7 / 10
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
15-01-2016, 20:43
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje
|
|
Pogorzelisko - zdecydowanie przereklamowany film. Raz, że bohaterami niespecjalnie się przejąłem. Dwa, że wszelkie rewelacje reżyser odkrywa gdzieś obok nich (najczęściej widz dowiaduje się lub domyśla się pierwszy, a dopiero potem oni), co totalnie niszczy emocje. Trzy, potem niepotrzebnie dopowiada lub powtarza (a na samym końcu wręcz serwuje wszystko łopatą) to, co już wiemy. W dodatku reakcje bohaterów na te wszystkie newsy są dość nijakie - chłopak w ogóle przez cały film chodzi z miną pokerzysty. I nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że gdyby nie mozaikowa, niekiedy mocno wkurzająca konstrukcja, byłaby to prosta i dość tandetna historyjka. Nie pomogło też umieszczenie tego w regionie, na którego polityczno-religijne zawieruchy mam od lat wyjebane na maksa. Jedyne, co tu jest mega, to rola matki, początkowe spojrzenie dzieciaka i scena z autobusem. Jako całość nie zbliża się to jednak ani do Prisoners, ani tym bardziej do Sicario - nie to napięcie, nie te emocje, nie ten klimat dziwko.
7 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 15-01-2016, 20:43
Amistad - najlepszy film o niewolnictwie czarnych, jaki kiedykolwiek nakręcono. Im jestem starszy, tym bardziej doceniam poważnego Spielberga. Nie wiem, czy dałoby się to zrobić lepiej. Patos nie przeszkadzał mi ani trochę (zresztą nie było go wcale dużo). Sceny przewozu niewolników na statku - niesamowicie mocne. Spielberg jednym ujęciem niszczy oscarowego gniota "12 Years a Slave". Podobała mi się rzetelność, z jaką ekipa podeszła do materiału. Wyrok uniewinniający murzyńską załogę w sprawie United States v. The Amistad wydało 9-osobwe gremium SCOTUS-a, składające się w tamtym czasie z 7 potężnych właścicieli niewolników. 8 sędziów głosowało za wyzwoleniem czarnych, 1 był przeciw. W filmie bardzo wyraźnie ten fakt podkreślono.
9+/10 19-01-2016, 00:50
A Haunted House
No nie wierzę. Całkowicie parodystyczny film z 2013 roku, w dodatku ze scenariuszem i główną rolą Marlona Wayansa, jest ŚMIESZNY. Co prawda nie jest to poziom klasyki gatunku, ale kurde, to nie było żałosne. Naprawdę fajnie i celnie wyśmiany "Paranormal Activity". Jest trochę standardowego murzyńskiego humoru, który chyba tylko czarni czają, ale nie ma tego za dużo. Szczerze to więcej jest nabijania się z czarnych (nagranie z urodzin rozwala :)), i gdyby za film nie odpowiadali murzyni to byłaby ostra sraczka o rasizm :) Warto olać zwiastun, do którego trafiły chyba najgorsze kawałki filmu. Ja zostałem totalnie zaskoczony, bo nie wiedziałem, że coś takiego w ogóle istnieje. Z początku też byłem bardzo sceptycznie nastawiony, ale im dalej w las tym lepiej. Nie sądziłem, że w drugiej dekadzie XXI wieku zobaczę parodię, przy której nie będę chciał sobie wsadzić strzelby do ust. A niech będzie, 7/10. Chętnie zobaczę sequel (!)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 22-01-2016, 10:23
Jako, że nagrody Goya tuż tuż, to obejrzałem już kilka filmów z tegorocznych nominowanych ;)
