Nowy
Liczba postów: 117
Liczba wątków: 3
Czwarty chyba Selma - ulubiony temat Ameryki czyli rasizm, opowiadający w dodatku o Martinie Lutherze Kingu... Pominięty w pozostałych kategoriach i Akademia może zechcieć w ramach "przeprosin" za to dać mu statuetkę za best picture. Małe szanse, ale bym go nie skreślał.
Jak dla mnie to szanse są zerowe. Film ma poza główną kategorią nominację tylko za piosenkę (za którą pewnie wygra w ramach zadoścuczynienia) i wyglądałoby komicznie gdyby wybrano Selmę najlepszym filmem bez nominacji reżyserskiej, scenariuszowej, aktorskiej, a nawet w kategorii technicznej.
01-02-2015, 14:44
.
Liczba postów: 27,700
Liczba wątków: 62
Jest i fota z nominowanymi:
03-02-2015, 13:06
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,917
Liczba wątków: 15
Patrzę i patrzę i nie widzę Di Caprio ;]
03-02-2015, 13:12
Happy Face
Liczba postów: 2,007
Liczba wątków: 7
Początkujący
Liczba postów: 1
Liczba wątków: 0
typuję "Birdmana", reżyseria Linklater, meśka drugoplanowa JK Simmons, zenska drugoplanowa P Arquette. Nad reszta sie zastanawiam :)
skyfall, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Feb 2015.
04-02-2015, 14:46
Nowy
Liczba postów: 44
Liczba wątków: 1
(03-02-2015, 13:12)Corn napisał(a): Patrzę i patrzę i nie widzę Di Caprio ;]
Powinniśmy, ale pewni jeszcze długo nie zobaczymy :D
Mnie krew zalewa, ze kiedy ogłaszane sa nominacje, u nas więksozści filmów nie było jeszcze w kinach...
Benedict C. jest zdecydowanie aktorem oscaroym, jeśli nawet nie dostanie za rolę Turinga, to tlyko kwestia czasu. Muszę zobaczyć jak najszybciej Boyhood i Teorię Wszystkiego, a potem Birdman - w polskich kinach słabo sie przyjął póki co :/
aloha, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Dec 2012.
04-02-2015, 15:23
Stały bywalec
Liczba postów: 8,490
Liczba wątków: 40
Aloha napisał(a):Benedict C. jest zdecydowanie aktorem oscaroym, jeśli nawet nie dostanie za rolę Turinga, to tlyko kwestia czasu. Muszę zobaczyć jak najszybciej Boyhood i Teorię Wszystkiego, a potem Birdman - w polskich kinach słabo sie przyjął póki co :/
Akurat ze wszystkich nominowanych (nie licząc Bradleya Coopera - seans Snajpera jeszcze przede mną) jego rola jest zdecydowanie najsłabsza.
Ja właśnie nadrobiłem "Teorię wszystkiego". Filmowy przeciętniak jakich wiele. Kotlet odgrzewany po raz setny z klasycznym romansem, postępującą chorobą i sukcesami naukowymi.
Eddie Redmayne zagrał naprawdę dobrze - widać, że dał z siebie wszystko.
Zasłużył na nominację ale zdecydowanie nie na samą statuetkę.
Padło wcześniej porównanie do "Mojej lewej stopy". To w ogóle nie jest ten poziom! Day Lewis bije Redmayne'a na głowę zarówno charyzmą, osobowością jak i techniką aktorską.
Zdecydowanie Keaton powinien wygrać, bo wątpie by Cooper aż tak bardzo mnie zaskoczył.
04-02-2015, 18:48
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Dzisiaj i jutro ostatnie przymiarki przed oscarami, czyli DGA i BAFTA. Ciekawy jest ten rok, bo do Oscarów już niedaleko, a kilka najważniejszych wyścigów nie jest jeszcze rozstrzygniętych. Jeśli Inarritu dostanie nagrodę gildii to Birdman rzutem na taśmę zostanie faworytem. Prawdopodobnie mielibyśmy wtedy powtórkę z wyścigu The Social Network vs. The King Speech, kiedy to TSN kosił nagrody krytyków (jak w tym roku Boyhood)), a gildie i akademia postawiły na TKS. Jeszcze ciekawiej było by, gdyby reżyserzy postawili na Eastwooda.
No i Redmayne, który miał już statuetkę w łapie wyskakuje teraz w najgorszym możliwym czasie z Jupiter Ascending. Niemal jak Eddie Murphy w 2007 roku z Norbitem :).
07-02-2015, 23:39
Dużo pisze
Liczba postów: 641
Liczba wątków: 3
Basically, what Perfik says.
Powszechny konsensus głosił, że po rozdzieleniu Globów Keaton i Redmayne podzielą się także SAG i BAFTA, by wejść na galę oscarową na równi (ze wskazaniem na tego pierwszego przez wyższe upozycjowanie filmu), co mogłoby też przyczynić się do ewentualnej wygranej Coopera, który przez niezdecydowanie kapituły mógłby wjechać między nich na fali popularności tak, jak przed laty Brody między Nicholsona i DDL-a. Tak się jednak nie stało.
