11-04-2015, 13:54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-04-2015, 14:06 przez Albertino.)
|
Daredevil [Marvel/Netflix]
|
|
Obejrzałem pilota i nie grzeje, będę oglądał dalej, ale to było bardzo przeciętne (czasem nawet głupie) i bladuśne względem komiksowego originu Millera. Poza krewką w paru miejscach, to raczej bliżej temu dotychczasowym standardom stacji ABC niż Netflixa. Przyjmuję jednak do wiadomości, że może się rozkręcić.
Dwa odcinki zaliczone - pierwszy wporzo, ale nie robi aż takiego wrażenia jak, nie wiem, Agent Carter (ale to raczej zasługa samej Hayley), ale za to drugi ze wskazaniem na końcówkę i pijacką zabawę wiadomo kogo... geniusz. Cieszy mnie też nawiązanie do Avengers i burdelu w NY, mała rzecz, ale fajna.
11-04-2015, 14:43
Obejrzałem drugiego epa i jakiejś specjalnej tendencji zwyżkowej nie ma - nie jest to złe, ale ponad przyzwoitość podskakuje rzadko - wiochy niby nie ma, ale polotu też nie. Najgorzej jest jak gadają, aż chce się przewijać, taka sztampa :P
Końcówka trochę fajniejsza, na markowanym jednym ujęciu, ale to jest zrzyna z Oldboya, so... 11-04-2015, 15:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-04-2015, 15:37 przez Albertino.)
Niewazne, czym sie twórcy inspirowali, ważne że scenka działa.
Trzy odcinki za mną - dobry serial. Nie widze tutaj potencjału na nic wybitnego, ale ogląda się świetnie. W sumie dostaje póki co mniej wiecej tyle, ile oczekiwałem, z kilkoma drobnymi bonusami. Jeśli całość utrzyma ten poziom, będzie spoko.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 11-04-2015, 15:53
Jako iż z przyczyn technicznych jestem zmuszony przerwać maraton, to na razie luźne wrażenia po 6 odcinkach:
- Charlie Cox jako Matt Murdock/Daredevil to obsadowy strzał w dziesiątkę. Niestety nikt poza nim się za specjalnie nie wyróżnia. - Brutalność na plus, ale nieco absurdalnie wypada brak przekleństw. "I'll freakin kill you"- trochę żenada. - Sceny walk FTW! - Syndrom następnego odcinka jest obecny, ale czuć tutaj rozciągnięcie materiału. Te sześć epizodów spokojnie mogłoby się zmieścić w czterech czy nawet trzech. - Wątek główny fajny, ale poboczne nieco przynudzają. - Jakby nie patrzeć jest to taka mniej kiczowata wersja filmu z Affleckiem- czyli nie skok z "Batmana i Robina" do "Batman Początek", a raczej ze "Spider-Mana" Raimiego do pierwszego "Niesamowitego Spider-Mana" Webba. - Trochę średnio się to wpisuje do MCU. Tak, mrugną czasem, ale wyciąć te dwa, trzy zdania i spokojnie może to być kompletnie niezależna produkcja. Dla niektórych jest to pewnie plus, ale mnie np. trochę razi sprowadzenie inwazji kosmitów do "incydentu" który jest prawie że tematem tabu. - Z jednej strony podoba mi się ten przyziemny, realistyczny ton, ale z drugiej, nieco brakuje mi "komiksowego kiczu". Ile można tłuc typową dla każdego serialu ruską mafię? Chcę nieco bardziej przegiętych złoczyńców. Liczę że w dalszych odcinkach się to zmieni. - Kompletnie nie kupuję tej interpretacji Fiska. 11-04-2015, 20:21 (11-04-2015, 20:21)Grievous napisał(a): - Jakby nie patrzeć jest to taka mniej kiczowata wersja filmu z Affleckiem- czyli nie skok z "Batmana i Robina" do "Batman Początek", a raczej ze "Spider-Mana" Raimiego do pierwszego "Niesamowitego Spider-Mana" Webba. [/quote Cytat:- Trochę średnio się to wpisuje do MCU. Tak, mrugną czasem, ale wyciąć te dwa, trzy zdania i spokojnie może to być kompletnie niezależna produkcja. Dla niektórych jest to pewnie plus, ale mnie np. trochę razi sprowadzenie inwazji kosmitów do "incydentu" który jest prawie że tematem tabu. Dla mnie np jest to ogromny plus. Wolałbym żeby była to całkiem osobna produkcja, niezwiązana z MCU. MCU jest pełne kiczu, infantylności i mroczny Daredevil średnio wpisuje się w typowo komiksowego Iron-Mana, Hulka czy Thora. Aczkolwiek skoro już jest częścią tego MCU to dobrze, że nachalnie nie wpychają aluzji. Powiedzieli kilka razy, że akcja dzieje się w tym świecie i starczy. Cytat:- Kompletnie nie kupuję tej interpretacji Fiska.Why ? Jak na antagoniste z MCU to wypada rewelacyjnie. Zgodzę się z tym, że ogromnym minusem jest brak przekleństw. Raczej wypada to malo realistycznie "I'll freakin kill u" ;o Mogli by chociaż te z 2-3 fucki na odc. dać, co by dodać klimatu ;) Myśle, że te kolejne seriale Netflixa będą ciekawsze dla fanów MCU, bo zapowiada się klimat z Daredevila + supermoce rodem z MCU ;) Swoją drogą nie wyobrażam sb chyba filmowego spotkania Daredevila z np. Kapitanem Ameryką, Quicksilverem czy Hulkiem. Ale w zespole z Black Widow, Falconem czy Haweye (!) mogłoby już być ciekawiej ;)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
11-04-2015, 21:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-04-2015, 21:04 przez szopman.) (11-04-2015, 21:03)szopman napisał(a):Cytat:- Kompletnie nie kupuję tej interpretacji Fiska.Why ? Jak na antagoniste z MCU to wypada rewelacyjnie. Randki (WTF?), socially awkward i ideologiczne pierdololo o ratowaniu miasta. Może się sensownie rozkręci, ale jak na razie wolę szarżującego Micheala Clarka Duncana :) 11-04-2015, 21:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-04-2015, 21:16 przez Grievous.)
Obejrzalem kawalek pierwszego odcinka, nie wiem czy dzis go skoncze, bo pozno, ale kilka rzeczy, ktore tutaj ktos pisal:
- o co chodzi z przerysowanymi dzwiekami? Przeciez sa kompletnie normalne dzwieki z uderzeń. - mowienie "incydent" na bitwę z Avengers? A co z w tym dziwnego? Przeciez mowimy "11 września", a nie "Ten dzien, kiedy samoloty przypieprzyły w Dwie Wieże". Nie widze w tym niczego dziwnego. - nie wiem co za problem z ruska mafia, skoro podejrzewam, ze rosjanie i wlosi to najwieksze mafie w NYC i wtf Cytat:No i serial wygląda słabo, nawet nie w porównaniu do blockbusterów Marvela. Trochę jakbym oglądał fanowską produkcję.Serial wyglada jak dobry serial. Nie wiem o co cho Co do ratingu to najwyrazniej bedzie to jak z Hannibalem - krew i brutalnosc, ale bez cyckow i faków. 