El Desconocido - film przeciętny, raczej niczego odkrywczego w nim nie znajdziemy. W dużym skrócie: bogaty gość jedzie z dziećmi i dzwoni do niego tytułowy nieznajomy, mówi mu, że w aucie jest bomba, która wybuchnie odrazu kiedy ktoś wstanie ze swojego miejsca. Jeśli nie chce zginąć, na koncie szantażysty musi się znaleźć dość pokaźna suma euro ; ) Fabularnie bez szału, ale za to rewelacyjnie zagrany film. Lusi Tosar naprawde gra zaj*biście przekonująco, bardzo zasłużona nominacja dla najlepszego aktora. Fajnie też zagrała Elvira Mínguez. Na + muzyka przy końcówce. 6/10. PS OBczajcie sobie aktorkę Goya Toledo - druga Żmuda-Trzebiatowska ;O Negociador - przyjemna komedia na niedzielny wieczór, sympatyczna rola Ramóna Barea. Na ogromny + występ Carlosa Areces. Gość jest świetny :D Minusem filmu jest niestety to, że raczej dla osób spoza Hiszpanii cały background będący podstawą negocjacji jest troche niezrozumiały. Ja dopiero na wikipedii wyczytałem o co mniej więcej chodzi a i tak nie do końca wszystko to jest dla mnie jasne. 6/10 Cordelias - krótki metraż. Całkiem zabawna komedia o dziewczynach w zakładzie karnym dla kobiet, które mają wystąpić w przedstawieniu teatralnym. Taki rodzaj zajęc dodatkowych w pudle :) Całość utrzymana w stylu "Chłopaki z baraków" troche ;) Także 6/10. A cambio de nada - Ten póki co chyba mi się najbardziej podoba. Młodzi debiutujący aktorzy grają dość fajnie. Historia trudnego nastolatka, który ucieka z chaty bo ma dość toksycznej atmosfery. Dużo zabawnych i sympatycznych scen, głównych bohaterów ciężko nie polubić ; ) Bohater filmu przypomina mi trochę Cooka ze "Skinsów". 7/10. Póki co, kibicuje temu filmowi ; ) Truman - komedia z Ricardo Darinem i Javierem Camarą. Temat mało odkrywczy. Jeden z przyjaciół umiera, nie chce się już leczyć, woli odejść na swoich zasadach. Jego przyjaciel przylatuje z Kanady i próbuje go przekonać do leczenia. Film dość sympatyczny, fajna obsada, ale żadnej rewelacji. Takie 7/10 "na szelkach" ;) Powoli też obczajam oscarowe filmy. W tym tyg. obejrzałem "Marsjanina" i taki wg mnie bez szału film. Na + ujęcia na Marsie i Matt Damon. Tak jak z reguły nie trawie go w filmach, tak tutaj naprawde uważam, że zagrał spoko. 6/10
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
22-01-2016, 17:24
Irrational Man (2015)
Mam wrażenie, że Allen przestał tworzyć bohaterów z krwi i kości, że zwyciężył w nim narcyzm. Nie mogłem powstrzymać się od skojarzenia, że Phoenix jest jego alter ego. Niezbyt atrakcyjny, trochę zapuszczony fizycznie intelektualista o którym rozmawiają wszystkie kobiety, prawie wszystkie marzą o konwersacji z nim, za to wszystkie mniej lub bardziej świadomie marzą o pójściu z nim do łóżka. Każdy dialog w tym filmie jest o tym facecie. Mam wrażenie, że lepszym wyborem obsadowym byłby Colin Firth, nawet jeśli między nim a Emmą nie ma żądnej chemii. Może jego brytyjskość pozwoliłaby łatwiej uwierzyć w mityczną aurę. Wątek kryminalny średnio zajmujący, przynosi jedną z najlepszych scen filmu (park), ale też najbardziej banalne, proste błędy Phoenixa. Przypadkowość w zawiązaniu właściwej akcji jest ciekawym pomysłem, ale została rozegrana strasznie sztucznie. 5/10 23-01-2016, 11:04
Przecież w co drugim jego filmie, albo nawet częściej, główny bohater to porte-parole Allena, nie inaczej jest w Irrational Man. Ja nie miałem problemu z popularnością Phoenixa - przecież on jest przystojny, tylko trochę zapuszczony, no i ma historie bawidamka, wiec strasze kobiety lecą na to, a Emma Stone leci na niego, bo jest profesorem, fajnie gada i jest smutny - jak dla mnie pełen realizm, dużo brzydsi i starsi profesorowie w realu zaliczali śliczne studentki ;D
23-01-2016, 12:31
Spokojnie Simek, Filmweb podpowiada, że widziałem 20 filmów Allena :) Jasne, że w każdym (moim ulubionym zamiennikiem jest chyba Owen Wilson), ale przy Allenie z lat 70-tych/80-tych wierzyłem w jego postać, wiedziałem co w nim widzą, inteligentnego, błyskotliwego, obdarzonego ciętą ripostą intelektualistę. Postać Phoenixa nie potrafiła mnie przekonać w ten sposób.
23-01-2016, 14:51
Jumanji (1995)
Czas nie był zbyt łaskawy dla CGI z tego filmu. Po latach potwornie rażą niedostatki w oświetleniu i odwzorowaniu futra. Patrząc na brak ważniejszych nominacji dla w końcu dość przełomowej próby wykreowania realnych zwierząt zastanawiam się jak odbierano te efekty w momencie premiery. Każda praktyczna próba wygrywa tutaj w cuglach, najzabawniej widać to po lwie który dramatycznie zmienia jakość wykonania pomiędzy ujęciami. Podobało mi się jak zgrabnie połączono tutaj film familijny z pewną domieszką grozy w klimacie fantasy, podobało mi się ciepło bijące od morału. Johnston to solidny rzemieślnik, który miał chyba średnie szczęście do scenariuszy większości swoich superprodukcji. Jeszcze lepszy jest Williams, idealnie balansując między bohaterem jakiego oczekują najmłodsi widzowie a sugerowaniem tym nieco starszym, że jego Allan jednak nie wrócił zbyt normalny z 26-letniej, egzotycznej wycieczki. 7/10 24-01-2016, 13:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-01-2016, 13:09 przez Szaman.)
Solace - mocno słaby film o seryjnym mordercy, którego gra Colin Farrell, i genialnym jasnowidzu po przeciwnej stronie barykady, w którego wciela się Anthony Hopkins. Bardzo pretensjonalne, wymuszone i kompletnie nieinteresująco opowiedziane kino, dlatego daję 3/10 - trzy oczka za Abbie Cornish. Laska super prezentuje się z bronią.
24-01-2016, 14:08
Załączyłem sobie wczoraj Knight of Cups i odpadłem po jakichś 30 minutach. O ile bardzo lubię gdy reżyser w konkretnej fabule odlatuje sobie na parę minut w nastrojowe klimaty nie posuwające fabuły na przód, tak nienawidzę samych dziwnych scen i domyślania się o czym jest film, w tym wypadku nie mam zielonego pojęcia o czym to było, nie potrafię opisać co zobaczyłem, nawet nie udało mi się zmusić do zaczekania na pojawienie się Portman i Blanchett. Bez oceny.
Terrence - proszę, nakręć jeszcze kiedyś jakiś film, który ma scenariusz, ok? I daj już spokój Lubezkiemu, bo tylko marnujesz jego czas, a pożytku z tego żadnego, tutaj zdjęcia to jakieś marne popłuczyny po Tree of Life. 26-01-2016, 15:20
Ale to samo było z To the Wonder. Popłuczyny po Drzewie życia (sam film marność nad marnościami:))
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
26-01-2016, 15:44
No raczej nie. W końcu w latach dziewięćdziesiątych stworzył najlepszy film wojenny w historii :)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
26-01-2016, 17:06
The Thin Red Line wybitnym filmem jest.
A z innej beczki: Focus - Will Smith i Margot Robbie oszukują i kradną, ale tylko bogaczy, więc jest OK. W sumie nie byłem jakoś super nastawiony o okazał się to być całkiem przyjemny film. Na Margot Robbie miło zawsze popatrzeć, Will Smith też w porządku, fabuła z czasem wciągająca, choć dość przewidywalna. Nie jest to komedia, do śmiania się, ale film nastawia pozytywnie. Co prawda film na raz, ale nie żałuję seansu. 7/10 28-01-2016, 01:52
Jeruzalem (2015) to totalne zaskoczenie. Mam słabość do filmów w konwencji found footage, bo zwykle są to po prostu denne, nudne, nieciekawe, półamatorskie kupy, ale czasem trafiają się prawdziwe perełki i Jeruzalem to właśnie coś takiego. Nie spodziewałem się, że dostanę aż tak genialny filmik, serio, myślałem, że to będzie kolejny zmarnowany potencjał... jak bardzo się myliłem! Dziewczyna dostaje od ojca coś w rodzaju google glass, więc korzysta jak tylko może - trzepie fotki, gra, siedzi na fejsbuku, nagrywa filmiki i w ten sposób widzimy cały film. Tak, z oczu głównej bohaterki, praktycznie cały film to fpp. Masakra normalnie, psiapsiółki jadą do Izraela, jest fajnie, poznają miłych ludzi a tu jeb, jakiś zamach terrorystyczny, żydowskie wojsko na ulicach, syreny wyją, jakieś piekielne wrzaski i krzyki w tle, na niebie śmigłowce i myśliwce, totalny rozpierdol. Czy straszne? Nie. Czy wkurza? Nie. Czy wciąga? Jak cholera. Czy jest klimacik, który tak bardzo cenię w horrorach? O tak!
28-01-2016, 15:10
The Walk - im bliżej końca tym lepiej ale po drodze aż roi się od kiepskich gagów i BEZNADZIEJNEGO Levitta, który wpakował w siebie chyba tonę botoksu. Tytułowy spacer jest emocjonujący, ale zemeckisowskie ujęcia obdzierają ten film z realizmu i magii. Dokument z 2009 o wiele lepszy.
6/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
29-01-2016, 00:12
Freaks of Nature (aka The Kitchen Sink, według filmwebu, nie wiedzieć czemu) brzmi tak absurdalnie, tak niedorzecznie, że po prostu musiałem to obejrzeć. "Miasteczko zamieszkałe przez ludzi, wampiry i zombie staje do walki z inwazją obcych" to kicz jakich mało, ale... to fajna sprawa.
Przeklinają, bluzgają, wyzywają się, krew się leje, flaki i odcięte kończyny są obecne, aczkolwiek nie jest to jakiś szczególnie makabryczny poziom, ot, norma jak na taką komedyjkę (bo i śmiechu jest tu całkiem sporo wbrew pozorom, a scena, z której pochodzi poniższy screen jest chyba najlepsza w całym filmie). Problem mam tylko z głównym bohaterem - totalnie bezpłciowy, spłynął po mnie i w ogóle miałem go głęboko poniżej pleców, jego znajomi są nieskończenie lepsi pod każdym względem, od zwyczajnego talentu aktorskiego, poprzez masakryczną przemianę z licealnego stereotypu, aż po motywacje dotyczącą działania... szału więc nie ma, ale obejrzeć można, nie będzie to stracony czas. 29-01-2016, 12:44
Dope - bardzo spoko filmik. Owszem, trochę w tej całej zabawie gubi się nieco morał, ale generalnie bawiłem się w dechę i bez problemu łyknąłem każde, nawet najbardziej wątpliwe zabiegi twórcze (ten nieszczęsny narrator). Za X lat to będzie kultowa pozycja obecnych nastolatków.
8 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 30-01-2016, 01:47
The Danish Girl - nasłuchałem się sporo o zbyt egzaltowanej i narcystycznej roli Eddie'go Redmayne' a w tym filmie, a po obejrzeniu muszę przyznać, że on naprawdę sprawdził się w tej roli, jest przekonujący, tam gdzie trzeba mu współczujemy, gdzie trzeba bawi i kibicujemy jego bohaterowi/bohaterce. Kawał dobrej roboty wykonała również Alicia Vikander jako żona Redmayne'a, nie zdziwiłbym się jakby otrzymała za nią Oscara (ale to jest jawnie pierwszy plan, nie drugi!!!). 7/10
30-01-2016, 16:14 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach | Mierzwiak | 1,244 | 242,947 |
14-04-2026, 18:15 Ostatni post: shamar |
|
| Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach | Craven | 91 | 23,785 |
07-08-2025, 14:13 Ostatni post: shamar |
|
| Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz | military | 77 | 28,193 |
04-03-2017, 00:43 Ostatni post: Juby |
|
| Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków | wika | 3 | 4,444 |
02-12-2013, 19:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Prawdziwy film, czyli istota kina | Bodzio | 22 | 8,743 |
07-08-2011, 20:23 Ostatni post: MauZ |
|
| Starocie filmowe, czyli trochę klasyki | Eorath | 44 | 17,344 |
20-12-2010, 19:03 Ostatni post: szopman |
|
| Krótka piłka, czyli mini-recenzje | military | 6,447 | 721,643 |
11-04-2009, 16:35 Ostatni post: Negrin |
|
| Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) | Mental | 167 | 31,152 |
26-03-2008, 09:55 Ostatni post: D'mooN |
|
| [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje | 0 | 324 |
Mniej niż 1 minutę temu Ostatni post: |
||
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 2 gości |