"Birdman" niespodziewanie wygrał PGA, a potem bardziej spodziewanie SAG Ensemble, więc jeśli dziś wieczorem zatryumfuje na DGA, to będzie pewniakiem do Oscara za najlepszy film, co z kolei byłoby dziwne bez wygranej przynajmniej jednej z trzech kategorii aktorskich, zwłaszcza, że jak wiadomo Keaton "robi" ten film. Ostatni tytuł, który zgarnął główną statuetkę mając przynajmniej 2 nominacje aktorskie bez zamiany choć jednej w Oscara to "Titanic". A to już w ogóle inny kontekst. Nie wykluczałbym więc bezprecedensowej sytuacji.
O ile przyznanie nagrody Redcarpetowi nie byłoby zbrodnią, tak już w oderwaniu od roli gość nieźle zachodzi za skórę zagranicznej blogosferze oscarowej. Wiadomo, nie czarujmy się; każdy z nominowanych chce wygrać, ale można podchodzić do tego różnie, np. Keaton wydaje się być skromnym facetem z klasą, który pomaga sobie głównie super speechami przy odbieraniu nagród. Redcarpet z kolei rzekomo dwoi się i troi, najpierw skrócił miesiąc miodowy, by pobyczyć się po LA i pójść na Globy, a teraz podobno regularnie googluje stan wyścigu. Ostatnio zaraz po SAG dzwonił do Toma O'Neila z Goldderby.com, by podziękować mu za to, że był jedynym prognostykiem oscarowym, który wierzył w jego wygraną Nagrody Gildii. Szkoda, że nie czyta mojego bloga na FW, może też by przedzwonił? Generalnie zachowuje się jak no-life, który ma jedyną szansę w życiu na Oscara; kij z tym, że za rok będzie startował z filmem Hoopera.
Na szczęście w natarciu jest Warner Bros. Nie widziałem jeszcze "Jupiter Ascending", ale podobno rola rudego to taka campowa chałtura, że według teorii konspiracyjnej mają prowadzić dla niego anty-kampanię, tj. wyeksponować go akurat teraz, gdy zaczyna się głosowanie Akademików i tym samym wzmocnić szanse ich zawodnika: Coopera. W związku z tym bardzo niespodziewanie i bezsensownie zadebiutowali z filmem na Sundance. Tak więc o ile do niedawna modliłem się, by Cooper nie odebrał nagrody Keatonowi, tak teraz mam nadzieję, że ma na celowniku Redcarpeta. Wolę już koronację nowego hollywoodzkiego leading-mana.
08-02-2015, 02:03
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-02-2015, 02:06 przez Galadh.)
pomazaniec boga VHS-ów
Liczba postów: 2,089
Liczba wątków: 3
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast
08-02-2015, 05:18
Dużo pisze
Liczba postów: 641
Liczba wątków: 3
"Birdman" z DGA. Posprzątane. Jeśli dzisiaj jakimś cudem "Boyhood" wygra na BAFTA wszystko, co może, to będę jeszcze w stanie uwierzyć, że jakimś cudem dojdzie do trzeciego z rzędu splitu między filmem i reżyserem. Jeśli Keaton wygra dzisiaj BAFTA (co jest jeszcze mniej prawdopodobne, acz chciałbym bardzo), to nadal może zatryumfować na gali.
Najpewniej nie ma jednak co kombinować: "Birdman" zgarnie głowne trofeum oscarowe wraz z reżyserią, scenariuszem i zdjęciami. Gdyby tylko jeszcze ten Keaton...
08-02-2015, 10:34
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-02-2015, 10:35 przez Galadh.)
Miss Avatara 2012
Liczba postów: 1,149
Liczba wątków: 14
Bardzo się boję, że jednak "Boyhood" za reżyserię zgarnie. Jeśli uważacie inaczej, to chyba warto zainwestować u bukmachera, bo jak ostatnio patrzyłem kurs na "Boyhooda" to około 1.15, a na "Birdmana" za każdą postawioną złotówkę można wygrać 6 złotych.
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
08-02-2015, 10:46
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
(08-02-2015, 05:18)Motoduf napisał(a): Tymczasem wiadomo już, że Guardiansi dostaną Oscara za efekty:
http://fxrant.blogspot.com/2015/01/the-vfx-predictinator-87th-academy.html
Nie ma takiej opcji. Malpy zgarna...Chociaz nie takie juz c
uda gala oscarowa widziala.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
08-02-2015, 11:14
Stały bywalec
Liczba postów: 18,515
Liczba wątków: 148
WIELKI INTERESTELLAR z BAFTĄ za efekty specjalne. Widać, że głosują ogarnięte głowy. Brawo :)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
08-02-2015, 22:22
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Na pewno zasługuje na nagrody za efekty bardziej niż za zdjęcia ;)
08-02-2015, 22:28
Stały bywalec
Liczba postów: 18,515
Liczba wątków: 148
Za zdjęcia wygrywa Lubezki, i spoko.