12-04-2015, 01:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-04-2015, 01:17 przez Gal Anonim.) (12-04-2015, 01:15)Crov napisał(a): - mowienie "incydent" na bitwę z Avengers? A co z w tym dziwnego? Przeciez mowimy "11 września", a nie "Ten dzien, kiedy samoloty przypieprzyły w Dwie Wieże". Nie widze w tym niczego dziwnego. Tyle że Foggy nie ma problemu z wymawianiem słowa "terrorysta" czy "Al-Qaeda", ale już kosmita, Chitauri czy Bitwa o NY to rzeczy o których w tym serialu się nie wspomina. Ja wiem że życie toczy się dalej itp. itd. ale mimo wszystko... TO BYLI PIERDOLENI KOSMICI. Cytat:nie wiem co za problem z ruska mafia, skoro podejrzewam, ze rosjanie i wlosi to najwieksze mafie w NYC Nie chodzi o to że "ruska mafia", a o to że przez dobre 6 odcinków, czyli prawie pół sezonu, tłucze się z tą ruską mafią. BTW, od 7 odcinka serial wkracza na nieco inne tory. Jak dla mnie ciekawa trajektoria ale niektórych pewnie nieco zrazi -------------------------------------------------------------------------- No i obejrzałem. Druga połowa serialu dosyć rozczarowuje. Niestety najciekawszy wątek okazał się tylko teaserem kolejnego sezonu, a finał był raczej niesatysfakcjonujący. W ogóle gdzieś uleciała duża część walorów produkcyjnych i ostatni odcinek oglądało się bardziej jak "Arrowa" niż to co zaprezentowano na początku sezonu. Do tego dochodzi okropny Kingpin- D'Onofrio może wizualnie się świetnie prezentuje, ale sposób w jaki odgrywa tę postać jest niezwykle irytujący, co i tak jest niczym w porównaniu z tym jak scenarzyści rozpisali cały jego wątek. Mimo wszystko, całościowo raczej pozytywnie odbieram ten serial. Świetny główny bohater, dużo pamiętnych scen akcji (przynajmniej w pierwszej połowie), spora doza brutalności- to i tak znacznie więcej niż zwykle dostaje się w serialach tego typu. 12-04-2015, 01:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-04-2015, 05:57 przez Grievous.) Cytat:Serial wyglada jak dobry serial. Nie wiem o co cho A dla mnie w większości kadrów czuć wyjątkową nawet jak na serial biedę. I nie podoba mi się kolorystyka. Lubię konsekwencję, a tu mrok jest rozświetlany raz zielenią, zaraz fioletem, pomarańczem i nagle noc jest niebieska. Jakby ktoś pomyślał, że braki budżetu da się ukryć pod efektownymi kolorkami. Wygląda to tandetnie. 12-04-2015, 08:02
Potwierdzam słowa patyczaka - brzydkie to. Na dodatek jeszcze ta telepiąca kamera z łapy, której nie trawię.
Edit: ep 4 - i pokazali nam więcej Fiska. Niestety jestem tą pipką rozczarowany; szczerze spodziewałem się po D'Onofrio czegoś więcej. 12-04-2015, 08:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-04-2015, 10:03 przez Albertino.) (12-04-2015, 01:55)Grievous napisał(a):Nie jestem pewien, ale czy jest pewne, że cały świat wie, co się dokladnie stalo? Nie wiedza czy to kosmici, demony, amerykański spisek, ludzie z Elbląga czy efekt globalnego ocieplenia, a podejrzewam, ze wszystkie te opcje w tamtym swiecie są uznawane za pradopodobne. Nie widze tez problemu z tym, ze nikt nie mowi o kosmitach - podejrzewam, ze w wiadomościach nie bylo dokladnie opisane, co sie wydarzylo. Ot, był atak, a superhero go powstrzymali. Nie ma powodu nawet by mowic o kosmitach, bo oni nie oglosili sie jak Zod w Man of Steel, a pojawili sie i zaczeli rozwalac miasto. Rownie dobrze mogli byc terrorystami z technologią Starka czy SHIELD. No i ostatnia rzecz: jakby u nas wyladowali kosmici, i tyle, to tez szybko wszystko wrociloby zapewne do normy. District 9 zreszta to dobrze pokazuje. Ot, są sobie obcy, ale życie toczy sie dalej. Trzeba zarobic na chleb.