisz. Dzieci są dobrze pokazane, ale chłopiec grający Ralphiego jest jednym z najlepiej grających dziecięcych aktorów jakie widziałem. Idealnie wyraża dziecięce emocje, zachowuje się jak dokładnie jak dziecko, a nie jakieś idealistyczne wyobrażenie czy z językiem pasującym do nastolatka czy dorosłego. Nawet karpik w scenie z Mikusiem jest autentyczny.

To samo rodzina jest w miarę realistycznie ukazana. Jest młodszy brat, ale nie robiący za irytka, z którym trza się magicznie pogodzić. Jest marudny, szorstki ojciec, ale dający się lubić i troskliwa matka hoplofobka, ale pokazująca niekiedy pazurki. I taka prawdziwa rodzina, nieidealna, ale kochająca się i wspierająca, a nie jak w "Kevinie" banda dupków.

Doprawdy, godny klasyk świąteczny

Odpowiedz
To jest najlepszy film świąteczny. Nic się nie zmieniło. 9/10
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
Wyspa doktora Moreau (1996) - żadne memy nie są w stanie opisać jak bardzo zły to film. Począwszy od scenariusza, dialogów, a na aktorach kończąc. Thelwis to największa fujara, jaką można było wybrać do roli głównej. Kilmer gra przez cały czas jakby pracował społecznie w wyniku wypadku (scena z jaraniem zielska była chyba dla niego zbawieniem), a Brando jest tutaj tak niesamowicie komiczny, że jego bohatera trudno brać na poważnie. Mimo, że to on jest autorem eksperymentów genetycznych i teoretycznie geniuszem całego przedsięwzięcia. Zresztą już wiem skąd brano wzorzec pod dr Evila :) Od czytania ciekawostek na temat historii powstawania tego ścierwa włosy stają dęba - na planie każdy był dla siebie wrogiem, pierwotnego reżysera (twórcę Hardware i Dust Devil) zwolniono po 4 dniach gdy zobaczył, że przyjechał nie na plan a do cyrku. Producenci ratując wszystko zatrudnili Frankenhemira, który zdążył pogryźć się z Kilmerem. Masakra.

1/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Film o realizacji "Wyspy doktora Moreau" byłby na pewno lepszy od gniota Frankenheimera. Mnie najbardziej rozwaliła informacja, że pierwotny reżyser wrócił na plan, aby przyjrzeć się postępom przebierając się w kostium tych zmutowanych kotów;)

Odpowiedz
A i kostiumy były zdupione mimo, iż pochodziły od Stana Winstona.

A Moreau, w książce antypatyczny i władczy skurwiel, został ukazany jako śmiesznie wyglądający sympatyczny dziadzio, który chciał dobrze, ale nie wyszło. I chodzący bez spodni (tak, Brando łaził ponoć bez spodni :)).

Odpowiedz
Ona - Film o facecie ze srogim wąsem, który zakochał się w laptopie i o przepraszaniu (wszyscy w tym filmie przepraszają wszystkich). Po seansie mam do tego obrazu ambiwalentny stosunek.
Z jednej strony irytuje mnie ckliwość całości, ciamajdowatość głównego bohatera, kalekość świata przedstawionego - zbyt miły ten świat, wręcz nierealny/bajkowy/plastikowy (nie ma nawet bohatera negatywnego, nic tu nie śmierdzi), a z drugiej strony to najciekawszy romans jaki widziałem i najlepszy film o sztucznej inteligencji. Inteligentna, głęboka emocjonalnie i irytująca opowieść o samotności i cyber seksie:D. 8+/10

Odpowiedz
Her ma swój temat: http://forumkmf.pl/Thread-Her-reż-Spike-Jonze

Odpowiedz
Cytat:wszyscy w tym filmie przepraszają wszystkich

W takim razie jest szansa na oskara - to bardzo popularny temat :)

Odpowiedz
Mandarynki - solidne kino, ale bez zaskoczeń. Sprawnie zrobiony film, ale mimo wszystko od linijki, pełen schematów, z oczywistymi bohaterami i co drugą sceną do przewidzenia. Bardzo dobrze się ogląda, ale nie porwał mnie jakoś szczególnie, a i nie do końca wykorzystuje potencjał (tylko siedzą i godają - przykładowe różnice religijne kompletnie zlane zostały, także i fakt stania po obu stronach barykady sprowadza się do zaledwie do paru potyczek słownych, niezbyt zresztą błyskotliwych). Niemniej Oscar pewny, bo idealnie wpisuje się w obecną sytuację polityczną.

7 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Alpha Dog - to chyba ten z filmów z czołówki "najwyższe natężenie słowa >>fuck<<". Trochę wybijają celebryci w roli rodziców. A tak, nawet solidne kino o bandzie ćpunów i ich dobrze traktowanej ofierze. Niezła scena z sraniem na dywan :).

Odpowiedz
Koneser

Został mi polecony na filmwebie jako lepszy film od Gone Girl z tego roku.
Początek jest rewelacyjny a Geoffrey Rush gra świetnie i towarzyszy mu w drugim planie Donald Sutherland.
Ale potem wszystko sprowadza się do romansidła.

W sumie Koneser jest intrygującym i dobrym filmem, ale mnie ten cały romans nie przekonał. Pewne metafory są barwne i całkiem błyskotliwe, ale miejscami wydawały się naciągane i przyciężkawe.
A może po prostu oglądanie przez półtorej godziny jak bohater grany przez Rusha się zakochuje, zdążyło mnie znużyć?

Jeden z tych filmów które oceniłbym jako naprawdę dobry chociaż mi osobiście niezbyt się spodobał.

7-/10

Odpowiedz
Major-oficer rosyjskiej milicji na oczach matki śmiertelnie potrąca dziecko. Od razu próbuje zatuszować sprawę, co prowadzi do zdarzeń, których nie przewidział. Mocne kino, klimatem trochę przypomina naszą "drogówkę". 8,5/10. P.s, Jakaś litościwa dusza wstawiła ten film z lektorem na jutuba, więc nie trzeba długo szukać.

Odpowiedz
Trzeba, bo tytułu nie dałeś :P
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Dał tytuł - Major ;)

Odpowiedz
jak nie dał jak dał?

We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
aha, sorry - tak chujowo wciśnięte w tekst, bez wyróżnienia :P
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Dajcie znać po seansie:)

Odpowiedz
Major to dobry film. Powiedziałbym że to mieszanka 50/50 z Drogówki i Domu Złego.

Mimo wszystko oba te dwa filmy są nieco lepsze.
U mnie 8/10.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,243 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,922 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,258 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,452 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,752 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,426 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 722,964 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,305 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
3 gości