Grand Budapest Hotel z bafta za scenariusz oryginalny, meh.. Dobrze, że nei Boyhood. Ale tak czy srak - Birdman winien wygrać :/
IDA Z BAFTĄ!
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
08-02-2015, 22:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-02-2015, 22:41 przez Pelivaron.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Ostatnia rzecza, za ktora Birdman powinien wygrywac jest scenariusz. ;) Grand Budapest ma fajny scenariusz, ale nie wiem co tam bylo jeszcze nominowane.
08-02-2015, 22:59
Stały bywalec
Liczba postów: 18,515
Liczba wątków: 148
Redmayne i Linklater wygrają BAFTY
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
08-02-2015, 23:06
Dużo pisze
Liczba postów: 641
Liczba wątków: 3
"Boyhood" wygrywa na gali BAFTA BP+BD, czyli "the plot thickens".
Ten sezon nagród to naprawdę jakiś obłęd. Najpierw "Boyhood" jest bardzo solidnym faworytem, a potem "Birdman" zgarnia 3 główne nagrody Gildii, bez których nikogo nie ominął jeszcze Oscar za film i powstają słuszne porównania do "The Social Network" i "The King's Speech". Teraz jednak "Boyhood" jakby to odrabia...
Dla ciekawych (...), historia zna może z 3 podobne przypadki. "Chicago" miało po swojej stronie Gildie, gdy "Pianista" zgarnął BP i BD na BAFTA, czego rezultatem był Oscar za film dla tego pierwszego i reżyseria dla drugiego. Poza tym "No Country" z podobnym zestawem od Gildii przegrało na BAFTA film z "Pokutą", ale i tak zgarnęło na Oscarach co mogło. Czasy "Apollo 13"/"Bravehearta" to w sumie inna półka, bo Gildie wtedy raczkowały.
Mogę sobie wyobrazić wszystkie opcje, tj. "Boyhood" zgarniający obie najważniejsze nagrody, "Birdman" z tym i tym lub trzeci raz pod rząd split. I w sumie do końca nie będzie wiadomo, jak to się skończy.
09-02-2015, 01:41
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-02-2015, 01:42 przez Galadh.)
Nowy
Liczba postów: 50
Liczba wątków: 0
Jeżeli 'Boyhood' zgarnie Oscara w jakiejkolwiek kategorii to chyba zamiast być jak dotąd wyrozumiałym obserwatorem wyników nieudanego moim zdaniem eksperymentu Linklatera, zmienię się w zaciekłego krytyka tego bezkształtnego tworu.
Tak szczerze to ani 'Birdman', ani tym bardziej 'Boyhood' nie wystawiają jako główni faworyci do nagród najlepszej oceny tzw. szanownym gremiom.
Na szczęście nagrody sobie a życie sobie - pamiętacie milowy kamień w historii kina. "Obywatel Kane" sromotnie przerżnął z filmidłem "Zielona Dolina". Dobra, powiedzmy że w przypadku filmu Wellsa szło o politykę wielkich studiów i ciężkie pretensje Hearsta, ale to kretyńskie dziełko pobiło też "Sokoła Maltańskiego" Hustona. A kto dzisiaj jest w stanie wysiedzieć na "Zielonej Dolinie" - kocham stare kino, nie męczą mnie jego konwencje ale nawet dla mnie seans tego filmu to była droga przez mękę.
"Birdman" jest bardzo dobrze zagraną, lekko pretensjonalną komedią, ma na tyle dobrze napisane dialogi że ktoś tam do niego będzie wracał, ale "Boyhood"? Za parę lat to może będą to oglądali ludzie z filmówek, bo jak się skończy ten hype to nic tego filmu nie obroni - ani scenariusz pisany na kolanie, ani aktorstwo ani żadne tam formalne filmowe pierdoły. Sam pomysł kręcenia filmu zgodnie z naturalnym upływem czasu to za mało żeby właśnie z czasem wygrać.
I tak "wielki" "Interstellar" będzie oglądany, krytykowany, chwalony i memlany na wszelkie sposoby a najlepszy wg. BAFTA film 2014 roku będzie tylko przypiskiem w historii kina. Bo "ogarnięte głowy" poczuły że trzeba pokazać jakie to są wrażliwe, wysoce intelektualnie wyrobione i w ogóle "czują współczesną sztukę".
W tym roku były ciekwasze i lepsze filmy niż obydwaj glówni kandydaci do tytułów. Moim faworytem jest "Grand Budapest Hotel", ale cienko widzę jego szanse.
myś gryźli, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jan 2015.
09-02-2015, 12:57
|