(12-04-2015, 01:15)Crov napisał(a): - mowienie "incydent" na bitwę z Avengers? A co z w tym dziwnego? Przeciez mowimy "11 września", a nie "Ten dzien, kiedy samoloty przypieprzyły w Dwie Wieże". Nie widze w tym niczego dziwnego. Abstrahujac juz od tego, ze nie o tym jest ten serial. Wiec trudno, zeby wazna jego czescia byly rozkminy o tym, ze kosmici zaatakowali. Dlatego nie widze niczego dziwnego w uzywaniu skrotu do opisania tej akcji zamiast "Hej, ten dzien, w ktorym zaatakowali nas obcy kierowani przez złego brata Thora, Lokiego?" :) (12-04-2015, 08:02)patyczak napisał(a):Wyglada jak sredniobudżetowy serial. Nie wyglada super, ale nie wyglada źle moim zdaniem. O kolorystyce wypowiem sie jeszcze potem, bo dopiero drugi odcinek ogladam, ale poki co jest spojna. Nocne kolory w nocy, a dzienne w dzien. Nie wiem dlaczego dziwi Cie np. pomarańcz i niebieski w nocy skoro są to typowo nocne kolory, bo jak pewnie wiesz to kolory lamp i księżyca (albo filmowy odpowiednik nocnego koloru ksiezyca :)). Rozne kolory przeciez zaleza od lokacji, a nie od pory dnia czy wyboru tworcow. Tj. oczywiscie, tworcy wybieraja lokacje, ale np. puby czesto maja kolory zielone i czerwone na przyklad (czy to w srodku, czy na zewnatrz). Nie widze w tym nic dziwnego.Cytat:Serial wyglada jak dobry serial. Nie wiem o co cho Ale zgadzam sie, ze poki co serial nie wyglada powalajaco. Mimo to nie bylbym dla niego surowy w tej kwestii, bo to jednak serial. Kadry są zwyczajne (a czasem naprawde fajne, jak np. zakrwawiony DD podnoszacy sie z kaluzy, ktory byl juz w zwiastunie), ale sa porzadne. Nie wiem, o co chodzi Albertino z ta telepiaca sie kamera. Kamera plywa czasem, ale na pewno sie nie telepie. To nie Zack Snajder MenofStil. Zwlaszcza, ze w scenach walki kamera radzi sobie bardzo dobrze i elegenacko pokazuje bojki. 12-04-2015, 12:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-04-2015, 12:51 przez Gal Anonim.)
W 4. odcinku jest zabawne nawiązanie do uniwersum, kiedy asystent Fiska rzuca tekst o nieporadności ruskich w kwestii dorwania Daredevila: "Rozumiem, gdyby miał żelazną zbroję, albo magiczny młotek, ale to tylko koleś w masce". :D
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 12-04-2015, 12:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-04-2015, 12:53 przez nawrocki.) (12-04-2015, 12:46)Crov napisał(a): Nie jestem pewien, ale czy jest pewne, że cały świat wie, co się dokladnie stalo? Tak btw to jeśli się nie mylę to akcja Daredevila toczy się po Age of Ultron. Tak tylko pisze, bo mi też brak wzmianek o ataku kosmitów zupełnie nie przeszkadza. Jestem już po całości i podobało mi się. Nie jest to nic wielkiego, ale scenariusz jest niezły i porządnie zagrany. Jeśli ktoś po czterech odcinkach dalej kręci nosem, to radzę rzucić to w cholerę, bo podejrzewam, że nie spodoba się wam kierunek jaki obrali twórcy w późniejszych odcinkach. 12-04-2015, 14:20
Po dwóch odcinkach:
ŁAAAA. O takiego Daredevila walczyłem :) Prawda, brakuje fucków troche, bo cycki akurat nie sa potrzebne. Niemniej kurde jest brutalnie wystarczająco - swietnie oddano bezkompromisowość Daredevila. Nie pieprzy sie z przeciwnikami jak Batman - w ogole dobrze poki co oddane jest to, ze to taki ciekawszy Batman (takie bylo moje zdanie o tej postaci juz od przeczytania Daredevil v2 pisanego przez Bendisa). Jezeli chodzi cenzure to jest to poziom THE SHIELD - tylko tam bylo chyba troche wiecej shitów i goddamnów. Widze, ze Netflix spokojnie moze zrobic na spolke z Marvelem serial o Punisherze w serialowej fazie drugiej. Co do sceny na koncu drugiego odcinka. Czytajac tutaj, ze zrzynka z "Oldboya" myslalem, ze Daredevil rozwala typów młotkiem. Ale najwyrazniej "zrzynka" oznacza "gość walczy z typami w korytarzu, a wszystko jest w niby-jednym ujęciu". Jak dla mnie bardzo dobra "zrzynka", zwlaszcza, ze ma w sobie Daredevila. ;) Juz nie bede opisywal reakcji po kazdym odcinku, tylko wypowiem sie po calym sezonie, ale poki co jestem mega zajarany. Mam nadzieje, ze Feige szybko przeleje mi hajs za podjarkę serialem :) 12-04-2015, 19:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-04-2015, 20:00 przez Gal Anonim.)
No to najlepsze już za tobą. Później jest nieco słabiej, a przy finale wręcz kiepsko.
A Feige sam się wypowiadał że, poza "Agent Carter", z serialami ma raczej mało wspólnego i tutaj raczej Jeph Loeb działa, więc o wypłatę do tego pana się kieruj :) 12-04-2015, 20:00 Cytat:Nocne kolory w nocy, a dzienne w dzien. Nie wiem dlaczego dziwi Cie np. pomarańcz i niebieski w nocy skoro są to typowo nocne kolory, bo jak pewnie wiesz to kolory lamp i księżyca (albo filmowy odpowiednik nocnego koloru ksiezyca :)). Rozne kolory przeciez zaleza od lokacji, a nie od pory dnia czy wyboru tworcow. Chodzi mi o to, że tutaj każda scena posiada inną kolorystykę, jakby nikt nie miał na to pomysłu. Ok, niebieski i pomarańczowy to typowe kolory, ale obok widzę scenę w zieleni, a zaraz opartą na fioletach. Kompletne pomieszanie i chaos. Seriale, które wyglądają dobrze, wyglądają tak między innymi dlatego, że ich strona wizualna jest spójna i konsekwentna. Owszem, w rzeczywistości różne lokacje mają różną kolorystykę, ale zawsze mi się wydawało, że filmy (no i seriale) muszą tą rzeczywistość idealizować, na co składa się właśnie ujednolicona kolorystyka. Ale walić to, bo jestem po czwartym odcinku i naprawdę się wciągnąłem. Widzę mnóstwo wad, ale bardzo dobrze się to ogląda. Cytat:Nie pieprzy sie z przeciwnikami jak Batman Jestem fanbojem Batmanów Nolana, ale to najbardziej podoba mi się w Daredevilu :D 12-04-2015, 21:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-04-2015, 21:15 przez patyczak.)
Dziewiąty odcinek zaliczony - takiej ilości juchy nie widziałem od dawna, starcie z wiadomo kim chyba jest najbardziej krwawe ze wszystkiego, co Marvel wypuścił. Nie jest to oszałamiający serial, znacznie lepiej bawiłem się na Agent Carter, ale DD wciąga. Bardzo. Idę dalej oglądać :)
Cytat:myslalem, ze Daredevil rozwala typów młotkiemGołe pięści + to, co znajdzie pod ręką i czym ciska w przeciwników, potem dostaje patyczki (i walczy jak Nightwing z DC). A czarna maska i taki strój to spoko stylówa, taką może zrobić kolo który ciuła grosze i chce obić komuś mordę. 12-04-2015, 21:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-04-2015, 21:41 przez raven.second.) |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |

Spoiler




