Krótka piłka, czyli mini-recenzje
(03-08-2015, 13:35)wujo444 napisał(a): A czemu nie w dziale serialowym? :)

Mnie do perfekcji trochę zabrakło: Na początku trochę krótko potraktowano relacje z młodym, a to ważny wątek później; również chętnie dowiedziałbym się co było źródłem jej gniewu. No i jeśli tam była przemiana, to chyba mrugnąłem :)

Jarod, nie miałeś czegos napisać o Tremę?

Nie sądziłem, że ktoś to oglądał i ma cokolwiek do powiedzenia, tak bym temat założył :)


Dla mnie Olive była od początku odpychająca, zimna, apodyktyczna - czekałem na jakieś przełamanie tej postaci (co sugerowały recenzje i opis książki), ale tego się nie doczekałem, bo aż do samego końca jest niezmienna. Może raz czy dwa jakby przejrzała na oczy (odcinek 3: kłótnia z synem, choroba męża), jednak wciąż pozostaje nieznośną babą (ja takich typów kobiet nie cierpię, to pewnie pogłębia moją niechęć). Najbardziej szkoda mi właśnie jej męża - chłop był zagubiony, a Jenkins zagrał każdą scenę z niebotycznym zaangażowaniem. Zresztą, jakim cudem Frances nie dostała Złotego Globu??? Jej rola jest chyba najlepszą w jej karierze.
loading podpis...

Odpowiedz
Blackbeard, the Pirate (1952) - Ale nudny film. Wciśnięty niepotrzebnie watek miłosny, bezpłciowy genericowy protagonista przystojniaczek. Nie wspominam o rażącej niezgodności historycznej. Z dwie akcje na statku całkiem fajne i tytułowy bohater wybija nieco nad poziom, ale ze starych pirackich filmów lepiej oglądało mi się "Black Swan" i "Kapitan Blood"

Odpowiedz
(03-08-2015, 14:01)Martinipl napisał(a): Nie sądziłem, że ktoś to oglądał i ma cokolwiek do powiedzenia, tak bym temat założył :)


Seriale mają swój odpowiednik Krótkiej piłki: http://forumkmf.pl/Thread-Epizod-butelkowy-czyli-kr%C3%B3tko-o-serialach--2819, gdzie zresztą prosiłbym wydzielić posty o Olive Kitteridge.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Jaś i Małgosia (1983) reż. Tim Burton - Ale schizowy film, w rolach głównych Azjaci (czemu? film nie zawiera jakiegoś azjatyckiego settingu), czarownica i macocha to ewidentnie facet, trochę zapychaczy, kilka WTF-ów, spokojna fortepianowa muzyka i chyba jest tu najwięcej stylu Burtona, który objawia się w każdym aspekcie produkcji. W sumie... mogę polecić.

Odpowiedz
Extinction (2015)

Kameralny dramat z elementami horroru o wirusie zmieniającym ludzi w potwory, rozegrany w znacznej części na barkach trójki aktorów (Matthew Fox, Jeffrey Donovan i mała Quinn McColgan). Zamiary przerosły twórców, w pewnym momencie mnożą się tutaj naciągane sytuacje, zastrzeżenia można już mieć do punktu wyjścia fabuły, ale nawet pomimo paru przestojów oglądało się to całkiem nieźle. Pozostaje jednak wrażenie niewykorzystanej szansy, stąd tylko 5/10.

Odpowiedz
Elizabeth: Złoty wiek - drętwe i nudne, a na dodatek skupiające się mniej na polityce, a bardziej na mało ciekawych rozterkach królowej. Wojna pokazana skrótowo bez jakiejkolwiek dobrej sceny, a miałem nadzieję, że to chociaż uratuje ten serial. Poza tym denerwujące było mało subtelne uroszczenia zestawiające protestantyzm jako ostoi wolności sumienia na tle wręcz barbarzyńskiego i totalitarnego katolicyzmu. 5/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Trick (reż. Jan Hryniak) - dobrze się to oglądało więc nie rozumiem dlaczego o filmie nie było głośniej (ja przynajmniej nic nie słyszałem, wczoraj przypadkiem trafiłem na to na YT), dobre aktorstwo, fajnie i  realistycznie pokazany polski kryminał. Ogólnie nie ma się do czego przyczepić bo muzyka też bardzo dobra. Niezła rozrywka więc 7*/10.
I'm smart and I want respect!

Odpowiedz
Glory (1989, reż Edward Zwick)

Kontrowersyjny temat, zwłaszcza na tamte lata, niewolnictwa i werbowania czarnych do armii Unii. Zwick świetnie poprowadził fabułę, a rozmach filmu powala. I choć końcowa walka trąci starością (dźwięk i wybuchy odstają jakościowo od obrazu i muzyki) to film jest wspaniały niemal pod każdym względem, z dużym naciskiem na rolę Matthew Brodericka. W zasadzie to pierwsza walka 54 regimentu w lesie jest ciekawsza niż szturm na fort. Chwała także dla Hornera, oj od początku miał niebanalny styl.

9/10
loading podpis...

Odpowiedz
Powiększenie - materiał bardziej pasuje na etiudę niż na dłuższy metraż. Sporo tu zapychaczy i artystycznych fiku-miku, momentami ładne zdjęcia i nawet ciekawe zakończenie. Ale tego typu filmy to chyba nie dla mnie.   

Odpowiedz
Aloha - po kiepskim "We Bought a Zoo" Crowe wraca do niezłej formy. Niby nie jest to nic więcej niż romansidło z trochę karkołomnym wątkiem kosmicznym (w końcówce popłynęli z nim zupełnie), ale ja oglądałem z ciągłym uśmiechem na twarzy - fajnie to nakręcone, świetnie dialogi, jeszcze lepsze milczące rozmowy :), hawajski, lajtowy klimat, poza tym ogląda się to dla obsady: Cooper jest Cooperem i jest fajny, a McAdams i Stone są tak słodkie jak się tylko da. Nic wielkiego, ale bardzo przyjemny film - ode mnie 7/10.

Odpowiedz
Do powrotu do formy IMO dużo brakuje, ale rzeczywiście bardzo sympatyczna jednorazówka, nawet mimo tego że Crowe jedzie na autopilocie konkretnie. U mnie 6/10 ale w sumie nieźle się bawiłem, no ale na filmach z Emmą zawsze się dobrze bawię (chyba że Allen je kręci). Taaaaaki słodziak.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Dlatego napisałem, że do "niezłej" formy, a nie formy właściwej :p

A to widziałeś nowego Allena ze Stone?

Odpowiedz
simek napisał(a):a McAdams i Stone są tak słodkie jak się tylko da
Ok, oglądam.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Cytat:A to widziałeś nowego Allena ze Stone?


Widziałem, gdyby nie to że zapłaciłem za kino to bym przerwał oglądanie gdzieś w połowie... Totalny reżyserski autopilot (nawet współczesny Burton takiej maniany nie odstawia), Phoenix gra jakby miał wywalone na cały projekt, właściwie tylko Stone ma kilka momentów, lepiej przynajmniej wypadła niż w tym gniocie z Firthem gdzie zaliczyła chyba najgorszą rolę w swojej karierze ever (chociaż to raczej wina tego że Allen jej postać prowadził jakby to była postać współczesna). Jeden całkiem spoko pomysł w końcówce jest, przyznaję ale i tak oceniam na jakieś 3, a mówię to jako wielki fan filmów z gatunku "łażą i gadają" (chociaż również jako antyfan Allena który nawet za jego starszymi klasykami nie przepada szczególnie).
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
....i obejrzane. Pełna zgoda z opiniami wyżej, po finale True Detective Aloha jest skutecznym lekarstwem na chandrę. Dla mnie nawet 8/10, dobry feel good movie do oglądania z bananem na twarzy. Tylko ten wątek kosmiczny robi się dość durny.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Wenus w futrze - teatr dwóch aktorów (sic!) od Polańskiego. Trochę smieszny, trochę dramatyczny, reinterpretujący materiał wyjściowy (i zbijający się z doszukiwania drugiego dna)  z kolei początkowy ruch kamery przypomina "9. Wrota".   

Alpy - grecki dramat rodem z polskiej szkoły niedorobionego snuja:
 [Obrazek: 4-20150701175828.gif]

Odpowiedz
Mnie też zawiódł ten film, zwyczajny snuj, zmarnowany potencjał na ciekawy, społeczny dramat. Szkoda, po wstrząsającym "Kle" oczekiwałem o wiele więcej. A tu tylko chodzą, tańczą, po scenie z udawanym seksem chciałem już to wyłączyć w cholerę. Oby "Homar" z Colinem Farrellem był lepszy.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
Big Bad Wolves - między tytułem tego filmu a powiedzeniem "trafić kulą w płot" jest znak równości. Jak to zwykle bywa punkt wyjścia jest wielce obiecujący, no ale co z tego, skoro twórcy sabotują swój własny film i niemal z marszu wyjawiają, że owszem, główny podejrzany w sprawie (którego policja nawet nie potrafi obserwować i śledzić, wtedy z łatwością złapali by go na, hmmm niech się zastanowię... porzucaniu bezgłowego ciała w lesie?!) w istocie jest mordercą-pedofilem, przez co późniejszy myk z porwaniem go i torturami nie ma za grosz dramaturgii, o masie nudy nie wspominając. Są jeszcze żenujące próby wplecenia w tę historię humoru i desperacki końcowy twist, zwieńczony ostatnim ujęciem, którego nie byłoby, gdyby policjanci w tym filmie nie byli debilami. 3/10, choć w sumie nie wiem za co aż tyle.

Odpowiedz
(11-01-2015, 00:28)Hitch napisał(a): Open Windows

Ależ poryty film. Ktoś chciał chyba nakręcić nową generację found footage, a wyszedł Frodo manipulowany przez uber hakera, który wcześniej zabił innego uber hakera, żeby móc manipulować Frodem, po to żeby ten w jego imieniu stalkował Sashę Grey, po to żeby doprowadzić do sytuacji, w której Sasha Grey zostanie doceniona przez fanów, a on (uber haker) z nią spędzi trochę czasu w swojej tajnej fortecy.
Hitch zapomniał o finałowym twiście, który debilizm całej intrygi podnosi do sześcianu, a tym samym wszystkie wydarzenia jeszcze bardziej proszę się o podsumowanie słowami who gives a fuck?. Na papierze pomysł na formę był może i ciekawy, ale strasznie to pretensjonalne i po prostu irytujące, do tego głęboki jak kropla oliwy na rozgrzanej patelni komentarz na (cyber)rzeczywistość.

Prawy przycisk myszy -> usuń.

Odpowiedz
Nie zapomniałem. Po prostu nie chciałem wracać do tych traumatycznych wspomnień, bo jeszcze bym się przypadkiem powiesił :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,054 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,800 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,211 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,447 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,744 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,361 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,956 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,182 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości